Przez dosyć różowe okulary

23 cze 2021

W kraju pojawiają się prognozy, które w coraz bardziej optymistycznym świetle widzą przyszłość naszej gospodarki.

Spowolnienie gospodarcze w ubiegłym roku w Polsce okazało się łagodniejsze niż to, jakie wystąpiło na poziomie średniej unijnej. Produkt krajowy brutto naszego kraju w 2020 roku spadł o zaledwie 2,8 proc., podczas gdy PKB strefy euro skurczył się aż o 6,6 proc.
Polska gospodarka weszła w pandemię COVID-19 w relatywnie dobrej pozycji w porównaniu do innych gospodarek. Najważniejszym czynnikiem, dzięki któremu recesja w Polsce w 2020 roku była łagodniejsza, był niski udział sektorów czasowo wyłączonych z działalności na skutek pandemicznych restrykcji, w wytwarzaniu wartości dodanej w PKB, a także struktura eksportu stanowiąca w większości dobra konsumpcyjne odporne na spadek popytu oraz relatywnie łagodne przejście kryzysu przez naszego głównego partnera handlowego jaki są Niemcy – ocenia Związek Przedsiębiorców i Pracodawców.
Dynamicznie zmieniająca się sytuacja makroekonomiczna bezpośrednio oddziałuje na kondycję polskich przedsiębiorstw. Dlatego, celem dokładniejszego zrozumienia procesów zachodzących w otoczeniu firm, ZPP postanowił opublikować swoją własną prognozę ekonomiczną na dwa kolejna lata.
Prognoza została opracowana na bazie autorskiego modelu ekonometrycznego sporządzonego przez ZPP i obejmuje kluczowe wskaźniki makroekonomiczne, to jest stopę bezrobocia, stopę inflacji, stopę wzrostu PKB oraz stopę inwestycji w relacji do PKB). Odczyt bieżącej prognozy prezentuje się następująco: bezrobocie w 2021 r.: 6,1 proc., w 2022: 5,9 proc. Inflacja w 2021 r.: 4,0 proc., w przyszłym: 3,1 proc. Wzrost PKB w 2021: 4,0 proc., w 2022: 5,1 proc. Stopa inwestycji jako procent PKB: w 2021: 16 proc., w przyszłym 17,2 proc.
Jak widać, Związek Przedsiębiorców i Pracodawców wykazuje jeszcze więcej optymizmu, niż rząd Prawa i Sprawiedliwości, który prognozuje, że nasz PKB w przyszłym roku wzrośnie o 4,3 proc. (co już jest bardzo optymistycznym założeniem).
Zdaniem ZPP, na podstawie wyników prognozy gospodarczej na lata 2021-2022 można wskazać na trzy czynniki, które w największym stopniu będą wpływać na kondycję przedsiębiorstw w tym czasie:

  1. Silne załamanie inwestycji przedsiębiorstw w okresie kryzysu i przyszłe oddziaływanie kryzysowych pakietów ratunkowych kierowanych do konkretnych branż.
  2. Presja płacowa jako efekt wysokiej inflacji, niedopasowania kwalifikacji pracowników do popytu na zmieniającym się rynku pracy i niskiej stopy bezrobocia.
  3. Niejednorodna inflacja silniej uderzająca w sektory przemysłowe i te przedsiębiorstwa, które nie mogą swobodnie kształtować cen sprzedaży swoich produktów i usług lub łatwo renegocjować umów.
    Co do rynku pracy, to chociaż stopa bezrobocia w Polsce według danych Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności w kwietniu 2021 r. była najniższa spośród grona państw Unii Europejskiej, to sytuacja na rynku pracy nie jest tak jednoznacznie pozytywna. Przy zestawieniu liczby wakatów na rynku z liczbą bezrobotnych widać, że w Europie jesteśmy na dużo gorszej pozycji, niż wynikałoby to z naszego pierwszego miejsca pod względem stopy bezrobocia. Ponadto, według ZPP, w efekcie niedopasowania struktury podaży do popytu, na rynku pracy mamy do czynienia obecnie z silną presją płacową, szczególnie jeśli chodzi wysoko wykwalifikowanych specjalistów. Dodatkowo, wysoka inflacja również wywiera wpływ na dynamikę wynagrodzeń.
    W swojej prognozie, w miesiącach letnich ZPP przewiduje dalszy spadek stopy bezrobocia liczonej według metodologii polskich urzędów pracy do 5.8 proc. w sierpniu, natomiast w dalszej części 2021 roku oczekuje lekkiego wzrostu bezrobocia do 6.5 proc. powodowanego głównie czynnikami sezonowymi. W 2022 roku stopa bezrobocia ma wynieść wspomniane 5.9 proc. Przyczyną dalszego spadku stopy bezrobocia w przyszłym roku będzie kontynuacja długotrwałego trendu spadkowego, związanego także ze stopniowym ubywaniem liczby osób w wieku produkcyjnym.
    ZPP oczekuje, że dynamika wzrostu wskaźnika cen konsumpcyjnych napędzana dodatkowo przez otwarcie zamrożonych do niedawna sektorów usługowych, które będą chciały odrobić straty, utrzyma się na poziomie powyżej 4 proc., osiągając maksimum 4,5 proc. w grudniu. W dłuższym horyzoncie czasowym dynamika ta powróci do dawniejszej średniej zatrzymując się na poziomie około 3 proc. w II połowie 2022 roku. To także wyraz bardzo optymistycznej oceny ze strony organizacji przedsiębiorców i pracodawców.
    Wpływ dużej inflacji na kondycję finansową zależy od kształtowania się poziomu cen dóbr i usług produkcyjnych w odniesieniu do cen sprzedawanych produktów. W obecnej sytuacji mamy do czynienie z wyraźną rozbieżnością pomiędzy kształtowaniem się poziomu wskaźnika cen usług oraz cen produkcji przemysłowej. Niejednorodna inflacja silniej uderzy w sektory przemysłowe i te które nie mogą swobodnie kształtować cen sprzedaży swoich produktów i usług – uważa ZPP
    Istotne znaczenie w prognozie dynamiki wzrostu PKB w 2022 roku ma uwzględnienie środków z Krajowego Planu Odbudowy. ZPP przyjął, że inwestycje dodatkowe związane z programem wyniosą 22,7 mld zł. Efektem bezpośrednim będzie wzrost o 0.8 proc. PKB oraz wzrost konsumpcji gospodarstw domowych o dodatkowe 0.4 proc. Prognoza przewiduje, że całkowity wpływ KPO w 2022 wyniesie dodatkowe 1,2 proc. PKB.
    ZPP oczekuje w bieżącym roku tylko lekkiego spadku udziału inwestycji w PKB, do 16 proc. Natomiast na 2022 rok prognozuje ich odbicie do poziomu sprzed pandemii, czyli do 17,0 proc.
    Prognozy sporządzone przez organizację przedsiębiorców i pracodawców są jak widać wyraźnie pozytywne. Nie zmienia to jednak faktu, że pandemia COVID-19 miała duży wpływ na sytuację biznesową małych firm i wiele z nich znalazło się w sytuacji kryzysowej. Według ankiety przeprowadzonej przez Comarch, aż 59 proc. spośród tych firm istotnie ograniczyło lub anulowało plany inwestycyjne na lata 2020 – 2022.
    Tego załamania nie da się szybko odrobić, zwłaszcza, że nie wiadomo, jak w tym i przyszłym roku wyglądać będzie sytuacja epidemiczna w naszym kraju.

Najnowsze

Sprawdź również

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Prezes to ma klawe życie

Prezes to ma klawe życie

Najlepiej zarabiającym prezesem w historii III RP był Janusz Filipiak, prezes i współwłaściciel Comarchu, który w 2016 roku wypłacił sobie 11,6 miliona złotych, wyprzedzając Luigiego Lovagliego, najlepiej opłacanego Włocha w historii Polski, wtedy prezesa zarządu...

Podatkowy bumerang

Podatkowy bumerang

Z bumerangiem trzeba się obchodzić delikatnie. Jest to rzadka broń miotająca wielokrotnego użytku. Coś, co zostało miotnięte na polowaniu lub bitwie i nie trafiło w cel, zwykle uznawano za stracone. Bumerangi natomiast wracały, choć trzeba było zachować ostrożność, by...