PKO Ekstraklasa: Już zamykają stadiony

W weekend po przerwie do gry wraca nasza piłkarska ekstraklasa. Mecze 7. kolejki odbędą się przy zaostrzonym reżimie sanitarnym, a spotkanie Stali Mielec z Wisłą Kraków zostanie rozegrane bez publiczności.

W związku z tym, że cały kraj znalazł się w żółtej strefie, stadiony będą mogły być wypełnione maksymalnie w 25 procentach. Na niektóre obiekty kibice w ogóle mogą nie zostać wpuszczeni. Taka sytuacja już ma miejsce w Mielcu. W niedzielę Stal zagra z Wisłą Kraków przy pustych trybunach. Powodem jest to, że powiat mielecki znalazł się w tzw. strefie czerwonej zagrożenia epidemicznego. Wzrost liczby zakażeń w całym kraju może jednak listę zamkniętych stadionów znacznie wydłużyć.
Zestaw par 7. kolejki PKO Ekstraklasy. Sobota: Cracovia – Piast Gliwice, godz. 15:00; Górnik Zabrze – Raków Częstochowa, godz. 17:30; Jagiellonia Białystok – Lech Poznań, godz. 20:00. Niedziela: Wisła Płock – Śląsk Wrocław, godz. 12:30; Stal Mielec – Wisła Kraków, godz. 15:00; Legia Warszawa – Zagłębie Lubin, godz. 17:30. Poniedziałek: Podbeskidzie Bielsko-Biała – Warta Poznań, godz. 18:00; Lechia Gdańsk – Pogoń Szczecin, godz. 20:30.

PKO Ekstraklasa: Trzy mecze odwołane

W rozegranej w miniony weekend 6. kolejce nie odbyły się dwa spotkania. Z powodu zakażeń koronawirusem w Wiśle Kraków odwołano mecz z Lechią Gdańsk, a po wykryciu wirusa u graczy Warty Poznań odwołano mecz z Legią.

Jak poinformowała spółka Ekstraklasa SA, odwołanie niedzielnego spotkania 6. kolejki między Wartą Poznań a Legią Warszawa zostało spowodowane potwierdzonymi przypadkami zakażenia Covid-19 w poznańskim zespole. W tygodniu poprzedzającym mecz u jednej z osób z ekipy Warty stwierdzono objawy zakażenia. Zgodnie z obowiązującą w takich sytuacjach procedurą medyczną została ona odizolowana i skierowana na badania, które potwierdziły obecność koronawirusa. Klub był w stałym kontakcie z Komisją Medyczną PZPN, więc gdy w sobotę okazało się, że u trzech kolejnych osób wykazujących objawy zakażenia testy wykazały obecność koronawirusa, a w dniu meczu u jeszcze trzech, w tej sytuacji nie było możliwości, żeby mecz Warty z Legią odbył się w wyznaczonym terminie. Wcześniej także z powodu zakażenia Covid-19 odwołano dwa inne mecze 6. kolejki – Pogoni Szczecin z Jagiellonią Białystok oraz Wisły Kraków z Lechią Gdańsk.
Departament Logistyki Rozgrywek Ekstraklasy podał już terminy rozegrania zaległych spotkań. Przełożone w 5. kolejce z powodu występu w europejskich pucharach spotkania: Legii Warszawa ze Śląskiem Wrocław i Lecha Poznań z Pogonią Szczecin, zostaną rozegrane odpowiednio 21 października i 16 grudnia. Natomiast przełożone z powodu koronawirusa spotkania 6. kolejki zostaną rozegrane 28 października (Wisła Kraków – Lechia Gdańsk), 30 października (Pogoń Szczecin – Jagiellonia Białystok) i 3 listopada (Warta Poznań – Legia Warszawa).
A po rozegranych w 6. kolejce meczach doszło do zmiany na pozycji lidera. Niepokonany Górnik w końcu znalazł pogromcę, przegrywając na wyjeździe z Zagłębiem Lubin 0:2. Z potknięcia zabrzan skorzystała drużyna Rakowa Częstochowa, która na stadionie w Bełchatowie pokonała Wisłę Płock 3:0 i mając tyle samo punktów, co Górnik (13), wyprzedziła go lepszym bilansem bramkowym (15:7 do 12:5).

Wyniki 4. kolejki PKO Ekstraklasy

Wyniki 4. kolejki:

Wisła Kraków – Wisła Płock 0:3
Gole: Alan Uryga (8), Damian Michalski (43), Damian Rasak (71).
Żółte kartki: Basha, Szot – Rasak.
Sędziował: Daniel Stefański (Bydgoszcz).
Widzów:
Podbeskidzie Bielsko-Biała – Raków Częstochowa 1:4
Gole: Tomasz Nowak (13) – Petr Schwarz (21 karny, 40 karny), Marcin Cebula (34), Vladislavs Gutkovskis (45 karny).
Żółte kartki: Jaroch – Wilusz, Petrasek.
Sędziował: Damian Sylwestrzak (Wrocław).
Widzów: 4397.
Legia Warszawa – Górnik Zabrze 1:3
Gole: Bartosz Slisz (60) – Alex Sobczyk (4), Bartosz Nowak (17), Jesus Jimenez (47).
Żółte kartki: Rafael Lopes, Juranović – Wiśniewski.
Sędziował: Paweł Gil (Lublin).
Widzów: 11 000.
Pogoń Szczecin – Śląsk Wrocław 1:0
Gol: Michał Kucharczyk (89 karny).
Żółte kartki: Matynia, Dąbrowski, Gorgon – Tamas, Pałaszewski, Putnocky, Lewkot.
Sędziował: Krzysztof Jakubik (Siedlce).
Widzów: 1821.
Lechia Gdańsk – Stal Mielec 4:2
Gole: Flavio Paixao (4, 73 karny), Conrado (45), Michał Nalepa (88) – Krystian Getinger (23), Mateusz Mak (44).
Żółte kartki: Saief, Nalepa, Conrado – Getinger, Flis.
Sędziował: Bartosz Frankowski (Toruń).
Widzów: 4507.
Zagłębie Lubin – Cracovia 1:1
Gole: Lorenco Simić (67) – Rivaldinho (48).
Żółte kartki: Guldan, Balić – Fiolić.
Sędziował: Szymon Marciniak (Płock).
Widzów: 2533.
Lech Poznań – Warta Poznań 1:0
Gol: Jakub Moder (90 karny).
Żółte kartki: Ramirez – Kuzimski, Ławniczak, Trałka.
Sędziował: Piotr Lasyk (Bytom).
Widzów: 17 546.
Piast Gliwice – Jagiellonia Białystok 0:1
Gol: Jesus Imaz (58).
Żółte kartki: Lipski, Milewski – Tiru.
Sędziował: Paweł Raczkowski (Warszawa).
Widzów: 2649.
Uwaga: Cracovia rozpoczęła rozgrywki z karą – 5 pkt za udział w futbolowej korupcji.

  1. Górnik 4 12 12:3
  2. Raków 4 9 10:5
  3. Jagiellonia 4 8 6:4
  4. Śląsk 4 7 8:5
  5. Pogoń 4 7 5:4
    – Zagłębie 4 7 5:4
  6. Legia 4 6 5:6
  7. Lechia 4 6 6:8
  8. Wisła P. 4 5 6:4
  9. Lech 4 5 7:7
  10. Stal 4 2 4:8
  11. Podbeskidzie 4 2 7:12
  12. Wisła K. 4 2 4:9
  13. Cracovia 4 1 6:5
  14. Warta 4 1 0:3
  15. Piast 4 1 0:4

Górnik Zabrze na pozycji lidera

Rozegrany w poniedziałek mecz Jagiellonii z Wisłą Kraków zakończył pierwszą kolejkę naszej piłkarskiej ekstraklasy. W tym sezonie zrezygnowano z fazy play off i podziału drużyn na grupy mistrzowską i spadkową. Zespoły rozegrają 30 kolejek systemem każdy z każdym, a z ligi spadnie tylko ostatnia ekipa, ponieważ od sezonu 2021/2022 ekstraklasa zostanie powiększona do 18 zespołów.

Już przed startem rozgrywek było wiadomo, że Cracovia zacznie je na ostatniej pozycji. To skutek nałożonej na krakowski klub kary minus pięciu punktów za udział w futbolowej korupcji. „Pasy” w 1. kolejce pokonały na swoim stadionie Pogoń Szczecin 2:1 i chociaż nadal są „czerwoną latarnią” w stawce, to na koncie mają już tylko dwa minusowe punkty. Liderem po pierwszej serii spotkań został Górnik Zabrze, który na swoim boisku wygrał 4:2 z beniaminkiem Podbeskidziem Bielsko-Biała. Z trójki nowicjuszy w ekstraklasie porażkę na inaugurację rozgrywek zanotowała też Warta Poznań, która uległa w Grodzisku wielkopolskim Lechii Gdańsk 0:1, natomiast trzeci z beniaminków, Stal Mielec, zdobył cenny punkt remisując 1:1 na wyjeździe z Wisłą Płock. Z kwartetu zespołów, które w tym sezonie reprezentują polską ligę w europejskich pucharach, zwycięstwa odniosły Legia Warszawa (2:1 z Rakowem Częstochowa) i wspomniana wyżej Cracovia, natomiast przegrały swoje spotkania Lech Poznań (1:2 z Zagłębiem Lubin) i Piast Gliwice (0:2 ze Śląskiem Wrocław).
Te wyniki nie dają jeszcze rzecz jasna pełnej wiedzy o aktualnym układzie sił w ekstraklasie. Więcej na ten temat będzie można pewnie powiedzieć dopiero na początku października, gdy zespoły będą miały już za sobą sześć pierwszych kolejek. Mimo rezygnacji z formuły ESA-37 terminarz gier i tak jest napięty jak postronek. Do końca roku liga nie zdąży rozegrać nawet połowy spotkań – ostatnia przed przerwą zimową 14. kolejka odbędzie się w dniach 18-20 grudnia. Piłkarze wrócą do gry już 6-7 lutego przyszłego roku, a ostatnią, 30. ligową kolejkę rozegrają 16 maja.
Z ekstraklasy spadnie tylko ostatni zespół w stawce, a z I ligi awansują trzy drużyny – dwie pierwsze bezpośrednio, a trzecią wyłonią baraże między zespołami z miejsc 3-6. Następny sezon PKO Ekstraklasa rozpocznie w składzie 18-zespołowym z 34. kolejkami w sezonie rozgrywanymi w dwóch rundach – jesiennej i wiosennej.

Wirus w Pucharze Polski

W ostatnim czasie w klubach piłkarskich coraz częściej zdarzają się przypadki zakażenia koronawirusem. Z tego powodu w miniony weekend odwołano m.in. cztery spotkania 1/32 finału Pucharu Polski.

Zagrożenie epidemiczne w minionym tygodniu pojawiło się m.in w Pogoni Szczecin i pierwszoligowej Sandecji, a zespół Górnika Łęczna o zagrożeniu wirusem w Polonii Nysa dowiedział się tuż przed wjazdem na stadion w Nysie i bez gry musiał wrócić do domu. Na większości stadionów spotkania się jednak odbyły bez przeszkód. Atutu własnego boiska nie zmarnował Górnik Zabrze, który pokonał Jagiellonię Białystok 3:1. Nie popisała się natomiast Wisła Kraków, która odpadła po wyjazdowej porażce z trzecioligowym KSZO Ostrowiec 1:2. Z zespołem z II ligi, KKS Kalisz, odpadła natomiast ekipa spadkowicza z ekstraklasy Korony Kielce (0:2).

Wyniki I rundy Pucharu Polski:
Pniówek Pawłowice – Sokół Ostróda 2:3, Karpaty Krosno – Stal Mielec 0:2, KKS Kalisz – Korona Kielce 2:0, Stal Rzeszów – Podbeskidzie Bielsko-Biała 0:1, Unia Janikowo – Zagłębie Sosnowiec 1:0, Unia Skierniewice – Widzew Łódź 0:4, Resovia Rzeszów – Piast Gliwice 0:4, GKS Tychy – Wisła Płock 1:2, KSZO Ostrowiec – Wisła Kraków 2:1, Odra Opole – Lech Poznań 1:3, GKS Bełchatów – Legia Warszawa 1:6, Ślęza Wrocław – Wigry Suwałki 2:1, Ruch Wysokie Mazowieckie – Znicz Pruszków 0:1, Lechia Zielona Góra – Świt Skolwin 1:4, Świt Nowy Dwór Mazowiecki – Zagłębie Lubin 1:3, Jaguar Gdańsk – Puszcza Niepołomice 1:4, Górnik Zabrze – Jagiellonia Białystok 3:1.
Z powodu zagrożenia epidemicznego odwołano mecze Sandecji z Rakowem Czestochowa, Podhala Nowy Targ z Pogonią Szczecin, Polonii Nysa z Górnikiem Łęczna oraz Orląt Radzyń Podlaski z Pogonią Siedlce.
Niedzielne spotkania: Chrobry Głogów – Cracovia, Błękitni Stargard – Warta Poznań, ŁKS Łódź – Śląsk Wrocław zakończyły się po zamknięciu wydania.
Termiony pozostałych meczów: Stal Stalowa Wola – Lechia Gdańsk (19 sierpnia), Chojniczanka Chojnice – Olimpia Elbląg (21 sierpnia), Olimpia Grudziądz – Lech II Poznań (22 sierpnia), Garbarnia Kraków – GKS Katowice (22 sierpnia), Stomil Olsztyn – GKS Jastrzębie (22 sierpnia), Radomiak Radom – Miedź Legnica (22 sierpnia), Bytovia Bytów – Bruk-Bet Nieciecza (23 sierpnia), Górnik Polkowice – Arka Gdynia (23 sierpnia).

Nowa umowa medialna

Walne zgromadzenie akcjonariuszy Ekstraklasy SA zaakceptowało przedłużenie praw telewizyjnych z Canal+ i TVP do końca czerwca 2023 roku na warunkach obecnie obowiązujących – obie stacje telewizyjne w sumie płacą rocznie 225 mln złotych. Z 16 klubów PKO Ekstraklasy przeciwna zawarciu nowej umowy była tylko Wisła Kraków.

Przedłużenie umowy z Canal+ i TVP oznacza, że w trzech najbliższych sezonach (2020/2021, 2021/2022/2022/2023) kluby ekstraklasy otrzymają tylko od tych nadawców w sumie 675 mln złotych, a licząc z opłatami już dokonanymi przez nich za sezon 2019/2020, łączna kwota tego czteroletniego kontraktu medialnego wyniesie 900 mln złotych. „Umowa, która została wynegocjowana przez Ekstraklasę SA, jest dobra na czasy koronawirusa i gwarantuje klubom bezpieczeństwo na najbliższe lata” – przekonywał sekretarz generalny PZPN Maciej Sawicki, który na walnym zgromadzeniu reprezentował reprezentował naszą piłkarską federację.
Główne role w negocjowaniu nowego kontraktu ze strony Ekstraklasy SA odegrali przedstawiciele klubów, które są reprezentowane w radzie nadzorczej, czyli Legii Warszawa (Dariusz Mioduski), Jagiellonii Białystok (Cezary Kulesza), Piasta Gliwice (Grzegorz Jaworski), Lechii Gdańsk (Adam Mandziara), Cracovii (Jakub Tabisz) i Pogoni Szczecin (Radosław Mroczek). Oni otrzymywali kolejne wersje projektu nowej umowy i mogli się z nimi zapoznać, natomiast reprezentanci pozostałych dziewięciu klubów z wynikami negocjacji zapoznali się dopiero w miniony poniedziałek, podczas walnego zgromadzenia. Negocjacje z Canal+ i TVP o przedłużeniu umowy były prowadzone od 3 maja tego roku, bo tego dnia rada nadzorcza poleciła prezesowi zarządu spółki Ekstraklasa SA Marcinowi Animuckiemu rozpoczęcie rozmów w sprawie sprzedaży praw telewizyjnych. Do pomocy wyznaczono mu Grzegorza Jaworskiego, Dariusza Mioduskiego i Cezarego Kuleszę. Ta czwórka uczestniczył we wszystkich naradach i figurowała w podpisach pod każdym dokumentem.
Na czele opozycji stanęła Wisła Kraków. Jej działacze apelowali o podniesienie opłaty za prawa telewizyjne, a także wnioskowali o zmianę statutu spółki, domagając się by to walne zgromadzenie, a nie rada nadzorcza decydowało o kluczowych sprawach, jak choćby budzące kontrowersje zasady podziału pieniędzy ze sprzedaży praw medialnych. Postulaty wiślaków poparło osiem klubów, siedem było im przeciwnych, natomiast mający na walnym zgromadzeniu prawo głosu przedstawiciel PZPN oraz delegat Pogoni Szczecin wstrzymali się od głosu. I wniosek Wisły upadł, bo do wprowadzenia poprawki w statucie spółki musi być poparcie trzech czwartych delegatów na walne zgromadzenie.
Przeciwne zmianie zasad dystrybucji pieniędzy, wedle których lwią część przychodów z praw telewizyjnych przypada klubom trzem pierwszym klubom w końcowej tabeli PKO ekstraklasy, były Legia, Lech, Lechia, Cracovia, Jagiellonia, Piast i Wisła Płock.
Jeszcze przed walnym rada nadzorcza ligowej spółki zatwierdziła budżet na najbliższy sezon. Do podziału między akcjonariuszy ma być ponownie 225 mln złotych, z czego 99 milionów zostanie rozdzielonych równo na wszystkie kluby (każdy otrzyma z tego tytułu po 6,19 mln zł). Dwie składowe będą zmienne, uzależnione od rankingu historycznego oraz od miejsca w tabeli na koniec sezonu. Dodatkową premię dostaną trzy czołowe zespoły sezonu. Dla przypomnienia – za poprzednie rozgrywki najlepsza w nich Legia otrzymała premię w wysokości 12,6 mln zł (w sumie z medialnego tortu zgarnęła 31,3 mln zł), Lech 9,45 mln (w sumie 26,5 mln zł), a Piast 6,3 mln (w sumie 20,9 mln zł). Dla porównania Wisła Kraków otrzymała w sumie 10,8 mln złotych, ale inna sprawa, że w rozgrywkach zajęła 13. lokatę, tuż nad strefą spadkową.

Podział pieniędzy z praw mediowych:
Legia Warszawa – 31,3 mln zł;
Lech Poznań – 26.45 mln zł;
Piast Gliwice – 20.9 mln zł;
Lechia Gdańsk – 15.05 mln zł;
Śląsk Wrocław – 11.7 mln zł;
Pogoń Szczecin – 12.09 mln zł;
Cracovia – 12.3 mln zł;
Jagiellonia – 14.08 mln zł;
Górnik Zabrze – 10.09 mln zł;
Raków Częstochowa – 8.888 mln zł;
Zagłębie Lubin – 12.42 mln zł;
Wisła Płock – 8.8 mln zł;
Wisła Kraków – 10.75 mln zł;
Arka Gdynia – 8.57 mln zł;
Korona Kielce – 9.79 mln zł;
ŁKS Łódź – 8.15 mln zł.

Liga na dwanaście zespołów

Zakończył się proces licencyjny w ekstraklasie koszykarek. Mimo wycofania się z rozgrywek Wisły Kraków i Widzewa Łódź, w Energa Basket Lidze Kobiet w nowym sezonie o mistrzostwo Polski powalczy jednak 12 zespołów. Procesu licencyjnego nie przeszły dwie wielkie marki w polskiej kobiecej koszykówce – Wisła Kraków i Widzew Łódź.

Sensacją była rezygnacja Wisły Kraków, bo to najbardziej utytułowana drużyna w kobiecej ekstraklasie koszykarskiej. Wiślaczki mają na koncie m.in. 25 tytułów mistrzyń Polski, 11 tytułów wicemistrzowskich oraz 13 triumfów w Pucharze Polski. Krakowski klub z powodu kłopotów finansowych, wywołanych wycofaniem się z dalszej współpracy przez wieloletniego sponsora formę Can-Pack, po fiasku rozmów z innymi sponsorami w ogóle nie przystąpił do procesu licencyjnego. Natomiast działacze łódzkiego klubu walczyli o możliwość gry w ekstraklasie do końca, ale gdy po awansie piłkarzy do I ligi priorytety w Widzewie uległy zmianie, nie mogli już dać gwarancji, że klub będzie miał dość środków na funkcjonowanie sekcji koszykarskiej.
Życie nie zna jednak próżni i w miejsce tych dwóch zespołów do EBLK dołączyły ekipy CTL Zagłębia Sosnowiec oraz druga drużyna aktualnych mistrzyń Polski, GTK Arka Gdynia. Tym samym w nadchodzących rozgrywkach rywalizować będą w sumie aż cztery zespoły z Trójmiasta.
W zakończonym w marcu sezonie 2019/2020 najlepsza okazała się drużyna Arki Gdynia, dla której był to dwunasty mistrzowski tytuł w historii (poprzednio gdyński klub zdobywał je w latach 1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009 i 2010). Drugie miejsce na podium wywalczyła ekipa Artego Bydgoszcz, a trzecie PolskaStrefaInwestycji Enea AZS AJP Gorzów.
W sezonie 2020/2021, który ma wystartować w pierwszy weekend października, w EBLK rywalizować będą: Ślęza Wrocław (mistrzynie Polski z 1987 i 2017), AZS Uniwersytet Gdański, CCC Polkowice (MP 2013, 2018, 2019), CTL Zagłębie Sosnowiec, Enea AZS Poznań (MP 1978), Energa Toruń, GTK Arka Gdynia, VBW Arka Gdynia, KS Basket 25 Bydgoszcz, Politechnika Gdańska, Enea AZS AJP Gorzów Wielkopolski, Pszczółka Polski Cukier AZS UMCS Lublin.

Nowe rozdanie w PP

W poniedziałek w siedzibie PZPN w Warszawie dokonano losowania par 1/32 finału Pucharu Polski sezonu 2020/2021. Mecze tej fazy zmagań zostaną rozegrane w dniach 13-16 sierpnia.

Już w tej fazie rozgrywek w jednej parze spotkają się dwie drużyny z PKO Ekstraklasy – Górnik Zabrze podejmie Jagiellonię Białystok. W inne parze Radomiak Radom zmierzy się z Miedzią Legnica. Dla tych zespołów będzie to okazja do rewanżu za rozegrany we wtorek 28 lipca barażowy mecz o awans do ekstraklasy. Na losowanie mogą narzekać gracze Pogoni Szczecin, których czeka wyprawa do Nowego Targu na mecz z trzecioligowym Podhalem. Przed losowaniu przyjęto zasadę, że gospodarzami spotkań będą drużyny z niższych klas rozgrywkowych, a jeśli trafią na siebie dwa zespoły z tej samej ligi, o wyborze gospodarza zadecyduje kolejność w tabeli.Pula nagród w Pucharze Polski ustalona w sezonie 2020/2021 wynosi 10 milionów złotych. Dla zwycięzcy PZPN przewidział premię w wysokości 5 milionów złotych.
Zestaw par 1/32 finału:
Odra Opole – Lech Poznań, GKS Bełchatów – Legia Warszawa, Chrobry Głogów – Cracovia, Resovia – Piast Gliwice, Ślęza Wrocław – Wigry Suwałki, (zespół wyłoniony w rozgrywkach Opolskiego ZPN) – Górnik Łęczna, Górnik Polkowice – Arka Gdynia, Wielkopolski ZPN – Korona Kielce, Łódzki ZPN – Widzew Łódź, Garbarnia Kraków – GKS Katowice, Kujawsko-Pomorski ZPN – Zagłębie Sosnowiec, Podhale Nowy Targ – Pogoń Szczecin, Błękitni Stargard lub Legionovia – Warta Poznań, Stomil Olsztyn – GKS Jastrzębie, Radomiak – Miedź Legnica, Podlaski ZPN – Znicz Pruszków, Stal Rzeszów – Podbeskidzie Bielsko-Biała, GKS Tychy – Wisła Płock, Lubuski ZPN – Świt Szczecin, ŁKS Łódź – Śląsk Wrocław, Świt Nowy Dwór Mazowiecki – Zagłębie Lubin, Sandecja Nowy Sącz – Raków Częstochowa, Lubelski ZPN – Pogoń Siedlce, Skra Częstochowa lub Stal Stalowa Wola – Lechia Gdańsk, Pomorski ZPN – Puszcza Niepołomice, Warmińsko-Mazurski ZPN – Śląski ZPN, Górnik Zabrze – Jagiellonia Białystok, Bruk-Bet Nieciecza – Bytovia Bytów, KSZO Ostrowiec Świętokrzyski – Wisła Kraków, Chojniczanka Chojnice – Olimpia Elbląg, Olimpia Grudziądz – Lech II Poznań lub Elena Toruń, Podkarpacki ZPN – Stal Mielec.

Brożek już więcej goli nie strzeli

Zakończony w miniony weekend sezon naszej piłkarskiej ekstraklasy zapisze się w kronikach jako najdłuższy w historii, ale od strony sportowej nie był jednak specjalnie ciekawy. Najważniejsze rozstrzygnięcia (mistrzostwo dla Legii oraz degradacje z ligi dla ŁKS, Korony i Arki) zapadły na kilka kolejek przed końcem zmagań, a goli strzelono najmniej odkąd obowiązuje system ESA-37.

Drużynie Legii Warszawa do zdobycia mistrzowskiego tytułu wystarczyło 69 punktów, co daje średnią 1,86 pkt na mecz. To najsłabszy wynik osiągnięty przez mistrza kraju w XXI wieku. Dla porównania – przed rokiem Piast Gliwice triumfował z dorobkiem 72 punktów, a finiszująca na drugim miejscu Legia zdobyła 68 pkt. Rywale stołecznego zespołu w europejskich pucharach powinni przeanalizować potyczki legionistów z szóstą na koniec rozgrywek Pogonią Szczecin, bo w minionym sezonie przegrali trzy ligowe starcia z ekipą „Portowców” – w fazie zasadniczej 1:2 u siebie i 1:3 na wyjeździe, a w fazie play off ponownie u siebie 1:2. Najwyraźniej niemiecki trener Pogoni Kosta Runjaić znalazł sposób na zneutralizowanie atutów warszawskiej jedenastki. Inni jednak tacy bystrzy już nie byli, dlatego to Legia świętuje 14. w historii mistrzostwo Polski.
Na drugim biegunie ligowej stawki znalazł się Łódzki Klub Sportowy. Beniaminek ekstraklasy okazał się wyraźnie za słaby na grę w elicie, bo w 37 kolejkach zdołał wywalczyć zaledwie 24 punkty, z których połowę zdobył w spotkaniach z drugim z beniaminków, Rakowem Częstochowa oraz z Cracovią. Z drużyną z Częstochowy, która cały sezon w roli gospodarza występowała gościnnie ba boisku GKS Bełchatów, łodzianie wyszarpali w trzech meczach siedem punktów (2:0 i 1:1 w fazie zasadniczej oraz 3:2 w fazie play off), natomiast z zespołem „Pasów” wywalczyli sześć „oczek” w obu spotkaniach fazy zasadniczej (2:1 i 1:0). Cóż jednak z tego, skoro w starciach z pozostałymi zespołami łódzka drużyna nie dawała rady, przez co zakończyła rozgrywki ze stratą 21 pkt do zajmującej pierwszą bezpieczną lokatę w grupie spadkowej Wisły Kraków. Łodzianie odstawali nawet od dwóch także spadających z nimi do I ligi drużyn – do Korony Kielce stracili 11 punktów, a do Arki Gdynia 16. ŁKS był pierwszym od 17 lat zespołem, który przegrał w ekstraklasie aż 25 meczów. Poprzednio tyle porażek poniosła Pogoń Szczecin w sezonie 2002/2003, ale warto pamiętać, że wtedy rozgrywano tylko 30 kolejek.
Skoro już o słabeuszach mowa, to do tego grona zalicza się też wspomniana już krakowska Wisła, która zajęła 13. miejsce, najgorsze od sezonu 1993/1994, w którym wiślacy uplasowali się na 15. pozycji i spadli do niższej ligi. Do ekstraklasy wrócili w 1996 roku, ale w obecnych rozgrywkach byli o krok nie tylko od sportowej degradacji, lecz od całkowitej zagłady klubu. Po 18. kolejce „Biała Gwiazda” zamykała tabelę z dorobkiem zaledwie 11 punktów. W tym krakowskim klubie najwięcej do powiedzenia, przynajmniej od strony sportowej, mają w tej chwili bracia Jakub i Dawid Błaszczykowscy. Niemal tuż po zakończeniu sezonu zaczęli autorski program przebudowy zespołu. Wiadomo, że nadal prowadził go będzie trener Artur Skowronek, z którym przedłużono kontrakt, ale w szatni wiele szafek zostało pustych. Z kadry „Białej Gwiazdy” wykreślono kilka znaczących nazwisk, między innymi 37-letniego Pawła Brożka, który ogłosił zakończenie kariery.
To ważne wydarzenie w historii polskiej ekstraklasy, bo Brożek z kilkoma krótkimi przerwami występował w niej przez 21 lat, zdobywając w wiślackich barwach siedem tytułów mistrza Polski, dwa razy triumfował w Pucharze Polski oraz dwukrotnie wygrywał klasyfikację strzelców – w sezonach 2007/2008 (23 gole) oraz 2008/2009 (19 goli). W sumie zdobył w ekstraklasie 149 bramek (144 dla Wisły i pięć dla GKS Katowice), co daje mu ósmą lokatę w strzeleckiej klasyfikacji wszech czasów. W panteonie „Białej Gwiazdy” lepsi od niego są tylko Tomasz Frankowski (167 goli) i Kazimierz Kmiecik (153), ale klasyfikacji klubowej Brożek jest drugi, za Kmiecikiem, bo Frankowski dla Wisły zdobył tylko 115 bramek, a pozostałe 52 trafienia uzyskał w barwach Jagiellonii Białystok).
Jest coś zdumiewającego w podobieństwie piłkarskich osiągnięć tych trzech znakomitych ligowych snajperów. Chociaż byli tak zabójczo skuteczni w polskiej ekstraklasie, to żaden nie zrobił znaczącej kariery za granicą i w reprezentacji Polski. Brożek próbował sił w lidze tureckiej, szkockiej i drugiej lidze hiszpańskiej, ale jego przygody w Trabzonsporze, Celticu Glasgow i Recreativo Huelva nawet jego hagiografom trudno uznać za udane. W tureckim zespole w sezonie 2011/2012 zagrał w 19 meczach i strzelił trzy gole, potem został wypożyczony na krótko do Celticu (trzy występy), a następnie na sezon 2012/2013 do Recreativo, w barwach którego zaliczył 18 występów i zdobył dwie bramki. Po powrocie do kraju wrócił do Wisły i momentalnie odzyskał instynkt strzelecki. Następne trzy sezony kończył z bardzo przyzwoitym wynikiem, strzelając w trzech kolejnych sezonach w lidze odpowiednio 17, 15 i 14 goli. W maju 2018 roku zakończył oficjalnie karierę, ale gdy „Biała Gwiazda” znalazła się w potrzebie, wrócił na boisko i pomógł jej utrzymać ligowy byt. Teraz zawiesił buty na kołku po raz drugi, być może już definitywnie, ale nie można wykluczyć, że jeszcze go na boisku zobaczymy, choćby w barwach Wieczystej Kraków u boku Sławomira Peszki.
Brożek swój ostatni sezon w ekstraklasie zakończył z dorobkiem ośmiu trafień – z polskich piłkarzy lepsi od niego byli tylko Jarosław Niezgoda (Legia, 14 goli(), Piotr Parzyszek (Piast, 12 goli) i Bartosz Białek (Zagłębie, 9 goli). Królem strzelców został Duńczyk Christian Gytkjaer, który zdobył 24 bramki. To trzeci z rzędu sezon, gdy tyle akurat goli wystarczyło do zdobycia snajperskiej korony. Przed nim taki bramkowy dorobek osiągnęli Hiszpanie Carlitos (2017/2018) oraz Igor Angulo (2018/2019).
Żaden z tej trójki w nowym sezonie już w naszej ekstraklasie goli nie strzeli, więc może tytuł zdobędzie ponownie polski piłkarz? Najwyższa pora, żeby na naszych boiskach objawił się następca Roberta Lewandowskiego. Może będzie nim za jakiś czas Iwo Kaczmarski, który zdobył bramkę w pożegnalnym meczu Korony Kielce z ŁKS (2:0) mając 16 lat i 93 dni. Młodszym strzelcem gola od niego w całych dziejach naszej najwyższej ligi rozgrywkowej był tylko legendarny Włodzimierz Lubański, który 21 kwietnia 1963 roku w wieku 16 lat i 52 dni po raz pierwszy w karierze zaliczył ligowe trafienie.

Wyniki 35. kolejki PKO Ekstraklasy

Wyniki 35. kolejki:
Grupa mistrzowska:

Legia Warszawa – Cracovia 2:0
Gole: Tomas Pekhart (23), Walerian Gwilia (75). Żółte kartki: André Martins, Wszołek, Slisz, Cholewiak – Loshaj, Wdowiak. Sędziował: Jarosław Przybył. Widzów: 5500.
Śląsk Wrocław – Pogoń Szczecin 2:2
Gole: Israel Puerto (29), Przemysław Płacheta (45) – Adam Frączczak (23 karny), Kacper Smoliński (84). Żółte kartki: Puerto – Matynia, Zech. Sędziował: Paweł Raczkowski. Widzów: 5668.
Piast Gliwice – Jagiellonia Białystok 2:0
Gole: Piotr Parzyszek (12), Jorge Felix (14).
Żółte kartki: Milewski – Borysiuk, Camara, Błyszko. Czerwona: Milewski (45., za drugą żółtą). Sędziował: Tomasz Kwiatkowski. Widzów: 1439.
Lech Poznań – Lechia Gdańsk 2:0
Gole: Dani Ramirez (5), Robert Gumny (22), Kamil Jóźwiak (45) – Omran Haydary (42), Ze Gomes (47). Żółte kartki: Satka, Mleczko – Nalepa. Czerwona kartka: Conrado (89., Lechia). Sędziował: Krzysztof Jakubik. Widzów: 6432.

Grupa spadkowa:
Górnik Zabrze – Raków Częstochowa 4:1

Gole: Igor Angulo (20, 71), Jarosław Jach (60 samobójcza), Jesus Jimenez (86) – Petr Schwarz (4 karny). Żółte kartki: Wiśniewski, Jirka, Prochazka (Górnik). Sędziował: Łukasz Szczech. Widzów: 3869.
Zagłębie Lubin – Wisła Płock 0:1
Gol: Mateusz Szwoch (49). Żółte kartki: Guldan, Jończy, Balić – Adamczyk, Kocyła. Czerwona kartka: Guldan (90., za drugą żółtą). Sędziował: Piotr Lasyk. Widzów: 1224.
Arka Gdynia – ŁKS Łódź 3:2
Gole: Marcus Vinicius (19), Michał Nalepa (41 karny), Maciej Jankowski (45) – Samu Corral (55), Łukasz Sekulski (85). Żółte kartki: Młyński – Ricardo Guima, Klimczak. Sędziował: Artur Aluszyk. Widzów: 1579.
Wisła Kraków – Korona Kielce 1:1
Gole: Alon Turgeman (7) – Daniel Szelągowski (34). Żółte kartki: Janicki, Wojtkowski, Basha, Klemenz, Niepsuj, Pawłowski – Cebula, Długosz. Czerwona kartka: Hołownia (30., Wisła, za brutalny faul). Sędziował: Wojciech Myć. Widzów: 4223.

Grupa mistrzowska

  1. Legia 35 68 69:33
  2. Piast 35 60 40:30
  3. Lech 35 60 64:34
  4. Śląsk 35 54 49:42
  5. Cracovia 35 52 47:37
  6. Lechia 35 52 46:49
  7. Jagiellonia 35 49 46:46
  8. Pogoń 35 48 34:38
    Grupa spadkowa
  9. Górnik 35 50 49:44
  10. Raków 35 50 47:52
  11. Wisła P. 35 48 41:51
  12. Zagłębie 35 47 56:52
  13. Wisła K. 35 45 43:52
  14. Arka 35 37 37:55
  15. Korona 35 32 26:45
  16. ŁKS Łódź 35 21 30:64