Pokusa taka

19 lut 2023

Jak to szło? „I have a dream…” Że nie mamy Prezydenta. I od razu uściślam: nie mamy Prezydenta w ogóle i na wieki wieków, amen.

Byłam dzieckiem, kiedy zaczął się ten cały cyrk z budowaniem nowej narracji symbolicznej w narodzie. Do dzisiaj czuję niesmak. Kwiatki do kożucha, tylko kożuch jakoś tak krzywo obstalowany. Prezydent „na uchodźstwie” Ryszard Kaczorowski przekazał insygnia prezydenckie II Rzeczpospolitej do kraju. Jaka była II Rzeczpospolita to wiemy i jak skończył pierwszy Prezydent II Rzeczpospolitej – także. „Krzyż mieliście na piersi, a brauning w kieszeni. / Z Bogiem byli w sojuszu, a z mordercą w pakcie, / Wy, w chichocie zastygli, bladzi, przestraszeni, / Chodźcie, głupcy, do okien – i patrzcie! i patrzcie!” – Tak zapisał w wierszu Julian Tuwim. W sumie odnowienie imprezy pt. Prezydent zdawało się być mocno niefartowne, ale i tak długo uchodziło Narodowi na sucho. Jednak, co się odwlecze, to nie uciecze!

Jeden ziom staje wobec rzeczonego Narodu i jeden ziom ma rzeczony Naród reprezentować. A charyzmy nie kupuje się w sklepie. Że o rozumie nie wspomnę. Wybory prezydenckie są nudne. Wielu wyborców je olewa. Przegląd kandydatów zwykle, do pierwszej tury, przypomina spacer po zoo. Nie wiadomo tylko: wolno karmić milusińskich paluszkami, czy opiekunowie opierdolą? Nic się nie zmienia, bo choćby dzisiaj PiS – które wyrosło na prezydenckiej skórce – prezentuje lekceważenie dla tego urzędu, wskazując jako swoich kandydatów do przejęcia insygniów: Szydło i Witek. Panie dość podłej konduity, to raz. Kobiety, to dwa. Dwa, bo mam wrażenie, że w naszym konserwatywnym państwie, prędzej się doczekam sztucznej emeryckiej szczęki niż prezydentki. W chuj hajsu idzie na wybory, burdel na kółkach narasta, a ładne pałace się marnują. A gdyby dać se siana! Pieniądze, które przejada prezydent z dworem – na onkologię. Belweder przerobić na przedszkole i ogród botaniczny.

Pamiętam te dochodzące okresowo z Belwederu wrzaski, że prezydent ma za mało uprawnień. Fakt: prezydent mało co może stworzyć, ale nasrać może już jak tapir. Szczególnie prezydent tak ostro zakompleksiony, że w dni parzyste zachowuje się jak podkuchenne popychadło, a w dni nieparzyste unosi go euforia, napędzana wodą sodową uderzającą pod kaskiem narciarskim. Przypomnę, że w czerwcu 2017 roku Duda odmówił wręczenia nominacji 10 z 13 sędziów wskazanych przez Krajową Radę Sądowniczą. W sierpniu 2017 zablokował nominacje generalskie. A przykłady można by było mnożyć, prawda? Nagle bardzo istotne się stało, co jest obowiązkiem prezydenta, co bezwzględnym obowiązkiem, a co prerogatywą. Prerogatywa to przywilej, Panie Prezydencie Duda. Przywilej, o czym raczy Pan zapominać. Ale mówimy tutaj o elementarnych zasadach dobrego rządzenia i dobrego wychowania. Oba są Panu zasadniczo obce. PiS dopuścił do zmiany interpretacji Konstytucji RP i mamy biegunkę, na której Duda ślizga się jak na śnieżnym stoku. Ciekawa jestem bardzo jak – kiedy już Duda zniknie – politycy zamierzają przywrócić „dobry obyczaj” w Belwederze? Oczywiście mówię o politykach opozycji, bo PiS burdelem żyje i burdelem się karmi. Może faktycznie najprościej będzie odesłać Prezydenta – do lamusa?

Najnowsze

Sprawdź również

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny i ekonomiczny, powiązany ze środowiskami polskiej prawicy. A także pisarz fantastyczno- naukowy, zdeklarowany antykomunista, współzałożyciel...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Prawo do strajku tylko na papierze

Prawo do strajku tylko na papierze

1 maja w Warszawie odbyła się demonstracja „Dość zakazu strajków! Czas na silne związki zawodowe!”. Protest rozpoczął się w południe pod Sejmem. Uczestnicy domagali się zmian w przepisach o rozwiązywaniu sporów zbiorowych i przywrócenia pracownikom realnego prawa do...

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W dodatku sądy niechętnie przyznają pełnomocnika z urzędu, twierdząc bardzo często niesłusznie, że sprawa jest prosta. Zaczyna się od tego, że język, którym...

Pochód to moje środowisko naturalne

Pochód to moje środowisko naturalne

Urodziłem się w świętym mieście Częstochowie. Tam, kiedy tylko śniegi z Alej zeszły, roiło się od maszerujących. Płci wszystkich, zwykle pod księżowskimi przewodem. Wtedy nie było tygodnia bez przynajmniej jednej pielgrzymki. Szli górnicy i hutnicy, młodzież...

Ekonomia społeczna wychodzi z niszy. Ruszył rządowy komitet

Ekonomia społeczna wychodzi z niszy. Ruszył rządowy komitet

Ruszyły prace Krajowego Komitetu Rozwoju Ekonomii Społecznej V kadencji. Nowe gremium ma doradzać rządowi w sprawach ekonomii społecznej, która coraz częściej wychodzi poza tradycyjne ramy pomocy społecznej. W środowisku spółdzielczym wraca postulat, by mówić o niej...