Trzy kwartały bez Bielika

Obrońca reprezentacji Polski Krystian Bielik po zerwaniu więzadeł krzyżowych w kolanie wróci na boisko dopiero pod koniec 2020 roku. Takie smutne wieści dotarły w tym tygodniu z angielskiego klubu Derby County.

Bielik nabawił się urazu w połowie stycznia tego roku podczas meczu młodzieżowej drużyny Derby County z Tottenhamem. Zagrał w nim dla podtrzymania rytmu meczowego, bo nie mógł wystąpić w ligowym spotkaniu pierwszej drużyny w Championship z powodu kary za czerwoną kartkę. Polak miał pecha, ale jak słusznie zauważył trener Derby County, taki uraz mógł mu się przydarzyć w każdym momencie. Piłkarz jest już po operacji i w ocenie lekarzy nie ma szans, żeby okres rehabilitacji potrwał krócej niż dziewięć miesięcy.
To oczywiście oznacza, że tego zawodnika nie zobaczymy w polskich barwach w tegorocznych mistrzostwach Europy. To duża strata dla naszej reprezentacji, ale też dla walczącej o awans do Premier League drużyny Derby County, do której 21-letni obrońca trafił latem ub. roku z Arsenalu za 10 milionów funtów. Od początku był jej podstawowym graczem, a do tej pory zagrał w 20 meczach.

Asysty Grosickiego

W 14. kolejce angielskiej Championship doszło do starcia dwóch reprezentantów Polski. Zespół Hull City z Kamilem Grosickim w składzie pokonał 2:0 ekipę Krystiana Bielika, Derby County.

W liczącej 24 zespoły Championship po 14. kolejkach z drużyn mających w składach polskich piłkarzy najwyżej plasuje się Leeds United, którego filarem jest Mateusz Klich, a rezerwowym bramkarzem Kamil Miazek. W miniony weekend Klich rozegrał cały mecz w wyjazdowej potyczce z Sheffield Wednesday, ale po remisie 0:0 jego ekipa ma 25 pkt i zajmuje w tabeli trzecie miejsce, za West Bromwich Albion (27) i Preston North End (25).

Grosicki i Bielik zmierzyli się w bezpośredniej walce, z której zwycięsko wyszedł „Grosik”. Jego zespół wygrał 2:0, a on zaliczył asysty przy obu trafieniach. W tabeli Hull City także jest wyżej, bo z 19 pkt na koncie zajmuje 12. lokatę, natomiast Derby z jednym punktem mniej zajmuje 16. pozycję. Warto wspomnieć, że wcześniej drużyna Hull City nie potrafiła wygrać z Derby w sześciu kolejnych spotkania, nic zatem dziwnego, że kibice fetowali Grosickiego jak bohatera.

Na zapleczu Premier League występuje jeszcze dwóch naszych bramkarzy. 32-letni Bartosz Białkowski w tym sezonie broni barw Millwall. Nie jest to mocny zespół – od 17 sierpnia tracił w każdym meczu minimum jednego gola. Tym razem Białkowski mógł odnotować występ „na zero”, bo Millwall, po raz pierwszy od 2003 ropku, wygrało ze Stoke (2:0) i awansowało na 15. miejsce.
Po nieudanym starcie wiatr w żagle złapał też Huddersfield Town z Kamilem Grabarą w bramce. Ekipa naszego młodzieżowego reprezentanta nie przegrała w szóstym meczu z rzędu, tym razem pokonując Barnsley 2:0, dzięki czemu uciekła ze strefy spadkowej na bezpieczne 20. miejsce.