Zanim się spotkają

Branża spotkań i imprez biznesowych w naszym kraju musiała wstrzymać działalność – a przyszłość jest niewiadoma.

W marcu i kwietniu zostało odwołanych ponad 97 proc. wszystkich planowanych spotkań biznesowych i wyjazdów. Te, co się w ogóle odbyły, miały miejsce w pierwszych dniach marca. Takie dane przynosi analiza wyników badania przeprowadzonego wśród członków Stowarzyszenia Branży Eventowej.
Stowarzyszenie, w związku z kryzysem wywołanym przez COVID-2019, zaprosiło swoich członków do udziału w badaniu, mającym pokazać sytuację firm z branży eventowej (organizatorów spotkań biznesowych, konferencji i wyjazdów) w dobie koronawirusa. W badaniu zainteresowano się kwestiami dotyczącymi ilości i wartości straconych zleceń w marcu i kwietniu oraz kroków, jakie firmy zdecydowały się podjąć w związku z utratą lub zagrożeniem utraty płynności finansowej.
Wyniki były zgodne z oczekiwaniami. Respondenci zapytani o ilość odwołanych zleceń w marcu jednogłośnie zaznaczyli ogromną skalę tego zjawiska. Wśród odpowiedzi procentowych, było to między 90 a 100 proc. wydarzeń. Wymieniono łącznie aż 423 odwołane realizacje. Analiza kwietnia przyniosła podobne prognozy, choć jeszcze bardziej negatywne, gdyż w widełkach 95 – 100 proc. odwołanych wydarzeń, a także wykazała wiele realizacji niepewnych lub przenoszonych na inny termin.
Wielkość strat na razie trudno policzyć. 30 lokalnych firm z branży eventowej swoje prognozowane straty w przychodach określiło wstępnie na łącznym poziomie ponad 19 mln zł, co pokazuje skalę zapaści. Dziś już wiadomo, że wyniki te były niedoszacowane, gdyż od momentu udziału w badaniu, sytuacja polskich firm z branży eventowej drastycznie się pogorszyła – i nadal pogarsza się z dnia na dzień.

Zapytani o to, do kiedy mają odwoływane zamówienia, respondenci w zdecydowanej większości zaznaczali, że do czerwca. Było jednak i wiele odpowiedzi, że do września 2020 r. Wskazuje to zatem, że ilość wykonywanych projektów i zlecanych realizacji będzie się normalizować najwcześniej w drugiej połowie roku – jak dobrze pójdzie.

Wśród środków, jakie podjęte zostały w firmach w związku z kryzysem przeważają trzy rozwiązania: 38 proc. badanych wskazało na obniżenie pensji pracowników, 35 proc. na zwolnienia, zaś 27 proc. na zawieszenie działalności. Tak więc, jak zwykle w trudnych sytuacjach, najbardziej i najszybciej cierpią pracownicy. Te drastyczne kroki są też jednak dobitnym dowodem na skalę kryzysu, jaki dotknął branżę eventową niemal z dnia na dzień.

– Zaledwie po niespełna trzech tygodniach walki z koronawirusem, wiele firm z naszego sektora jest w skrajnej sytuacji. Nie przez swoją nieudolność lub złe zarządzanie, ale przez czynnik, którego nie dało się przewidzieć i zawrzeć w swoim business planie. W tej chwili najważniejszą rzeczą jest przetrwanie, utrzymanie pracowników i przygotowanie do nowej rzeczywistości. Nie ma czasu na dywagacje. Potrzebujemy szybkich i zdecydowanych działań, konkretów wdrożonych w życie od teraz. Pomocy realnej, a nie odroczonej agonii. – podsumowuje Renata Razmuk z zarządu Stowarzyszenia Branży Eventowej.
I chyba niewielką pociechą jest, że w wyniku opóźnionej reakcji rządzących, bardzo wiele firm z bardzo wielu branż znajduje się w podobnie ciężkiej sytuacji.

Fakty o Xinjiangu

„Obowiązkiem uczonych jest dochodzić do prawdy we wszystkich rzeczach” pisał słynny polski astronom Mikołaj Kopernik. Odnalezienie jej w dzisiejszym szumie informacyjnym nie jest łatwe. Pojawiające się w ostatnim czasie publikacje dotyczące centrum szkolenia zawodowego w Xinjiangu wzbudziły wątpliwości opinii publicznej. Zaistniała więc potrzeba przedstawiania rzeczowych i konkretnych informacji na temat sytuacji w Xinjiangu.

Ujgurski Region Autonomiczny Xinjiang położony jest w północno-zachodniej części Chin i zajmuje powierzchnię ponad 1.66 mln km. kw. Mieszkają tam przedstawiciele 56-ciu mniejszości narodowych, pośród których najliczniejszą grupę – ponad 1 mln osób – stanowią Ujgurzy, Hanowie, Kazachowie i Huiowie. Wszystkim im bliskie są słowa piosenki „Nasz Xinjiang to dobre miejsce” o zielonych pastwiskach na zboczach Tianshan, złotych piaskach pustyni przemienionych w pola i wodzie z roztapiającego się śniegu użyźniającej ziemię Xinjiangu.
Niestety spokój tego pięknego miejsca zakłóciły zamachy terrorystyczne. Według niepełnych statystyk, w latach 1990-2016, ekstremiści religijni i terroryści zaplanowali i przeprowadzili kilka tysięcy zamachów, polegających m.in. na podkładaniu materiałów wybuchowych, zabójstwach, otruciach i podpaleniach. W rezultacie wielu niewinnych ludzi zostało zabitych lub rannych, setki policjantów poniosło śmierć, a szkody majątkowe są trudne do oszacowania.
Żadne państwo nie pozostaje bezczynne w obliczu poważnego zagrożenia terrorystycznego. W Wielkiej Brytanii stworzono Program Zaniechania i Wycofania się (Desistance and Disengagement Programme) według którego osoby wcześniej związane z terroryzmem uczestniczą w odpowiednich szkoleniach. We Francji otwierane są centra deradykalizacji, które na wczesnym etapie interweniują i pomagają osobom potencjalnie podatnym na ideologię organizacji ekstremistycznych. Także Stany Zjednoczone podjęły kroki mające na celu wczesne wykrywanie i zapobieganie terroryzmowi i ekstremizmowi na poziomie społeczności lokalnej.
W oparciu o bogate doświadczenie innych krajów, rząd chiński utworzył centrum szkolenia zawodowego w Xinjiangu. Ma ono na celu pomoc osobom podatnym w uniknięciu radykalizacji postaw i dołączenia do ekstremistów, jak również zapobieganie kolejnym atakom terrorystycznym. Podjęte środki cieszą się poparciem wszystkich grup etnicznych zamieszkujących Xinjiang. Społeczność międzynarodowa również wspiera te działania.
Od końca 2018 r. ponad tysiąc dyplomatów, pracowników organizacji międzynarodowych i przedstawicieli mediów z ponad 90 krajów i regionów odwiedziło centrum szkoleniowe. Na własne oczy mogli zobaczyć komfortowe warunki życia i pracy oraz dobrobyt i stabilizację społeczeństwa Xinjiangu. Wizytujący wyrazili poparcie dla działań antyterrorystycznych i deradykalizujących w pełni zgodnych z celami i zasadami ONZ w zakresie zwalczania terroryzmu i ochrony podstawowych praw człowieka.
Mimo to Chiny są krytykowane przez osoby, które nie mogą dostrzec polepszenia sytuacji Xinjiangu i zaakceptować faktu, iż Państwo Środka stale się rozwija. Chińska polityka etniczna i religijna jest umyślnie dyskredytowana, a praca włożona edukację i szkolenia zawodowe atakowana do tego stopnia, że centra szkoleń zawodowych nazywane są „obozami internowania”. W ten sposób szkaluje się Chiny i zakłóca ich rozwój. Takie postępowanie jest niewątpliwie krótkowzroczne i skazane na porażkę.
Fakty mówią głośniej niż słowa. Pozytywne efekty deradykalizacji uzyskane dzięki działalności centrum szkoleniowego widać gołym okiem. Od momentu utworzenia go przed trzema laty Xinjiang nie doświadczył ataków terrorystycznych.
W 2018 r. PKB w regionie wyniósł 1 bln 219 mld 908 mln juanów (około 699,408 mld zł), co stanowi wzrost o 6,1% w skali roku. Dzięki poprawie bezpieczeństwa publicznego gwałtowny wzrost odnotował także przemysł turystyczny Xinjiangu ,. W pierwszych 10 miesiącach 2019 r. region odwiedziło ok. 200 milionów turystów krajowych i zagranicznych, co oznacza wzrost o 42,62% rok do roku.
Nie można też mówić o braku wolności religijnej w regionie. Liczba meczetów w Xinjiangu wzrosła z ponad 2 tys. istniejących we początkowym okresie reform i otwarcia do 24 tys., a liczba zatrudnionych w systemie edukacji wzrosła z ponad 3 tys. do 29 tys. osób. Na wszystkich szczeblach podziału administracyjnego, czyli w prefekturach, miastach, powiatach i gminach istnieją łącznie 103 stowarzyszenia islamskie.
Szacunek do kultur mniejszości narodowych wyrażany jest m.in. poprzez wielość języków, które usłyszeć można w regionie. Mieszkańcy Xinjiangu posługują się 10 różnymi językami. Języki te są powszechnie używane w systemie sprawiedliwości, administracji i edukacji, jak również w prasie, radiu, telewizji i Internecie oraz do załatwiania wszelkiego rodzaju spraw społecznych i publicznych.
Słuszność polityki Chin wobec Xinjiangu najlepiej ocenić mogą sami mieszkańcy regionu i to oni mają największe prawo do wypowiadania się w tej sprawie. W przeszłości na tym terenie często miały miejsce ataki o charakterze terrorystycznym, a mieszkańcy nie byli pewni jutra. Społeczeństwo dzisiejszego Xinjiangu cieszy się spokojem i dostatkiem.
Zapraszam wszystkich Polaków do odwiedzenia tego pięknego miejsca i samodzielnego poszukiwania odpowiedzi na pytania dotyczące sytuacji w tym regionie.

 

Niższe tempo wzrostu

Jeszcze jest czas na podwyżki stóp. Na razie mogą zostać na poziomie 1,5 proc.

Rada Polityki Pieniężnej stwierdza, iż napływające dane wskazują, że tempo wzrostu w gospodarce światowej pozostaje relatywnie niskie, a perspektywy globalnej koniunktury nadal się pogarszają.W strefie euro tempo wzrostu aktywności gospodarczej – wobec trwającej dekoniunktury w przemyśle – utrzymuje się na niskim poziomie. Czynnikiem ograniczającym skalę spowolnienia wzrostu w tej strefie jest nadal dobra sytuacja w sektorze usług.
W Stanach Zjednoczonych koniunktura pozostaje dobra, choć odczyty jej wskaźników także sygnalizują osłabienie aktywności w III kwartale. W Chinach napływające dane wskazują na dalsze obniżanie się tempa wzrostu gospodarczego.
We wrześniu nastąpił wzrost cen ropy naftowej na rynkach światowych, jednak ich poziom jest nadal niższy niż przed rokiem. Jednocześnie inflacja w wielu krajach utrzymuje się na umiarkowanym poziomie. W Polsce panuje dobra koniunktura, chociaż napływające dane wskazują na prawdopodobne obniżenie się tempa wzrostu gospodarczego w III kw., do czego przyczynia się głównie osłabienie koniunktury za granicą. Stabilizująco na dynamikę PKB oddziałuje natomiast rosnąca konsumpcja krajowa, wspierana przez zwiększające się zatrudnienie i płace, dobre nastroje konsumentów oraz wypłaty świadczeń społecznych. Nadal rosną także inwestycje w gospodarce. Inflacja w e wrześniu br. – według szybkiego szacunku GUS – wyniosła 2,6 proc. W kierunku wyższej dynamiki cen oddziałuje głównie wcześniejszy istotny wzrost cen żywności. Ograniczająco na dynamikę cen wpływają natomiast niższe niż przed rokiem ceny energii.