USA–Iran: uzgodniono „zasady ramowe” przyszłego porozumienia

18 lut 2026

Druga runda amerykańsko-irańskich rozmów w Genewie przyniosła porozumienie co do „zasad kierunkowych” przyszłej umowy, ale odbyła się w atmosferze otwartych gróźb wojskowych, manewrów w Cieśninie Ormuz i wzajemnych oskarżeń, które pokazują, jak daleka jest droga od deklaracji do realnego przełomu.

We wtorek 17 lutego w Genewie zakończył się drugi cykl negocjacji między Iranem a Stanami Zjednoczonymi. Rozmowy, wznowione 6 lutego w Omanie po okresie gwałtownej eskalacji napięć i krwawo tłumionych w styczniu protestach w Iranie, tym razem odbyły się w Szwajcarii. Po około trzech i pół godzinach wymiany stanowisk – prowadzonych pośrednio, za pomocą przekazywanych komunikatów – szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi ogłosił, że strony uzgodniły „szeroki zestaw zasad kierunkowych”, na podstawie których mają rozpocząć prace nad tekstem potencjalnego porozumienia.

Aragczi określił rozmowy jako „bardziej konstruktywne” niż pierwszą rundę w Omanie, zastrzegł jednak, że nie oznacza to szybkiego finału. Jak przyznał, zmniejszenie różnic między stanowiskami obu państw „wymaga czasu”. Po stronie amerykańskiej rozmowy prowadzili wysłannik Steve Witkoff oraz Jared Kushner, zięć Donalda Trumpa.

Dyplomatycznemu spotkaniu towarzyszyła demonstracyjna eskalacja retoryki w Teheranie. Najwyższy przywódca Iranu Ali Chamenei w ostrym wystąpieniu zapewnił, że Ameryka „nigdy nie zniszczy Republiki Islamskiej”, a w odniesieniu do amerykańskiego lotniskowca obecnego w Zatoce Perskiej ostrzegł, że każdą broń można zniszczyć jeszcze potężniejszą bronią. W tym samym czasie Korpus Strażników Rewolucji prowadził manewry wojskowe w Cieśninie Ormuz – kluczowym szlaku światowego handlu ropą – zapowiadając jej czasowe, częściowe zamknięcie ze względów bezpieczeństwa.

Centralnym punktem rozmów pozostaje kwestia programu nuklearnego. Państwa zachodnie oraz Izrael, uznawany za jedyne mocarstwo nuklearne na Bliskim Wschodzie, podejrzewają Iran o dążenie do budowy broni jądrowej. Teheran konsekwentnie temu zaprzecza, podkreślając swoje „niezbywalne prawo” do rozwijania cywilnego programu nuklearnego i wzbogacania uranu zgodnie z Traktatem o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej.

Rzecznik irańskiego MSZ Esmaeil Baqae przypomniał, że ewentualne porozumienie musi nierozerwalnie łączyć dwa elementy: ograniczenia nuklearne i zniesienie sankcji. Iran sygnalizuje gotowość do kompromisu w sprawie swojego zapasu wysoko wzbogaconego uranu – szacowanego na ponad 400 kilogramów – pod warunkiem realnego złagodzenia amerykańskich restrykcji.

Jak ocenił analityk Ali Fathollah-Nejad z Centre for Middle East and Global Order, Teheran stoi przed „egzystencjalnym dylematem”. Ustępstwa wobec żądań Waszyngtonu mogłyby przynieść ulgę gospodarczą, której kraj pilnie potrzebuje, lecz daleko idące koncesje w kwestiach nuklearnych, balistycznych i regionalnych sojuszy mogłyby podważyć ideologiczną i militarną pozycję reżimu.

Strony nie ustaliły daty kolejnej rundy rozmów. Uzgodnienie „zasad ramowych” stanowi polityczny sygnał gotowości do dalszego dialogu, ale równoczesne demonstracje siły i brak przełomu w sprawie sankcji pokazują, że relacje amerykańsko-irańskie pozostają zakładnikiem głębokiego braku zaufania oraz ryzyka militarnej eskalacji w jednym z najbardziej newralgicznych regionów świata.

Najnowsze

Zasłużony publicysta narodowo-katolickiej prawicy Wojciech Cejrowski zauważył, że „podczas uroczystości z okazji 46. rocznicy Porozumień Sierpniowych prezydent przemawiał pod hasłem:„Co jeszcze w nas zostało z Solidarności”.

Zasłużony publicysta narodowo-katolickiej prawicy Wojciech Cejrowski zauważył, że „podczas uroczystości z okazji 46. rocznicy Porozumień Sierpniowych prezydent przemawiał pod hasłem:„Co jeszcze w nas zostało z Solidarności”.

W artykule opisano, jak Związek Zawodowy „Solidarność” stracił swoją istotę i znaczenie w polskim społeczeństwie. Przypomniano o zamierzonych postulatach z Porozumień Sierpniowych, których obecna klasa polityczna nie respektuje. Wspomniano również o konfliktach wśród byłych działaczy „Solidarności” oraz o utracie robotniczego charakteru związku w obliczu współczesnych problemów społecznych.

Czwarty element

Czwarty element

Komentatorzy zachodni i europejscy często analizowali rolę BRICS podczas corocznych spotkań tej organizacji, najpierw oceniając jej potencjalną konkurencję dla tradycyjnych instytucji jak NATO czy Bank Światowy, a następnie bagatelizując jej znaczenie z uwagi na brak formalnych struktur. Obecnie zauważają nową jakość w międzynarodowej współpracy, gdyż BRICS łączy różne ustroje i polityki. Podczas wrześniowego szczytu w Delhi, istotnym tematem będzie sztuczna inteligencja jako nowa siła wytwórcza. Chiny, lider w tej dziedzinie, mają kluczowy wpływ na przyszłość globalnych technologii i gospodarki.

Sprawdź również

Komputery kwantowe i AI. Co zmieni technologiczny przełom?

Komputery kwantowe i AI. Co zmieni technologiczny przełom?

Komputery kwantowe przedstawia się najczęściej jako zagrożenie dla szyfrowania. To jednak tylko jedna strona nadchodzącej zmiany. Jeśli technologia osiągnie odpowiednią skalę, może wpłynąć także na rozwój sztucznej inteligencji, badania naukowe, projektowanie leków,...

Rosyjskie działania hybrydowe w Europie: analizy incydentów

Rosyjskie działania hybrydowe w Europie: analizy incydentów

Rosja nie musi wysyłać czołgów przez granicę, żeby uderzyć w europejskie państwo. Wystarczy podpalony magazyn, uszkodzony tor kolejowy, zakłócony sygnał GPS, cyberatak albo człowiek zwerbowany przez internet za stosunkowo niewielkie pieniądze. To właśnie jest jedna z...

Czwarty element

Czwarty element

Zachodni i europejscy komentatorzy najwięcej pisali o BRICS przy okazji corocznych spotkań przywódców tej organizacji międzynarodowej. Prezentowano oczekiwania wobec niej, przewidywano kierunki jej rozwoju. Często w sensacyjnym tonie, aby zwrócić uwagę masowych...

BRICS 2026: Szansa na jedność czy kolejny kryzys?

BRICS 2026: Szansa na jedność czy kolejny kryzys?

Nowe Delhi staje w tym tygodniu przed największym testem od czasu rozszerzenia BRICS. Gospodarze liczą na historyczne zdjęcie przywódców i wspólny komunikat, ale za kulisami trwa gorączkowa praca nad jednym zdaniem o wojnie w Azji Zachodniej. Różnica stanowisk między...

Wojny a wzrost cen ropy: Kto płaci?

Wojny a wzrost cen ropy: Kto płaci?

Kiedy spoglądamy na architekturę współczesnego kapitału, powtarza się ten sam historyczny schemat: konflikty zbrojne, sztucznie podniecane kryzysy i imperialne groźby stają się najprostszą dźwignią do przepompowywania miliardów dolarów ze kieszeni zwykłych ludzi...

Wietnam między Moskwą a Paryżem: dyplomacja rozwoju w nowej fazie

Wietnam między Moskwą a Paryżem: dyplomacja rozwoju w nowej fazie

Podróż Tô Lâma do Rosji i Francji pokazuje, że Hanoi coraz ściślej łączy politykę zagraniczną z modernizacją gospodarki, pozyskiwaniem technologii i wzmacnianiem strategicznej autonomii. Szczególne znaczenie ma Paryż – zarówno jako jeden z najważniejszych europejskich...