ZAKSA już wygrywa

25 paź 2019

Siatkarze Grupy Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle wywalczyli pierwsze trofeum w nowym sezonie. W miniona środę zespół aktualnych mistrzów PlusLigi pokonał dawną drużynę ONICO Warszawa, w tej chwili występującą pod roboczą nazwą „Projekt Warszawa” 3:1.

Mecz o Superpuchar dość długo stał pod znakiem zapytania, a to z powodu zmian własnościowych w warszawskim klubie. Ostatecznie uzyskał on licencję na występy w PlusLidze, ale chwilowo gra pod szyldem Projekt Warszawa, bo rozmowy z nowym sponsorem tytularnym wciąż trwają. Działacze stołecznego zespołu mieli jednak mnóstwo problemów ze skompletowaniem kadry. Po odejściu Brama Van den Driesa i kontuzji Artura Udrysa, trener Andrea Anastasi nie miał do dyspozycji nominalnego atakującego i na tej pozycji występował z konieczności środkowy Jakub Kowalczyk. Dopiero tuż przed meczem o Superpuchar Polski udało się zakontraktować Jana Króla.

Projekt postawił się mistrzom

Zarówno trener Anastasi, jak i prowadzący ekipę ZAKSY Nikola Grbić, jeszcze przed meczem uprzedzali, że po wyczerpującym sezonie reprezentacyjnym trudno oczekiwać najwyższego poziomu gry. Mieli rację, bo gracze obu drużyny popełniali sporo błędów, a na parkiecie królowały przypadek i chaos. Na widowni dominowali kibice mistrzów Polski, na boisku też dominowali kędzierzynianie, chociaż nie w każdym secie jednakowo.

Warszawski Projekt stawiał opór tylko na początku pierwszego seta, potem podopieczni Grbicia odskoczyli i pewnie wygrali. Podobnie zaczęła się rywalizacja w drugiej partii, lecz warszawianie tym razem utrzymali koncentracje i ZAKSA wygrała dopiero na przewagi 34:32. Ale rozgrzani rywale w trzecim secie niemal od początku uzyskali wyraźną przewagę i wygrali go do 19. ale to było wszystko, na co pozwoliła im drużyna mistrzów Polski, która po widowiskowej grze z obu stron wygrała tę partię do 23, a cały mecz 3:1. MVP meczu został wybrany zawodnik ZAKSY Łukasz Kaczmarek.

Zespoły wystąpiły w takich składach: Grupa Azoty ZAKSA – Toniutti, Kaczmarek, Wiśniewski, Smith, Śliwka, Parodi, Zatorski (libero) oraz Rejno; Projekt – Brizard, Kowalczyk, Wrona, Nowakowski, Kwolek, Tillie, Wojtaszek (libero) oraz Grobelny, Niemiec.

Wymęczeni kadrowicze

Kadrowicze Vitala Heynena w większości dołączyli do swoich klubowych zespołów dopiero na finiszu przygotowań do ligowego sezonu, który rozpocznie się w najbliższy weekend. Największy problem ma z tym ekipa PGE Skry Bełchatów, bo miała w reprezentacyjnym młynie aż sześciu zawodników – Karola Kłosa, Jakuba Kochanowskiego, Artura Szalpuka, Grzegorza Łomacza i Norberta Hubera. „Za ich sukcesy w kadrze największą cenę płacą kluby” – narzeka prezes bełchatowskiego klubu Konrad Piechocki. Martwi się też o formę całego zespołu, bo pod wodza trenera Michała Mieszko Gogola, też przecież uwikłanego w pracę dla PZPS w roli asystenta Heynena, może trenować w komplecie dopiero od powrotu kadrowiczów z Pucharu Świata w Japonii. Wszyscy z marszu w miniony weekend zagrali w Memoriale Arkadiusza Gołasia. Jeszcze później, bo dopiero w poniedziałek, do klubowej kadry dołączył reprezentant Iranu Milad Ebadipour.

W klubie dziewięciokrotnych mistrzów kraju cieszą się z powrotu tej siódemki graczy, lecz nie brakuje obaw. „W poprzednim sezonie nasza słabsza postawa wynikała w głównej mierze z problemów zdrowotnych kluczowych zawodników, co było konsekwencją rozgrywanych wcześniej mistrzostw świata. Niestety, teraz sytuacja będzie zapewne podobna, bo okres dla reprezentacji był bardzo długi i wyjątkowo intensywny” – przekonuje prezes Piechocki.

Trudno nie przyznać racji sternikowi bełchatowskiej nawy. Świetnie spisujący się w ubiegłorocznych mistrzostwach globu Szalpuk w rozgrywkach ligowych z powodu trapiących go kłopotów zdrowotnych wystąpił zaledwie w kilku spotkaniach i niewiele pomógł swojej klubowej drużynie. A w tym roku polska reprezentacja rozegrała 48 meczów.

Byle zdrowie dopisywało

Dla sztabu szkoleniowego czołowych polskich klubów, które jak PGE Skra mają dużo graczy na reprezentacyjnym poziomie, zmartwieniem jest nie tylko ich zdrowie i forma fizyczna, ale też brak możliwości optymalnego przygotowania się do występów w lidze. Na miesiąc przed startem rozgrywek na treningach bełchatowian brakowało bowiem wszystkich trzech środkowych, Kłosa, Kochanowskiego i Hubera, co mocno przeszkadzało w pracy nad zgraniem zespołu i wytrenowaniu nowych wariantów taktycznych.

Szybki powrót do ligowej rzeczywistości reprezentantów Polski będzie zatem jak zawsze szalonym eksperymentem, bo chociaż kadrowicze są do tego przyzwyczajeni, to nie są przecież nadludźmi.

Zestaw par 1. kolejki PlusLigi
Sobota, 26 października:
Indykpol AZS Olsztyn – Cerrad Enea Czarni Radom (godz. 14:45); Cuprum Lubin – Aluron Virtu CMC Warta Zawiercie (godz. 17:30); Projekt Warszawa – MKS Będzin (godz. 19:00); BKS Visła Bydgoszcz – Jastrzębski Węgiel (godz. 20:30).
Niedziela 27 października:
GKS Katowice – Asseco Resovia Rzeszów (godz. 14:45); Trefl Gdańsk – PGE Skra Bełchatów (godz. 17:30).
Spotkanie Grupy Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle z MKS Malow Ślepsk Suwałki przełożono na 6 listopada).

 

Najnowsze

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...