Śmieciowe prawo

15 mar 2026

Prawo mamy albo pełne luk, albo się do niego nie stosujemy. W PRL-u prawo było represyjne, ale w systemie prawnym funkcjonowały przepisy jeszcze z czasów II RP, na przykład Prawo o stowarzyszeniach, Kodeks cywilny i Kodeks handlowy. Te akty prawne albo reinterpretowano zgodnie z innymi aktami wyższego rzędu, albo pozostawały częściowo martwe.

Kreatywne podejście do aktów prawnych ma swoją jeszcze przedrozbiorową tradycję. Mocno idealizowana Konstytucja 3 maja została przyjęta nie całkiem legalnie, poza tym tak naprawdę nigdy nie weszła w życie. Później mieliśmy konstytucje oktrojowane – najpierw przez Napoleona, potem przez zaborców. Najlepsza ze wszystkich Konstytucja marcowa działała niewiele ponad trzy lata, bo większość jej zapisów weszła w życie w 1922 roku, a część uchylono po zamachu majowym.

Aktualna Konstytucja z 1995 roku wciąż obowiązuje, ale mało kto przywiązuje do niej wagę. Co prawda, publiczne jej czytanie i komentowanie nie jest już kontestowane przez władzę, bo ta się zmieniła, ale czy zmieniło się podejście do samej konstytucji i prawa? Sejm przy milczącej zgodzie PiS (posłowie solidarnie wstrzymali się od głosu) przyjął ustawę umożliwiającą odrobinę bardziej kategoryczne działanie Państwowej Inspekcji Pracy w zakresie zwalczania umów śmieciowych. Jeśli prezydent nie zawetuje ustawy (co jest całkiem możliwe), narzucanie umów zleceń w miejsce umów o pracę będzie nieco bardziej ryzykowne dla pracodawców. Nie stanie się bardziej bezprawne, bo jest bezprawne od samego początku, ale właśnie stanie się nieco bardziej ryzykowne.

Dziennikarka „Gazety Wyborczej” zgłosiła się do rekrutacji personelu pokładowego jednej z największych, najbardziej znanych i najbardziej zyskownych linii lotniczych. Wysokie wymagania, surowa selekcja i potem wyczerpujący trening. Wszystko po to, by zostać zleceniobiorcą koncernu gotowym na każde wezwanie, a zatrudnionym na umowę śmieciową. I podobno to w tej branży normalne. Tak samo pracują piloci, tak samo kurierzy – również w naszym narodowym przewoźniku lotniczym. Tyle że pilotom jeszcze nie każe się brać w leasing samolotów, a szkoda, bo przecież pilot to taki większy kurier. Średni kurierzy, na przykład kierowcy autobusów, też często pracują na umowach śmieciowych, zwłaszcza w firmach niepublicznych.

Kodeks pracy i umowy kodeksowe zaczynają być luksusem i przywilejem nielicznych. Problem ten dostrzeżono w Komisji Europejskiej, ale w polskim rządzie nie jest traktowany poważnie. Chociaż walka z umowami śmieciowymi została zapisana jako kamień milowy Krajowego Planu Odbudowy, proces wdrażania tego kamienia idzie nam wolniej niż Syzyfowi. A może też zakończyć się podobnie.

Największym, choć nie najgłośniejszym przeciwnikiem Kodeksu Pracy jest sam premier. Ministrę pracy traktuje jak krnąbrną dziewczynkę, która nie chce słuchać doświadczonego ojca, a on przecież wie wszystko, wszędzie bywał, wszystko widział. Sprawia jednak wrażenie, że na tej swojej brukselskiej emigracji zarobkowej niczego się nie nauczył. Wrócił do Polski na „kasztance” jako ignorant nie mniejszy od tego, który z Polski wyjechał.


aristoskr.wordpress.com

Najnowsze

Sprawdź również

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny i ekonomiczny, powiązany ze środowiskami polskiej prawicy. A także pisarz fantastyczno- naukowy, zdeklarowany antykomunista, współzałożyciel...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Prawo do strajku tylko na papierze

Prawo do strajku tylko na papierze

1 maja w Warszawie odbyła się demonstracja „Dość zakazu strajków! Czas na silne związki zawodowe!”. Protest rozpoczął się w południe pod Sejmem. Uczestnicy domagali się zmian w przepisach o rozwiązywaniu sporów zbiorowych i przywrócenia pracownikom realnego prawa do...

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W dodatku sądy niechętnie przyznają pełnomocnika z urzędu, twierdząc bardzo często niesłusznie, że sprawa jest prosta. Zaczyna się od tego, że język, którym...

Pochód to moje środowisko naturalne

Pochód to moje środowisko naturalne

Urodziłem się w świętym mieście Częstochowie. Tam, kiedy tylko śniegi z Alej zeszły, roiło się od maszerujących. Płci wszystkich, zwykle pod księżowskimi przewodem. Wtedy nie było tygodnia bez przynajmniej jednej pielgrzymki. Szli górnicy i hutnicy, młodzież...

Ekonomia społeczna wychodzi z niszy. Ruszył rządowy komitet

Ekonomia społeczna wychodzi z niszy. Ruszył rządowy komitet

Ruszyły prace Krajowego Komitetu Rozwoju Ekonomii Społecznej V kadencji. Nowe gremium ma doradzać rządowi w sprawach ekonomii społecznej, która coraz częściej wychodzi poza tradycyjne ramy pomocy społecznej. W środowisku spółdzielczym wraca postulat, by mówić o niej...