Koniec z rytuałem

Belgia jest kolejnym krajem w Europie, który po dyskusji na temat znęcania się nad zwierzętami wprowadził w życie zakaz uboju rytualnego, polegającego na podrzynaniu zwierzętom gardeł bez wcześniejszego ogłuszenia. Mimo protestów społeczności żydowskiej i muzułmańskiej, parlamenty Flandrii i Walonii przegłosowały zakaz jednomyślnie.

 

Nowe reguły uboju zwierząt weszły w życie we Flandrii 1 stycznia, a w Walonii wejdą 1 sierpnia 2019 r. , co jest konsekwencją głosowań w parlamentach obu części kraju z 2017 r. Chodzi o wprowadzenie powszechnego obowiązku ogłuszania zwierząt przed zabiciem, czego zakazuje religia żydowska i po części muzułmańska (muzułmanin nie musi jeść „halal” – tzn. zgodnie ze wszystkimi zakazami religijnymi – jeśli znajduje się w niemuzułmańskim kraju).

Najżywsze protesty przeciw belgijskiej decyzji rozległy się ze strony żydowskiej, w grę wchodzą nawet oskarżenia o antysemityzm lub o próbę propagowania antysemityzmu przez belgijskie parlamenty. Przewodniczący Konferencji Rabinów Europejskich Pinchas Goldschmidt uważa, że decyzja Belgów to „smutny dzień dla europejskich Żydów i smutny dzień dla wolności religijnych w Europie”, natomiast rabin Menachem Margolin, przewodniczący Stowarzyszenia Żydów Europejskich, powiedział dla londyńskiego tygodnika The Jewish Chronicle, że jest ona „żałosna”, gdyż prezentuje religijną społeczność żydowską w złym świetle. Sposób produkcji mięsa „halal” i „koszer” jest od lat potępiany przez organizacje obrony praw zwierząt, co stało się przedmiotem konfliktu ze społecznościami, które wierzą, że jedzenie mięsa zwierząt, którym nie poderżnięto gardeł kiedy są przytomne, jest grzechem. Ponadto, by podobać się Bogu, należy takie zwierzęta od razu zawiesić do góry nogami, by opróżniły się z krwi.

Zakaz tego typu uboju obowiązuje już m.in. w Niemczech, Szwecji, Słowenii, Finlandii, Danii, Szwajcarii, Norwegii, Islandii i na Litwie, w Austrii i Estonii ubój rytualny podlega ostrym ograniczeniom, gdzie indziej trwają debaty na ten temat. Delikatna kwestia religijna stoi często na przeszkodzie humanitarnemu uregulowaniu tej kwestii.

Nasi siatkarze o igrzyska zagrają z Francją, Słowenią i Tunezją

Nasza reprezentacja siatkarzy w rankingu FIVB znalazła się na 4. miejscu. Mistrzów świata na światowej liście wyprzedziły Brazylia, USA i Włochy.

 

Przy ustalaniu nowego rankingu FIVB liczyły się wyniki osiągnięte w ostatnich igrzyskach olimpijskich i mistrzostwach świata oraz kwalifikacjach do mistrzostw świata, a także lokata zajęta w ostatnim Pucharze Świata i Lidze Światowej w 2017 roku. Sklasyfikowanie na czwartej pozycji sprawia, że nasi siatkarze w turnieju interkontynentalnym zagrają w jednej grupie z dziewiątym, szesnastym i dwudziestym pierwszym zespołem w rankingu. I tak rywalami reprezentacji Polski będą Francja, Słowenia i Tunezja. Prawo do gry o olimpijskie medale w Tokio uzyskają jedynie zwycięzcy sześciu turniejów interkontynentalnych. Drugą i ostatnią szansą na olimpijski awans będą turnieje kontynentalne w 2020 roku.

 

Grupy kwalifikacyjne do IO 2020

Grupa A: Brazylia, Egipt, Bułgaria, Korea Płd./Portoryko;
Grupa B: USA, Belgia, Holandia, Korea Płd./Portoryko;
Grupa C: Włochy, Serbia, Australia, Kamerun;
Grupa D: Polska, Francja, Słowenia, Tunezja;
Grupa E: Rosja, Iran, Kuba, Meksyk;
Grupa F: Kanada, Argentyna, Finlandia, Chiny.
Korea Południowa i Portoryko zajmują ex aequo 24. miejsce, decyzję o ich przydziale do grup podejmie FIVB.