Na ratunek małym browarom

– Do mojego biura poselskiego wpłynęły niepokojące sygnały od mikrofirm specjalizujących się w sprzedaży autorskiego alkoholu, głownie piwa – pisze poseł Maciej Kopiec, jeden z parlamentarzystów Lewicy, do Ministerstwa Rozwoju.

Tego, że zamknięcie lokali gastronomicznych, pubów i klubów (obecnie już „tylko” ograniczenie ich działalności) będzie mieć fatalne skutki dla producentów alkoholu, można było się domyślić. Zgodnie z kapitalistyczną logiką w najgorszej sytuacji znalazły się małe, lokalne podmioty – zarówno browary, jak i składy win. Sprzedaż w takich miejscach spadła wskutek pandemii do 10-20 proc. dawnej wartości! W obronie tych drobnych biznesów wystąpił poseł Maciej Kopiec.

Parlamentarzysta w interpelacji przesłanej do Ministerstwa Rozwoju – a więc na ręce jednej z głównych autorek „tarcz antykryzysowych”, minister Jadwigi Emilewicz – zauważył, że nikt nie jest w stanie przewidzieć, kiedy w restauracjach, barach czy klubach wróci stan rzeczy sprzed pandemii, a także, czy częściowe zdejmowanie ograniczeń w pracy takich miejsc zachęci klientów do korzystania z ich usług. Jak więc można wesprzeć małe browary, których produkty mają przecież w Polsce wielu miłośników?

– Polska jest jedynym z nielicznych krajów, w których nie można sprzedawać alkoholu w sieci – pisze poseł, zauważając następnie, że ustawa regulująca handel alkoholem liczy sobie blisko 40 lat. Pochodzi z 1982 r., gdy handel – czymkolwiek – wyglądał w Polsce zupełnie inaczej niż dziś.

– Czy rząd jest świadom konsekwencji ekonomicznych i społecznych przewidywanych upadków małych, krajowych firm zajmujących się produkcją piw i i win na małą skalę? – pyta dalej Maciej Kopiec. – Czy w ramach opracowywania strategii walki z koronawirusem rząd rozważał wprowadzenie internetowej sprzedaży alkoholu ze względu na ich większe bezpieczeństwo w relacji do utrzymanej i stale rosnącej sprzedaży detalicznej w sklepach?

To kolejna z interpelacji kierowanych przez posłów Lewicy w szczegółowych sprawach związanych z walką z efektami pandemii. Oby nie pozostała, jak niektóre poprzednie, bez odpowiedzi.