Profesorowie od Radykalnego Postępu (w Granicach Prawa)

26 sty 2023

Lewicowy bestiariusz pełen jest zupełnie fantastycznych stworzeń. Zaludniają go tak przedziwne byty jak pisolewicowcy, socjaliberałowie czy kanapowi-komuniści. Niezwykłą istotną jest również profesor-radykał. Jeśli jednak sądzić by po dźwiękach jakie wydaje – lew to, tygrys, prawdziwy welociraptor zmiany społecznej. Nic jednak bardziej mylnego, nie ma bowiem w przyrodzie spokojniejszego poczciwiny

Kiedy przed wiekami zaczynałem edukację wyższą, świat ów był pełen liberalnych hunwejbinów i katoprawicowych oszołomów. Ze świecą można było szukać w Akademii kogoś wykraczającego poza ten klasycznie polski manichejski podział politycznego angażu. Czasem zdarzały się pojedyncze ostańce, rodem z wyższych szkół marksizmu-leninizmu, które dziwiły jak swego czasu ostatnie ptaki Moa albo Alki olbrzymie. Tymczasem wśród moich kolegów z roczników wrzało wprost od dyskusji alterglobalistycznych radykałów. Różnej maści anarchiści i marksiści wyrzucali z siebie analizy i manifesty, tworzyli journale i masowo zgłaszali się na studia doktoranckie. Część z nich, a owszem z tego wyścigu odpadła, ale wielu i wiele osadziło się w pokojach i pokoiczkach wydziałów i instytutów, część z nich (vide IBL PAN czy IKP UW) przejmując w całej rozciągłości. I tak maszerując przez instytucję owi moi dawni koledzy dochrapują się dziś powoli habilitacji i profesór. 

Marks w duszy, Lenin w sercu

Efekty? Trudno jest o większego radykała niż lewicowo zorientowany profesor polskiej publicznej uczelni. Jak z rękawa sypie cytatami z Lenina, Greabera i Marksa. Mistrzowsko rozważa niuanse praktyki demokratycznego konfederalizmu Rożawy i rewolucyjnej walki zbrojnej Sendero Luminoso. Nie ma problemu z uzasadnieniem rozkułaczania chłopów, masowych rozstrzeliwań wrogów ludu i zamachów Czerwonych Brygad. Ich wykłady to feeria cytatów z Trockiego, Luksemburg, Frantza Fanona i Assaty Shakur. Ich sylabusy to zbiór rewolucyjnych manifestów, politycznych pamfletów i wywrotowych treści. Biblioteczki zazdrościć by im mogło KC KPZR i Chomsky z Sartrem. Gdy piją, to prowadzą lud na barykady. Gdy nie piją, robią to dodatkowo w anturażu feministycznym i wegańskim.

Hipopotamy lewicy

Gdy jednak wynurzą się z bagnistych ostępów zakładów, katedr i projektów badawczych są niczym hipopotam, który wypełzł ze swojego bajorka. Ciężcy, niezgrabni, zagubieni i do ustrzelenia niezwykle łatwi. Ów biedaczek bowiem, mimo wypowiedzi pełnych rewolucyjnego żaru w gronie przyjaciół, znajomych i zaspanych studentów nie jest w stanie zorganizować na swojej uczelni nawet najmniejszej komórki najgrzeczniejszego z zawodowych związków. Na korytarz grzecznie kłania się dziekanowi i rektorowi – „dzień dobry jego ekscelencjo, jak żona i dziatki” – mamrocząc i całując pierścień. Boi się nawet pojawić na demonstracji, bo jeszcze w pracy zobaczą, a publicystykę uprawia grzeczną i kulturalną, bo mu wjedzie na pełnym PiSie komisja dyscyplinarna. Cierpliwie jednak wypełnia kolejne modyfikacje grantowych wniosków, niezależnie od tego, że i tak dostanie je jego kolega z akademii rezydujący w Wyższej Szkole Teologii i Podologii z Parzęczewa Górnego, gorliwy katolik, kolega ministra Czarnka. I bada, czyta, snując w swojej głowie wizje lewackiej świetlanej przyszłości, fantazjując o czasach i ludach, w których jako centralny planista decyduje o świecie, nadając mu rewolucyjne zręby. 

Jak zmieniać, to bieliznę

I można z nimi zrobić cokolwiek, bo nikogo nie obchodzi, na nic nie ma wpływu i nigdy niczego nie zmieni, poza codzienną zmianą bielizny, a i to w wielu przypadkach, jak tak ich mijam na korytarzach uczelni, no nie sądzę, nie sądzę. I, jak ów nadmieniony hipopotam w ZOO, człapie sobie po tych swoich czterech metrach kwadratowych powierzchni woliery od betonowego mikrobasenu do betonowego paśnika, dwa metry w tą, dwa metry w tamtą, ku śmieszności rozbawionej gawiedzi.

Najnowsze

Sprawdź również

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny i ekonomiczny, powiązany ze środowiskami polskiej prawicy. A także pisarz fantastyczno- naukowy, zdeklarowany antykomunista, współzałożyciel...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Prawo do strajku tylko na papierze

Prawo do strajku tylko na papierze

1 maja w Warszawie odbyła się demonstracja „Dość zakazu strajków! Czas na silne związki zawodowe!”. Protest rozpoczął się w południe pod Sejmem. Uczestnicy domagali się zmian w przepisach o rozwiązywaniu sporów zbiorowych i przywrócenia pracownikom realnego prawa do...

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W dodatku sądy niechętnie przyznają pełnomocnika z urzędu, twierdząc bardzo często niesłusznie, że sprawa jest prosta. Zaczyna się od tego, że język, którym...

Pochód to moje środowisko naturalne

Pochód to moje środowisko naturalne

Urodziłem się w świętym mieście Częstochowie. Tam, kiedy tylko śniegi z Alej zeszły, roiło się od maszerujących. Płci wszystkich, zwykle pod księżowskimi przewodem. Wtedy nie było tygodnia bez przynajmniej jednej pielgrzymki. Szli górnicy i hutnicy, młodzież...

Ekonomia społeczna wychodzi z niszy. Ruszył rządowy komitet

Ekonomia społeczna wychodzi z niszy. Ruszył rządowy komitet

Ruszyły prace Krajowego Komitetu Rozwoju Ekonomii Społecznej V kadencji. Nowe gremium ma doradzać rządowi w sprawach ekonomii społecznej, która coraz częściej wychodzi poza tradycyjne ramy pomocy społecznej. W środowisku spółdzielczym wraca postulat, by mówić o niej...