48 godzin sport

Zamienił Toruń na Gdańsk
Karol Gruszecki (na zdjęciu) podpisał w miniona środę dwuletni kontrakt z zespołem Trefla Sopot. 31-letni koszykarz przez trzy poprzednie sezony występował w barwach Polskiego Cukru Toruń, a wcześniej grał w Czarnych Słupsk i Stelmecie BC Zielona Góra. Gruszecki był członkiem kadry Polski, która we wrześniu ubiegłego roku wywalczyła w Chinach ósme miejsce w mistrzostwach świata. Na turnieju zagrał w siedmiu z ośmiu meczów, ale w sumie spędził na parkiecie 41 minut i zdobył w sumie 18 punktów.

Biało-czerwoni w rankingu nadal na 19. miejscu
W najnowszym rankingu Międzynarodowej Federacji Piłkarskiej (FIFA) nie zaszły żadne zmiany. Reprezentacja Polski nadal zajmuje 19. miejsce, a liderem pozostała Belgia. Rywale Polaków w przełożonych na przyszły rok mistrzostwach Europy – Hiszpania oraz Szwecja – zajmują, odpowiednio, ósme i 17. miejsce. Trzeciego przeciwnika mają dopiero wyłonić baraże. Wyżej notowani są też dwaj tegoroczni rywale biało-czerwonych w rozpoczynającej się we wrześniu drugiej edycji Ligi Narodów – Włochy zajmują 13. lokatę, a Holandia 14.. Tylko reprezentacja Bośni i Hercegowiny jest niżej od naszej i zajmuje 49. miejsce.

Dopingowe tarapaty meksykańskiej lekkoatletki
Meksykańska lekkoatletka specjalizująca się w chodzie sportowym, Maria Guadalupe Gonzalez, po dopingowej wpadce dostała czteroletni zakaz udziału w imprezach sportowych. Chodziarka w igrzyskach w Rio De Janeiro w 2016 roku wywalczyła srebrny medal chodzie na 20 km. Po wykryciu u niej sterydu anabolicznego została zawieszona, a w odwołaniu złożonym do Międzynarodowego Trybunału Arbitrażowego ds. sportu (CAS) w Lozannie przedstawiła fałszywe dokumenty, sfabrykowane dowody swojej rzekomej niewinności oraz zeznania niewiarygodnych świadków. CAS po sprawdzeniu tych dokumentów podtrzymał czteroletnią dyskwalifikację nałożoną na 31-letnią lekkoatletkę.

Sobota jest do wzięcia za darmo
Waldemar Sobota nie jest już piłkarzem niemieckiego FC St. Pauli. Polski skrzydłowy spędził w klubie ostatnich pięć lat. Wygasający kontrakt z Waldemarem Sobotą nie został przedłużony. Zespół St. Pauli w ostatnim sezonie zajął 14. miejsce w 2. Bundeslidze. 33-letni polski piłkarz dostał wolną rękę w poszukiwaniu nowego pracodawcy. Sobota w barwach klubu z Hamburga rozegrał 148 spotkań, zdobył 15 bramek i zanotował 15 asyst. Wcześniej był piłkarzem belgijskiego Club Brugge, do którego wyjechał po zdobyciu mistrzostwa Polski ze Śląskiem Wrocław. Sobota ma też w dorobku 18 występów w reprezentacji Polski.

Prezes Benfiki Lizbona pod lupą urzędu skarbowego
Właściciele najbardziej utytułowanego klubu piłkarskiego w Portugalii, Benfiki Lizbona oraz jego prezes Luis Filipe Vieira zostali oskarżeni przez urząd skarbowy w tym kraju o przestępstwa podatkowe na kwotę około 600 tysięcy euro. Oprócz Vieiry zarzuty postawiono także jego najbliższemu współpracownikowi Domingosowi Soaresowi de Oliveirze. Według portugalskich mediów, urzędnicy skarbowi wykryli szereg sfałszowanych dokumentów wystawionych w latach 2016 i 2017.

FC Liverpool nie pobije rekordu Manchesteru City
W meczu 36. kolejki Premier League Arsenal pokonał na własnym stadionie FC Liverpool 2:1 i podtrzymał nadzieję na zajęcie w Premier League miejsca gwarantującego start w Lidze Europy. Porażka „The Reds” przekreśliła natomiast szansę tego zespołu na pobicie rekordu zdobytych punktów w jednym sezonie ustanowiony przez Manchester City, który w rozgrywkach 2017/2018 zdobył mistrzowski tytuł z dorobkiem 100 „oczek”. FC Liverpool ma w tej chwili na koncie 93 pkt i nawet jeśli wygra dwa ostatnie spotkania, nie dobije do setki.

Dwunastu gotowych do gry w Chinach

Trener reprezentacja Polski koszykarzy Mike Taylor podał skład 12-osobowej kadry na rozpoczynające się w sobotę 31 sierpnia mistrzostwa świata w Chinach.

Z 14 graczy, którzy wyruszyli w poprzedni czwartek do Chin, trener Taylor odesłał na trybuny Łukasza Kolendę i Mathieu Wojciechowskiego. O wyborze przesądziły sparingi rozegrane już na miejscu, w Kantonie i Xinyu. Trener Mike Taylor zdecydował się postawić na zawodników starszych i bardziej doświadczonych. Znacznie trudniejszy był dla amerykańskiego selekcjonera biało-czerwonych wybór trzeciego rozgrywającego. O miejsce rywalizowali 30-letni Łączyński i o 10 lat młodszy Kolenda. „Zdecydowaliśmy się na Kamila Łączyńskiego, ale to nie była łatwa decyzja. Obaj gracze mają dużo walorów, ale uznaliśmy, że bardziej przyda nam się większe doświadczenie Kamila. Dziękuję Łukaszowi i liczę na niego w przyszłości” – skomentował swoją decyzję Taylor.

Reprezentacja Polski awansowała na mistrzostwa świata po 52 latach przerwy. Biało-czerwoni trafili do grupy A, która rywalizować będzie w Pekinie. Rywalami naszych koszykarzy będą zespoły Wenezueli (zagrają z nim 31 sierpnia, godz. 10:00 czasu polskiego), gospodarze imprezy Chin (2 września, godz. 14:00) oraz ekipa Wybrzeża Kości Słoniowej (4 września, godz. 10:00). Dwie najlepsze drużyny z każdej grupy awansują do rywalizacji w kolejnej fazie o miejsca 1-16. Pozostałe 16 zespołów będzie bić się o miejsca 17-32.

Jakie szanse ma w tych mistrzostwach nasz zespół? Na spektakularne osiągnięcia nie powinniśmy raczej liczyć. W meczach kontrolnych przed turniejem w Chinach biało-czerwoni wygrali tylko trzy z dziesięciu spotkań kontrolnych. Taylor jest jednak optymistą. „Mam zaufanie do tych 12 zawodników, oni będą najlepsi, gdy najbardziej będzie się to liczyło. To wielkie dni dla polskiej koszykówki i jestem szczęśliwy, że mogę w nich uczestniczyć” – podsumował selekcjoner naszej reprezentacji.

Kadra Polski na MŚ w Chinach:
Rozgrywający: Łukasz Koszarek (Stelmet Enea BC Zielona Góra), Kamil Łączyński (Śląsk Wrocław), AJ Slaughter (Real Betis Sewilla, Hiszpania); rzucający: Karol Gruszecki (Polski Cukier Toruń), Mateusz Ponitka (Zenit Petersburg, Rosja); niscy skrzydłowi: Michał Sokołowski (Anwil Włocławek), Adam Waczyński (Unicaja Malaga, Hiszpania); silni skrzydłowi: Aleksander Balcerowski (Herbalife Gran Canaria, Hiszpania), Aaron Cel (Polski Cukier Toruń); środkowi: Adam Hrycaniuk (Asseco Arka Gdynia), Damian Kulig (Polski Cukier Toruń), Dominik Olejniczak (Florida State, USA).

 

Szeroka kadra Polski koszykarzy

Trener reprezentacji Polski koszykarzy Mike Taylor ogłosił skład szerokiej kadry na mistrzostwa świata w Chinach. Biało-czerwoni wystąpią w światowym czempionacie po 52 latach przerwy.

Wśród powołanych graczy znaleźli się niespodziewanie Macieja Lampe i Damian Kulig. Obaj wcześniej zapowiedzieli, że nie zamierzają już występować w drużynie narodowej, ale amerykański selekcjoner biało-czerwonych wierzy, że zdoła ich jednak namówić na wyprawę do Chin. „Jestem pewny, że z tych 24 graczy wybierzemy zespół, który powalczy o jak najlepszy wynik” –- przekonuje Taylor.

Przygotowania do turnieju kadrowicze rozpoczną 29 lipca od zgrupowania w Wałbrzychu. Następnie reprezentacja rozegra dwa turnieje towarzyskie w Europie. Najpierw w dniach 9-11 sierpnia Pradze zmierzy się z Jordanią, Czechami i Tunezją, a potem w dniach 16-18 sierpnia w Hamburgu z Czechami, Niemcami i Węgrami. Tuż przed wylotem do Chin (21 sierpnia) Polacy rozegrają jeszcze towarzyską potyczkę w Lublinie z Holandią. Ostatnim etapem przygotowań będzie udział w turnieju już poi przyjedzie w Chin (24-27 sierpnia) z udziałem zespołów Iranu, Nigerii i Czarnogóry.

Mistrzostwa świata rozpoczną się 31 sierpnia. Nasza reprezentacja w fazie grupowej zagra w Pekinie z Wenezuelą (31 sierpnia), Chinami (2 września) i Wybrzeżem Kości Słoniowej (5 września).

Szeroka kadra Polski na MŚ 2019:
Łukasz Kolenda, Łukasz Koszarek, Kamil Łączyński, Jakub Schenk, A.J. Slaughter, Karol Gruszecki, Michał Michalak, Mateusz Ponitka, Przemysław Zamojski, Michał Sokołowski, Adam Waczyński, Mathieu Wojciechowski, Jarosław Zyskowski, Aleksander Balcerowski, Aaron Cel, Tomasz Gielo, Michał Nowakowski, Dariusz Wyka, Adrian Bogucki, Adam Hrycaniuk, Damian Kulig, Maciej Lampe, Dominik Olejniczak, Krzysztof Sulima.

 

PZKosz czekał na to 52 lata

Reprezentacja Polski koszykarzy pokonała w Varażdinie Chorwację 77:69 i wywalczyła awans do tegorocznych mistrzostw świata, które w dniach 31 sierpnia – 15 września odbędą się w Chinach. Po raz ostatni biało-czerwoni zakwalifikowali się do światowego czempionatu w 1967 roku, czyli 52 lata temu. To wielki sukces ekipy prowadzonej przez Mike’a Taylora.

Nasz zespół przystępował do meczu z Chorwacją z bilansem sześciu zwycięstw i czterech porażek. Sytuacja w grupie J była w miarę wykrystalizowana. Zwycięstwo dawało Polakom niemal pewny awans do finałowego turnieju mistrzostw świata, ale sporo jeszcze zależało od wyniku spotkania Włochów z Węgrami. Komplikacji jednak nie było, bo koszykarze z Półwyspu Apenińskiego pewnie ograli Madziarów 75:41 i z dorobkiem 19 punktów utrzymali drugą lokatę w tabeli, za najlepszą w grupie Litwą (wygrana z Holandią 78:69 i 21 punktów na koncie). Do tegorocznego czempionatu w Chinach a grupy J kwalifikowały się trzy najlepsze zespoły, a wygrana biało-czerwonych przy jednoczesnej porażce drużyny Węgier przesądzała obsadę trzeciego miejsca na korzyść Polaków, którzy zgromadzili na koncie 18 punktów. Przed ostatnią serią spotkań, która odbędzie się w poniedziałek 25 lutego, czwarte miejsca zajmowali Węgrzy (16 pkt), piąte Chorwaci (15 pkt, a ostatnie szóste Holendrzy (14 pkt), z którymi biało-czerwoni zagrają na pożegnanie eliminacji w Ergo Arenie w Gdańsku.

Początek spotkania w Varażdinie nie zwiastował takiego korzystnego rozwoju wydarzeń, nasi koszykarze zaczęli bowiem fatalnie i przez siedem pierwszych minut żaden z nich nie potrafił zdobyć punktu, przez co przegrywali już 0:14. Nie pomógł czas wzięty przez trenera Taylora ani wymiana całej piątki. Wreszcie jednak polscy koszykarze przełamali impas i na trzy minuty przed końcem pierwszej kwarty zdobyli pierwsze punkty, ale na pierwszą przerwę schodzili przy wyniku 8:16. W drugiej kwarcie było już znacznie lepiej. Przewaga Chorwatów błyskawicznie topniała i gdy w 13. minucie z dystansu trafił Mateusz Ponitka, było już tylko 18:20. Ale Chorwaci znów przejęli inicjatywę i odskoczyli na 10 „oczek” (35:25). To była już jednak ich ostatnia szarża w tym meczu. Jeszcze w 37. minucie zdołali doprowadzić do remisu (67:67), ale od tego momentu rządzili na parkiecie Polacy, którzy konsekwentnie powiększali przewagę i wygrali 77:69. Polski zespół zagrał w składzie: Mateusz Ponitka (20 pkt), A.J. Slaughter (15), Adam Waczyński (10), Maciej Lampe (9), Aaron Cel, Michał Sokołowski (12), Łukasz Koszarek (9), Adam Hrycaniuk (2), Karol Gruszecki, Krzysztof Sulima i Dariusz Wojciech Wyka.

Polski Związek Koszykówki poinformował, że za pierwszy po ponad pół wieku awans do finałów mistrzostwa świata drużyna otrzyma do podziału pół miliona złotych, a ponadto każdy z zawodników dostanie samochód oraz pamiątkowy zegarek. Nasz zespół czeka jeszcze ostatnie spotkanie w eliminacjach mistrzostw świata. W poniedziałek zmierzy się z Holandią w Ergo Arenie. Wynik nie będzie miał już wpływu na układ tabeli, ale wygrać z outsiderem grupy wypada. Choćby po to, żeby sprawić frajdę kibicom i nie psuć fety z okazji historycznego awansu.

 

Kadra koszykarzy na mecze z Holandią i Włochami

Trener kadry Polski koszykarzy Mike Taylor wybrał 12 zawodników na mecze kwalifikacji MŚ 2019 z Holandią (29 listopada w Den Bosch) i Włochami (2 grudnia w Gdańsku).

 

W porównaniu z ostatnimi spotkaniami biało-czerwonych na najbliższe mecze kwalifikacyjne wracają do drużyny najbardziej doświadczeni zawodnicy – rozgrywający Łukasz Koszarek oraz znakomicie spisujący się w lidze chińskiej Maciej Lampe. Nie ma natomiast kontuzjowanego rozgrywającego Kamila Łączyńskiego i skrzydłowego Tomasza Gielo. „Trzon zespołu został zachowany, ale powołałem też kilku nowych graczy, a kilku wraca do kadry po przerwie. To najlepszy możliwy zespół w tym momencie” – powiedział trener Taylor w wypowiedzi zamieszczonej na stronie internetowej Polskiego Związku Koszykówki.
Przygotowania do meczów eliminacyjnych w najbliższej kolejce Polacy rozpoczną w Warszawie w poniedziałek 26 listopada, dwa dni później odlecą do Holandii, skąd po czwartkowym meczu przeniosą się do Gdańska i tam w Ergo Arenie rozegrają w niedzielę mecz w Włochami (początek godz. 20:00).

Biało-czerwoni z bilansem 4-4 zajmują trzecie miejsce w grupie J, za Litwą (8-0) i Włochami (6-2), a przed Węgrami (4-4), Holandią (3-5) i Chorwacją (3-3). Do MŚ zakwalifikują się po trzy czołowe drużyny. Turniej finałowy odbędzie się w 2019 roku w Chinach.

 

Kadra Polski koszykarzy:

Rozgrywający: Łukasz Kolenda (Trefl Sopot), Łukasz Koszarek (Stelmet BC Zielona Góra), A.J. Slaughter (Asvel Lyon-Villeurbanne, Francja); rzucający: Karol Gruszecki (Polski Cukier Toruń), Mateusz Ponitka (Iberostar Teneryfa, Hiszpania); skrzydłowi: Michał Sokołowski (Rosa Radom), Adam Waczyński (Unicaja Malaga, Hiszpania), Aaron Cel (Polski Cukier Toruń), Dariusz Wyka (Arka Gdynia); środkowi: Adam Hrycaniuk (Stelmet BC Zielona Góra), Maciej Lampe (Jilin Notheast Tigers, Chiny), Krzysztof Sulima (Polski Cukier Toruń).

 

Kadra koszykarzy na Włochów i Holendrów

Selekcjoner reprezentacji Polski koszykarzy Mike Taylor ogłosił nazwiska 24 zawodników, których powołał do szerokiej kadry na najbliższe mecze kwalifikacyjne do MŚ 2019. Na liście powołanych jest kilku debiutantów.

 

Po ostatni serii gier sytuacja naszej reprezentacji w grupie J nie wygląda najgorzej. Podopieczni Mike’a Taylora przegrali wprawdzie wyjazdowe spotkanie z Włochami (82:101), ale zdołali przed własną publicznością pokonać silną ekipę Chorwacji 79:74, która miała w składzie grających na co dzień w lidze NBA Bojana Bogdanovicia i Dario Saricia. Ta wygrana sprawiła, że biało-czerwoni plasują się na trzecim miejscu, dającym awans do przyszłorocznych mistrzostw globu. Ale przed naszymi koszykarzami jeszcze daleka droga do zapewnienia sobie prawa gry w światowym czempionacie w grupie 12 zespołów z Europy.
W listopadzie i grudniu czekają ich mecze z Holandią i Włochami. Z ekipą „Oranje” zagrają 29 listopada na wyjeździe w Den Bosch, natomiast z reprezentacja Italii zmierzą się w gdańskiej Ergo Arenie 2 grudnia. Będzie to okazja do rewanżu za wysoką wrześniowa porażkę w pierwszym 82:101.

Do kadry po przerwie wracają przede wszystkim nieobecni w niej ostatnio Łukasz Koszarek oraz Przemysław Karnowski. Taylor pominął natomiast tym razem Damiana Kuliga. Brakuje też kontuzjowanego Tomasza Gielo, uznania selekcjonera nie zdobył także po raz kolejny wicelider klasyfikacji strzelców polskiej ligi Paweł Kikowski. Co do nowych graczy w kadrze, na pierwszy plan wysuwają się podkoszowi Dariusz Wyka i Michał Nowakowski. Wśród 24 koszykarzy znalazł się także awaryjnie powołany ostatnio Krzysztof Sulima.

„Mamy nadzieję na zbudowanie mocnego zespołu na kolejne mecze kwalifikacyjne do mistrzostw świata w Chinach. Po rewelacyjnym zwycięstwie nad Chorwacją jeszcze bardziej cenimy zawodników, którzy pokazali, że chcą być częścią drużyny narodowej” – podkreślił trener Taylor komunikacie opublikowanym na stronie internetowej PZKosz.

 

Kadra na mecze z Holandią i Włochami:

Przemysław Karnowski (Polski Cukier Toruń), Aaron Cel (Polski Cukier Toruń), Jakub Garbacz (Asseco Arka Gdynia), Karol Gruszecki (Polski Cukier Toruń), Adam Hrycaniuk (Stelmet Enea BC Zielona Góra), Łukasz Kolenda (Trefl Sopot), Mateusz Kostrzewski (Anwil Włocławek), Łukasz Koszarek (Stelmet Enea BC Zielona Góra), Maciej Lampe (Jilin Notheast Tigers, Chiny), Adam Łapeta (Asseco Arka Gdynia), Kamil Łączyński (Anwil Włocławek), Michał Michalak (Anwil Włocławek), Michał Nowakowski (BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski), Marcel Ponitka (Asseco Arka Gdynia), Mateusz Ponitka (Lokomotiw Kubań Krasnodar, Rosja), Jakub Schenk (King Szczecin), AJ Slaughter (ASVEL Lyon-Villeurbanne, Francja), Michał Sokołowski (Stelmet Enea BC Zielona Góra), Krzysztof Sulima (Polski Cukier Toruń), Adam Waczyński (Unicaja Malaga, Hiszpania), Mikołaj Witliński (Asseco Arka Gdynia), Dariusz Wyka (Asseco Arka Gdynia), Przemysław Zamojski (Stelmet Enea BC Zielona Góra), Jarosław Zyskowski (Anwil Włocławek).

 

Taylor znów powołał A.J. Slaughtera do reprezentacji koszykarzy

Trener kadry koszykarzy Mike Taylor powoła 16 zawodników na wrześniowe mecze eliminacyjne do mistrzostw świata z Włochami i Chorwacją.

 

Niespodzianką jest obecność w kadrze A.J Slaughtera. Amerykanin z polskim paszportem już kilka razy odmawiał przyjazdu na zgrupowania reprezentacji, a po ostatnim takim wybryku selekcjoner biało-czerwonych zapowiedział, że więcej już go nie powoła. Teraz został jednak postawiony pod ścianą, bowiem o urlop od kadry poprosił z kolei Łukasz Koszarek. Doświadczony rozgrywający zapowiedział swoją nieobecność już wcześniej, Taylor zatem miał dość czasu, żeby porozumieć się ze Slaughterem i uzyskać pewność, że tym razem nie nawali. Wśród wielkich nieobecnych w kadrze są też Przemysław Karnowski i Damian Kulig. Pierwszy z nich boryka się z kontuzją, drugi z problemami osobistymi. Na zgrupowaniu zobaczymy za to grupę młodych zawodników. Fani koszykówki z niecierpliwością czekają na występ świetnie ostatnio grającego w Treflu Sopot Łukasza Kolendy.

Naszą reprezentację w drugim etapie kwalifikacji czeka w grupie J sześć z Włochami, Chorwacją i Holandią. Biało-czerwoni 14 września zmierzą się na wyjeździe z Włochami, a trzy dni potem podejmą w gdańskiej Ergo Arenie Chorwatów. Wcześniej jednak w Petersburgu zagrają w turnieju z udziałem zespołów Izraela i Rosji.

 

Kadra Polski:

Aaron Cel, Karol Gruszecki (Polski Cukier Toruń), Marcel Ponitka, Jakub Garbacz , Mikołaj Witliński (Arka Gdynia), Tomasz Gielo (Iberostar Teneryfa, Hiszpania), Adam Hrycaniuk, Przemysław Zamojski, Michał Sokołowski (Stelmet Enea BC Zielona Góra), Łukasz Kolenda (Trefl Sopot), Maciej Lampe (Jilin Northeast Tigers, Chiny), Kamil Łączyński (Anwil Włocławek), Mateusz Ponitka (Lokomotiw Krasnodar, Rosja), AJ Slaughter (ASVEL Lyon-Villeurbanne, Francja), Adam Waczyński (Unicaja Malaga, Hiszpania), Jakub Wojciechowski (Happy Casa Brindisi, Włochy).