17 czerwca 2024

loader

Czarzasty sceptycznie o jednej liście

fot. lewica

Jednej listy opozycji na przyszłe wybory raczej nie będzie, bo nie chcą jej liderzy PSL i Polski 2050; mają oni prawo do takiego stanowiska, ważne, żeby się nie kłócić się na opozycji i żeby myśleć o przyszłości – powiedział w czwartek, wicemarszałek Sejmu, lider Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty.

„Mają prawo mieć to stanowisko. Nikt nie ma prawa ich obrażać. Ważne jest to, żeby się nie kłócić na tej opozycji, żeby po prostu być otwartym i żeby myśleć o przyszłości” – powiedział wicemarszałek Sejmu.

Czarzasty zwrócił też uwagę, że jeżeli miałaby powstać taka lista, to weszłyby z niej cztery partie do Sejmu, które następnie utworzyłyby kluby. „Bo ja sobie nie wyobrażam, żeby w przyszłym Sejmie był jeden klub opozycyjny. Wyobrażam sobie, że możemy w ramach jednej listy wejść do tego Sejmu, objąć rządy. Natomiast na sto procent każda formacja, a przynajmniej, ta którą ja reprezentuję, na pewno stworzymy własny lewicowy klub, bo mamy swoje poglądy i te poglądy bardzo często różnią się od innych partii” – powiedział lider Nowej Lewicy.

Utworzenie wspólnej listy opozycji na jesiennie wybory postuluje lider PO Donald Tusk. W niedzielę podczas spotkania z mieszkańcami Żywca szef Platformy stwierdził, że ci politycy, którzy nie chcą wspólnej listy opozycji „dostaną od wyborców naprawdę srogie baty”.

„Ja chcę powiedzieć jedno: jeśli oni w najbliższych dniach nie zrozumieją, że trzeba to robić natychmiast, to wyborcy zdecydują. Już za kilka miesięcy zobaczycie to w sondażach, na dwa-trzy miesiące przed wyborami – że ci, którzy chcą tylko wejść, tylko być – oni znikną. I będziemy mieli jedną listę” – ocenił lider PO.

Wspólnej listy nie chce PSL i Polska 2050, ugrupowania te najprawdopodobniej pójdą razem do wyborów. Kosiniak-Kamysz pytany o wspólną listę ocenił, że „kto dziś naciska na jeden, niesprawdzony scenariusz, naraża Polskę na zwycięstwo PiS”. „Idąc na wspólnej liście osłabiamy skrzydła, czyli osłabiamy skrzydło PSL-owskie, ale również lewicowe i wzmacniamy Konfederację” – ocenił lider PSL.

Redakcja

Poprzedni

Kapitał pożarł pracę

Następny

„Szybka ścieżka” w edukacji, czyli magister ministra!