Progresja podatkowa – teraz!

11 maj 2020

Wydarzenia ostatnich miesięcy w Europie i na świecie, których przyczyną jest epidemia COVID-19 całkowicie obnażyły, prawdziwe obliczę liberalizmu gospodarczego.

Liberalizm, który do niedawna był w debacie publicznej uznawany za drogę, którą Europa powinna dążyć, dziś okazał się ładnie pomalowaną tarczą z tektury, która w starciu z kryzysem jest nieskuteczna. Państwa Europy (w tym Polska) są zobligowane do prowadzenia szerszej polityki fiskalnej, celem sfinansowania publicznej służby zdrowia i pomocy socjalnej obywatelom, którzy potracili swoje stanowiska w związku z cięciami kosztowymi przez swoich pracodawców. Powstaje pytanie, w jaki sposób można sfinansować operacje państwa, skoro państwo nie jest monopolistą waluty, a Nowoczesna Teoria Monetarna pozostaje jedynie w debacie polityczno-ekonomicznej… Odpowiedź jest oczywista, ale niekoniecznie prosta do wykonania – Progresja podatkowa.

Problem należy rozpocząć od zastanowienia się nad istotą progresji podatkowej. Klasyczna ekonomia mówi, że daniny publiczne powinny spełniać takie podstawowe warunki jak: minimalizacja dolegliwości biurokracji związanej z podatkami i maksymalizacja wpływów do budżetu. Powyższe warunki dla klasycznej ekonomii, monetarystów, neoliberałów itd. stają się problematyczne w praktyce, gdyż wysokie opodatkowanie uderza w najuboższą część społeczeństwa, a liniowa stawka podatkowa jest niekorzystna dla budżetu i ogranicza możliwości polityki fiskalnej państwa. Optymalną opcją okazuje się progresja podatkowa. Istotą tego opodatkowania jest pobranie taki procent przychodu, by zarówno zamożny i bogaty odczuli w stosunku do ich zarobku równą ,,utratę’’. Z moralnego punktu widzenia progresja podatkowa jest słuszna i leży w postulatach ruchów realizujących idee sprawiedliwości społecznej. Trzeba byłoby też się zastanowić nad włączeniem do polityki ekonomicznej dobrze zorganizowanego podatku majątkowego, który wraz z progresją podatkową umocniłby budżet i zwiększył możliwości fiskalne państwa. Gabriel Zucman i Emmanuel Saez z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley od początku epidemii są zadziwieni, w jaki sposób na bogatym kontynencie, którym jest Europa, istnieją problemy z finansowaniem planów walki z COVID-19. Saez i Zucman od lat wykładają o słuszności podatku majątkowego, oczywiście należy się zastanowić, kogo należałoby objąć takim podatkiem. Oczywiście, że nie tych, którzy mają więcej długu niż rezerw, zdaniem ekonomistów sensowne opodatkowanie majątkowe zaczyna się od 2 mln euro netto. W przypadku Polski należałoby się zastanowić najpierw nad majątkiem państwa Kulczyków, którzy pouciekali ze swoimi firmami do rajów podatkowych, a dziś Dominika Kulczyk udaje wielką zbawczyni, która w samolocie przywiozła zapas ze sprzętem ochronnym. Należy zauważyć fakt, że państwo zapewniłoby taki sprzęt szybciej i w większej ilości, gdyby Kulczykowie uczciwie płacili podatki w kraju.

Odpowiednio silna progresja podatkowa łagodzi problem rozwarstwienia dochodów, które są przyczyną wysokiego współczynnika Giniego. Z punktu widzenia makroekonomii najbardziej niebezpieczne jest zmniejszenie się popytu wewnętrznego. Co do zasady bogaci wydają zdecydowanie mniej od uboższej części społeczeństwa (w takim wypadku ujawnia się też interesujące zjawisko, w którym bogaty przedsiębiorca ma problem z wyznaczeniem przybliżonej ceny podstawowego produktu do życia lub gospodarstwa domowego). Niski popyt wewnętrzny i wzrost oszczędności jest przyczyną niskiej efektywności gospodarczej państwa, co w efekcie ma negatywny wpływ na budżet państwa i możliwości polityki fiskalnej. Bogata część społeczeństwa najczęściej zakupuje towary luksusowe, wytwarzane za granica, czym powodują niekorzystny dla gospodarki deficyt handlowy lub oszczędzają, myśląc o przyszłych inwestycjach. W przypadku niskich zarobków obywateli popyt wewnętrzny sprawia, że maleje produkcja, gdyż wytworzone dobra nie znajdują konsumenta. Progresja podatkowa i redystrybucja sprzyjają również zwiększeniu efektywności alokacyjnej dochodu, co jest wynikiem malejącej użyteczności krańcowej pieniądza. Takie zjawisko prowadzi do pompowania bańki na określonych rynkach, w takim wypadku prawo podatkowe, które wyrównywałoby różnice w dochodach, poprawia efektywność alokacji kapitału i przekłada się na większe bezpieczeństwo ekonomiczne wszystkich obywateli.

Jednak dalej słyszy się od przeciwników progresji podatkowej zdania, że w ten sposób ,,karze’’ się za wyższe zarobki, prawda jest jednak zgoła odmienna. W liberalnym kapitalizmie istnieje zjawisko, w którym jest brak związku pomiędzy użytecznością pracy a zarobkami. Jest to wynik podręcznikowego przykładu z mikroekonomii, iż wynagrodzenia są ustalane przez czyste mechanizmy popytu i podaży, które nie zawsze odpowiednio wynagradzają pracownika we włożony wkład w pracę. Kryzys z 2008 roku był tego dobitnym przykładem, bogaci kapitaliści dorabiali się fortun na niesprawiedliwym wynagradzaniu pracowników. Należy zadać sobie pytanie, czy dzisiaj prezes Comarchu – Janusz Filipiak wypracowuje taką użyteczną dla społeczeństwa (a zwłaszcza w dobie kryzysu spowodowanego COVID-19), która odpowiada jego zarobkom (cały zarząd Comarchu w roku 2018 zarobił ok. 24 mln zł, z czego sam prezes Filipak blisko 15 mln zł).

Skutkiem niedostatecznie progresywnego systemu podatkowego jest akumulacja kapitału wśród najbogatszych i rosnącą pauperyzacją wśród uboższej części społeczeństwa. Lekarstwem w tym przypadku jest zwiększenie nakładu finansowego w kluczowe usługi publiczne, pomoc socjalną i rozwój technologiczny, za przykład można podać kraje Skandynawskie – jak powiedział były premier Islandii Sigmundur Davíð Gunnlaugsson, pomoc socjalna pomogła mu pokonać kryzys z 2008 roku.
Jak pokazuje praktyka i podręcznikowa wiedza z zakresu makroekonomii, kryzysy pokonuje się zmniejszaniem stopy bezrobocia, zmniejszaniem stóp procentowych przez bank centralny, zwiększoną polityką fiskalną i progresją podatkową, a nie jak liberałowie twierdzą, że państwo należy odsuwać od życia społeczno-ekonomicznego.

Najnowsze

Zasłużony publicysta narodowo-katolickiej prawicy Wojciech Cejrowski zauważył, że „podczas uroczystości z okazji 46. rocznicy Porozumień Sierpniowych prezydent przemawiał pod hasłem:„Co jeszcze w nas zostało z Solidarności”.

Zasłużony publicysta narodowo-katolickiej prawicy Wojciech Cejrowski zauważył, że „podczas uroczystości z okazji 46. rocznicy Porozumień Sierpniowych prezydent przemawiał pod hasłem:„Co jeszcze w nas zostało z Solidarności”.

W artykule opisano, jak Związek Zawodowy „Solidarność” stracił swoją istotę i znaczenie w polskim społeczeństwie. Przypomniano o zamierzonych postulatach z Porozumień Sierpniowych, których obecna klasa polityczna nie respektuje. Wspomniano również o konfliktach wśród byłych działaczy „Solidarności” oraz o utracie robotniczego charakteru związku w obliczu współczesnych problemów społecznych.

Czwarty element

Czwarty element

Komentatorzy zachodni i europejscy często analizowali rolę BRICS podczas corocznych spotkań tej organizacji, najpierw oceniając jej potencjalną konkurencję dla tradycyjnych instytucji jak NATO czy Bank Światowy, a następnie bagatelizując jej znaczenie z uwagi na brak formalnych struktur. Obecnie zauważają nową jakość w międzynarodowej współpracy, gdyż BRICS łączy różne ustroje i polityki. Podczas wrześniowego szczytu w Delhi, istotnym tematem będzie sztuczna inteligencja jako nowa siła wytwórcza. Chiny, lider w tej dziedzinie, mają kluczowy wpływ na przyszłość globalnych technologii i gospodarki.

Sprawdź również

Niedobór snu a koszty w Polsce: Raport o młodych pracownikach

Niewyspani pracownicy kosztują firmy miliardy złotych. Największe straty generują mężczyźni Polacy w wieku 18-35 lat mają wyraźny problem ze snem. Mniej niż sześć godzin na dobę śpi 29,9% młodych mężczyzn i 35,6% kobiet, a kolejne 32,3% panów oraz 27,5% pań przeznacza...

Rosyjskie działania hybrydowe w Europie: analizy incydentów

Rosyjskie działania hybrydowe w Europie: analizy incydentów

Rosja nie musi wysyłać czołgów przez granicę, żeby uderzyć w europejskie państwo. Wystarczy podpalony magazyn, uszkodzony tor kolejowy, zakłócony sygnał GPS, cyberatak albo człowiek zwerbowany przez internet za stosunkowo niewielkie pieniądze. To właśnie jest jedna z...

Polska bez podatków? Zrozumienie idei Brauna

Polska bez podatków? Zrozumienie idei Brauna

Środowisko Grzegorza Brauna pokazuje coraz wyraźniej, jak wyobraża sobie Polskę. Z jednej strony ma być mniej podatków, mniej ZUS i mniej państwa w gospodarce. Z drugiej — państwo miałoby mocniej ingerować w życie rodzinne i obyczajowe. Takie pomysły pojawiały się...

Zasłużony publicysta narodowo-katolickiej prawicy Wojciech Cejrowski zauważył, że „podczas uroczystości z okazji 46. rocznicy Porozumień Sierpniowych prezydent przemawiał pod hasłem:„Co jeszcze w nas zostało z Solidarności”.

Zasłużony publicysta narodowo-katolickiej prawicy Wojciech Cejrowski zauważył, że „podczas uroczystości z okazji 46. rocznicy Porozumień Sierpniowych prezydent przemawiał pod hasłem:„Co jeszcze w nas zostało z Solidarności”.

Samo sformułowanie sugeruje odpowiedź- NIC. Ja o Związku Zawodowym Solidarność od dawna nie słyszałem NIC. Ogólnie związki zawodowe poznikały”. I uważa, że obecnie „w tym nowym układzie związki zawodowe są koncepcją przestarzałą i sflaczałą”.O 46. rocznicy Porozumień...

Gorsi od Brauna.

Gorsi od Brauna.

To prawda, że prezentujący się jako technokraci Morawianie wydają się być nowocześniejsi i sympatyczniejsi od posła Czarnka. Przemawiającego o „czterech pancernych i psiecku”, „półbabach i półchłopach”, „Oze -sroze”. Zwłaszcza kiedy Morawiecki mówi o „patriotyźmie...