Z klasyki miłości

Tematu tej opowieści przybliżać nie trzeba. To przecież nieśmiertelna, legendarna historia tragicznej miłości Tristana i Izoldy, można by rzec – wzorzec z Sevres miłości jako takiej, miłości nieśmiertelnej, tym razem we wspaniałym, dziś nieco archaicznie brzmiącym, a jednak przyjemnym w lekturze przekładzie Tadeusza Boya-Żeleńskiego, przekładzie z dzieła autora anonimowego.

Przyznam, że nie miałem pewności czy lektura ta mnie wciągnie, mimo mego pociągu do literackich „staroci i starożytności”. A jednak – tak. Opowieść ozdobioną ilustracjami Jacques Marie Gastona Onfroy de Breville przeczytałem z przyjemnością lektury odrywającej od trywialnej i męczącej ohydy współczesności. Było to jak kąpiel w ożywczym strumieniu. Innym podobną kąpiel z przekonaniem polecam.

„Dzieje Tristana i Izoldy. Autor nieznany”, przekł. Tadeusz Boy-Żeleński, wyd. MG, Warszawa, str. 284, ISBN 978-83-7779-422-7