Wielki Marlon opowiada

Dzięki Axis Mundi od kilku lat poznajemy co myślą i robią gwiazdy, dawne i dzisiejsze, żyjące i umarłe. Tym razem dowiadujemy się tego z wywiadu rzeki Lawrence’a Grobela z Marlonem Brando.

Należę do ostatniej chyba generacji, której dane było w młodości oglądać nowe, głośne filmy z udziałem Brando, kapitana Fletschera w „Buncie na „Bounty” Milestone’a, starego mafiosa Corleone w „Ojcu chrzestnym” Coppoli, wyuzdanego partnera Marii Schneider w „Ostatnim tangu w Paryżu” Bertolucciego, czy diabolicznego Kurtza w „Czasie Apokalipsy” Coppoli. Był obdarzony fenomenalną charyzmą aktorską, a kamera filmowa go kochała.
Nigdy nie przydarzyło mu się typologiczne zaszufladkowanie, które dotknęło wielu jego sławnych kolegów, jak choćby Johna Wyane czy Roberta Redforda. Tworzył kapitalne role także w westernach („Dwa oblicza zemsty”), w filmach społecznych, psychologicznych „Tramwaj zwany pożądaniem”), kostiumowych („Quemada”). Jego talent był pojemny, a osobowość potężna.
W rozmowie z Grobbelem objawia się Brando inaczej – jako uważny obserwator sceny publicznej, niepokorny i niestandardowy komentator, wrażliwy działacz społeczny, krytyk wad establishmentu, do którego należał. Bez wahania rekomenduję tę interesującą lekturę.
„Marlon Brando. Rozmawia Lawrence Grobbel”, przekł. Piotr Pieńkowski, wyd. Axis Mundi, Warszawa 2017, str. 219, ISBN 978-83-64980-42-8