Już liczą medale na igrzyskach

O 339 kompletów medali w rozpoczynających się 23 lipca letnich igrzyskach w Tokio powalczy ponad 11 tysięcy sportowców w 37 dyscyplinach. Według ekspertów najwięcej medali zdobędą Amerykanie – co najmniej 110, w tym 40 złotych. Polskim sportowcom wróży się lepszy wynik niż pięć lat temu w Rio de Janeiro, gdzie zdobyli 11 medali.

Na igrzyskach w Tokio Polskę reprezentować będzie 215 sportowców. Medalowe szanse w naszej ekipie przyznaje się drużynie siatkarzy, która w 2014 i 2018 roku zdobyła mistrzostwo świata. Ekipa prowadzona przez belgijskiego trenera Vitala Heynena trafiła do grupy A i o awans do 1/4 finału powalczy z Japończykami, Włochami, Kanadyjczykami, Wenezuelczykami i Irańczykami. Wśród faworytów do medali wymieni się także siatkarzy plażowych – Grzegorz Fijałka i Michała Bryla. Amerykańska agencja prasowa Associated Press, która przewiduje, że polscy sportowcy zdobędą w Tokio co najmniej 22 olimpijskie krążki, a wśród pewniaków do złota wymienia właśnie siatkarzy.
Medalowe szanse eksperci przyznają też dużej grupie naszych lekkoatletów. W rzucie młotem o miejsca na podium powalczą Paweł Fajdek, Wojciech Nowicki, Anita Włodarczyk i Joanna Fiodorow, w skoku o tyczce Piotr Lisek, w sztafecie kobiet 4×400 m Justyna Święty-Ersetic, Iga Baumgart-Witan, Natalia Kaczmarek, Małgorzata Hołub-Kowalik, Dominika Baćmaga, Kinga Gacka, Anna Kiełbasińska, Kornelia Lesiewicz, w biegu na 1500 metrów Marcin Lewandowski i Kamila Lićwinko w skoku wzwyż, Marcina Krukowskiego i Marii Andrejczyk w rzucie oszczepem. W innych dyscyplinach sportu walkę o medale zapowiadają: Marta Walczykiewicz, Karolina Naja i Anna Puławska (kajakarstwo), Daria Pikulik Mateusz Rudyk (kolarstwo torowe), Joanna Łochowska (podnoszenie ciężarów), Piotr Myszka i Zofia Klepacka (windsurfing), Aleksandra Kowalczuk (taekwondo kategoria +67 kg), Tadeusz Michalik (zapasy kategoria 97 kg), Iga Świątek i Hubert Hurkacz.
Igrzyska Olimpijskie to nie tylko wielkie emocje, związane z rywalizacją i radość zwycięzców, ale jednocześnie ludzkie dramaty i wielcy nieobecni. Na sportowej imprezie w stolicy Kraju Kwitnącej Wiśni zabraknie wielu reprezentantów Polski, którzy szykowali się do niej przez długie miesiące. W Tokio nie zjawi się między innymi Patrycja Wyciszkiewicz-Zawadzka, która za sprawą problemów zdrowotnych nie awansowała do finału biegu na 400 metrów na mistrzostwach Polski. A to oznacza, że droga na Igrzyska Olimpijskie pozostaje dla niej zamknięta – pierwszy raz od wielu lat. Poważnym osłabieniem reprezentacji Polski będzie brak Karoliny Kołeczek, która miała walczyć o finał biegu na 100 metrów przez płotki. Powodem również były problemy zdrowotne. W tegorocznych zmaganiach nie wystartuje też Adam Kszczot, który uznał, że jego obecna forma nie pozwala na walkę o medale. W Tokio nie zobaczymy również biegaczki średniodystansowej Sofii Ennaoui i sprinterki Ewy Swobody – obie nie zdołały wyleczyć na czas kontuzji.

Rekordowy rzut polskiej oszczepniczki

Polska oszczepniczka Maria Andrejczyk w minioną niedzielę podczas zawodów Pucharu Europy w Splicie uzyskała rewelacyjny wynik 71,40 m. To trzeci rezultat w historii tej dyscypliny sportu i nowy rekord Polski. Do rekordu świata Czeszki Barbory Spotakovej (72,28 m) 25-letniej polskiej oszczepniczce zabrakło tylko 88 centymetrów.

Rekord Polski Andrejczyk poprawiła aż o ponad cztery metry poprawiła dotychczasowy rekord Polski. Wynik 71,40 m to trzeci rezultat w historii rzutu oszczepem kobiet. Dalej od Polki rzuciły tylko wspomniana Spotakova, która rekord świata ustanowiła 13 września 2008 roku w Stuttgarcie oraz Kubanka Osleidys Menendez (71,70 m).
Dotychczasowy rekord życiowy Andrejczyk, ustanowiony w 2016 roku na igrzyskach w Rio de Janeiro, wynosił 67,11 m. Oszczepniczka w Splicie pobiła nie tylko rekord Polski, ale uzyskała też minimum olimpijskie i wystartuje w Tokio. W swoich występie w Pucharze Świata zaimponowała też wynikami w pozostałych rzutach, bo uzyskała w nich 69,68 m i 65,24 m. To doskonałe rezultaty i chociaż sama Andrejczyk jak ognia unika medalowych deklaracji, to w powszechnej opinii będzie w Tokio jedną z największych faworytek do olimpijskiego złota.

Skorzystali na pandemii

Sportowcy, którym w 2020 roku skończy się dyskwalifikacja za stosowanie niedozwolonego dopingu, skorzystają na przełożeniu igrzysk, bo za rok będą mogli w nich wystartować bez żadnych przeszkód.

O tych ustaleniach poinformował szef Athletics Integrity Unit (AIU) Brett Clothier. Podjęcie decyzji w tej sprawie było konieczne, bo gdyby igrzyska olimpijskie w Tokio odbyły się zgodnie z planem, czyli na przełomie lipca i sierpnia tego roku, wówczas ukarani dopingowicze byliby pozbawieni możliwości udziału w imprezie. Ponieważ jednak pandemia koronawirusa wywróciła sportowy kalendarz do góry nogami, w tym po raz pierwszy od czasów ostatniej wojny zmusiła do zmiany terminu olimpiady, nieoczekiwanymi beneficjentami tej sytuacji stali się sportowcy odbywający karę za używanie niedozwolonego dopingu.
„Nie mogliśmy im tak po prostu przedłużyć zawieszenie o rok, bo rodziłoby to sporo prawnych komplikacji. Ci, co odbędą karę, za rok mogą wrócić do rywalizacji. Zdajemy sobie sprawę, że będzie wielu zawodników, którzy na zmianie terminu igrzysk skorzystają. Musimy jednak pamiętać, że dyskwalifikacja nakładana jest na określony czas i nie ma związku z konkretnymi imprezami sportowymi” – przekonuje Clothier.
Szef AIU, organu powołanego do walką z dopingiem w lekkoatletyce, zarazem ostrzega, że zawodnicy przyłapani na stosowaniu zabronionego dopingu w tym roku, nie będą mogli wziąć udziału w dwóch edycjach igrzysk – za rok w Tokio i za trzy lata w Paryżu. „Nie tym jednak powinniśmy się teraz martwić. Obecnie największym problemem, z jakim przychodzi nam się zmierzyć, to brak regularnych kontroli antydopingowych. Są one niemożliwe do przeprowadzenia z powodu ograniczeń, jakie spowodowała pandemia. Przeprowadzamy testy w ponad stu krajach. W każdym z nich teraz obowiązują inne zasady, a do tego te zasady zmieniają się z dnia na dzień. To jeszcze dodatkowo utrudnia nam zadanie” – podkreśla prezydent Athletics Integrity Unit.