Kownacki już nie chce grać w Sampdorii Genua

Dawid Kownacki jest kluczowym graczem naszej młodzieżowej reprezentacji i nie chce grzać ławy w Sampdorii Genua.

O transferze Kownackiego do Fortuny Duesseldorf głośno jest już od kilku tygodni. 22-letni napastnik miał dosyć roli rezerwowego w Sampdorii i zimą ostro domagał się od działaczy włoskiego klubu zgody na odejście. Tym bardziej, że jego menedżer znalazł mu klub, który potrzebował zawodnika w linii ataku. Beniaminek Bundesligi Fortuna Duesseldorf była skłonna zapłacić 300 tys. euro za wypożyczenie polskiego piłkarza do końca obecnego sezonu, z opcją wykupu w letnim oknie transferowym za pięć milionów euro plus bonusy. Włosi nawet zgodzili się na taką propozycję, ale w ostatniej chwili zmienili zdanie i zablokowali transakcję.

Ale Kownacki już nie zamierzał siedzieć cicho. Udzielił ostrego w tonie wywiadu w „Super Expressie”, w którym jasno dał do zrozumienia, że nie chce już dłużej grać w Sampdorii. Powiedział m.in. (…)”Mam już dość takiego zachowania Sampdorii! Jestem coraz bardziej zdenerwowany, bo czas leci, a ja wciąż nie wiem jaka będzie moja przyszłość. Nie chcę tu zostawać, chcę odejść! I nie będę chciał tu wrócić, chcę zamknąć ten rozdział raz na zawsze. Pobyt w Sampdorii już dawno przestał być dla mnie przyjemnością”. (…)

Jego wypowiedź rzecz jasna natychmiast dotarła do działaczy klubu z Genui, a oni chyba poczuli się nią dotknięci, bo wznowili negocjacje z Fortuną. Kownacki pojechał do Duesseldorfu na testy medyczne i jeśli nie zdarzy się nic nadzwyczajnego, kapitan naszej młodzieżowej reprezentacji powinien zmienić klubowe barwy w ostatnim dniu okna transferowego (zostało zamknięte w czwartek o północy, już po zamknięciu wydania).

Kownacki miał co najmniej dwa powody, żeby opuścić Genuę. Czeka go ważny dla niego występ w czerwcowych mistrzostwach Europy U-21. W eliminacjach był kluczowym graczem ekipy trenera Czesława Michniewicza, ale żeby dobrze na tej imprezie wypaść, musi regularnie grać w klubie. W Sampdorii nie miał na to szans w tym sezonie, w Fortunie natomiast dostał taka gwarancję. Poza tym Kownacki wkrótce zostanie ojcem, a jego partnerka mieszka w Poznaniu, do którego z Niemiec jest zdecydowanie bliżej niż z Włoch.

Działacze Sampdorii mogą jednak wywinąć polskiemu piłkarzowi numer i go nie puścić do Fortuny. Bo po Euro U-21 Kownacki może być wart znacznie więcej niż 5,3 mln euro.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *