Unia Europejska z podbitym okiem

24 lip 2020

Zakończony w Brukseli szczyt zaczynał się w fasadowych uśmiechach, z humorem na temat covidowych ograniczeń, raźno i z pięknymi słowami przemówień o solidarności. Po wszystkim ogłoszono cienkim głosem „zwycięstwo” idei europejskiej, ale Unia wychodzi z tego jak kura na torach, nad którą przejechał pociąg, rozczochrana, szczerbata i z podbitym okiem. Jej stan psychiczny to „wewnętrzne podziały”, czyli schizofrenia. Co więc zostało „wygrane”?

Jeszcze raz przywódcy europejscy złożyli podpis na tej samej kartce, tzn. Unia, której niektórzy przewidują krótki żywot, jakoś ożyła, nawet „zmartwychwstała”, jak piszą niektórzy europejscy komentatorzy. Nie nastąpił wielki wybuch polityczny, który by ją finalnie pogrzebał, choć, przyznają, było blisko. Zwycięstwo polega tu na kolejnym uczuciu ulgi, że się ciągle żyje. Cóż, unijna reakcja na kontynentalny kryzys sanitarny była tak nierychliwa, nieporozumienie i wzajemne pretensje tak biły po oczach, że można było spodziewać się wszystkiego. Tymczasem w końcu znalazły się jakieś pieniądze.
Polska nie miała za wiele do powiedzenia w unijnym kółku, bo główna gra szła o strefę euro. Od pamiętnego kryzysu w 2008 r., panuje tej strefie niewypowiedziane rozdarcie między krajami północy a państwami południa. Szczyt zakończył się „zwycięstwem” tylko dlatego, że Niemcy nie wykazali zwyczajowej solidarności z Północą, a nawet wprost przeciwnie, sami przyklepali pierwotny plan solidarnościowy, w obliczu euro-nieszczęścia, choć Północ z góry go odrzucała. Był on skromny, nawet mocno skromny, jeśli porównać do podobnych planów finansowych w Chinach, czy USA, ale jednak.
Co z tego, skoro to rozdarcie tylko się pogłębiło? Po zapaści kapitalizmu w 2008 r., prasa brytyjska, a za nią kontynentalna zaczęła nazywać mianem PIGS (świnie) grupę południowych krajów, które kryzys pociągnął w dół. Nazwa ta stała się nawet półoficjalna, choć była gorsza od „Club Med”, tj. „krajów wakacyjnych”. Taka Hiszpania ściśle wypełniała kryteria z Maastricht do 2010 r., w przeciwieństwie do niektórych z Północy, ale i tak wielu wakacjuszom z tamtych stron wydawała się krajem nic nie robienia, jeśli nie brać pod uwagę kelnerów. „Farniente” jak we Włoszech, które mają nadwyżkę budżetową od 20 lat? Barowe stereotypy przekładają się jednak na pieniądze.
Aroganckie komentarze wygłaszane w Brukseli przez Marka Rutte, premiera Holandii, który przewodniczył „koalicji północnej”, jak „Oto linia podziału między tymi, którzy chcą pomocy i tymi, którzy za nią płacą”, były kopiami tytułów z duńskiej i holenderskiej prasy brukowej. Rutte wolał przypisywać sobie „cnotę ekonomiczną”, zamiast solidarności, i „wygrał”. Holandia, podobnie jak inne kraje, które odrzucały projekt, nie tylko nie będzie spłacać ze wszystkimi pożyczki na „bezzwrotną” pomoc 390 miliardów euro dla krajów Unii (poprzez obniżenie jej składki budżetowej), ale i będzie miała prawo wglądu do finansowych planów narodowych i praworządności, czyli może, wraz z innymi lub sama, w każdym momencie opóźnić lub nawet zawiesić wypłaty.
Tak się składa, że Holandia, jak i inne kraje Północy, stosuje stopy podatkowe dla zagranicznych spółek, które czynią z niej raj podatkowy, skutecznie wysysający olbrzymie pieniądze z Włoch, z Polski, i innych krajów Unii. Tę masową kradzież w biały dzień organizuje legalnie, bo to jeden z istotnych elementów oficjalnego, unijnego neoliberalizmu. Nie jest też zbyt cnotliwa wewnątrz: choć jej dług publiczny jest w normie, dług prywatny bije światowe rekordy – 220 proc. holenderskiego PKB! Ale to dla złagodzenia naburmuszenia Holendrów czy Austriaków, Unia jednym ruchem długopisu wykreśliła programy na rzecz ochrony zdrowia, naukowe i co tam jeszcze było po drodze, nawet polityka rolna dostała po palcach. Plan ocalał, zmniejszony i drogo opłacony, lecz podział w strefie euro, który ją nieustannie minuje, pozostał. Po pełnych satysfakcji słowach o „uldze” i „zmartwychwstaniu” zaczną się schody, bo plan jest zdecydowanie za mały, by poradzić na nadchodzący kryzys.

Najnowsze

Łaska

Łaska

Paolo Sorrentino zrobił filmu o człowieku, bardzo włoski, bardzo katolicki i odrobinę humanistyczny. Ten humanizm...

Sprawdź również

Mamdani analizuje możliwość zatrzymania Netanjahu

Mamdani analizuje możliwość zatrzymania Netanjahu

Burmistrz Nowego Jorku Zohran Mamdani prowadzi rozmowy z miejskimi prawnikami na temat możliwości zatrzymania premiera Izraela Benjamina Netanjahu podczas wrześniowej sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Donald Trump zapewnił, że do tego nie dojdzie. Mamdani powiedział w...

Judit Polgár odrzuciła propozycję objęcia urzędu prezydenta Węgier

Judit Polgár odrzuciła propozycję objęcia urzędu prezydenta Węgier

Premier Péter Magyar chciał, aby uznawana za najwybitniejszą szachistkę w historii Judit Polgár została nową głową państwa. Polgár odmówiła, tłumacząc, że nie czuje się na siłach, by wziąć odpowiedzialność za jednoczenie podzielonego kraju. Magyar ogłosił w niedzielę,...

Xi Jinping spotkał się z Sekretarzem Generalnym ONZ

Xi Jinping spotkał się z Sekretarzem Generalnym ONZ

Przewodniczący Chin Xi Jinping, spotkał się 17 lipca w Państwowym Hotelu Xijiao w Szanghaju, z sekretarzem generalnym ONZ Antonio Guterresem, który przyjechał do Chin na Światową Konferencję Sztucznej Inteligencji 2026 oraz by wziąć udział w Konferencji Wysokiego...