28 czerwca 2022

loader

Dziesięć lat partnerstwa

Dwudziestego grudnia 2011 roku Polacy zajęci byli przygotowaniami do świąt. Pewnie dlatego krótkie doniesienie Polskiej Agencji Prasowej, że tego dnia prezydent Bronisław Komorowski rozmawiał w Pekinie z przewodniczącym Chińskiej Republiki Ludowej Hu Jintao, nie znalazło większego zainteresowania polskiej opinii publicznej.

A dodatkowa informacja, że przywódcy obu państw podpisali wspólne oświadczenie w sprawie nawiązania polsko-chińskich stosunków partnerstwa strategicznego, zainteresowała jedynie ekspertów zajmujących się relacjami między obu państwami.
Zwłaszcza, że oficjalny tekst Oświadczenia został opublikowany tuż przed 24 grudniem, tradycyjną Wigilią. Dniem spotkań rodzinnych, tradycyjnej kolacji i przekazywania sobie świątecznych podarków, składanych pod świąteczną choinką.
Wtedy też, w Wigilię 2011 roku, Polacy i Chińczycy otrzymali od swoim prezydentów dodatkowy prezent – nowe partnerstwo strategiczne.
Warto pamiętać, że dobre relacje polsko- chińskie nie zaczęły się od grudniowego spotkania prezydentów Hu i Komorowskiego. Polska była drugim państwem, które uznało powstałą w 1949 roku Chińska Republikę Ludową. Niedawno obchodziliśmy 70-lecie nawiązania oficjalnych stosunków dyplomatycznych między obu naszymi państwami.
W czasach zimnowojennych, konfrontacji dwóch bloków polityczno-militarnych, oba państwa należały do bloku radzieckiego.
Chiny w tamtych latach wielokrotnie sprzeciwiały się hegemonistycznej polityce Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego. W 1956 roku poparły ekipę Władysława Gomułki dążącego do budowy „socjalizmu z polską twarzą” i sprzeciwiły się grożącej Polsce radzieckiej zbrojnej interwencji.
Władze Polski Ludowej, niezależnie od zmian personalnych w kierownictwie PZPR, zawsze utrzymywały dobre relacje z władzami chińskimi.
Pomimo zmian systemów polityczno-gospodarczych zapoczątkowanych w obu państwach w 1989 roku, kontynuowano dobre relacje międzypaństwowe. Zwłaszcza w czasach rządów SLD-PSL, kiedy regularnie spotykali się premierzy obu państw.
Dobre relacje utrzymywano za czasów prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego, który złożył oficjalną wizytę w ChRL w 1997 roku i gościł chińskie delegacje w Polsce.

Antykomunista z komunistami

Prezydent Bronisław Komorowski zaczynał swą karierę jako młody działacz antykomunistyczny. Dziś można rzec, że swój antykomunizm realizował jako walkę o suwerenność państwa polskiego z hegemonistycznym, „komunistycznym” Związkiem Radzieckim i niesuwerenną PZPR.
Dlatego jego oficjalna, prezydencka wizyta w komunistycznych Chinach wzbudziła duże zainteresowanie, a nawet zdziwienie, zwłaszcza w niechętnych Chinom antykomunistycznych środowiskach prawicowych.
Przed wylotem do Pekinu, 15 grudnia 2011 roku, prezydent Komorowski udzielił wywiadu dziennikarzom Chińskiego Radia Międzynarodowego /CRI/ i Agencji Prasowej Xinhua.
Przypomniał wtedy, że jego wizyta będzie pierwszą od 14 lat oficjalną prezydencką wizytą w Chinach. Powiedział, że „oczekuje podniesienia stosunków polsko-chińskich i pogłębienia dwustronnej współpracy politycznej, gospodarczej i kulturalnej. Wtedy też prezydent Komorowski opowiedział chińskim dziennikarzom o swoich oczekiwania podczas wizyty w Chinach.
Posłużył się wówczas starym, znanym w Polsce, chińskim przysłowiem: „Rzeczywiście, jadę po raz pierwszy do Chin. Do tej pory o Chinach słyszałem, do tej pory o Chinach czytałem, ale jestem przekonany, że Chińczycy bardzo dobrze to rozumieją, raz zobaczyć jest dużo lepiej niż sto razy usłyszeć”.
Znam prezydenta Komorowskiego z czasów, kiedy byłem posłem Sejmu RP i przewodniczącym parlamentarnej grupy polsko-chińskiej w latach 2001-2006. Kilka razy dyskutowaliśmy wtedy o Chinach. Wtedy wiceprzewodniczącym grupy polsko-chińskiej był poseł PO Grzegorz Dolniak, kolega partyjny przyszłego prezydenta, późniejszy szef klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej.
Z Grzegorzem Dolniakiem wiele razy byliśmy w Chinach. Dzięki niemu liderzy Platformy Obywatelskiej, którzy jeszcze w Chinach nie byli, wiele „o Chinach słyszeli”.
To Grzegorz Dolniak namówił ówczesnego ministra sportu Mirosława Drzewieckiego, aby wziął udział w letnich igrzyskach olimpijskich w Pekinie w 2008 roku.
Kiedy polska rządowa delegacja wróciła z Olimpiady, wiele razy przekonywała potem, nieufnych wobec chińskich mediów prawicowych parlamentarzystów, o oglądanym tam gigantycznym rozwoju gospodarczym i cywilizacyjnym. Grzegorz Dolniak wielokrotnie przekonywał Bronisława Komorowskiego, ówczesnego marszałka Sejmu RP, do złożenia wizyty w Chinach. Jego prezydenckiej wizyty nie doczekał. Zginął w katastrofie prezydenckiego samolotu w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 roku w drodze na obchody zbrodni katyńskiej.

Nowe otwarcie

Porozumienie podpisane przez wywodzącego się z obozu „antykomunistycznej prawicy” prezydenta RP Bronisława Komorowskiego z reprezentującym komunistyczne Chiny prezydentem Hu Jintao znormalizowało i ugruntowało współpracę między państwami o różnych systemach politycznych, ideologicznych fundamentach i systemach gospodarczych.
Dziesięć następnych lat dowiodły, że pomimo takich różnic oba państwa mogą skutecznie współpracować.
Efektem zapoczątkowanego wtedy „strategicznego partnerstwa” była warszawska wizyta chińskiego premiera Wen Jiabao w kwietniu 2012 roku.
Do Warszawy przybyli też premierzy: Litwy, Łotwy, Estonii, Czech, Węgier, Słowacji, Słowenii, Chorwacji, Serbii, Bośni i Hercegowiny, Czarnogóry, Macedonii, Albanii, Rumunii i Bułgarii.
Na wspólnym posiedzeniu, w warszawskim Zamku Królewskim, powstał Format „16+1” – Forum współpracy gospodarczej Chin i państw Europy Środkowo-Wschodniej. Potem powołano Azjatycki Bank Inwestycji Infrastrukturalnych. Polska przystąpiła do niego w 2016 roku, już za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości.
Bank ma za zadanie wspierać inwestycje tworzące infrastrukturę komunikacyjną i przemysłową w państwach Europy Środkowo-Wschodniej.
Format „16+1” istnieje już dziewięć lat. W czasie jego działalności do Formatu przystąpiła Grecja widząc w nim możliwości swego rozwoju, a opuściła go Litwa.
Polska należy do państw, które zyskały na podpisanym dziesięć lat temu „partnerstwie strategicznym”.
Symbolami realizacji tegoż partnerstwa było uruchomienie przez LOT i Air China bezpośrednich połączeń Warszawy z Pekinem, budowa wielkiego portu kolejowego w Małaszewiczach łączącego Chiny z Unią Europejską. A także rekordowe w ostatnich dwóch latach inwestycje chińskich firm w Polsce.
W Chinach znane jest przysłowie: „Chcesz być bogaty? To zbuduj drogę.” Dziesięć lat temu Polska i Chiny tworząc to wspólne „strategiczne partnerstwo” rozpoczęło budowę dróg do wspólnego bogacenia się.
Dlatego warto przypomnieć rocznicę i zapisy tamtego, nadal aktualnego porozumienie

Piotr Gadzinowski

Poprzedni

Mój dziennik politycznie niepoprawny

Następny

WSPÓLNE OŚWIADCZENIE RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ I CHIŃSKIEJ REPUBLIKI LUDOWEJ W SPRAWIE USTANOWIENIA PARTNERSKICH STOSUNKÓW STRATEGICZNYCH