Siatkarze ZAKSY poprawiają własne rekordy

ZAKSA Kędzierzyn Koźle pobiła swój rekord serii zwycięstw w PlusLidze! Kędzierzynianie wygrali w sobotę ze Ślepskiem Suwałki 3:1 i było to ich 18 kolejne zwycięstwo w obecnym sezonie. Tym samym poprawili swoje osiągnięcie z sezonu 2017/2018, gdy w PlusLidze wygrali 17 spotkań z rzędu.

Ekipa ZAKSY traciła do tej pory tylko dziesięć setów i tylko w jednym spotkaniu nie zdobyła kompletu trzech punktów, pokonując w grudniu ub. roku PGE Skrę Bełchatów w tie-breaku. Zwycięstwo ze Ślepskiem Suwałki pozwoliło siatkarzom z Kędzierzyna-Koźla poprawić klubowy rekord zwycięstw z rzędu w PlusLidze z sezonu 2017/2018 – ZAKSA wygrała wtedy 17 spotkań z rzędu. Ale do rekordu ligowego ustanowionego w sezonie 2010/2011 przez Skrę Bełchatów (24 mecze z rzędu) jeszcze sporo brakuje.
We wtorek 19 stycznia zaplanowano rozegranie przełożonego meczu 11. kolejki, w którym ZAKSA zmierzy się na wyjeździe z Wartą Zawiercie. Następnie siatkarze lidera PlusLigi zagrają w Bełchatowie w drugim turnieju fazy grupowej Ligi Mistrzów CEV, w którym zmierzą się z PGE Skrą, Fenerbahce oraz Lindemans Aalst. Po pierwszym turnieju, rozegranym w Kędzierzynie-Koźlu, ZAKSA jest liderem grupy A z przewagą trzech punktów nad drugą Skrą. Bełchatowianie mają teraz kryzys formy. W sobotę przegrali u siebie z Jastrzębskim Węglem 0:3 i była to ich trzecia porażka z rzędu (wcześniej ulegli Treflowi Gdańsk 1:3 i Asseco Resovi Rzeszów 2:3) oraz dziesiąta w tym sezonie.
Liderem PlusLigi jest ZAKSA (53 pkt), przed Jastrzębskim Węglem (40), Treflem Gdańsk (36) i VERVĄ Warszawa (32). Te zespoły rozegrały po 18 spotkań, tyle samo co szósta PGE Skra, która ma na koncie 27 pkt i za plecami gorsze tylko o jeden punkt Asseco Resovię, Ślepsk i GKS Katowice.

Kara dla trenera VERVY za wybuch złości

Polska Liga Siatkówki poinformowała, że Komisja Dyscyplinarna nałożyła na trenera VERVY Warszawa Orlen Paliwa Andreę Anastasiego grzywnę w wysokości 15 tysięcy złotych i dyskwalifikację na cztery mecze w zawieszeniu na dziewięć miesięcy. To sankcje za jego niestosowne zachowanie podczas meczu 12. kolejki z Wartą Zawiercie.

Do incydentu doszło 8 listopada ubiegłego roku podczas meczu z Aluronem CMC Wartą Zawiercie w Warszawie, który zakończył się zwycięstwem gości 3:0. Była to czwarta z rzędu porażka stołecznego zespołu. Znany z emocjonalnych reakcji na boiskowe wydarzenia Andrea Anastasi w trakcie pierwszego seta, przy wysokim prowadzeniu rywali, uznał, że autowa piłka po zagrywce Artura Szalpuka została w locie dotknięta przez gracza ekipy gości Piotra Orczyka. Ponieważ sędziowie nie podzielili jego poglądu w tej kwestii, włoski szkoleniowiec zwyzywał w swoim ojczystym języku siatkarza i całą drużynę Warty, a z sędziami kłócił się zawzięcie, aż w końcu zelżony przez niego arbiter Piotr Skowroński ukarał go żółtą kartką. Komisja Dyscyplinarna PLS wydała werdykt w tej sprawie dopiero po kilku tygodniach . Trenera VERVY Warszawa będzie musiał zapłacić grzywnę w wysokości 15 tysięcy złotych, a ponadto został zdyskwalifikowany na cztery mecze, lecz na jego szczęście wykonanie tej kary zawieszono na dziewięć miesięcy. Dla włoskiego szkoleniowca będzie to ciężka tortura, bo będzie musiał przez ten czas w trakcie meczów zważać na to co mówi i jak się zachowuje.
A ekipa VERVY Warszawa w tabeli siatkarskiej PlusLigi po 17 rozegranych spotkaniach zajmuje póki co piątą lokatę, za niepokonaną ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, Jastrzębskim Węglem, Treflem Gdańsk i Aluronem CMC Wartą Zawiercie. W miniony weekend w rozegranych spotkaniach 20. kolejki beniaminek ekstraklasy Stal Nysa sensacyjnie pokonała we własnej hali 3:1 (18:25, 25:18, 25:18, 25:23) Jastrzębski Węgiel. Dla wicelidera tabeli była to dopiero trzecia porażka w tym sezonie, ale dotkliwa, bo dwie wcześniejsze porażki ponieśli w starciach z ZAKSĄ. Wydarzeniem była też porażka PGE Skry Bełchatów na swoim boisku z Treflem Gdańsk 1:3, bo do porażki bełchatowian przyczynił się ich wychowanek i wieloletni lider zespołu Mariusz Wlazły, dla którego był to pierwszy w karierze występ w Bełchatowie przeciwko swojej dawnej drużynie.

ZAKSA lepsza od Trefla

Siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle wciąż nie mają godnego siebie rywala w rozgrywkach PlusLigi. Podopieczni trenera Nikoli Grbicia w minioną sobotę bez większych problemów pokonali rewelację rozgrywek Trefla Gdańsk 3:0.

Potyczka między dominującą w lidze Grupą Azoty ZAKSA i rewelacją obecnego sezonu Treflem Gdańsk była hitem 18. kolejki, ale nie dostarczyła spodziewanych emocji. Ekipa Nikoli Grbicia potwierdziła dobitnie, że nie bez powodu są niepokonani w krajowej lidze. Kędzierzynianie bez większych problemów wywalczyli komplet punktów wygrywając w setach 25:17, 25:21 i 25:22. Pierwsze skrzypce w zespole ZAKSY grali skrzydłowi – Aleksander Śliwka, Kamil Semeniuk i Łukasz Kaczmarek, ale decydujące ciosy zadawał na ogół środkowy Jakub Kochanowski. To właśnie seria doskonałych zagrywek w wykonaniu tego gracza zakończyła pierwszą odsłonę meczu.
W drugiej partii gdańszczanie chyba nie mieli już wiary, że będą w stanie coś ugrać w tym meczu, bo w połowie seta przegrywali już sześcioma punktami i nie mieli żadnego pomysłu na powstrzymanie ataków rywali, wśród których znów brylował Kochanowski. Nawet gwiazdorzy ekipy Trefla z Mariuszem Wlazłym na czele zawodzili. Na szczęście w końcówce tej partii gospodarze nagle zgubili swój rytm i zaczęli tracić punkty, dzięki czemu gdańska ekipa zdołała nieco zmniejszyć dystans. Ale wygrana kędzierzynian w drugim secie też była bezdyskusyjna, podobnie zresztą jak w trzecim, bo drużyna Trefla nie znalazł w sobie dość mocy, aby urwać ZAKSIE na jej terenie chociaż jednego seta.
Kędzierzynianie mogli się cieszyć z trzynastego zwycięstwa w sezonie w swoim trzynastym ligowym występie. ZAKSA jest liderem PlusLiugi z dorobkiem 38 punktów, a drugi w tabeli Trefl Gdańsk ma na koncie 33 „oczka”, lecz wywalczone w 17 spotkaniach. Kolejne miejsca w czołówce zajmują: 3. Aluron CMC Warta Zawiercie (15 meczów, 28 punktów), 4. Jastrzębski Węgiel (11 meczów, 26 pkt), 5. VERVA Warszawa Orlen Paliwa (13 meczów, 24 pkt), 6. MKS Ślepsk Malow Suwałki (16 meczów, 23 pkt).

Wirus w Plus Lidze

Po raz kolejny koronawirus pokrzyżował szyki zespołom naszej siatkarskiej ekstraklasy. W miniony weekend w ramach 9. kolejki rozegrano tylko mecz MKS Ślepsk Malow Suwałki z Vervą Warszawa Orlen Paliwa (1:3).

Warszawska drużyna przystąpiła do tego meczu bez dwukrotnego mistrza świata Piotra Nowakowskiego, który uzyskał pozytywny wynik testu na koronawirusa. „Zaraz potem testom poddani zostali zawodnicy i członkowie sztabu szkoleniowego, którzy do tej pory nie byli zakażeni. Wszyscy otrzymali wyniki negatywne” – przekazał klub VERVA Warszawa Orlen Paliwa na swojej oficjalnej stronie internetowej. To kolejny siatkarz VERVY, u którego wykryto zakażenie koronawirusem. Pierwsze pozytywne wyniki badań były już we wrześniu. W ostatnich dniach poinformowano też o przypadkach zakażeniu Covid-19 w Stali Nysa, Indykpolu AZS Olsztyn, Asseco Resovii Rzeszów, GKS Katowice i Skra Bełchatów.
Z tego powodu zaplanowany na niedzielę mecz PlusLigi Asseco Resovii z MKS Będzin został odwołany. Rzeszowski klub na swojej stronie internetowej poinformował, że czterech zawodników miało pozytywne wyniki testów na obecność Covid-19. Z tego powodu wcześniej nie rozegrano zaległego spotkania z 1. kolejki z Treflem Gdańsk.
Natomiast jedynie z powodu podejrzeń o zakażenie Covid-19 w ekipie siatkarzy GKS Katowice, odwołano także zaplanowany na sobotę mecz tego zespołu z PGE Skrą Bełchatów. Katowiczanie wolą dmuchać na zimne, bo niedawno dopiero wrócili do rywalizacji po przerwie spowodowanej kwarantanną po pozytywnych wynikach testów u trzech zawodników. Treningi zostały zawieszone, a zawodnicy odesłani do domów na kwarantannę. Trzy kolejne mecze, z Cuprum Lubin, MKS Będzin i ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle katowiczanie musieli odwołać i na razie z tych zaległości odrobili jedynie potyczkę z MKS Będzin (wygrali 3:0) oraz rozegrać spotkanie z VERVĄ Warszawa (przegrali 1:3).
W sobotę udało się natomiast rozegrać zaległy mecz z 8. kolejki między Jastrzębskim Węglem a Treflem Gdańsk. Wygrali jastrzębianie 3:0.

48 godzin sport

Drugie trafienie Klicha
Mateusz Klich strzelił gola dla Leeds United w wygranym przez jego zespół 4:3 meczu 2. kolejki angielskiej Premier League z Fulham. Była to drugie ligowe trafienie 30-letniego reprezentanta Polski w tym sezonie. Klich zaliczył także asystę przy trzeciej bramce dla ekipy Leeds, która z trzema punktami na koncie zajmuje dziewiąte miejsce w tabeli.

Nadal przegra w Rzymie
Argentyńczyk Diego Schwartzman, który w 1/8 finału turnieju ATP w Ryzmie wyeliminował najlepszego polskiego tenisistę Huberta Hurkacza, w ćwierćfinale pokonał też (6:2, 7:5) broniącego tytułu Hiszpana Rafaela Nadala, rozstawionego w tegorocznym turnieju z numerem drugim. Porażka wicelider rankingu ATP w imprezie na kortach Foro Italico jest niespodzianką, bo Nadal wcześniej triumfował tu dziewięć razy.

Grała siatkarska PlusLiga
Wyniki 2. kolejki: Cuprum Lubin – VERVA Warszawa Orlen Paliwa 2:3; Jastrzębski Węgiel – Asseco Resovia Rzeszów 3:0; Indykpol AZS Olsztyn – MKS Ślepsk Malow Suwałki 0:3, Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – MKS Będzin 3:0. Niedzielne mecze PGE Skry Bełchatów z Aluronem CMC Wartą Zawiercie oraz Cerradu Enei Czarnych Radom z Treflem Gdańsku wydania. Spotkanie GKS Katowice ze Stalą Nysa odbędzie się w poniedziałek. W tabeli prowadzi Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle przed Jastrzębskim Węglem i VERVĄ Warszawa Orlen Paliwa, a stawkę zamyka Stal Nysa.

Ważny gol Płachety
W 2. kolejce Championship Norwich zremisował z Preston North End 2:2. Gola dającego remis ekipie gospodarzy w samej końcówce meczu zdobył młodzieżowy reprezentant Polski Przemysław Płacheta, który tego lata do angielskiej drużyny przeszedł ze Śląska Wrocław.

Grała I liga piłkarska
Wyniki 4. kolejki: Widzew Łódź – Stomil Olsztyn 2:0, Zagłębie Sosnowiec – ŁKS Łódź 1:2, Sandecja Nowy Sącz – Odra Opole 1:2, GKS Bełchatów – GKS Tychy 1:1, Arka Gdynia – Miedź Legnica 4:0, Chrobry Głogów – GKS Jastrzębie 1:0, Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Resovia 2:0, Korona Kielce – Górnik Łęczna 0:2. Mecz Radomiaka Radom z Puszczą Niepołomice odwołano z powodu zagrożenia epidemicznego. W tabeli prowadzi ŁKS przed Bruk-Betem (oba zespoły mają po 12 pkt), stawkę zamyka GKS Jastrzębie, które jeszcze nie zdobyło punktów.

Kubica z awarią
W kwalifikacjach do niedzielnego wyścigu DTM na torze w Nurburgring Robert Kubica (Orlen Team ART) zajął najlepszą w tym sezonie siódmą lokatę. Niestety, w oficjalnym wyścigu w jego samochodzie doszło do awarii skrzyni biegów i ostatecznie krakowianin nie dojechał do mety niedzielnego wyścigu. W momencie wystąpienia awarii znajdował się na szóstym miejscu w stawce. W sobotę wyścig ukończył na 13. miejscu.

Remis polskich piłkarek
Prowadzona przez trenera Miłosza Stępińskiego reprezentacja Polski kobiet w piłce nożnej bezbramkowo zremisowała z Czechami w meczu grupy D eliminacji mistrzostw Europy. Biało-czerwone po czterech rozegranych spotkaniach prowadzą w grupie z dorobkiem 8 punktów, przed Hiszpankami (3 mecze, 7 pkt) i Czeszkami (4 mecze, 7 pkt) oraz Mołdawią (3 pkt) i Azerbejdżanem (zero punktów). We wtorek 22 września w Bielsku-Białej Polki rozegraną mecz rewanżowy z drużyną Czech.

Kara dla Cecha z Cracovii
Obrońca Cracovii David Jablonsky został zawieszony za udział w korupcji do końca 2021 roku. Kara ma rygor natychmiastowej wykonalności. Czech w 2012 roku brał udział w ustawieniu pięciu meczów FK Teplice. Dwa z nich miały odbyły się w lidze młodzieżowej. Kolejne dwa w III lidze, a jeden w Pucharze Czech. Za ten czyn Jablonsky został ukarany dyskwalifikacją do końca 2021 roku. Kara ma rygor natychmiastowej wykonalności. Piłkarz może się od niej odwoływać, ale ryzykuje wydłużenie zawieszenia. Zdarzało się już bowiem tak, że zawodnicy za podobne przewinienia karani byli dożywotnim zakazem gry. 28-letni Jablonsky występuje w Cracovii od lipca 2019 roku. W poprzednim sezonie był podstawowym obrońcą „Pasów”.

Awansowały bez gry
Siatkarki ŁKS Commercecon awansowały bez gry do 2. rundy kwalifikacji Ligi Mistrzyń. Z powodu zakażenia koronawirusem w drużynie Hapoel Kfar Saba nie dojdzie bowiem do zaplanowanych na przyszły tydzień spotkań z izraelskim zespołem w 1. rundzie eliminacji. O decyzji Europejskiej Konfederacja Siatkówki (CEV) klub z Łodzi poinformował w sobotę. Oba mecze miały zostać rozegrane w Łodzi we wtorek i czwartek. W 2. rundzie eliminacji łodzianki zagrają ze zwycięzcą pary Calcit Kamnik – Mladost Zagrzeb. W eliminacjach uczestniczy dwanaście zespołów. Trzy z nich uzyskają prawo gry w grupowej fazie LM.

Sukces Niewiadomej
Startująca w barwach niemieckiej grupy kolarskiej Canyon-SRAM Katarzyna Niewiadoma odniosła wielki sukces zajmując drugie miejsce w kobiecym wyścigu Giro d’Italia, jednym z najbardziej prestiżowych wyścigów etapowych w rywalizacji kobiet. Polkę wyprzedziła tylko mistrzyni olimpijska z Rio de Janeiro Holenderka Anna van der Breggen (Boels-Dolmans), a trzecie miejsca na podium wywalczyła Włoszka Elisa Longo Borghini (Trek-Segafredo).

Gol Niezgody w MLS
Zespół Portland Timbers wygrał na wyjeździe z San Jose Earthquakes 6:1. Jedną z bramek dla zwycięzców zdobył były napastnik Legii Warszawa Jarosław Niezgoda. Było to jego czwarte trafienie w obecnych rozgrywkach Major Ligue Soccer. Portland Timbers po 12 kolejkach spotkań ma na koncie 18 punktów i zajmuje piąte miejsce w Konferencji Zachodniej.

W PlusLidze znów grają

W piątek zespoły Stali Nysa oraz Grupy Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle zainaugurowały nowy sezon ligowy. Beniaminek naszej siatkarskiej ekstraklasy przegrał potyczkę z najlepszym zespołem poprzednich rozgrywek 0:3. Mimo pandemii spotkania są rozgrywane przy ograniczonym udziale kibiców.

W rozpoczętym w miniony weekend nowym sezonie PlusLigi z powodu pandemii do odwołania kibice będą mogli zapełnić maksymalnie połowę miejsc na trybunach. Przez to konieczne ograniczenie rozgrywki stracą jeden ze swoich największych atutów – świetną atmosferę na meczach. Przepisy sanitarne dotyczące imprez masowych nie tylko ograniczają liczbę dostępnych miejsc w halach, ale też praktycznie uniemożliwiają prowadzenie zorganizowanego dopingu.
Co drugie krzesełko w każdym rzędzie musi być wolne. a widzowie muszą siadać tak, żeby miejsce w rzędzie bezpośrednio przed nimi oraz za nimi było puste. Wszyscy wchodzący na halę muszą mieć a twarzy maseczkę, którą mogą zdjąć dopiero po zajęciu miejsca. Obowiązkowa jest także dezynfekcja rąk tuż po wejściu na obiekt. Regulamin nakazuje też, żeby boisko oraz przestrzeń do dwóch metrów od band reklamowych była „strefą zero” – na której nie mogą przebywać żadne osoby nie biorące udziału w meczu oraz nie uczestniczące w jego organizacji.
Pierwszy mecz nowego sezonu w wymuszonych przez pandemię realiach został rozegrany w Nysie. W piątek beniaminek PlusLigi Stal przegrał z Grupą Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0:3. W tamtejszej hali sportowo-widowiskowej, która może pomieścić 2,5 tysiąca widzów, pojawiło się niewiele ponad tysiąc fanów miejscowej drużyny. Dla kibiców, którzy nie zdobyli biletów na mecze swojej drużyny, albo zrezygnowali z tego zamiaru z obawy przed koronawirusem, będą mogli śledzić rywalizację za pośrednictwem telewizji Polsat, która wszystkie mecze PlusLigi w sezonie 2020/2021 zamierza transmitowane na żywo w swoich sportowych kanałach.
Polska ekstraklasa wystartowała jako pierwsza z największych europejskich lig. Włosi, Rosjanie czy Niemcy na razie jeszcze czekają z rozpoczęciem rozgrywek. „Z ponad czterdziestu klubów, którymi zarządzamy jako Polska Liga Siatkówki, przypadki zakażenia Covid-19 do tej pory wystąpiły w trzech-czterech. Zawodnicy i zawodniczki są świadomi zagrożeń i się pilnują. Utrzymanie tej mobilizacji będzie kluczem do sukcesu, jakim z naszego punktu widzenia będzie rozegrania całego sezonu. Wszyscy jadą na tym samym wózku” – przyznał prezes Polskiej Ligi Siatkówki Paweł Zagumny.
W gronie faworytów tego sezonu tradycyjnie umieszcza się ekipy ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, VERVY Warszawa, PGE Skry Bełchatów i Jastrzębskiego Węgla, ale latem swoje kadry mocno wzmocniły Asseco Resovia, Trefl Gdańsk, Czarni Radom, Warta Zawiercie i GKS Katowice, więc poziom rozgrywek powinien być nie tylko bardzo wysoki, ale też wyrównany.
Wyniki 1. kolejki PlusLigi:
Stal Nysa – Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0:3; Cerrad Enea Czarni Radom – Indykpol AZS Olszyn 3:2, Cuprum Lubin – PGE Skra Bełchatów 1:3; Ślepsk Malow Suwałki – GKS Katowice 0:3. Niedzielne mecze MKS Będzin z VERVĄ Warszawa oraz Aluronu CMC Warta Zawiercie z Jastrzębskim Węglem zakończyły się po zamknięciu wydania. Spotkanie Asseco Resovii Rzeszów z Treflem Gdańsk zostało przełożone na prośbę gdańskiego klubu.

Letnie sparingi reprezentacji

Mimo ograniczeń spowodowanych pandemią koronawirusa PZPS zdołał zorganizować reprezentacjom mężczyzn i kobiet spotkania sparingowe. Męska kadra prowadzona przez Vitala Heynena zagra 22 i 23 lipca z Niemcami oraz 26 i 27 lipca z Estonią, natomiast panie pod wodzą trenera Jacka Nawrockiego zmierzy się 28 i 29 lipca z drużyną Szwajcarii.

Dla ekipy trener Heynena będzie to jeden z pierwszych etapów budowania formy na przełożone na przyszły rok igrzyska w Tokio. „Chciałem trzech meczów, ale prezes Jacek Kasprzyk przekonał mnie do czterech” – przyznał belgijski selekcjoner kadry biało-czerwonych. Nasi siatkarze mieli jeszcze zmierzyć się z zespołem Finlandii, ale te mecze stanęły pod znakiem zapytania, ale starcia z Niemcami w Hali Widowiskowo-Sportowej MOSiR w Zielonej Górze oraz z Estonią w Sport Arena Łódź zostały już przez PZPS oficjalnie potwierdzone. Niestety, ze względu na obostrzenia związane z pandemią mecze te zostaną rozegrane bez udziału publiczności. Fani siatkówki będą mogli je jednak obejrzeć przed telewizorem, bo transmisje ze wszystkich spotkań przeprowadzi telewizja Polsat Sport. W ponadto przed halami w Zielonej Górze i w Łodzi uruchomione zostaną kina samochodowe, w których chętni będą mogli obejrzeć popisy siatkarzy na dużym ekranie.
Reprezentacja Polski kobiet ma już za sobą sparingowe potyczki z ekipą Czech. Podopieczne trenera Nawrockiego, chociaż zagrały bez kilku czołowych zawodniczek, wygrały oba spotkania. Pierwsze z nich zakończyło się wynikiem 3:1 (umówiony czwarty set wygrała reprezentacja Czech), natomiast drugie starcie musiał rozstrzygnąć tie-break. Kolejne mecze biało-czerwone rozegrają 28 i 29 lipca z zespołem Szwajcarii. Oba spotkania także będą będą transmitowane przez Polsat Sport.
Mimo pandemii siatkarskie życie powoli wraca na normalne tory. 7 lipca Europejska Federacja Siatkówki (CEV) w związku z brakiem możliwości dokończenia większości rozgrywek krajowych, ogłosił na swojej stronie internetowej kilka zmian dotyczących najbliższej edycji Ligi Mistrzów i Ligi Mistrzyń. Dotychczas krajowe federacje mogły zgłosić do Ligi Mistrzów liczbę drużyn zgodną z rankingiem CEV. Wynika z niego, że Polsce przypadają trzy miejsca dla drużyn męskich i dwa dla żeńskich. Wszystkie te zespoły rozpoczną rozgrywki od 4. rundy, czyli już w fazie grupowej, bez konieczności gry w kwalifikacjach. Ponadto Polsce przypada po jednym miejscu dla męskiego i kobiecego zespołu w Pucharze Challenge.
Najważniejszą zmianą jest możliwość zgłoszenia do rozgrywek mężczyzn i kobiet jeszcze po jednej dodatkowej drużynie przez każdą z krajowych federacji. Te dodatkowe zespoły zagrają już jednak w kwalifikacjach. Z polskich drużyn siatkarzy pewne miejsce w Lidze Mistrzów mają Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, VERVA Warszawa Orlen Paliwa i PGE Skra Bełchatów, a w rywalizacji siatkarek Grupa Azoty Chemik Police i Developres SkyRes Rzeszów. Dodatkowe miejsca to dobra wiadomość dla czwartej drużyny zakończonego przedwcześnie z powodu pandemii sezonu PlusLigi zespołu Jastrzębskiego Węgla oraz trzeciej w żeńskiej Tauron Lidze ekipy ŁKS Commercecon Łódź.
Planowany format rozgrywek się nie zmienia. Przewidziano maksymalnie trzy rundy kwalifikacyjne, w zależności od liczby startujących ekip. W każdej z rund dobrane w losowaniu pary zespołów zagrają mecz i rewanż. Wyłonione tą drogą dwa zespoły dołączą do osiemnastu mających już pewne miejsce w fazie grupowej. To oznacza, że w fazie grupowej wystąpi w sumie 20 drużyn podzielonych na pięc grup po cztery zespoły, które będą grać każda z każdą w systemie mecz i rewanż. Z fazy grupowej awansuje osiem najlepszych drużyn, które następnie rywalizować będą w ćwierćfinałach i półfinałach w systemie mecz i rewanż, natomiast zwycięzców wyłoni jedno spotkanie finałowe.
Europejska federacja dopuszcza jednak szereg rozwiązań awaryjnych, w zależności od sytuacji związanej z epidemią. W przypadku rund kwalifikacyjnych (rundy 1-3) dopuszcza się możliwość zagrania obu spotkań w tym samym miejscu lub walkower skutkujący przeniesieniem przegranego do Pucharu CEV.
W przypadku 4. rundy (faza grupowa) także dopuszcza się szereg rozwiązań awaryjnych – walkower ze względu na tzw. siły wyższe, rozegranie turnieju zamiast meczów u siebie i na wyjeździe, a także uznanie aktualnej kolejności w grupie za końcową, jeżeli nastąpi brak możliwości dokończenia rywalizacji.
Pierwsze losowanie par w europejskich pucharach odbędzie się w drugiej połowie sierpnia w Luksemburgu.

Niemcy w PlusLidze?

Działacze najsilniejszego obecnie niemieckiego klubu siatkarskiego, Berlin Recycling Volleys, sondują możliwość przystąpienia do rywalizacji w polskiej PlusLidze. Chęć taką zgłosił też ukraiński Barkom-Każany Lwów.

W niemieckiej ekstraklasie siatkarskiej nie dzieje się ostatnio najlepiej, bo z rywalizacji wycofały się już trzy zespoły, a kilka jest tego bliskich. W tej sytuacji szefowie Berlin Recycling Volleys rozważają przeniesienie się do polskiej PlusLigi. „Uważamy że w nadchodzących latach klubowa siatkówka będzie cierpieć z powodu kryzysu wywołanego przez koronawirusa. Oczywistym pomysłem było przyjrzenie się możliwości gry w Polsce, która ma jedną z najlepszych lig siatkarskich na świecie. „Nawiązaliśmy kontakt i wymieniliśmy się pomysłami. Nic więcej i nic mniej” – wyjawił dyrektor berlińskiego klubu Kaweh Niroomand. I przyznał, że reakcja strony polskiej była w jego opinii „całkiem pozytywna”. W Niemczech jednak te przymiarki Recycling Volleys są jednak mocno krytykowane.
Grą w PlusLidze zainteresowany jest również zespół z Ukrainy, Barkom-Każany Lwów. Potwierdził to oficjalnie prezes tego klubu Oleg Baran.

GKS zwalnia hurtowo

Zarząd siatkarskiej sekcji GKS Katowice postanowił po sezonie zakończyć współpracę z trenerem pierwszej drużyny Dariuszem Daszkiewiczem oraz sześcioma zawodnikami.

Daszkiewicz przejął zespół siatkarzy „Gieksy” przed rokiem, zastępując Piotra Gruszkę. Podpisał z katowickim klubem tylko roczny kontrakt, więc nieprzedłużenie umowy można zrozumieć. W przypadku zawodników to już nie jest takie oczywiste. Emanuelowi Kohutowi, Maciejowi Fijałkowi, Dustinowi Wattenowi i Adrianowi Buchowskiemu wypowiedziano umowy, a tylko Rafałowi Szymurze i Szymonowi Gregorowiczowi nie przedłużono wygasających po sezonie kontraktów.
Razi przy tym mało elegancka metoda zerwania umów, co ujawnił grający na pozycji libero reprezentant USA Dustin Watten. „Najpierw dostałem pozwolenie od prezesa na powrót do domu, a niedługo potem zaprosił mnie na spotkanie w klubie. Oczywiście nie mogłem się stawić, więc dostałem wiadomość, że mój kontrakt na 2020-2021 został anulowany. To nie było fair” – napisał siatkarz na Twitterze.

Koniec ligowego sezonu w siatkówce

Władze Polskiej Ligi Siatkówki ogłosiły w środę zakończeniu siatkarskich rozgrywek ligowych kobiet i mężczyzn, które z powodu koronawirusa zostały przerwane 12 marca.

W Lidze Siatkówki Kobiet, która zdążyła rozegrać cały sezon zasadniczy, kolejność zespołów w tabeli uznano za ostateczną. I tak tytuł mistrzyń Polski przypadł drużynie Grupa Azoty Chemik Police, tytuł wicemistrzowi Developresowi Rzeszów, zaś brązowy medal Łódzkiemu Klubowi Sportowemu. Chemik i Developres będą mogły zagrać w nowym sezonie w Lidze Mistrzyń. Z LSK zdegradowano ostatnią w tabeli drużynę Wisły Warszawa, której odebrano licencję z powodu problemów finansowych.
Nie przyznano natomiast mistrzowskiego tytułu w męskiej PlusLidze, której do zakończenia sezonu zasadniczego zostały dwie kolejki. Cały sezon PLS uznała za niebyły. Trzy czołowe drużyny w momencie przerwania rywalizacji, czyli Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, Verva Warszawa Orlen Paliwa i PGE Skra Bełchatów, będą mogły wystąpić w Lidze Mistrzów w sezonie 2020/2021. Z PlusLigi zdegradowano zespół BKS Visła Bydgoszcz.