Cios w Boko Haram

Rząd Kamerunu podał, że siły międzynarodowe walczące z islamistami z Boko Haram ujęły 5 przywódców tego ugrupowania i uwolniły 28 dzieci i 18 kobiet.

Terroryści przygotowywali dziewczęta i kobiety do samobójczych zamachów bombowych. Zamachy takie są od miesięcy zjawiskiem nagminnym w północnej Nigerii i północnym, muzułmańskim Kamerunie.
Szczegółów obecnej operacji nie ujawniono. Wiadomo, że od jesieni ub. roku w północnym Kamerunie przebywa 300 żołnierzy USA, którzy szkolą siły kameruńskie i prowadzą obserwację z powietrza przy użyciu samolotów bezzałogowych. Decyzja w tej sprawie zapadła po ogłoszeniu przez Boko Haram, iż przystępuje do Państwa Islamskiego.
Matecznikiem Boko Haram jest północna Nigeria, gdzie dżihadyści zamordowali od 2009 r. co najmniej 20 tys. cywilów, głównie chrześcijan, lecz również miejscowych muzułmanów, odmawiających współpracy. Co najmniej 2,5 mln osób zostało zmuszonych do ucieczki na obszary bezpieczniejsze.
Od zeszłego roku, przy wsparciu wywiadowczym i logistycznym głównie Francji, oraz częściowo USA i W. Brytanii, wojnę z Boko Haram prowadzą w Nigerii wojska nigeryjskie, Kamerunu, Czadu i Nigru. Operacje te zmusiły do schronienia się części terrorystów w sąsiednim Kamerunie.
W lutym br. Nigeria zwróciła się do USA o przysłanie oddziałów specjalnych do walki z Boko Haram. W tym celu Nigerię odwiedził gen. Donald Bolduc, dowódca Sił Specjalnych USA w Afryce. Nie wiadomo, czy amerykańscy specjalsi już działają w Nigerii.
Tylko w zeszłym roku w Nigerii zabito 4028 chrześcijan, stwierdza wydany w Paryżu raport organizacji „Otwarte Drzwi”. Jego autorzy uważają, że przetrwanie chrześcijan w Nigerii jest zagrożone.

Poprzedni

Kobieta zrobi porządek w FIFA?

Następny

Byli ministrowie o obecnym