48 godzin sport

Zwycięstwa polskich siatkarek
Reprezentacja Polski siatkarek we wtorek i środę rozegrała w Łodzi dwa towarzyskie spotkania z zespołem Szwajcarii. W pierwszym spotkaniu biało-czerwone wygrały po tie-breaku 3:2, a w drugim zwyciężyły 3:1. Z powodu pandemii w tym roku odwołano wszystkie rozgrywki na szczeblu reprezentacyjnym, więc trener polskiej kadry Jacek Nawrocki na letnie zgrupowanie w Szczyrku nie powołał kluczowych zawodniczek, jak Joanna Wołosz, Malwina Smarzek-Godek czy Agnieszka Kąkolewska. Szansę gry dostały natomiast siatkarki, które są przyszłością polskiej drużyny narodowej. Wcześniej w Wałbrzychu dwukrotnie pokonały zespół Czech 3:1 i 3:2.

Rybus nadal w Lokomotiwie
Reprezentant Polski Maciej Rybus nieoczekiwanie przedłużył kontrakt z wicemistrzem rosyjskiej ekstraklasy Lokomotiwem Moskwa. Wcześniej 31-letni piłkarz przymierzał się do przeprowadzki do ligi tureckiej. Rybus jest zawodnikiem Lokomotiwu od trzech lat. Zdobył z tym zespołem mistrzostwo Rosji, Puchar Rosji i Superpuchar Rosji. W minionym rozgrywkach zagrał w 21 meczach, w których zaliczył cztery asysty.

Wirus szaleje w Treflu Gdańsk
Rośnie liczba zakażonych koronawirusem w siatkarskim klubie Trefl Gdańsk. W czwartek liczba siatkarzy u których stwierdzono obecność Covid-19 wzrosła do 11, a trzy kolejne osoby to pracownicy sztabu szkoleniowego i zaplecza logistycznego klubu. Trefl nie podaje ich danych osobowych.

Z Bośniakami zagrają w Zenicy
Spotkanie 2. kolejki grupy 1 dywizji A Ligi Narodów, Bośnia i Hercegowina – Polska, odbędzie się 7 września w Zenicy. To będzie drugi mecz biało-czerwonych w obecnej edycji tych rozgrywkach. Wcześniej, 4 września, zmierzą się w Amsterdamie z Holandią. W grupie 1 dywizji A gra jeszcze reprezentacja Włoch. Faza grupowa Ligi Narodów 2020/2021 zakończy się w listopadzie. W turnieju finałowym, który zaplanowano na czerwiec przyszłego roku, wystąpią zwycięzcy czterech grup dywizji A. Trofeum broni Portugalia.

Śmierć piłkarek od pioruna
Do ogromnej tragedii doszło podczas piłkarskiego meczu drużyn kobiecych w Meksyku. W trakcie spotkania rozpętała się burza, więc sędzia przerwał zawody i odesłał zawodniczki do szatni. Pięć z nich wróciło jednak na boisko, żeby zabrać piłki i wtedy uderzył w nie piorun. Dwie piłkarki nie przeżyły tego wypadku, pozostałe doznały oparzeń drugiego stopnia i wymagają opieki szpitalnej, ale lekarze określają ich stan jako stabilny.

Pazdan jednak nie spadnie
W tym roku z tureckiej ekstraklasy nie spadnie żaden zespół, a to oznacza, że w elicie pozostanie też Ankaragucu, którego piłkarzami są Michał Pazdan, Daniel Łukasik i Konrad Michalak. Poza Ankaragucu, administracyjna decyzja uratowała przed spadkiem ekipy Kayserispor i Yeni Malatyapor.

Nowe plany Brzęczka

Gdyby nie pandemia koronawirusa, przez którą przełożono na przyszły roki finały mistrzostw Europy, nasza piłkarska reprezentacja od minionego poniedziałku szykowałaby się na zgrupowaniu do turnieju Euro 2020.

Termin niedoszłego zgrupowania kadry wykorzystał jej selekcjoner Jerzy Brzęczek i przypomniał się kibicom udzielając wypowiedzi należącemu do PZPN serwisowi internetowemu „Łączy nas Piłka”. Skomentował w niej między innymi krytyczne opinie, jakie wzbudziła decyzja władz związku o przedłużeniu kontraktu z nim aż do końca 2021 roku, a w przypadku awansu do finałów mistrzostw świata w Katarze, nawet do 31 grudnia 2022 roku. „To normalne, że kontrakt selekcjonera rodzi dyskusje i ja nie mam z tym problemu. Przedłużenie świadczy, że wywiązaliśmy się ze swoich zadań. Awans jest, ale zachowujemy pokorę, bo trzeba rozwijać zespół. Styl i poziom gry nie zadowala wszystkich. Myślę jednak, że już w trakcie eliminacji widać było progres, zwłaszcza w meczach rozgrywanych jesienią ubiegłego roku” – przekonywał Brzęczek.
Selekcjoner biało-czerwonych ocenił też, czy przełożenie mistrzostw Europy wpłynie na formę zespołu. „Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Najbliższe mecze rozegramy dopiero we wrześniu, więc będziemy mieć aż dziesięć miesięcy przerwy. Nigdy się z czymś takim nie zetknęliśmy. Do Euro pozostał rok, więc nie mogę powiedzieć, że już teraz mam w głowie skład kadry, którą na tę imprezę zabiorę. Pewne plany już były, teraz jednak czeka nas długi okres przygotowań. W tym czasie mogą eksplodować jakieś nowe piłkarskie talenty. Wtedy na mistrzostwa pojedzie zawodnik, który w tej chwili nie jest brany pod uwagę. Pamiętajmy, że jeszcze przed Euro rozpoczną się eliminacje mistrzostw świata, a to też stworzy zupełnie nową sytuację” zapewnia Brzęczek.
Jeśli pandemia zostanie opanowana, to kadra Polski zbierze się na początku września i zagra pierwsze mecze w tegorocznej edycji Ligi Narodów. W październiku i listopadzie też zaplanowano po dwa mecze, ale ponadto po jednym dodatkowym meczu towarzyskim.