Kosmiczny konflikt

26 sty 2023

W przestrzeni kosmicznej trwa technologiczny „wyścig” USA i Chin. Na pewno walka o surowce może być elementem tej rywalizacji – uważa dr Jakub Ryzenko z Centrum Badań Kosmicznych PAN. W rozmowie z Markiem Mataczem omawia tę rywalizację, a także możliwości współpracy i ewentualne „kosmiczne” konflikty między państwami.

Szef NASA, Bill Nelson powiedział niedawno, że USA ściga się z Chinami w kosmosie, także jeśli chodzi o podbój Księżyca. Czy Chiny mają szansę w takiej konkurencji?

Zależy, o jakim przedziale czasowym mówimy. Myślę, że w przypadku Księżyca jednak nie mają wielu szans, choć może to nie być przesądzone. Więcej możliwości mogą mieć w dłuższej perspektywie, np. w wyścigu na Marsa. Chiny niezwykle intensywnie teraz rozwijają swój sektor kosmiczny – podobnie jak USA za czasów prezydenta Kennedy’ego. W ciągu ostatnich dwóch – trzech dekad wykonały ogromny skok, korzystając w dużej mierze z doświadczeń radzieckich i rosyjskich, ale także amerykańskich. Chiny mówią już o lądowaniu na Księżycu w stylu programu Apollo, które miałoby nastąpić przed końcem dekady. Chiński program kosmiczny rozwija się zgodnie z założeniami czasowymi i w zgodzie z dużo wcześniej zadeklarowanymi celami. Nie podlega dyskusji, że jest prowadzony w sposób mądry, skoncentrowany, z doskonałą strategią wykorzystania doświadczenia innych kosmicznych graczy. Dzięki temu mogły np. w jednym etapie zrealizować kilka celów, które wcześniej wymagały serii odrębnych działań.

Nie ma drugiej strony medalu?

Wydaje się, że chiński program kosmiczny, podobnie jak dawniej amerykański, ma charakter rządowy i scentralizowany. Zależy więc głównie od państwowych agencji. To państwo buduje w nim jakiś system, na przykład rakietę czy kapsułę, najwyżej z pomocą prywatnych firm.

Natomiast na Zachodzie od jakichś 15 lat jest inaczej – różnego rodzaju kompetencje w dużej mierze przejęły prywatne przedsiębiorstwa. Na przykład NASA korzysta już z gotowych usług transportu na orbitę organizowanych przez SpaceX, zamiast zlecać budowę kapsuły za każdym razem. Podobnie będzie z niektórymi aspektami działania planowanej, orbitującej wokół Księżyca stacji Gateway. Z kolei na przykład system łączności dla prowadzenia działań na powierzchni Księżyca prawdopodobnie będzie całkowicie zakontraktowany u prywatnego wykonawcy, który zbuduje pełną infrastrukturę, łącznie z księżycowymi satelitami. Podobnie może być z amerykańskimi lądownikami księżycowymi. Powstaje więc kapitalistyczny ekosystem. Jeśli okaże się, że można w jego obszarze wyjść poza działalność finansowaną przez rządy i czerpać zyski, można liczyć na ogromną dynamikę rozwoju. Jak się wydaje, po stronie chińskiej obecnie takiego podejścia nie ma. Zasady działania kapitalizmu mogą więc dawać przewagę USA.

Dzisiaj chyba jeszcze nikt nie jest w stanie wskazać biznesowego uzasadnienia, że wydobycie jakiegoś surowca faktycznie byłoby korzystne oraz wykazać, że Księżyc jest rzeczywiście do tego celu optymalny. Bardziej opłacalne może być np. wykorzystanie asteroid bogatych, chociażby w metale rzadkie.

Szef NASA zwrócił m.in. uwagę na księżycowe surowce, mówiąc, że pod pozorem badań naukowych Chiny mogą chcieć po nie sięgnąć. Jednak USA i inne kraje także mówią o wykorzystaniu tych surowców. Kiedy będą one mogły nabrać realnego znaczenia?

Na pewno jednak walka o surowce może być elementem rywalizacji. Za dwie-trzy dekady ich wydobycie może stać się częścią globalnej gospodarki. Szef NASA mógł mieć na myśli to, że Chiny mogą chcieć podważyć pewną logikę prawa międzynarodowego, zgodnie z którą nie rozciągamy państwowej suwerenności na ciała niebieskie. Mają one pozostać dobrem wspólnym.

Księżyc jest duży, ale zapewne nie wszędzie można będzie go eksploatować, przynajmniej na początku…

Warto powiedzieć, że większość planowanych działań ma być prowadzona na niewielkim obszarze, w okolicach południowego bieguna Księżyca, gdzie, jak się podejrzewa, występuje woda. To także korzystna lokalizacja z wielu innych, różnych przyczyn, np. jeśli chodzi o wykorzystanie orbitującej wokół Księżyca stacji. Można sobie wyobrazić, że jakiś podmiot czy państwo zajmie pewien obszar i stwierdzi, że to jego własność. W praktyce jednak takie roszczenia nie będą uznawane przez innych graczy.

Z pewnością jednak w kosmosie warto sobie przede wszystkim pomagać, prawda?

USA wyraźnie to akcentują i nawołują do otwartej gry – tak, aby możliwa była współpraca przynajmniej w niebezpiecznych sytuacjach, na przykład w obliczu zagrożenia ludzkiego życia. Proponują przy tym m.in. współpracę w zakresie łączności czy standardów śluz. Trzeba przy tym pamiętać, że w USA Chiny są objęte zakazem bezpośredniej współpracy, jeśli chodzi o przemysł kosmiczny. To dlatego, że jak się podejrzewa, wcześniejsze tego typu działania mogły być formą chińskiego szpiegostwa przemysłowego i przyczyniły się do przejmowania know how.

Jednak konkurencja jest zwykle dobra – popycha do rozwoju i podnoszenia jakości. Czy wyścig na Księżyc może mieć w tym sensie dobre strony?

USA i Luksemburg wprowadziły już reżim prawny regulujący eksploatację kosmicznych surowców przez komercyjne podmioty. Nie mogą one stać się właścicielami księżycowych działek, ale za to ich własnością staje się to, co na tych działkach wydobędą. Obecnie to raczej myślenie wyprzedzające, jednak takie regulacje mogą stanowić fundament dla inwestowania w eksploatację Księżyca.

Czy jednak ekonomiczny i technologiczny wyścig może tak eskalować, że należy obawiać się militaryzacji Księżyca?

Według międzynarodowego prawa Księżyc ma być nie tylko „zneutralizowany”, ale także zdemilitaryzowany. Nie tylko nie mogą być na nim prowadzone działania militarne, ale – z pewnymi szczególnymi wyłączeniami – nie mogą być tam także rozmieszczane instalacje ani personel wojskowy. Przypomina to trochę prawo odnośnie Antarktydy. Jednocześnie trzeba pamiętać, że cały czas mamy do czynienia z intensywnym wyścigiem zbrojeń w przestrzeni. Dziś wykorzystanie satelitów to krytyczny czynnik dla prowadzenia działań zbrojnych na Ziemi. Widać to było choćby na nagłośnionym przykładzie urządzeń Starlink wspierających Ukrainę, a to tylko czubek góry lodowej. Choć militaryzacja przestrzeni kosmicznej wokół Ziemi będzie trwała, to mam nadzieję, że na Księżycu niekoniecznie będzie się to działo.

Czy biorąc to wszystko pod uwagę, sądzi Pan, że ekspansja ludzkości w przestrzeń pomoże się ludziom zjednoczyć, czy raczej przeniesiemy tam swoje konflikty?

Niestety, mimo iż kosmos to nowy ocean, po którym dopiero zaczynamy żeglugę, to natura interesów państw pozostaje niezmieniona. Podczas eksploracji i ekspansji zawsze mamy do czynienia z geostrategiczną rywalizacją – nieważne, czy na lądzie, ocenach czy obszarach arktycznych. Na obecną chwilę wydaje się, że w kosmosie będziemy mieli okazję obserwować to samo zjawisko. Być może będzie ono miało charakter bardziej uładzony, uregulowany, mniej dziki. Mam na myśli np. utrzymanie zasady nieprzenoszenia suwerenności państwowej na ciała niebieskie.

Z drugiej strony, w dłuższej perspektywie może powtórzyć się historia znana z Ziemi. Z czasem osady na innych ciałach, najpierw na Księżycu czy orbicie okołoziemskiej mogą zacząć stawać się coraz bardziej autonomiczne, aż w końcu zażądają prawa do decydowania o swoim losie, jak to dawniej robiły państwa kolonialne. Myślę, że to jednak mogłoby nastąpić najwcześniej w latach 50., 60. tego wieku.

A teraz?

W tej chwili zasoby na atrakcyjnym dla eksploracji południowym biegunie Księżyca są ograniczone, podobnie jak liczba łatwo dostępnych cennych asteroid. To daje powody do rywalizacji. Miejmy nadzieję, że będzie ona miała charakter działań komercyjnych, a nie konfliktu.

Dr Jakub Ryzenko jest specjalistą w zakresie polityki kosmicznej, współpracy międzynarodowej w działalności kosmicznej oraz wykorzystania technik satelitarnych i dronów w obszarze bezpieczeństwa. Pełnił m.in. funkcje szefa Polskiego Biura ds. Przestrzeni Kosmicznej oraz doradcy Ministerstwa Gospodarki w obszarze polityki kosmicznej. Obecnie jest szefem Centrum Informacji Kryzysowej Centrum Badań Kosmicznych PAN w Warszawie.

mm/pap

Najnowsze

Światowy Dzień Cukrzycy 

Światowy Dzień Cukrzycy 

Ponad połowa dzieci w Polsce z nowo zdiagnozowaną cukrzycą typu 1 doświadcza kwasicy ketonowej, co może prowadzić do śmierci. Eksperci oraz Polskie Stowarzyszenie Diabetyków apelują o wprowadzenie ogólnopolskiego programu badań przesiewowych, aby zminimalizować dramaty zdrowotne i zainwestować w profilaktykę zamiast w leczenie konsekwencji. Projekt miałby obejmować wczesną diagnostykę dla dzieci oraz osoby z grup ryzyka. Ponadto, wczesne wykrycie cukrzycy może ograniczyć koszty związane z hospitalizacją oraz polepszyć jakość życia pacjentów i ich rodzin.

Komentarz: Siła odnowy. Dlaczego żywotność KPCh ma kluczowe znaczenie dla przyszłości Chin?

Komentarz: Siła odnowy. Dlaczego żywotność KPCh ma kluczowe znaczenie dla przyszłości Chin?

W lipcu 1945 roku Mao Zedong wskazał, że demokracja jest kluczem do uniknięcia upadku władzy, w co wpisał się Xi Jinping w 2021 roku, proponując samorewolucję KPCh jako sposób na dostosowanie się do zmieniającego się świata. KPCh, poprzez ciągłą modernizację i odpowiedzialne zarządzanie, osiągnęła znaczący rozwój gospodarczy, występując jako druga potęga światowa. Przykładem lokalnych reform jest zielona skrzynka na listy w Chongqingu, która umożliwia mieszkańcom zgłaszanie problemów. Efekty tych działań oraz przeciwdziałanie korupcji podkreślają znaczenie odpowiednich kadr dla przyszłości Chin i globalnej gospodarki.

Strażnik konstytucji nie może wybierać, kiedy jej przestrzega. PiS, Nawrocki i cena politycznego podziału

Strażnik konstytucji nie może wybierać, kiedy jej przestrzega. PiS, Nawrocki i cena politycznego podziału

Karol Nawrocki, jako prezydent, próbuje grać rolę obrońcy konstytucji, ale blokuje jej postanowienia, co jest hipokryzją. Nie ma prawa decydować o wyborze sędziów Trybunału Konstytucyjnego, to Sejm pełni tę rolę. Jego działanie, polegające na nieprzyjmowaniu ślubowania od wybranych sędziów, narusza konstytucję i podważa jego wiarygodność. Konflikt wokół Trybunału stwarza podziały w społeczeństwie, z obroną prawa jako narzędziem politycznej manipulacji. Nawrocki traci autorytet jako strażnik konstytucji, gdyż jego działania nie są spójne z jego zadaniami, a sama konstytucja nie jest narzędziem w rękach władzy.

Raport Morawieckiego: Jak rząd nie chronił klientów w krypto?

Raport Morawieckiego: Jak rząd nie chronił klientów w krypto?

Rząd Prawa i Sprawiedliwości miał szczegółową wiedzę o zagrożeniach rynku kryptowalut już w 2018 roku, co potwierdza utajniony raport z 42 rekomendacjami dotyczącymi ochrony klientów. Mimo tych ostrzeżeń, wiele proponowanych rozwiązań nie zostało wdrożonych, co rodzi pytania o odpowiedzialność polityczną w kontekście późniejszych problemów giełdy Zondacrypto.

Goethe-Institut otwiera placówkę w Lublinie. Nowy rozdział polsko-niemieckiej przyjaźni

Goethe-Institut otwiera placówkę w Lublinie. Nowy rozdział polsko-niemieckiej przyjaźni

Polska i Niemcy rozwijają współpracę kulturalną, edukacyjną i społeczną, otwierając Goethe-Institut w Lublinie 8 listopada 2026 roku. Placówka podkreśla znaczenie relacji między narodami, a jej lokalizacja ma wymiar geopolityczny. Współpraca kulturalna nie tylko wspiera dialog, ale też angażuje młodzież w międzynarodowe projekty i wymiany.

200 milionów linii kodu na czterech kołach. Cyberataki na samochody mogą zagrozić bezpieczeństwu państwa

200 milionów linii kodu na czterech kołach. Cyberataki na samochody mogą zagrozić bezpieczeństwu państwa

Współczesne samochody stają się komputerami na kołach, zbierającymi dane o kierowcach i łączącymi się z internetem, co rodzi nowe zagrożenia, w tym cyberprzestępczość i szpiegostwo. Równocześnie Polska ma potencjał, by rozwijać sektor cyberbezpieczeństwa, co wymaga współpracy przemysłu, nauki i odpowiednich regulacji.

Sprawdź również

Samo-zamachujące się państwo

Samo-zamachujące się państwo

W wymiarze socjologicznym polscy politycy urządzają wokół Trybunału Konstytucyjnego swego rodzaju "zajazd szlachecki". Obie strony sporu - korzystając zarówno z własnych środków bezpośredniego oddziaływania (PiS, Konfederacja), jak i z pomocy służb mundurowych (KO) -...

Światowy Dzień Cukrzycy 

Światowy Dzień Cukrzycy 

Ponad połowa dzieci z nowo rozpoznaną cukrzycą typu 1 w Polsce doświadcza kwasicy ketonowej, która może prowadzić do śpiączki, a nawet śmierci. Tymczasem chorobę można wykryć znacznie wcześniej, zanim pojawią się niebezpieczne objawy. Polskie Stowarzyszenie Diabetyków...