Siatkarze ZAKSY poprawiają własne rekordy

ZAKSA Kędzierzyn Koźle pobiła swój rekord serii zwycięstw w PlusLidze! Kędzierzynianie wygrali w sobotę ze Ślepskiem Suwałki 3:1 i było to ich 18 kolejne zwycięstwo w obecnym sezonie. Tym samym poprawili swoje osiągnięcie z sezonu 2017/2018, gdy w PlusLidze wygrali 17 spotkań z rzędu.

Ekipa ZAKSY traciła do tej pory tylko dziesięć setów i tylko w jednym spotkaniu nie zdobyła kompletu trzech punktów, pokonując w grudniu ub. roku PGE Skrę Bełchatów w tie-breaku. Zwycięstwo ze Ślepskiem Suwałki pozwoliło siatkarzom z Kędzierzyna-Koźla poprawić klubowy rekord zwycięstw z rzędu w PlusLidze z sezonu 2017/2018 – ZAKSA wygrała wtedy 17 spotkań z rzędu. Ale do rekordu ligowego ustanowionego w sezonie 2010/2011 przez Skrę Bełchatów (24 mecze z rzędu) jeszcze sporo brakuje.
We wtorek 19 stycznia zaplanowano rozegranie przełożonego meczu 11. kolejki, w którym ZAKSA zmierzy się na wyjeździe z Wartą Zawiercie. Następnie siatkarze lidera PlusLigi zagrają w Bełchatowie w drugim turnieju fazy grupowej Ligi Mistrzów CEV, w którym zmierzą się z PGE Skrą, Fenerbahce oraz Lindemans Aalst. Po pierwszym turnieju, rozegranym w Kędzierzynie-Koźlu, ZAKSA jest liderem grupy A z przewagą trzech punktów nad drugą Skrą. Bełchatowianie mają teraz kryzys formy. W sobotę przegrali u siebie z Jastrzębskim Węglem 0:3 i była to ich trzecia porażka z rzędu (wcześniej ulegli Treflowi Gdańsk 1:3 i Asseco Resovi Rzeszów 2:3) oraz dziesiąta w tym sezonie.
Liderem PlusLigi jest ZAKSA (53 pkt), przed Jastrzębskim Węglem (40), Treflem Gdańsk (36) i VERVĄ Warszawa (32). Te zespoły rozegrały po 18 spotkań, tyle samo co szósta PGE Skra, która ma na koncie 27 pkt i za plecami gorsze tylko o jeden punkt Asseco Resovię, Ślepsk i GKS Katowice.

Liga Mistrzów CEV: ZAKSA była lepsza od Skry

Mimo pandemii k siatkarska Liga Mistrzów w minionym tygodniu rozegrała pierwszą kolejkę spotkań. Z czterech polskich drużyn uczestniczących w obecnej edycji tych rozgrywek na parkiecie pojawiły się tylko ZAKSA Kędzierzyn-Koźle i PGE Skra Bełchatów. Jastrzębski Węgiel z powodu dużej liczby zakażeń w zespole zrezygnował z wyjazdu na turniej do Berlina i został za to ukarany walkowerami.

Siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle i PGE Skry Bełchatów w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów CEV w fazie grupowej trafili do jednego „worka” i rywalizują grupie A wraz z belgijskim Lindemans Aalst i tureckim Fenerbahce HDI Stambuł. Europejska federacja siatkarska postanowił przeprowadzić fazę grupową bez udziału publiczności, w tzw. turniejowych bańkach. Gospodarzem pierwszego turnieju z grupie A była Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, a gospodarzem drugiego (26-28 stycznia 2021) będzie PGE Skra Bełchatów.
Kędzierzynianie bezwzględnie wykorzystali atut własnej hali i wygrali wszystkie trzy mecze bez straty seta. Podopieczni Nikoli Grbicia pokonali kolejno PGE Skrę 3:0 (25:21, 25:19, 25:19), Fenerbahce HDI Stambuł 3:0 (25:21, 25:20, 25:13) oraz Lindemans Aalst 3:0 (25:19, 25:19, 25:17). Trener Grbić wystawił do walki taki oto skład: Kaczmarek, Kochanowski, Toniutti, Staszewski, Semeniuk, Smith, Zatorski (libero) oraz Rejno, Kluth, Prokopczuk, Zawalski, Banach (libero). ZAKSA rzecz jasna objęła prowadzenie w grupie A z dorobkiem 9 punktów (sety 9-0, punkty 225:168). Drugie miejsce w tabeli z sześcioma punktami na koncie zajmuje PGE Skra Bełchatów (sety 6-4, małe punkty 232:209), która wygrała z Fenerbahce HDI Stambuł 3:1 (25:18, 25:21, 23:25, 25:21) i Lindemans Aalst 3:0 (25:16, 25:17, 25:16). Trzecią lokatę wywalczyła ekipa Fenerbahce HDI Stambuł (2 pkt, sety 4-8, małe punkty 241:275), która w tie-breaku pokonała Lindemans Aalst 3:2 (20:25, 25:22, 25:21, 17:25, 15:9). Belgijski zespół z dorobkiem jednego „oczka” za tie-break jest ostatni (sety 2-9, małe punkty 206:252). Dla przypomnienia – do kolejnej fazy bezpośrednio awansują zwycięscy każdej z pięciu grup oraz trzy zespoły z drugich miejsc z najlepszym bilansem.
Zasady ustalania kolejności miejsc w grupa: decyduje większa liczba wygranych meczów, potem liczba zdobytych punktów oraz wyższy stosunek setów, wyższy stosunek małych punktów i wyniki bezpośrednich meczów. Bełchatowianie mimo porażki 0:3 z ZAKSĄ wciąż zachowują szansę na zajęcie pierwszego miejsca w grupie A, ale jeśli w styczniu u siebie choćby tylko powtórzą wyniki z Kędzierzyna-Koźla, powinni bez problemu awansować do ćwierćfinału drugiego miejsca.
Niewielkie szanse na to ma rywalizująca w grupie C drużyna Jastrzębskiego Węgla, która przez władze klubu z powodu wykrycia nowych zakażeń w ekipie została w ostatniej chwili wycofana z udziału w turnieju, którego gospodarzem był Berlin Recycling Volleys. CEV podszedł ze zrozumieniem do problemów jastrzębian, ale w myśl ustaleń wymuszonych wcześniej przez pandemię ukarał ich walkowerami i wyraził nadzieję, że w styczniowym turnieju tej grupy, w Kazaniu, będą mogli już zagrać. Jeśli ekipa Jastrzębskiego Węgla pojedzie do Rosji, to tylko pro forma, bo nie ma już żadnych szans na zajęcie premiowanego bezpośrednim awansem pierwszego miejsca w grupie, ani nawet na awans z drugiego miejsca. Po turnieju w Berlinie liderem jest Zenit Kazań (czołowym graczek tego zespołu jest reprezentant Polski Bartosz Bednorz) z kompletem zwycięstw, 9 punktami i bilansem setów 9-1, a drugą lokatę zajmuje Recycling Volleys ( dwa zwycięstwa, 6 pkt, w setach 6:3). Jastrzębianie mogą co najwyżej wyprzedzić słoweńską ekipę ACH Volley Lublana, która w berlinie jedyne trzy punkty zdobyła na nich walkowerem.
Z racji tego, że trenerem tej drużyny jest selekcjoner kadry Polski Vital Heynen, a największą gwiazdą grający w naszych narodowych barwach Kubańczyk Wilfredo Leon, wypada odnotować też występy w grupie B włoskiego zespołu Sir Sicoma Monini Perugia. We włoskiej Serie A podopieczni Heynena są liderami i wyprzedzają w rozgrywkach ekipę Cucine Lube Civitanova, z którą los zetknął ich także w jednej grupie Ligi Mistrzów. Obie drużyny zmierzyły się w pierwszym dniu turnieju rozgrywanego we francuskim Tours i starcie wygrali 3:1 siatkarze Cucine Lube Cvitanova. Potem obie włoskie ekipy bez problemu po 3:0 pokonały gospodarzy zawodów, Tours VB. Trzeciego spotkania nie rozgrywano, bo turecki Arkas Izmir nie stawił się do walki z powodu dużej liczby zakażeń Covid-19 i podobnie jak Jastrzębski Węgiel został ukarany walkowerami 0:3 (0:25, 0:25, 0:25). Tak więc Cucine Lube Civitanova opuściła Francję na pierwszym miejscu w grupie z kompletem zwycięstw, 9 punktami i bilansem setów 9-1, zaś Sir Sicoma Monini Perugia na drugim (dwa zwycięstwa, 6 pkt, sety 7:3), a Tours VB został z 3 pkt za walkower na Arkasie, bilansem setów 3-6, natomiast turecki zespół, dokładnie jak Jastrzębski Węgiel po pierwszym turnieju ma zero punktów, w setach 0-9 i małych punktach 0:225.
W grupie E gospodarzem turnieju była ekipa Itas Trentino, która wygrała z Lokomotiwem Nowosybirsk 3:2, czeskim VK CEZ Karlovarsko 3:0 i niemieckim VfB Friedrichshafen 3:0. Włoski zespół objął prowadzenie w grupie z kompletem zwycięstw, dorobkiem 8 pkt i bilansem setów 9:3. Nieoczekiwanie drugą lokatę zajęła drużyna VfB Friedrichshafen, która pokonała Lokomotiw 3:0 i VK CEZ Karlovarsko 3:1, co dało jej sześć punktów i bilans setów 6:4. Dopiero trzecie miejsce zajęła faworyzowana rosyjska drużyna, zdobywając 4 punkty za zwycięstwo nad VK CEZ Karlovarsko 3:1 i jedno „oczko” za tie-break z Itasem. Drugi turniej zostanie rozegrany w lutym w Friedrichshafen i z kwartetu zespołów rywalizujących grupie E szanse na awans do 1/4 finału straciła tylko czeska drużyna.
A my czekamy jeszcze na występ zespołu VERVY Warszawa, który w tym tygodniu od wtorku do czwartku bić się będzie w Roeselare o punkty w grupie D z włoskim Leo Shoes Modena, rosyjskim Kuzbassem Kemerowo i belgijskim Knack Roeselare.

Walkower przez koronawirusa

Siatkarze Jastrzębskiego Węgla przez pandemię koronawirusa nie mogą rozwinąć skrzydeł w Lidze Mistrzów. W poprzednim sezonie z powodu groźby zakażenia klub wycofał drużynę z rozgrywek, a w tym sezonie wirus znowu stanął im na drodze, bo tuż przed wyjazdem na pierwszy turniej w obecnej edycji LM do Berlina wykryto u kilku zawodników zakażenie.

Jastrzębski Węgiel nie zagrał w turnieju 4. rundy Ligi Mistrzów z powodu „niepokojących skutków infekcji i niektórych zawodników oraz zdekompletowania składu”. We wtorek 8 grudnia jastrzębianie mieli wznowić rywalizację w zmierzyć się w stolicy Niemiec z zespołami Berlin Recycling Volleys, Zenitem Kazań i ACH Ljubljaną. Ekipa Jastrzębskiego Węgla od kilku tygodni jest nękana przez koronawirusa. Już w listopadzie kilku zawodników otrzymało pozytywny wynik testu. Przed podróżą do Berlina cały zespół ponownie został przetestowany i w piątek 4 grudnia wszyscy zawodnicy oraz członkowie sztabu szkoleniowego Jastrzębskiego Węgla zostali poddani testom RT-PCR na obecność wirusa SARS-CoV-2, zgodnie z procedurą ustaloną przez Europejską Konfederację Siatkówki i obowiązującą przed każdym z turniejów Ligi Mistrzów w obecnej edycji tych rozgrywek. Otrzymane wyniki badań w przypadku trzech zawodników dały rezultat pozytywny, a na dodatek jeden z siatkarzy, który 2 grudnia powrócił do treningów po przebyciu zakażenia, w czasie jednego z treningów zgłosił sztabowi szkoleniowemu kłopoty z ustabilizowaniem tętna, które pojawiły się u niego po lekkim wysiłku. Władze klubu zdecydowały więc o skierowaniu wszystkich ozdrowieńców na dodatkowe badania krwi i testy wysiłkowe. Ta decyzja, jak najbardziej w obecnej sytuacji epidemicznej zrozumiała, doprowadziła jednak do zdekompletowania kadry zespołu dosłownie w przededniu wyjazdu na turniej Ligi Mistrzów do Berlina.
Prezes Jastrzębskiego Węgla Adam Gorol tłumaczy, że opierając się o sobotnie wyniki, nie był w stanie skompletować ekipy jednoznacznie „czystych” graczy, których można by było bezpiecznie wysłać do Niemiec. Klub starał się skontaktować z Sanepidem, żeby ustalić, kto mógłby pojechać, a kto musi iść na kwarantannę, ale z uwagi na wolny dzień od pracy nie było możliwości otrzymania odpowiedzi. „Szukaliśmy rozwiązania cały weekend. Walczyliśmy do ostatniej chwili, ale nic nie wskóraliśmy. Byliśmy gotowi jechać do Berlina w okrojonym składzie. Z Zenitem Kazań pewnie mielibyśmy małe szanse na wygraną, ale z zespołami z Niemiec i ze Słowenii moglibyśmy powalczyć. Potrzebowaliśmy jednak jednoznacznego stanowiska Sanepidu, którego nie dostaliśmy do czasu, gdy trzeba już było coś zadecydować. I to przesądziło” – zapewnia prezes Gorol.
„Wycofanie zespołu z rozgrywek to była bardzo trudna decyzja, ale jedyna, jaką w obecnej sytuacji mogłem podjąć. Najważniejsze jest przecież zdrowie zawodników i członków sztabu szkoleniowego. Nie mogłem ryzykować ich zdrowiem, a także narażać tych wszystkich osób, które miałby kontakt w najbliższych dniach z naszym zespołem. Czyniłem starania, by zespół Jastrzębskiego Węgla miał możliwość udziału w obecnej edycji LM, a gdy po żmudnych kwalifikacjach awansowaliśmy do tych rozgrywek, teraz musimy zrezygnować z udziału już w pierwszym turnieju czwartej rundy. Wielka szkoda, ale wierzę, że nasz zespół w możliwie krótkim czasie odzyska pełną gotowość do dalszej gry” – dodaje prezes Gorol.
We wtorek Europejska Konfederacja Siatkówki (CEV) ukarała Jastrzębski Węgiel walkowerami. „Wyrażamy żal z powodu zakażeń w waszym zespole, lecz zgodnie z regulaminem taka sytuacja skutkuje nałożeniem walkowerów i wyników 3:0 (25:0, 25:0, 25:0) na zespół, który nie przystąpił do rywalizacji. Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia i z niecierpliwością oczekujemy, by powitać waszą drużynę w lutym 2021 w Kazaniu” – napisano w komunikacie CEV przesłanym polskiemu klubowi.
Teraz w Jastrzębskim Węglu czekają na werdykt Sanepidu i jego ocenę obecnej sytuacji. Władze klubu chcą wiedzieć, kogo mogą dopuścić do treningów i meczów, a kogo mają izolować. Turniej w Berlinie przepadł, ale zespół walczy też w PlusLidze. Prezes Gorol zapewnia, że w jego klubie koronawirusa traktuje się bardzo poważnie. Od początku pandemii przeprowadzono w klubie już prawie 300 testów za które zapłacono już blisko sto tysięcy złotych.
W Lidze Mistrzów graj jeszcze trzy inne polskie zespoły – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle i PGE Skra Bełchatów są gospodarzami turniejów w swojej grupie, w której rywalizują jeszcze turecki Fenerbahce Stambuł i belgijski Lindemans Aalst. Natomiast VERVA Warszawa od wtorku powalczy w turniejach w Belgii i we Włoszech z belgijskim Knack Roeselare, włoskim Leo Shoes Modena i rosyjskim Kuzbassem Kemerowo.

48 godzin sport

Wirus w kadrze młodzieżowej
Przeprowadzone w piątek testy na obecność wirusa SARS-CoV-2 u zawodników i członków sztabu szkoleniowego młodzieżowej reprezentacji Polski dały wynik pozytywny u zawodnika Lechii Gdańsk Tomasza Makowskiego. Zgodnie z obowiązującym protokołem postępowania, zawodnik został odizolowany od zespołu w trybie natychmiastowym, a w sobotę rano opuścił zgrupowanie kadry narodowej. Reprezentacja Polski w ramach eliminacji do młodzieżowych mistrzostw Europy zagra z Łotwą. Spotkanie odbędzie się we wtorek 17 listopada na Stadionie Miejskim w Łodzi (początek godz. 17:30).

Jastrzębski Węgiel w elicie
Siatkarze Jastrzębskiego Węgla pokonali w kwalifikacyjnym meczu rumuński zespół Arcada Galati 3:0 (25:18, 25:16, 25:17) i pewnie awansowali do fazy grupowej Ligi Mistrzów, dołączając do mających już miejsce w tych elitarnych rozgrywkach ekip ZAKSY Kędzierzyn-Koźle i PGE Skry Bełchatów. Jastrzębianie rywalizować będą w grupie C z Zenitem Kazań, ACH Volley Ljubljana oraz Berlin Recycling Volleys.

Kara dla trenera Rakowa
Trener Rakowa Częstochowa Marek Papszun został ukarany przez Komisję Ligi karą dyskwalifikacji w dwóch meczach PKO Ekstraklasy. To sankcja za czerwoną kartkę w meczu z Wisłą Kraków w 9. kolejce. Nie poprowadzi swojego zespołu w 10. kolejce w wyjazdowym spotkaniu z Lechem Poznań oraz w 11. kolejce u siebie z Wartą Poznań.

Niemcy w polskiej lidze
Najbardziej utytułowany niemiecki klub żużlowy Landshut Devils poinformował oficjalnie, że w sezonie 2021 będzie występować w polskiej 2. lidze żużlowej. To już drugi zespół zza Odry, który zdecydował się na rywalizację w naszym kraju. Pierwszym była ekipa Wolfe Wittstock, która przystąpiła do rozgrywek 2. Ligi Żużlowej w sezonie 2020. Oprócz dwóch niemieckich zespołów w 2. lidze ściga się łotewski Lokomotiv Daugavpils, który w minionym sezonie spadł 1. ligi żużlowej. W przeszłości na polskich torach rywalizowały też kluby z Ukrainy, Węgier i Czech.

Wymęczony awans Cracovii
W zaległym meczu 1/16 finału Pucharu Polski broniąca tego trofeum Cracovia pokonała na wyjeździe trzecioligowy Świt Skolwin 1:0. Zwycięską bramkę zdobył po efektownym uderzeniu z tzw. przewrotki wprowadzony do gry po przerwie 20-letni Daniel Pik.

Mourinho podpadł w UEFA
Tottenham Hotspur najbliższy mecz w Lidze Narodów, 26 listopada u siebie z bułgarskim Łudogorcem Razgrad, rozegra bez swojego trenera. Jose Mourinho został bowiem ukarany dyskwalifikacją przez UEFA za celowe opóźnienie rozpoczęcia meczu Ligi Europy z Royal Antwerpia. Co ciekawe, ekipa „Kogutów” przegrała z belgijską drużyną 0:1.

Pekin zamknięty dla łyżwiarzy
Przyszłoroczne mistrzostwa świata w łyżwiarstwie szybkim, które miały się odbyć w lutym 2021 roku w Pekinie, zostały przełożone w związku z pandemią Covid-19 – podała światowa federacja łyżwiarska (ISU). Już wcześniej przełożono też finałowe zawody Grand Prix w łyżwiarstwie figurowym, które miały się odbyć w stolicy Chin połowie grudnia tego roku, natomiast ISU oficjalnie też potwierdziła odwołanie zawodów Pucharu Świata w short tracku zaplanowanych w dniach 18-20 grudnia w Pekinie. Te trzy imprezy miały być testami przedolimpijskimi przed zimowymi igrzyskami w 2022 roku.

Zawierucha w Derby County
Reprezentanci Polski Kamil Jóźwiak i Krystian Bielik będą mieli nowego trenera. W minioną sobotę ich klub, Derby County, poinformował o zwolnieniu dotychczasowego szkoleniowca Phillipa Cocu. Tymczasowo zastąpił go Wayne Rooney, który wciąż jest jeszcze czynnym zawodnikiem tej drużyny. Holenderski szkoleniowiec prowadził zespół od lipca 2019 roku, ale w tym sezonie w rozgrywkach Championship Derby County po 11 kolejkach ma tylko sześć punktów na koncie i zajmuje przedostatnią lokatę. Bielik jest zawodnikiem tego klubu od 2 sierpnia 2019 roku, a Jóźwiak przeszedł do niego z Lecha Poznań 16 września tego roku.

Włodarczyk musi się bić
Krzysztof „Diablo”| Włodarczyk został wyznaczony Europejską Unię Boksu (EBU)do walki o pas mistrza Europy w wadze junior ciężkiej z broniącym tytułu Irlandczykiem Tommym McCarthym. 39-letni polski pięściarz ma na koncie 58 stoczonych walk,z czego 39 wygranych przez nokaut, a ostatni pojedynek stoczył 30 listopada ubiegłego roku pokonując na punkty Gabończyka Taylora Mabikę. Młodszy o od niego o dziewięć lat McCarthy (17 walk, 8 KO) wakujący pas EBU w junior ciężkiej wywalczył na początku listopada br.

Sukces koszykarzy Zastalu
Koszykarze Zastalu Enea BC pokonali w Zielonej Górze rosyjski Uniks Kazań 92:86 (25:18, 21:17, 20:24, 26:27) w swoim siódmym meczu w Zjednoczonej Lidze VTB. To pierwsze zwycięstwo polskiej drużyny nad Uniksem w historii rozgrywek w VTB. Mimo porażki w tabeli ligi prowadzi Zenit (6-0), a Zastal z bilansem 2-5 zajmuje 10. lokatę.

Ramos rekordzistą Europy
Hiszpan Sergio Ramos w minioną sobotę ustanowił nowy rekord Europy w liczbie występów w reprezentacji kraju. 34-letni środkowy obrońca, na co dzień gracz Realu Madryt, w meczu Ligi Narodów ze Szwajcarią zagrał po raz 177. w narodowych barwach. Nie był to udany mecz w jego wykonaniu, bo zmarnował dwa rzuty karne, przez co Hiszpania zremisowała tylko 1:1. Wcześniej dzielił pierwszą lokatę z bramkarzem Gianluigi Buffonem, który zakończył swoją reprezentacyjną karierę z dorobkiem 176 występów. Światowym rekordzistą jest Egipcjanin Ahmed Hassan ze 184 występami koncie.

48 godzin sport

Messi posadzony na ławie
Gwiazdor FC Barcelona Leo Messi zagrał w tym sezonie już w 12 meczach – w Primera Division, Lidze Mistrzów oraz w reprezentacji Argentyny. Trener zespołu „Dumy Katalonii” Ronald Koeman w miniony weekend postanowił dać odpocząć swojemu najlepszemu zawodnikowi i posadził 33-letniego Argentyńczyka na ławce rezerwowych. Po przerwie Messi pojawił się jednak na boisku, bo Barcelonie w ligowej potyczce z Betisem Sewilla szło jak po grudzie i do przerwy remisowała 1:1. Po wejściu argentyńskiego gwiazdora katalońska drużyna zaczęła grać o niebo lepiej i ostatecznie zwyciężyła 5:2, a sam Messi zdążył strzelić dwa gole, w tym pierwszego w tym sezonie z gry.

Polak strzelił za Uralem
Rafał Augustyniak strzelił gola dla Uralu Jekaterynburg w zremisowanym 2:2 meczu 14. kolejki rosyjskiej ekstraklasy ze Spartakiem Moskwa. Był to jego pierwszy ligowy gol w tym sezonie. 27-letni Augustyniak rozegrał całe spotkanie, a jego zespół z 15. punktami na koncie zajmuje 11. miejsce w Premjer Lidze.

Jastrzębski Węgiel goni lidera
Jastrzębski Węgiel zapisał na swoim koncie kolejne zwycięstwo. Podopieczni Luke’a Reynoldsa pokonali Cerrad Eneę Czarnych Radom 3:1. Ta wygrana pozwoliła im się umocnić na pozycji wicelidera PlusLigi. Pierwsze miejsce w tabeli naszej siatkarskiej ekstraklasy od początku sezonu okupuje Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, która po ośmiu kolejkach ma na koncie 21 punktów i cztery przewagi nad Jastrzębskim Węglem.

Mogą odwołać mecz Polek
Pod znakiem zapytania stanął czwartkowy mecz reprezentacji Polski koszykarek z Białorusią w eliminacjach mistrzostw Europy 2021. Spotkanie ma się odbyć w Stambule, ale z FIBA wyciekła pogłoska, że kilka zawodniczek białoruskiej drużyny ma pozytywne wyniki testów na koronawirusa. Spotkania eliminacji ze względu na pandemię mają być rozgrywane w listopadowym okienku (12-15 listopada ) w „bańkach” turniejowych. Polska grupa D zagra w Stambule, gdzie rozegrane zostaną także spotkania grupy E z udziałem Turcji, Serbii, Litwy i Albanii. Kadra Polski, która oprócz meczu z Białorusią ma też w Stambule zagrać w sobotę 14 listopada z Wielką Brytanią, w komplecie miała negatywne wyniki testów na obecność Covid-19.

Koronawirus w Realu
W sobotę Real Madryt poinformował, że zakażeni koronawirusem zostali dwaj gracze tego zespołu – Belg Eden Hazard i Brazylijczyk Casemiro. Madrycki klub zapewnił też, że pozostali piłkarze i pracownicy klubu otrzymali negatywne wyniki testów na obecność Covid-19. Ale kilka dni wcześniej zaraził się Covid-19 inny z brazylijskich graczy „Królewskich”, Eder Militao. Hazard i Casemiro zostali odizolowani od reszty zespołu, a to oznacza, że z powodu obowiązkowej kwarantanny nie będą mogli uczestniczyć też w najbliższych zgrupowaniach reprezentacji swoich krajów.

Fabiański bohaterem meczu
Łukasz Fabiański obronił rzut karny w wygranym przez West Ham United 1:0 meczu z Fulham w 8. kolejce angielskiej Premier League. 35-letni bramkarz reprezentacji Polski został bohaterem swojej drużyny, bo obronił „jedenastkę” egzekwowaną przez Ademola Lookman w ostatnich sekundach doliczonego czasu gry. Fabiański od sierpnia 2016 roku obronił w Premier League już siedem rzutów karnych i pod tym względem jest najskuteczniejszym golkiperem w angielskiej ekstraklasie. West Ham z dorobkiem 11 punktów zajmuje miejsce w środku tabeli z przewagą ośmiu „oczek” nad zespołami ze strefy spadkowej.

Krystian Bielik wrócił do gry
Piłkarz reprezentacji Polski Krystian Bielik po blisko dziesięciu miesiącach przerwy spowodowanej ciężką kontuzją kolana, w minioną sobotę pojawił się ponownie w podstawowym składzie zespołu Derby County. Powrót 22-letniego piłkarza nie wypadł okazale, bo jego zespół przegrał w 11. kolejce Championship (II liga) u siebie z Barnsley 0:2. Bielik rozegrał całe spotkanie, a oprócz niego w tym meczu wystąpiło jeszcze dwóch polskich zawodników – w zespole gospodarzy po przerwie pojawił się na boisku skrzydłowy reprezentacji Polski i były gracz Lecha Poznań 22-letni Kamil Jóźwiak, natomiast w zwycięskim zespole gości całe spotkanie rozegrał były obrońca Cracovii 25-letni Michał Helik.

Kubica punktował tylko w sobotę
W minioną sobotę Robert Kubica po raz trzeci w tym sezonie zdobył punkty w wyścigowej serii DTM. Polak skorzystał z tzw. neutralizacji po awarii auta Timo Glocka i wymienił opony, dzięki czemu na ostatnich okrążeniach miał znacznie lepsze tempo od wielu konkurentów, co pozwoliło mu awansować na ósme miejsce. Tym samym po raz trzeci w tym sezonie kierowca Orlen Team ART zdobył punkty w DTM. W niedzielę nie miał już takiego farta i ukończył ostatni w tym sezonie wyścig na 15., czyli przedostatniej pozycji. Triumfował Niemiec Rene Rast, który zwyciężył też w klasyfikacji generalnej i obronił mistrzowski tytuł w DTM.

Doping u skoczka wzwyż
W organizmie halowego mistrza Polski w skoku wzwyż 23-letniego Norberta Kobielskiego wykryto zabronioną substancję. Fakt ten potwierdził oficjalnie dyrektor Polskiej Agencji Antydopingowej Michał Rynkowski. Środek dopingowy znaleziono w próbce pobranej od Kobielskiego w ostatni weekend sierpnia podczas mistrzostw Polski we Włocławku, w których wygrał on konkurs skoku wzwyż wynikiem 2,26 m. Jeśli próbka B nie wykluczy użycia zakazanego dopingu, Kobielskiego czeka nawet dwuletnia dyskwalifikacja, co oznacza, że nie wystartuje w igrzyskach w Tokio.

W SuperLidze znów odwołują
Z uwagi na przypadki zakażenia koronawirusem wykryte w zespole puławskich Azotów, kierownictwo Superligi PGNiG zdecydowało o przełożeniu zaplanowanego na niedzielę spotkania ekstraklasy piłkarzy ręcznych tego klubu ze Stalą Mielec.

Wirus w Plus Lidze

Po raz kolejny koronawirus pokrzyżował szyki zespołom naszej siatkarskiej ekstraklasy. W miniony weekend w ramach 9. kolejki rozegrano tylko mecz MKS Ślepsk Malow Suwałki z Vervą Warszawa Orlen Paliwa (1:3).

Warszawska drużyna przystąpiła do tego meczu bez dwukrotnego mistrza świata Piotra Nowakowskiego, który uzyskał pozytywny wynik testu na koronawirusa. „Zaraz potem testom poddani zostali zawodnicy i członkowie sztabu szkoleniowego, którzy do tej pory nie byli zakażeni. Wszyscy otrzymali wyniki negatywne” – przekazał klub VERVA Warszawa Orlen Paliwa na swojej oficjalnej stronie internetowej. To kolejny siatkarz VERVY, u którego wykryto zakażenie koronawirusem. Pierwsze pozytywne wyniki badań były już we wrześniu. W ostatnich dniach poinformowano też o przypadkach zakażeniu Covid-19 w Stali Nysa, Indykpolu AZS Olsztyn, Asseco Resovii Rzeszów, GKS Katowice i Skra Bełchatów.
Z tego powodu zaplanowany na niedzielę mecz PlusLigi Asseco Resovii z MKS Będzin został odwołany. Rzeszowski klub na swojej stronie internetowej poinformował, że czterech zawodników miało pozytywne wyniki testów na obecność Covid-19. Z tego powodu wcześniej nie rozegrano zaległego spotkania z 1. kolejki z Treflem Gdańsk.
Natomiast jedynie z powodu podejrzeń o zakażenie Covid-19 w ekipie siatkarzy GKS Katowice, odwołano także zaplanowany na sobotę mecz tego zespołu z PGE Skrą Bełchatów. Katowiczanie wolą dmuchać na zimne, bo niedawno dopiero wrócili do rywalizacji po przerwie spowodowanej kwarantanną po pozytywnych wynikach testów u trzech zawodników. Treningi zostały zawieszone, a zawodnicy odesłani do domów na kwarantannę. Trzy kolejne mecze, z Cuprum Lubin, MKS Będzin i ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle katowiczanie musieli odwołać i na razie z tych zaległości odrobili jedynie potyczkę z MKS Będzin (wygrali 3:0) oraz rozegrać spotkanie z VERVĄ Warszawa (przegrali 1:3).
W sobotę udało się natomiast rozegrać zaległy mecz z 8. kolejki między Jastrzębskim Węglem a Treflem Gdańsk. Wygrali jastrzębianie 3:0.

W PlusLidze znów grają

W piątek zespoły Stali Nysa oraz Grupy Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle zainaugurowały nowy sezon ligowy. Beniaminek naszej siatkarskiej ekstraklasy przegrał potyczkę z najlepszym zespołem poprzednich rozgrywek 0:3. Mimo pandemii spotkania są rozgrywane przy ograniczonym udziale kibiców.

W rozpoczętym w miniony weekend nowym sezonie PlusLigi z powodu pandemii do odwołania kibice będą mogli zapełnić maksymalnie połowę miejsc na trybunach. Przez to konieczne ograniczenie rozgrywki stracą jeden ze swoich największych atutów – świetną atmosferę na meczach. Przepisy sanitarne dotyczące imprez masowych nie tylko ograniczają liczbę dostępnych miejsc w halach, ale też praktycznie uniemożliwiają prowadzenie zorganizowanego dopingu.
Co drugie krzesełko w każdym rzędzie musi być wolne. a widzowie muszą siadać tak, żeby miejsce w rzędzie bezpośrednio przed nimi oraz za nimi było puste. Wszyscy wchodzący na halę muszą mieć a twarzy maseczkę, którą mogą zdjąć dopiero po zajęciu miejsca. Obowiązkowa jest także dezynfekcja rąk tuż po wejściu na obiekt. Regulamin nakazuje też, żeby boisko oraz przestrzeń do dwóch metrów od band reklamowych była „strefą zero” – na której nie mogą przebywać żadne osoby nie biorące udziału w meczu oraz nie uczestniczące w jego organizacji.
Pierwszy mecz nowego sezonu w wymuszonych przez pandemię realiach został rozegrany w Nysie. W piątek beniaminek PlusLigi Stal przegrał z Grupą Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0:3. W tamtejszej hali sportowo-widowiskowej, która może pomieścić 2,5 tysiąca widzów, pojawiło się niewiele ponad tysiąc fanów miejscowej drużyny. Dla kibiców, którzy nie zdobyli biletów na mecze swojej drużyny, albo zrezygnowali z tego zamiaru z obawy przed koronawirusem, będą mogli śledzić rywalizację za pośrednictwem telewizji Polsat, która wszystkie mecze PlusLigi w sezonie 2020/2021 zamierza transmitowane na żywo w swoich sportowych kanałach.
Polska ekstraklasa wystartowała jako pierwsza z największych europejskich lig. Włosi, Rosjanie czy Niemcy na razie jeszcze czekają z rozpoczęciem rozgrywek. „Z ponad czterdziestu klubów, którymi zarządzamy jako Polska Liga Siatkówki, przypadki zakażenia Covid-19 do tej pory wystąpiły w trzech-czterech. Zawodnicy i zawodniczki są świadomi zagrożeń i się pilnują. Utrzymanie tej mobilizacji będzie kluczem do sukcesu, jakim z naszego punktu widzenia będzie rozegrania całego sezonu. Wszyscy jadą na tym samym wózku” – przyznał prezes Polskiej Ligi Siatkówki Paweł Zagumny.
W gronie faworytów tego sezonu tradycyjnie umieszcza się ekipy ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, VERVY Warszawa, PGE Skry Bełchatów i Jastrzębskiego Węgla, ale latem swoje kadry mocno wzmocniły Asseco Resovia, Trefl Gdańsk, Czarni Radom, Warta Zawiercie i GKS Katowice, więc poziom rozgrywek powinien być nie tylko bardzo wysoki, ale też wyrównany.
Wyniki 1. kolejki PlusLigi:
Stal Nysa – Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0:3; Cerrad Enea Czarni Radom – Indykpol AZS Olszyn 3:2, Cuprum Lubin – PGE Skra Bełchatów 1:3; Ślepsk Malow Suwałki – GKS Katowice 0:3. Niedzielne mecze MKS Będzin z VERVĄ Warszawa oraz Aluronu CMC Warta Zawiercie z Jastrzębskim Węglem zakończyły się po zamknięciu wydania. Spotkanie Asseco Resovii Rzeszów z Treflem Gdańsk zostało przełożone na prośbę gdańskiego klubu.

Superpuchar dla ZAKSY

W miniony weekend w Arłamowie rozegrano turniej o Superpuchar Mistrzów Polski zorganizowany z okazji 20-lecia wielkiego mecenasa polskiej siatkówki Polsatu Sport. Imprezę wygrała drużyna ZAKSY Kędzierzyn-Koźle.

Superpuchar Mistrzów Polski zorganizowany w ramach obchodów 20-lecia Polsatu Sport rozegrano w kameralnej hali w Arłamowie. Do turnieju zaproszono cztery zespoły, które w ostatnich dwóch dekadach rozgrywek siatkarskiej PlusLigi zdobywały mistrzostwo kraju. Te cztery zespoły łącznie w ostatnim 20-leciu zdobyły dziewiętnaście tytułów mistrzowskich. Ostatni sezon jak wiadomo z powodu wybuchu pandemii koronawirusa zakończył się przed czasem i nie został wznowiony, a mistrza Polski nie wyłoniono.
„Jeszcze przed wybuchem pandemii planowaliśmy rozegranie turnieju w takim składzie, by uczcić dwudziestą rocznicę powstania Polskiej Ligi Siatkówki S.A. Po tym, jak sezon został przerwany i było wiadomo, że nie uda się rozegrać tradycyjnego meczu o Superpuchar, bo nie wyłoniliśmy ani mistrza Polski, ani zdobywcy Pucharu Polski, uznaliśmy, że właśnie turniej złożony z najbardziej utytułowanych drużyn w historii ligi zawodowej powinien odbyć się przed inauguracją sezonu. Tym turniejem chcemy uczcić też dwudziestą rocznicę powstania naszego rówieśnika, kanału Polsat Sport, który od samego początku jest bardzo mocno związany z rozgrywkami PLS i trudno przecenić jego rolę w budowie zawodowych lig siatkarskich w Polsce” – przyznał prezes Polskiej Ligi Siatkówki Paweł Zagumny.
Harmonogram turnieju został ułożony według osiągnięć drużyn w rozgrywkach PLS – w półfinałach zmierzyły się PGE Skra Bełchatów (9 tytułów mistrza Polski) z Jastrzębskim Węglem (1) oraz Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle (6 tytułów) z Asseco Resovią Rzeszów (3). PGE Skra Bełchatów pokonała Jastrzębski Węgiel 3:0, zaś ZAKSA Kędzierzyn-Koźle wygrała z Asseco Resovią Rzeszów 3:1. W niedzielę zwycięskie drużyny PGE Skry i ZAKSY zmierzyły się w meczu o Superpuchar, który wygrała 3:1 ekipa z Kędzierzyna-Koźla.
PlusLiga rozpocznie rozgrywki od 11 września.

48 godzin sport

Triumf Jastrzębskiego Węgla
Turniej Giganci Siatkówki jest rozgrywany od 10 lat. Jego gospodarzami były w przeszłości Oleśnica, Szczecin i Wieluń, a tegoroczną edycję w miniony weekend zorganizowano w Kępnie. Wzięły w niej udziała cztery czołowe zespoły PlusLigi – VERVA Warszawa, PGE Skra Bełchatów, Trefl Gdańsk i Jastrzębski Węgiel. W półfinałach PGE Skra Bełchatów pokonała 3:1 z Trefl Gdańsk, zaś Jastrzębski Węgiel wygrał 3:2 z VERVĄ Warszawa. Pokonani w tym meczach, Trefl i VERVA, zagrali o 3. miejsce i w tej potyczce lepsi okazali się siatkarze z Warszawy, którzy zwyciężyli 3:0. W finale natomiast Jastrzębski Węgiel pokonał po tie-breaku PGE Skrę Bełchatów 3:2.

Zmiany w rankingach ATP i WTA
W ostatnim przed wielkoszlemowym US Open notowaniu rankingu ATP Hubert Hurkacz spadł z 29. na 33. miejsce, zaś Kamil Majchrzak awansował ze 108. na 107. pozycję. Na czele światowej listy tenisistów umocnił się Serb Novak Djoković, który w sobotę wygrał w Nowym Jorku turniej Western&Southern Open. W klasyfikacji deblistów Łukasz Kubot zajmuje aktualnie siódmą lokatę. W rankingu WTA pozycję liderki utrzymała Australijka Ashleigh Barty. W Top 100 zestawienia są dwie Polki – Magda Linette zajmuje obecnie 37., a Iga Świątek 53. pozycję (obie zaliczyły spadek o dwa miejsca).

Upamiętnili Kazimierza Deynę
We wtorek na warszawskim Ursynowie w 31. rocznicę tragicznej śmierci legendarnego piłkarza Legii i reprezentacji Polski Kazimierza Deyny odsłonięto mural z jego podobizną. Deyna zginął w wypadku drogowym w USA 1 września 1989 roku. W Legii grał przez 12 lat, rozegrał w jej barwach 304 mecze i strzelił 94 gole. W drużynie narodowej wystąpił w 97 spotkaniach, w których zdobył 41 bramek. Był jej kluczowym graczem w mistrzostwach świata w 1974 i 1978 roku oraz w turniejach olimpijskich w 1972 i 1976 roku.

Omonia zagra z Crveną Zvezdą
W poniedziałek w siedzibie UEFA w Nyonie rozlosowano pary III rundy eliminacyjnej Ligi Mistrzów. Przeciwnikiem Omonii Nikozja, która pokonała w poprzedniej fazie Legię Warszawa, będzie mistrz Serbii Crvena Zvezda Belgrad.

Dominacja piłkarek z Lyonu trwa
Piłkarki nożne Olympique Lyon po raz piąty raz z rzędu wygrały Ligę Mistrzyń UEFA. W rozegranym w San Sebastian finale francuska drużyna pokonała VfL Wolfsburg 3:1. W niemieckim zespole do 61. minuty grała reprezentantka Polski Ewa Pajor i zaliczyła asystę przy honorowej bramce. Rezerwową bramkarką ekipy z Wolfsburga była Katarzyna Kiedrzynek, także reprezentantka Polski.

Ciro Immobile nadal w Lazio
Król strzelców włoskiej Seria A” w poprzednim sezonie i zdobywca „Złotego Buta” dla najskuteczniejszego strzelca lig europejskich, dostał w Lazio Rzym nowy kontrakt, obowiązujący do końca czerwca 2025 roku.Będzie zarabiał rocznie cztery miliony euro netto.

ZAKSA lepsza od Skry

Siatkarze Grupy Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle wygrali turniej z okazji 90-lecia PGE Skry Bełchatów. W finale najlepsza drużyna poprzedniego sezonu PlusLigi pokonała ekipę gospodarzy 3:0.

Układ sobotnich gier w rozegranym w bełchatowskiej hali Energa ustaliły wyniki piątkowych półfinałów, w których bełchatowianie wygrali 3:1 z Jastrzębskim Węglem, a ZAKSA Kędzierzyn-Koźle także 3:1 rozprawiła się z Aluronem CMC Wartą Zawiercie. W finale zatem zmierzyły się zespoły Skry i ZAKSY, co było dla nich świetnym sprawdzianem formy przed potyczkami w fazie grupowej Ligi Mistrzów, bo oba trafiły grupy A wraz z belgijskim Lindemans Aalst i tureckim Fenerbahce HDI Stambuł. Trzecia z naszych drużyn w Lidze Mistrzów, VERVA Warszawa, zagra w grupie D włoskim Leo Shoes Modena, belgijskim Knack Roeselare i rosyjskim Kuzbassem Kemerowo. Szansę na awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów ma jeszcze Jastrzębski Węgiel, który weźmie udział w kwalifikacjach do tych rozgrywek. Jastrzębianie w pierwszej rundzie eliminacji znaleźli się w grupie C, gdzie zagrają z białoruskim Stroitelem Mińsk oraz holenderskim Draisma Dynamo Apeldoorn. Jeśli pokonają obie przeszkody i wywalczą awans, zagrają w grupie C z rosyjskim Zenitem Kazań, niemieckim Berlin Recycling Volleys i słoweńskim ACH Volley Lublana.
W Bełchatowie najlepszą formę z tego tercetu zaprezentowali gracze Grupy Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, którzy w finałowym spotkaniu rozbili PGE Skrę 3:0 (25:18, 25:14 i 28:26). W ekipie ZAKSY zagrali: Toniutti, Śliwka, Rejno, Kaczmarek, Semeniuk, Kochanowski, Zatorski (libero) oraz Łukasik, Staszewski, Kluth, Prokopczuk, Staszewski, a w zespole Skry Mitić, Sawicki, Huber, Filipiak, Sander, Adamczyk, Milczarek (libero) oraz Łomacz i Ebadipour.
W spotkaniu o trzecie miejsce Jastrzębski Węgiel w składzie: Tervaportti, Louati, Szalacha, Al Hachdadi, Szymura, Wiśniewski, Popiwczak (libero) oraz Bucki, Kampa, Wawrzyńczyk, Gierżot, uległ ekipie Aluronu CMC Warty Zawiercie 2:3 (3:2 (25:17, 28:30, 24:26, 25:22, 11:15).