Urzędnicza inercja

16 kwi 2024

Wiele osób skrzywdzonych przez państwo uważa, że to wina złośliwości czy celowego działania w ich sprawie ze strony urzędników albo sędziów. A tymczasem nie jest to „nic osobistego”. Tak działa strukturalnie aparat państwa. Rządzi nim inercja, lenistwo i karierowiczostwo.

Stąd też zaskoczenie, że prawdopodobnie z afery Pegasusa i masowej inwigilacji nic pod względem prawnym dla decydentów prawdopodobnie nie wyniknie. Dlaczego? Ponieważ inwigilacja odbywała się w większości przypadków za zgodą sądów. Zgodę prawdopodobnie, jak przyznaje, wydał sam przenajświętszy sędzia Tuleya, znana twarz obrony „wolnych sądów”.

Po prostu zastosowano tu znany w polskich urzędach i sądach „taśmociąg”. Hurtowe „klepanie dalej” spraw, żeby nieprzesadnie się wysilać, poddawać analizie, czy w wątpliwość, co jest przecież podobno zadaniem sądu.

To jest dokładnie ten sam mechanizm, który działał w polskich sądach w kwestii reprywatyzacji. Mówi o tym tekst Patryka Słowika w Gazecie Prawnej z 2016 roku, który tę inercję doskonale opisuje:

„I teraz dochodzimy do najsmutniejszego miejsca przy taśmociągu: stanowiska sędziów. Dzika reprywatyzacja, gdy majątki są zwracane osobom o co najmniej wątpliwych podstawach prawnych do ich odzyskania lub wypłaca się niewyobrażalne kwoty nijak nieprzystające do rzeczywistej wartości utraconego dziesiątki lat temu mienia, to w znaczącej mierze wina sądów. A przede wszystkim braku dociekliwości sędziów, braku chęci przyjrzenia się całemu procederowi.

– Sędzia czuje, że coś jest nie tak, że kurator 120-letniej osoby to jednak dziwny przypadek. Ale jeśli wyda niepomyślną dla niego decyzję procesową, to będzie musiał ją uzasadnić na piśmie. A pisać mu się nie chce, a bywa też, że nie umie – twierdzi prof. Łętowska.

Zwraca uwagę na to, że o ile sędziowie z chęcią piszą uzasadnienia wyroków, które wpisują się w ugruntowaną linię orzeczniczą, tak problem pojawia się wtedy, gdy trzeba pójść pod prąd. Bo to wymaga o wiele większego nakładu pracy i nie ma gwarancji, że decyzja utrzyma się w apelacji. A ambicje do naprawy świata i kryteria awansu zawodowego nie zawsze idą w parze. Większości sędziów zależy na tym, by ich skuteczność była możliwie największa.

W efekcie większość orzeczeń jest pomyślna dla ubiegających się o zwrot nieruchomości lub odszkodowanie. A uzasadnienia wyroków są do siebie bardzo podobne. Nie ma w tym nic dziwnego, bo biznes reprywatyzacyjny dba o sędziów: by nie musieli się przemęczać pisaniem, już na pierwszej rozprawie dostają gotowiec. Tak skonstruowane pismo procesowe, że wystarczy je przekopiować do uzasadnienia – tylko trzeba wstawić właściwe dane. Także urzędnicy samorządowi zajmujący się reprywatyzacją wolą się nie wychylać. – Czasem kusi, aby w daną sprawę zaangażować się bardziej, bo ona śmierdzi na kilometr. Ale świadomość, że wówczas sprawa zajmie co najmniej trzydzieści razy więcej czasu niż inna, a tego czasu po prostu nie ma, wcale nie zachęca. Zwłaszcza że jestem rozliczany z liczby spraw załatwionych – słyszę od jednego z nich.

A cytowany już adwokat zauważa: – Wyczuwam w pana głosie pretensję. Niech pan ma pretensje do tych, którzy akceptują przedstawiane przez nas dowody, czyli sędziów i urzędników. Ja i koledzy po fachu wykonujemy jedynie swoją pracę najlepiej, jak potrafimy. Jeśli powiem coś absurdalnego w sądzie, a sędzia to klepnie, to powie pan, że głupi jest adwokat czy że sędzia jest głupi?”.

Stąd też odpowiedź na pytanie dlaczego nikt nie został ukarany w kwestii afery reprywatyzacyjnej i dlaczego tzw. Komisja Weryfikacyjna była tak naprawdę ściemą i sposobem na lans polityków, ale nie doprowadziła do końca sprawy, czyli zwrotu kamienic i ukarania winnych. Politycy doskonale zdawali sobie sprawę z tego, że to jest nie do ruszenia z powodu tego jak działa w tym kraju aparat (nie)sprawiedliwości. Podobnie teraz będzie z komisją ds. Pegasusa.

I tak to wygląda nie tylko w kwestii reprywatyzacji, kwestii inwigilacji, ale każdej innej. Sędziowie korzystają, poza wybitnymi jednostkami, z gotowych schematów, bo to pozwala im szybko odfajkować sprawę i fajrant.

To jest problem, jak pisałem strukturalny, a nie złośliwości pojedynczych sędziów. Ludzie, którzy np. zgłaszają się do organizacji lokatorskich, często snują spiskowe teorie, że sędziowie są w zmowie z kamienicznikami. To nie jest, w przeważającej większości przypadków, zmowa. To z jednej strony inercja i lenistwo, z drugiej dominująca ideologią, jaką w głowie ma większość elit. A to, jak wiemy, nie jest ideologia przychylna niezamożnym.

PiS obiecywał, że „naprawi sądownictwo”, ale zwyczajnie wykorzystał ten system do swoich celów, co najwyżej obsadzając swojakami kluczowe pozycje. Nic nie zostało naprawione, taśmociąg działa dalej w innych sprawach. To uderza głównie w osoby niezamożne, bo bogatych stać na lepszych adwokatów.

Niestety to jest ciągła udręka dla organizacji, które muszą bronic ludzi przed sądami. Czasem udaje się wyrwać aparat sądowniczy z tych kolein, ale nie jest to regułą. Arogancja, automatyzm i zwykła bezmyślność ciągle dominują, bo są nagradzane w ramach tej maszynerii.

Wolnelewo.pl

Najnowsze

Koszty leczenia stomatologicznego w Polsce: co myślą pacjenci?

Koszty leczenia stomatologicznego w Polsce: co myślą pacjenci?

Raport przedstawia obawy Polaków dotyczące stomatologii, z których najważniejszą jest koszt wizyt i leczenia, wskazany przez 41,9% respondentów. Strach przed lekarzem (36,7%) i ból (27,2%) zajmują dalsze miejsca. Wysokie wydatki na leczenie zniechęcają do wizyt, a długie oczekiwania na specjalistów oraz negatywne doświadczenia wpływają na motywację pacjentów. Autorzy raportu podkreślają konieczność poprawy komunikacji oraz przewidywalności kosztów, aby zwiększyć skłonność Polaków do regularnych wizyt dentystycznych.

Budżet UE dla Polski: 123,3 mld euro w latach 2028–2034

Budżet UE dla Polski: 123,3 mld euro w latach 2028–2034

Polska ma szansę otrzymać 123,3 mld euro z nowego budżetu UE na lata 2028–2034, co czyni ją największym beneficjentem w Unii. Kluczowe będzie, jak te fundusze wpłyną na życie Polaków, zwłaszcza w obszarach zdrowia, mieszkań i energetyki. Nowy model budżetowy łączy różne priorytety, co może wprowadzić konkurencję między potrzebami. Istotne jest, aby środki były skierowane na zrównoważony rozwój, a efekty inwestycji mogły być odczuwalne w codziennym życiu obywateli. Ostatecznie, to nie liczby, lecz realne korzyści dla społeczeństwa będą testem skuteczności budżetu.

Bogactwo a wysiłek: mit czy rzeczywistość?

Bogactwo a wysiłek: mit czy rzeczywistość?

Współczesna narracja o sukcesie często ignoruje znaczony wpływ pochodzenia społecznego i warunków życiowych na osiągnięcia jednostki. Wiele osób, pomimo ciężkiej pracy, nie osiąga tego samego poziomu sukcesu co ci z uprzywilejowanych rodzin. Dane pokazują, że kraj, w którym się urodzono, majątek rodzinny oraz edukacja rodziców mają ogromne znaczenie. Bogata historia osobistych sukcesów, jak Schwarzenegger, ukrywa systemiczną nierówność. Równość szans wymaga poprawy jakości edukacji, dostępu do mieszkań i usług zdrowotnych, co jest kluczowe dla sprawiedliwości społecznej.

Nowy blok gospodarczy: Kanada, UE, Australia i Nowa Zelandia

Nowy blok gospodarczy: Kanada, UE, Australia i Nowa Zelandia

Stowarzyszone członkostwo Kanady w Unii Europejskiej to więcej niż tylko temat do dyskusji; to potencjalny krok ku zbudowaniu nowego bloku gospodarczego państw, które pragną współpracy ze Stanami Zjednoczonymi, lecz nie chcą być ich zakładnikami. Przewodnicząca Komisji Europejskiej i premier Kanady już o tym mówią, a Australia i Nowa Zelandia mogą być następne. Chociaż nie ma jeszcze formalnej definicji tego statusu, zmienia się sposób postrzegania integracji – od geograficznej ku kooperacji opartej na wspólnych interesach. Czy to początek nowej ery dla Europy i jej potencjalnych sojuszników?

Lewica Dowozi – 1000 dni za nami, 1000 dni przed nami

Lewica Dowozi – 1000 dni za nami, 1000 dni przed nami

Na konwencji Lewicy, Włodzimierz Czarzasty zadeklarował zdecydowane stanowisko: „ani kroku wstecz przed prawicą”. Politycy Lewicy, w tym Magdalena Biejat i Katarzyna Kotula, podkreślili zagrożenia dla praw kobiet, świeckiego państwa i praw mniejszości, ostrzegając przed wzrastającym wpływem radykalnej prawicy, którą Kotula nazwała „faszyzmem”. Czarzasty zwrócił uwagę na konieczność obrony wartości lewicowych, apelując o opór wobec ustępstw. Lewica wskazuje na konkretne konsekwencje polityki prawicy, w tym ograniczenia dotyczące aborcji czy edukacji, oraz podkreśla znaczenie swojej obecności w rządzie dla obrony praw społecznych.

Sprawdź również

Będziemy mieć cykl rządów mniejszościowych ?

Będziemy mieć cykl rządów mniejszościowych ?

Najstarsi pamiętają song „Układanka” napisany przez Wojciecha Młynarskiego. Metaforyczny. O polskiej rodzinie, która chciała z dostępnych im puzzli ułożyć obrazek. Obiecywany socjalistyczny raj. Dziś mamy demokrację parlamentarno- gabinetową. Jej sztandarowym...

Polska bez podatków? Zrozumienie idei Brauna

Polska bez podatków? Zrozumienie idei Brauna

Środowisko Grzegorza Brauna pokazuje coraz wyraźniej, jak wyobraża sobie Polskę. Z jednej strony ma być mniej podatków, mniej ZUS i mniej państwa w gospodarce. Z drugiej — państwo miałoby mocniej ingerować w życie rodzinne i obyczajowe. Takie pomysły pojawiały się...

Nieuregulowany Kapitalizm: Zondacrypto i Jego Ofiary

Nieuregulowany Kapitalizm: Zondacrypto i Jego Ofiary

Gdy przeciętny polski pracownik zmaga się z drożyzną i niepewnością jutra, prawicowi politycy – mieniący się obrońcami „zwykłych ludzi” – po raz kolejny zostali przyłapani na braniu udziału w neoliberalnym balu na wulkanie. Sprawa giełdy Zondacrypto (dawniej BitBay)...

Świat poza czasem

Świat poza czasem

Trudno uwierzyć, ale przez lata przyciągał rzesze turystów. Pewnie dlatego, że miał znakomite recenzje w Internecie. Pisali, że to „Czarujące miejsce”, „Unikatowe na skalę planety”, „Świat poza czasem i przestrzenią”. Pewnie nie dowiemy się, czy pisał je, lub tylko...