W kwestii nacjonalizmu w Ukrainie

3 sty 2023

Oburzenie, moim zdaniem słuszne, na upamiętnianie Stepana Bandery przez parlament Ukrainy i głównodowodzącego Załużnego pokazuje, że jeszcze będzie problem z ultranacjonalizmem w Ukrainie. Wyniszczony przez wojnę kraj jest jeszcze bardziej podatny na tego rodzaju koncepcje.

Nigdy tutaj u mnie, w przeciwieństwie do libkowych mediów, nie będzie żadnego wybielania, racjonalizowania i „uzasadniania” nacjonalizmu, obojętnie jakiego kraju. Za bardzo świat wycierpiał się z powodu tej ideologii i jeszcze wycierpi, żeby bagatelizować tego rodzaju zjawiska.

Wszystkim jednak zwolennikom Kremla przypominam przy okazji, że nic tak nie rozpowszechniło kultu tego pana i jego zbrodniczej organizacji w Ukrainie, jak wojna rozpętana przez państwo rosyjskie. Nacjonalizm rosyjski i jego zbrodnie napędzają nacjonalizmy ościennych krajów. Taka jest odwieczna logika tej ideologii. Gdyby nie było inwazji, a wcześniej „zielonych ludzików” i wymyślania głupot, że Ukraina zakazuje mówić po rosyjsku, nie byłoby teraz wzrostu nastrojów nacjonalistycznych w Ukrainie.

Przyganiał kocioł garnkowi

Dodatkowo po stronie rosyjskiej roi się od ultranacjonalistów i zwykłych faszystów, więc tutaj akurat zwolennicy armii imperialnej przyganiają niczym kocioł garnkowi. Niech zrobią najpierw porządek u siebie, jak są tacy „antyfaszystowscy”. Nie ma żadnego uzasadnienia dla prowadzenia wojny napastniczej. I nawet niech nie próbują kombinować w tym kierunku.

Natomiast, jako że z nacjonalizmu nigdy nic dobrego nie wyszło, a dalszy kult Bandery będzie eskalował napięcia z sąsiadami i dawał paliwo Kremlowi do propagandy, Ukraińcy sami powinni się między sobą zastanowić i uporać z tą sytuacją. Niestety ichniejszy IPN sączy propagandę nacjonalistyczną i zakłamuje historię w nie mniejszym stopniu niż ten nasz, na którym zresztą się wzorował, więc obawiam się, że ludzie w Ukrainie będą poznawać tylko lukrowaną historię nacjonalizmu. Zobaczymy jak się to rozwinie, ale najpierw muszą przestać spadać bomby, bo w ich huku człowiek nie ma czasu zastanawiać się nad takimi rzeczami.

Choć jak widać mimo wojny politycy myślą zupełnie chłodno i znaleźli czas, żeby wprowadzać antypracownicze ustawy i utrwalać prawicową wersję historii. A nawet prowadzić już kampanię wyborczą w postaci napięć pomiędzy Kliczką a Zełenskim. Wojna wojną a politycy nie próżnują. Jak zwykle.

wolnelewo.pl

Najnowsze

Sprawdź również

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny i ekonomiczny, powiązany ze środowiskami polskiej prawicy. A także pisarz fantastyczno- naukowy, zdeklarowany antykomunista, współzałożyciel...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W dodatku sądy niechętnie przyznają pełnomocnika z urzędu, twierdząc bardzo często niesłusznie, że sprawa jest prosta. Zaczyna się od tego, że język, którym...

Pochód to moje środowisko naturalne

Pochód to moje środowisko naturalne

Urodziłem się w świętym mieście Częstochowie. Tam, kiedy tylko śniegi z Alej zeszły, roiło się od maszerujących. Płci wszystkich, zwykle pod księżowskimi przewodem. Wtedy nie było tygodnia bez przynajmniej jednej pielgrzymki. Szli górnicy i hutnicy, młodzież...

Ekonomia społeczna wychodzi z niszy. Ruszył rządowy komitet

Ekonomia społeczna wychodzi z niszy. Ruszył rządowy komitet

Ruszyły prace Krajowego Komitetu Rozwoju Ekonomii Społecznej V kadencji. Nowe gremium ma doradzać rządowi w sprawach ekonomii społecznej, która coraz częściej wychodzi poza tradycyjne ramy pomocy społecznej. W środowisku spółdzielczym wraca postulat, by mówić o niej...