Wyniki 19. kolejki PKO Ekstraklasy

Wyniki 19. kolejki:
Górnik Zabrze – Legia Warszawa 1:2

Gole: Jesus Jimenez (45 karny) – Bartosz Kapustka (4), Kacper Kostorz (82). Żółte kartki: Prochazka, Gryszkiewicz, Janża, Nowak – Martins, Jędrzejczyk, Luquinhas. Sędziował: Bartosz Frankowski (Toruń).
Mecz bez publiczności.
Raków Częstochowa – Podbeskidzie Bielsko-Biała 1:0
Gol: Andrzej Niewulis (53).
Żółte kartki: Niewulis – Danielak. Sędziował: Krzysztof Jakubik (Siedlce).
Mecz bez publiczności.
Warta Poznań – Lech Poznań 1:2
Gole: Mateusz Kuzimski (46) – Aron Johannsson (80), Pedro Tiba (90+4). Żółte kartki: Puchacz, Krawec (Lech). Sędziował: Jarosław Przybył (Kluczbork).
Mecz bez publiczności.
Stal Mielec – Lechia Gdańsk 0:1
Gol: Łukasz Zwoliński (45). Żółte kartki: Domański – Tobers, Fila. Sędziował: Łukasz Szczech (Warszawa).
Mecz bez publiczności.
Jagiellonia Białystok – Piast Gliwice 0:1
Gol: Tiago Alves (90+4).
Żółte kartki: Augustyn, Romanczuk, Twardek – Holubek, Rymaniak. Czerwona kartka: Augustyn (59., za drugą żółtą). Sędziował: Daniel Stefański (Bydgoszcz).
Mecz bez publiczności.
Wisła Płock – Wisła Kraków 1:3
Gole: Damian Rasak (67) – Rafał Boguski (82, 90), Uros Radaković (85).
Żółte kartki: Lagator – Szota, Frydrych. Sędziował: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa).
Mecz bez publiczności.
Cracovia – Zagłębie Lubin 2:4
Gole: Lorenco Simić (30 samobójcza)), Filip Piszczek (72) – Patryk Szysz (10), Filip Starzyński (44, 55 karny), Lorenco Simić (86). Żółte kartki: Pik, Piszczek, Luis Rocha – Jończy, Stoch, Balić, Drażić. Czerwone kartki: Pik (53., za drugą żółtą), Rocha (88., za drugą żółtą). Sędziował: Szymon Marciniak (Płock).
Mecz bez publiczności.
Śląsk Wrocław – Pogoń Szczecin 2:1
Gole: Erik Exposito (44, 45) – Jakub Bartkowski (11). Żółte kartki: Praszelik – Bartkowski. Sędziował: Piotr Lasyk (Bytom).
Mecz bez publiczności.
UWAGA: Cracovia rozpoczęła rozgrywki z karą – 5 pkt za udział w futbolowej korupcji.

  1. Legia 19 39 33:20
  2. Pogoń 19 35 24:12
  3. Raków 19 34 30:20
  4. Lechia 19 29 25:22
  5. Śląsk 19 28 24:20
  6. Górnik 19 27 23:22
  7. Zagłębie 19 26 23:22
  8. Lech 19 25 27:25
  9. Jagiellonia 19 25 26:29
  10. Wisła K. 19 24 30:26
  11. Piast 19 24 24:22
  12. Warta 19 23 18:22
  13. Wisła P. 18 22 23:28
  14. Cracovia 19 18 21:24
  15. Podbeskidzie 19 17 18:42
  16. Stal 18 15 18:31

Powalczą o Ligę Mistrzów?

Wiadomo już, że Legia Warszawa zagra w kwalifikacjach Ligi Mistrzów, drugi w tabeli Piast Gliwice w kwalifikacjach Ligi Europy. Bliski tego celu jest też trzeci w stawce Lech Poznań. Do Piasta i Lecha dołączy zwycięzca finałowego meczu Pucharu Polski, czyli Cracovia lub Lechia Gdańsk.

Rozgrywki ekstraklasy są już na finiszu. We wtorek i środę zaplanowano przedostatnią, 36. kolejkę, a w najbliższy weekend odbędzie się ostatnia, 37. seria spotkań. Wszystkie najważniejsze rozstrzygnięcia już zapadły, a o co walczyć ma jeszcze tylko Lech Poznań, któremu teoretycznie miejsce na podium mógłby jeszcze odebrać Śląsk Wrocław. Ale ekipa „Kolejorza” ma sześć punktów przewagi nad wrocławianami i do przyklepania medalu potrzebuje zdobyć jeden punkt – jeśli nie wywalczy go w środę w wyjazdowym meczu z Cracovią, to okazję do tego będzie miał jeszcze w niedzielę u siebie w starciu z Jagiellonią, która, co jest całkiem możliwe, już w środę zakończy sprawę, jeśli pokona u siebie drużynę Śląska.
Zagra najmocniejszy kwartet
Wygląda więc na to, że w nowym sezonie europejskich pucharów nasz futbol w kwalifikacjach Ligi Mistrzów reprezentować będzie Legia, a w kwalifikacjach Ligi Europy Piast, Lech oraz zwycięzca finału Pucharu Polski, czyli Cracovia lub Lechia. Obiektywnie oceniając, w tej chwili są to zdecydowanie najlepsze polskie zespoły klubowe, co oczywiście wcale nie oznacza, że w najbliższym sezonie zdołają coś zwojować w europejskich pucharach. Legia poniosła w 35 kolejkach dziewięć porażek, co czyni ją jednym z najsłabszych mistrzów Polski w ostatnich latach. Z drugiej strony 21 zwycięstw to więcej niż odnotowała zwycięska drużyna Jacka Magiery z sezonu 2017/2017, ale o trzy mniej niż mistrzowska ekipa prowadzona przez Henninga Berga w sezonie 2013/2014, natomiast jest pierwszym zespołem od pięciu lat, który zapewnił sobie tytuł na dwie kolejki przed końcem rozgrywek. W pięciu poprzednich sezonach losy mistrzostwa rozstrzygały się w ostatniej serii spotkań. Najgroźniejsi rywale Legii, Piast i Lech, też nie wypadają rewelacyjnie. Broniący tytułu gliwiczanie mają na koncie 11 porażek i sześć remisów, a Lech Poznań siedem porażek i 12 remisów.
UEFA podjęła decyzję, że wszystkie spotkania pierwszych trzech rund eliminacyjnych odbędą się bez udziału kibiców bez względu na sytuację epidemiczną w poszczególnych krajach. Ma to zapewnić równe szanse dla wszystkich drużyn. Świeżo upieczony mistrz Polski, Legia Warszawa, rozpocznie eliminacje już od I rundy. Mecze I rundy eliminacyjnej mają zostać rozegrane w dniach 18-19 sierpnia, spotkania II rundy zaplanowano na 25 i 26 sierpnia, zaś III na 15 i 16 września. Faza grupowa rozpocznie się dopiero pod koniec października. Pierwszą rundę kwalifikacji Ligi Europy zaplanowano na 27 sierpnia.
Z powodu pandemii koronawirusa i braku terminów UEFA postanowiła, że mecze pierwszych rund eliminacyjnych, zarówno w Lidze Mistrzów, jak i w Lidze Europy, odbędą się bez spotkań rewanżowych, a gospodarze będą wyłaniani drogą losowania. Legia w pierwszej rundzie eliminacyjnej zostanie rozstawiona, co oznacza, że uniknie takich zespołów, jak Celtic Glasgow, Astana, Łudogorec Razgrad czy Crvena Zvezda Belgrad. Potencjalni przeciwnicy to np. mistrz Luksemburga Fola Esch, mistrz Szwecji Djurgardens, mistrz Czarnogóry Buducnost Podgorica czy Białorusi Dinamo Brześć. Legia może też trafić na zespoły z Islandii, Armenii, Albanii, Macedonii lub Malty.
Na rozstawienie legioniści mogą jeszcze liczyć tylko w II rundzie eliminacji, bo w trzeciej prawdopodobnie znajdą się już w gronie słabszych zespołów. Gdyby jednak szczęście i forma legionistom dopisały i jakimś cudem przebili się do IV rundy eliminacyjnej, to w ostatnim etapie walki o awans do fazy grupowej Champions League beda musieli pokonać zespół klasy Ajaksu Amsterdam czy Red Bull Salzburg.
Już trzeba szykować drużyny
Jeśli Legia odpadnie w III rundzie eliminacji Ligi Mistrzów, w IV rundzie eliminacji Ligi Europy, najprawdopodobniej będzie mogła liczyć na rozstawienie obok takich drużyn jak Molde, Makabi Tel Awiw oraz potencjalni pozostali spadkowicze z III rundy LM (Quarabag, Young Boys Berno lub FC Basel czy Crvena Zvezda). A jej potencjalnym rywalem może okazać się ktoś ze wspomnianych drużyn Sheriff Tiraspol, FC Midtjylland, Slovan Bratislava, Olimpię Ljubljana, FK Sarajewo, Univeristatea Craiova, Ferencvaros czy Dundalk FC.
Trener Legii Aleksandar Vuković w dwóch ostatnich kolejkach ekstraklasy może przetestować graczy z szerokiego zaplecza. Już w środę na spotkanie z Lechią w Gdańsku z różnych powodów nie zabrał aż 11 zawodników z podstawowej kadry zespołu. Zostawił Artura Jędrzejczyka, który ma na koncie tyle żółtych kartek, że następna grozi mu zawieszeniem na dwa mecze. Oprócz niego na Ergo Arenie nie zagrają Domagoj Antolić, Walerian Gwilia, Michał Karbownik i Luquinhas (dostali wolne) oraz kontuzjowani Andre Martins, Igor Lewczuk, Tomas Pekhart, Arvydas Novikovas, William Remy, Jose Kante i Marko Vesović. W tej sytuacji szansę występu będą mieli tacy gracze, jak Maciej Rosołek, Piotr Pyrdoł, Ariel Mosór, Paweł Stolarski, Luis Rocha, Bartosz Slisz, Mateusz Cholewiak, Radosław Cielemęcki czy Szymon Włodarczyk.
W kwalifikacjach Ligi Mistrzów stołeczny zespół czeka piekielnie trudne zadanie, a bez znaczących wzmocnień kadry nie ma nawet co marzyć o przebiciu się do fazy grupowej tych elitarnych rozgrywek. Po meczu z Cracovią trener Vuković otwarcie zaapelował do szefa klubu o transfery pięciu, sześciu zawodników na poziomie pozyskanego niedawno z Lechii Gdańsk Filipa Mladenovicia.Właściciel Legii Dariusz Mioduski w wypowiedziach dla mediów raczej unika mocarstwowych obietnic. „Jeśli nie sprzedamy Michała Karbownika, to niewielki. Transfer to nie tylko kwota płacona klubowi, ale też pensja piłkarza, premia za podpis. Z powodu pandemii straciliśmy ponad 20 milionów zł, ale wciąż jesteśmy w stanie trochę zdziałać na rynku transferowym” – zapewnił sternik warszawskiego klubu. Legia musi pilnie ściągnąć dobrego bramkarza na miejsce Radosława Majeckiego, potrzebuje też skutecznego napastnika, bo Jose Kante do sierpnia będzie leczył kontuzję.
Podobne problemy kadrowe mają lub będą mieć także trenerzy Piasta i Lecha, bo po zakończeniu rozgrywek zacznie się skrócony przez pandemię okres transferowy, z którego oba te zespoły na pewno nie wyjdą wzmocnione. Pandemia dość poważnie zrujnowała budżety klubowe i transfery do załatania dziur są wręcz niezbędne. Lech i Piast w poprzednich sezonach sporo zarobiły na sprzedaży najlepszych graczy, a tego lata także właściciel Legii nie ukrywa, że jeśli pojawią się dobre oferty za Michała Karbownika i Luquinhas, piłkarze ci będą mogli odejść.
Zestaw par 36. kolejki:
Grupa mistrzowska (środa, 15 lipca):
Lechia Gdańsk – Legia Warszawa, godz. 20:30, sędziuje Tomasz Musiał (Kraków);
Cracovia – Lech Poznań, godz. 20:30, sędziuje Jarosław Przybył (Kluczbork);
Pogoń Szczecin – Piast Gliwice, godz. 20:30, sędziuje Krzysztof Jakubik (Siedlce);
Jagiellonia Białystok – Śląsk Wrocław, godz. 20:30, sędziuje Szymon Marciniak (Płock).
Rozegrane we wtorek mecze w grupie spadkowej – Arki Gdynia z Górnikiem Zabrze, Zagłębia Lubin z Wisłą Kraków, ŁKS Łódź z Rakowem Częstochowa oraz Wisły Płock z Koroną Kielce zakończyły się po zamknięciu wydania.

Im dalej, tym trudniej

W poniedziałek w siedzibie UEFA w Lyonie dokonano losowania III rundy eliminacji Ligi Europy. Szanse na dotarcie do tej fazy rozgrywek mają jeszcze trzy polskie zespoły – Piast, Legia i Lechia.

Piast Gliwice, który zakończył na pierwszej rundzie rywalizację w eliminacjach Ligi Mistrzów, kontynuuje pucharową przygodę w II rundzie Ligi Europy. Jeśli w tej fazie rozgrywek wyeliminuje łotewski FK Ryga, w następnej rundzie zmierzy się z przegranym dwumeczu Crvena Zvezda Belgrad – HJK Helsinki. Z kolei rywalem Lechii Gdańsk (w II rundzie zmierzy się z Broendby Kopenhaga) w przypadku awansu będzie portugalska SC Braga, której trenerem od niedawna jest znany z pracy w Legii Ricardo Sa Pinto.

Natomiast Legia, jeśli wyeliminuje w II rundzie fiński Kuopion Palloseura, w trzeciej fazie kwalifikacji zmierzy się z pogromcą Cracovii DAC Dunajska Streda lub Atromitosem Ateny. Mecze III rundy zostaną rozegrane 8 i 15 sierpnia.