Zasłużony publicysta narodowo-katolickiej prawicy Wojciech Cejrowski zauważył, że „podczas uroczystości z okazji 46. rocznicy Porozumień Sierpniowych prezydent przemawiał pod hasłem:„Co jeszcze w nas zostało z Solidarności”.

14 wrz 2026

Samo sformułowanie sugeruje odpowiedź- NIC. Ja o Związku Zawodowym Solidarność od dawna nie słyszałem NIC. Ogólnie związki zawodowe poznikały”. I uważa, że obecnie „w tym nowym układzie związki zawodowe są koncepcją przestarzałą i sflaczałą”.
O 46. rocznicy Porozumień Sierpniowych polskie media wspominały półgębkiem. Aby obowiązek odnotowania rocznicy wykonać i wykonanie odhaczyć. Zwykle przypomniano jedynie, że coś takiego wydarzyło się.
Młodzi, dociekliwsi i dowcipni redaktorzy, po przeczytaniu 21 postulatów Porozumień, przypominali, że, ohydna wedle dzisiejszych mediów, „komunistyczna” władza zobowiązała się do obniżenia wieku emerytalnego dla kobiet do 50 lat, a dla mężczyzn do lat 55. I dziwili się, że obecna władza, a nawet opozycja, nie respektują tamtego porozumienia. Podobnie jak przyjętej wtedy „zasady doboru kadry kierowniczej na zasadach kwalifikacji, a nie przynależności partyjnej”.
Obecna polska klasa polityczna zapomniała też o innych postulatach. Aby „poprawić warunki pracy służby zdrowia, co zapewni pełną opiekę medyczną osobom pracującym”. „Zapewnić odpowiednią liczbę miejsc w żłobkach i przedszkolach dla dzieci kobiet pracujących. „Wprowadzić urlop macierzyński płatny przez okres trzech lat na wychowanie dziecka.” Inny ówczesny postulat „Skrócić czas oczekiwania na mieszkanie.”, okazał się niezrozumiały dla urodzonych po 1980 roku. Za to idee Porozumień Sierpniowych uznali oni za przejaw „lewactwa”. Dziwiąc się, że „lewactwo” walczyło z „komuną”.
Najwięcej o 46. rocznicy Porozumień Sierpniowych mówiono na kanale TVP Historia. Jego widzowie mogli dowiedzieć się rzadko przypominanych informacji. Nadal nie wiemy gdzie jest oryginał Porozumień podpisanych w Stoczni Gdańskiej. Były dwa egzemplarze tego dokumentu. Jeden otrzymała ówczesna „strona rządowa” pod przewodem ministra Mieczysława Jagielskiego. Ten zachował się. Drugi pozostawiony komitetowi strajkujących robotników został skserowany. A potem oryginał zniknął. Podobno ukryła go przed ówczesną władzą Alina Pieńkowska. Tak skutecznie, że nie ma go w gdańskim muzeum NSZZ „Solidarności”. Gdyby nie dbałość „komuny”, oryginalnego dokumentu Porozumień nie byłoby w ogóle.
Dojrzewałem politycznie w czasach NSZZ „Solidarności”. Jej gdańskie Postulaty były realizacją powtarzanej wtedy idei, że „wszyscy ludzie mają takie same żołądki”. Wezwania „Proletariusze wszystkich zakładów pracy łączcie się”.
Był to bunt autentycznie lewackich robotników przeciwko autentycznie zakłamanym biurokratom, menadżerom, policjantom zrzeszonym w związku zawodowym zwanym Polska Zjednoczona Partia Robotnicza. Partii wtedy coraz bardziej antyrobotniczej wpieranej przez milicję obywatelską coraz bardziej policyjną.
Ten robotniczy charakter NSZZ „Solidarności” kończył się już na początku 1981 roku, kiedy do „Solidarności” masowo przyklejali się księża katoliccy i działacze narodowo katoliccy.
Kiedy miejsce '”takich samych żołądków” zajął katolicki krzyż wojujący. Walczono pod tym krzyżem z kolejnymi wrogami. Nie tylko „ateistycznymi komunistami”, ale też wrogami we własnych szeregach. Z „żydowskim KOR- em”, „warszawskim KIK-iem”, „trockizmem”, „światowym żydostwem” przede wszystkim. LGBT, emigrantów i Ukraińców wtedy nie było.
Dziś nie udałoby się usadzić przy jednym stole wszystkich sygnatariuszy Porozumień Sierpniowych. I wspierających ich ekspertów. Bo skłócili się po tym historycznym wydarzeniu. Każdy każdego już śmiertelnie obraził.
Hejtem obrzucił. Lech Wałęsa, twarz „Solidarności” został przez swych kolegów okrzyknięty „agentem SB”. Andrzej Gwiazda i Joanna Duda- Gwiazda zwalczają Bogdana Lisa i Bogdana Borusewicza. Oni dłużni nie pozostają. W efekcie żyjący jeszcze działacze „Solidarności” organizują jej święta jedynie we własnym gronie. Coraz mniejszym. Zwłaszcza, że historycy, nawet ci z IPN, ujawniają prawdę o dawnych bohaterach „Solidarności”. O pedofilu księdzu Jankowskim, o arcybiskupie Gulbinowiczu., też pedofilu i agencie SB.
Stało się tak, bo działacze „Solidarności” i przede wszystkim wspierający ich inteligenci, poszli do polityki. W III Rzeczpospolitej stworzyli jej elity.
Najpierw obóz „Solidarnościowy”. W kontrze do „postkomunistów”. Wtedy wielce podkreślali swą wyższość moralną ponad „komuną”, „Płatnymi Pachołkami Rosji”. Stworzyli „ethos Solidarności” dający im automatycznie legitymację do sprawowania władzy. Eksponowali też swe krzywdy z czasów stanu wojennego. Wielu z nich wystąpiło o odszkodowania, przeliczając krzywdy na setki tysięcy, nawet miliony złotych. Płatne z budżetu państwa, czyli podatków płaconych przez miliony polskich robotników.
A mit „robotniczej Solidarności” padł jak mityczny Janek Wiśniewski.
Kiedy legitymująca się „ethosem Solidarności” władza wprowadziła „wilczy kapitalizm”. Kiedy robotnikom zamykano ich fabryki. Kiedy nie mogli w „wolnej Polsce” skutecznie strajkować, bo był to już zamach na świętą „niewidzialną rękę wolnego rynku”.
Wsparcia związkowego nie mieli, bo działacze NZSS „Solidarność” uwłaszczyli się na ukradzionym OPZZowi majątku. Musieli zarządzać nim, kapitalizować go, zatem czasu dla robotników zwyczajnie im nie starczało.
Wtedy na polskich murach pojawiły się graffiti:
„NSZZ” Solidarność” – Nareszcie Sami Zostaliśmy Złodziejami”.
Solidarność nasza i wasza. Dziś w czasie politycznej wojny polsko- polskiej, dwa odwołujące się do „ethosu Solidarności” obozy KO i PiS mają do medialnej dyspozycji swoich „legendarnych” bohaterów „Solidarności”.
Szczują ich, kiedy potrzebują, jednych na drugich. Niedawno prezydent Nawrocki odznaczył Orderem Orła Białego, wspierającego go w mediach, Krzysztofa Wyszkowskiego. Znanego z opluwania w mediach Lecha Wałęsy. Przywódcy „Solidarności” grającego politycznie teraz w barwach KO. Opluwającego Wyszkowskiego przy każdej okazji. Wspieranego w tym solidarnie przez media związane z KO.
„Ksiądz pana wini, pan księdza, A nam prostym zewsząd nędza”, tyle polskim robotnikom zostało z wystrajkowanej kiedyś „Solidarności”

Najnowsze

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

System podatkowy w Polsce to jawna niesprawiedliwość. Zwykli pracownicy płacą ciężkie daniny, podczas gdy milionerzy korzystają z luk prawnych. Ministerstwo Finansów przyznaje, że bogatsi płacą mniej, co rodzi pytanie: dlaczego osoby zarabiające minimalną krajową powinny ponosić większe obciążenia niż ci na szczycie? Czas na sprawiedliwe reformy!

46,7 proc. Polaków popiera wykorzystywanie AI jako wsparcia dla lekarzy

46,7 proc. Polaków popiera wykorzystywanie AI jako wsparcia dla lekarzy

Blisko połowa Polaków popiera wykorzystanie sztucznej inteligencji (AI) jako wsparcia dla lekarzy, wskazując na potrzebę efektywniejszej organizacji pracy w systemie ochrony zdrowia. W badaniach 46,7% dorosłych Polaków akceptuje AI w medycynie, a 30,6% się jej sprzeciwia, obawiając się sposobu wykorzystania technologii. Eksperci podkreślają, że AI ma wspierać lekarzy, a nie ich zastępować, co budzi nadzieję na lepszy dostęp do świadczeń. Wysoki odsetek osób niezdecydowanych może świadczyć o potrzebie wzrostu wiedzy na temat praktycznych zastosowań AI w medycynie.

Wielkie granie w innej siedzibie

Wielkie granie w innej siedzibie

Szalone Dni Muzyki zyskały nowy dom w siedzibie Sinfonii Varsovia na Grochowskiej, po rewitalizacji Instytutu Weterynarii. Festiwal trwał sześć dni i przyciągnął tłumy, w tym koncerty kameralne, orkiestrowe oraz występy dla dzieci. Na programie znalazły się dzieła klasyków takich jak Mozart, Chopin i Bach, a także młodzi wykonawcy z polskich szkół muzycznych pokazali swoje umiejętności. Wystąpiły znane zespoły oraz artyści solowi, pokazując potencjał muzyczny w Polsce. Wkrótce festiwal wejdzie w nową erę, mając nadzieję na dalszy rozwój.

Pokolenie wychowane przez algorytmy. Jak media społecznościowe zmieniają psychikę i życie młodych ludzi?

Pokolenie wychowane przez algorytmy. Jak media społecznościowe zmieniają psychikę i życie młodych ludzi?

Media społecznościowe zdominowały życie dzieci, przyćmiewając wpływ rodziców i szkół. Algorytmy TikToka, Instagrama i YouTube’a stały się nowymi wychowawcami, prowadząc do długich godzin spędzanych online, gdzie przemoc, idealizowane ciała oraz presja społeczna są na porządku dziennym. Zjawisko to nie pozostaje bez wpływu na zdrowie psychiczne młodzieży, z rosnącym odsetkiem problematycznego korzystania z sieci. Polski rząd próbuje ograniczyć dostęp do tych platform, ale sama granica wiekowa to za mało. Społeczeństwo musi zająć się odpowiedzialnością korporacji, które zyskują kosztem dobrostanu młodych ludzi.

Polska gospodarka zachwyca na G20. Ale czy Polacy odczuwają ten sukces?

Polska gospodarka zachwyca na G20. Ale czy Polacy odczuwają ten sukces?

Polska to gospodarczy fenomen, bijący na głowę Niemców, Francuzów i Włochów w tempie wzrostu PKB. Jednak za imponującymi statystykami kryje się smutna prawda: większość obywateli wciąż żyje poniżej unijnej średniej zamożności, a deficyt finansów publicznych hukowo rośnie. Sukces gospodarczy to coś więcej niż tylko liczby.

Sprawdź również

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

Polska ma problem ze sprawiedliwością podatkową Pracownik zarabiający kilka tysięcy złotych miesięcznie nie ma wyboru — państwo regularnie pobiera z jego pensji podatki i składki. Tymczasem milionerzy, właściciele firm i osoby zarabiające na kapitale mogą korzystać z...

Wielkie granie w innej siedzibie

Wielkie granie w innej siedzibie

Szalone Dni Muzyki znalazły swój dom. Nowe otwarcie spodobało się publiczności. Można się było nieco obawiać, jak tegoroczne Szalone Dni Muzyki odnajdą się i zaklimatyzują w zupełnie nowym miejscu. A przede wszystkim: jak tę zmianę powita publiczność, przyzwyczajona...