Messi po raz szósty

Argentyńczyk Leo Messi, Holender Virgil van Dijk, Portugalczyk Cristiano Ronaldo – w takiej kolejności elektorzy FIFA zestawili czołową trójkę plebiscytu na najlepszego piłkarza sezonu 2018/2019. Szósty triumf Messiego w tej prestiżowej rywalizacji trudno uznać za sensację, chociaż jest kontrowersyjny.

W plebiscycie głosują selekcjonerzy i kapitanowie wszystkich reprezentacji zrzeszonych w FIFA oraz grupa wybranych z tych krajów dziennikarzy. Polska grupę elektorów tworzyli więc Jerzy Brzęczek i Robert Lewandowski, a tym trzecim był Michał Pol, były już szef „Przeglądu Sportowego”. „Lewy” na pierwszym miejscu wskazał Virgila van Dijka, na drugim Senegalczyka z FC Liverpool Sadio Mane, a na trzecim Frenkiego De Jonga z FC Barcelona. Brzęczek jako zwycięzcę wskazał Virgila van Dijka, na drugim Sadio Mane, a na trzecim Leo Messiego. Pol zagłosował na Messiego, van Dijka i Mane. W wyborze trenera cała trójka była jednomyślna i wskazała na niemieckiego szkoleniowca FC Liverpool Juergena Kloppa.

Dla kibiców ciekawsza była jednak informacja, na kogo swoje głosy oddali Leo Messi jako kapitan zespołu Argentyny i Cristiano Ronaldo jako kapitan zespołu Portugalii. Argentyńczyk na pierwszym miejscu wskazał Sadio Mane, na drugim Cristiano Ronaldo, a na trzecim na Frenkiego De Jonga. Ronaldo w swoim głosowaniu Messiego nie uwzględnił, a najwięcej punktów przyznał swojemu koledze z zespołu Juventusu Matthijsowi de Ligtowi. Na drugim miejscu Portugalczyk wskazał De Jonga, a na trzecim Kyliana Mbappe. Obaj gwiazdorzy zgodnie pominęli jak widać innego Holendra, Virgila van Dijka, który niespełna miesiąc temu otrzymał ich kosztem wyróżnienie dla najlepszego piłkarza sezonu UEFA.

Messi podczas uroczystej gali w Mediolanie odbierał szóste w karierze wyróżnienie dla najlepszego piłkarza sezonu z kamienna twarzą. Nic dziwnego, jego wybór jak żaden wcześniejszy wzbudził mnóstwo kontrowersji. Faworytem mediów był bowiem holenderski piłkarz Liverpoolu Virgil van Dijk, który wraz z ekipą „The Reds” wygrał przecież Ligę Mistrzów, a z reprezentacją Holandii doszedł do finału Ligi Narodów. A skoro już o Lidze Narodów mowa, to wygrała ją przecież drużyna aktualnych mistrzów Europy Portugalczyków, z niekwestionowana pomocą Crystiano Ronaldo, więc portugalski gwiazdor Juventusu, który też miał na koncie pięć tytułów najlepszego na świecie, miał prawo czuć się poszkodowany.

Dlaczego? A choćby dlatego, że Messi poprzedni sezon zakończył bez żadnego drużynowego triumfu, bo z ekipą Argentyny przegrał przecież w finale Copa America, a z Barceloną odpadł w półfinale Champions League. Obiektywnie jednak rzecz biorąc obaj ci genialni piłkarze wciąż nie mają sobie równych na świecie i każdy inny gracz uznany za lepszego od nich, jak Luka Modrić w ubiegłym roku czy de Jong w tegorocznym plebiscycie UEFA, będzie odbierał nagrodę z poczuciem, że na nią nie zasłużył.

Triumfatorzy FIFA The Best 2018/2019
Piłkarz Roku FIFA: Lionel Messi (FC Barcelona, Argentyna);
Piłkarka Roku FIFA: Megan Rapinoe (USA);
Najpiękniejsza bramka: Daniel Zsori (Węgry);
Najlepsza bramkarka: Sari van Veenendaal (Holandia);
Najlepszy bramkarz: Alisson Becker (Liverpool FC, Brazylia);
Trener roku: Juergen Klopp (FC Liverpool);
Kobiecy trener roku: Jill Ellis (USA);
Nagroda FIFA Fair Play: Marcelo Bielsa;
Kobieca jedenastka roku:
Sari van Veenendall – Lucy Bronze, Wendie Renard, Nilla Fischer, Kelley O’Hara – Amandine Henry, Julie Ertz, Marta, Rose Lavelle, Megan Rapinoe – Alex Morgan;
Męska jedenastka roku:
Alisson Becker – Matthijs De Ligt, Sergio Ramos, Virgil van Dijk, Marcelo – Luka Modrić, Frenkie De Jong, Eddie Hazard – Leo Messi, Cristiano Ronaldo, Kylian Mbappe.