Udane występy odmłodzonej reprezentacji siatkarek

Mocno odmłodzona reprezentacja Polski siatkarek na zakończenie letniego zgrupowania w Szczyrku rozegrała pierwsze po przerwie spowodowanej wybuchem pandemii koronawirusa mecze kontrolne. W Wałbrzychu biało-czerwone we wtorek i środę dwukrotnie pokonały reprezentację Czech 3:0 i 3:2. Oba spotkania odbyły się bez udziału publiczności.

Trzy lata temu Polki i Czeszki zmierzyły się w Warszawie w rozgrywanym w hali Torwaru turnieju kwalifikacyjnym do mistrzostw świata w 2018 roku. Trener Jacek Nawrocki pracował już wtedy z kadrą trzeci sezon, ale po dokonanej w 2015 roku zmianie pokoleniowej musiał zbudowań kadrę niemal od podstaw. Awansu nie wywalczył, bo wtedy jeszcze biało-czerwone były za słabe, żeby stawić czoła faworyzowanej ekipie Serbii. Jak się okazało, nie dały też rady zespołowi Czech, z którym
przegrały 2:3.
Dzisiaj jednak nasza kobieca reprezentacja wyrwała się z europejskiej drugiej ligi i wróciła do elity. Przypomnijmy, że w 2019 roku biało-czerwone wywalczyły czwarte miejsce w mistrzostwach Europy i mają już zapewnione miejsce w europejskim czempionacie, który zostanie rozegrany w 2021 roku. Czeszki tymczasem muszą o prawo występu w tej imprezie bić się w eliminacjach, które zaczną się w sierpniu. Dla nich mecze z Polkami to był sprawdzian formy szykowanej na kwalifikacje, a dla naszych siatkarek mecze w Wałbrzychu były jedynie zwieńczeniem „zgrupowania pandemicznego” w Szczyrku.
O tym, że koronawirus nadal szalej przypominały kartonowe wizerunki fanów rozłożone na trybunach, mierzenie wszystkim temperatury i konieczność przestrzegania dystansu społecznego.
Trener Nawrocki odwrotnie niż selekcjoner męskiej kadry Vital Heynen, nie ściągnął do Szczyrku wszystkich najlepszych zawodniczek. Nie zgrupowaniu nie było kapitan zespołu Agnieszki Kąkolewskiej, a także Joanny Wołosz i Malwiny Smarzek-Godek. Gwiazdami w odmłodzonej mocno ekipie były 20-letnia Magdalena Stysiak i 22-letnia Maria Stenzel.
Oprócz nich w kadry walczącej w ubiegłorocznych mistrzostwach Europy powołanie dostała jeszcze tylko 21-letnia Martyna Łukasik. Nieobecność Kąkolewskiej, Smarzek-Godek czy Wołosz nie oznacza, że Nawrocki z tych zawodniczek rezygnuje, chociaż były takie podejrzenia, bo przecież na początku roku selekcjoner musiał zmierzyć się z buntem kadrowiczek, z którego wyłamała się w zasadzie tylko Stysiak.
Nawrocki zaprzeczył, ale w Wałbrzychu miał znakomitą okazję sprawdzić w boju zawodniczki, które jego zdaniem mogą stać się filarami kobiecej kadry już w niedalekiej przyszłości. Dobre wrażenie pozostawiły nie tylko Stysiak i Stenzel, lecz także Zuzanna Górecka, Weronika Centka i Julia Twardowska. Ale trener Nawrocki był zadowolony z występu wszystkich zawodniczek.

Koniec siatkarskiego sezonu w Italii

Siatkarka włoskiego zespołu Igor Gorgonzola Zuzanna Górecka opuściła w miniony wtorek Novarę i na własną odpowiedzialność wróciła do Polski. Prezes klubu Enrico Marchioni wyraził na to zgodę, bo dzień wcześniej zapadła decyzja, iż zmagania w kobiecej Serie A nie zostaną już wznowione i sezon uznano za zakończony.

W poniedziałkowy wieczór władze kobiecej ligi, której rozgrywki wstrzymano półtora miesiąca temu, postanowiły zakończyć rywalizację w tym sezonie. Zwyciężczyniami fazy zasadniczej ogłoszono zajmującą w chwili zawieszenia pierwsze miejsce w tabeli drużynę Imoco Volley Conegliano, w której rozgrywającą jest reprezentantka Polski Joanna Wołosz. Zespołowi Zuzanny Góreckiej, Igor Gorgonzola Novarra, przypadła trzecia lokata, czwartą zajęła ekipa Savino Del Bene Scandicci, w której występują dwie kolejne z naszych reprezentacyjnych siatkarek – Agnieszka Kąkolewska i Magdaleny Stysiak, natomiast dopiero na ósmej pozycji znalazła się drużyna Zanetti Bergamo mająca w składzie najlepszą obecnie polską siatkarkę Malwinę Smarzek-Godek.
„Uważamy, że zakończenie sezonu z uwagi na obecne warunki było właściwą decyzją. Na razie nie zanosi się raczej, by sytuacja wkrótce się zmieniła. Długa przerwa w grze i wyjazd wielu zagranicznych siatkarek znacząco zmieniły sytuację. Ale jeśli warunki się poprawią, to nasz klub, podobnie jak pięć pozostałych z czołowej szóstki, jest gotów rozegrać turniej finałowy, lecz tylko pod warunkiem, że będzie miał jedynie rolę promocyjną. Inaczej być nie może, bo zespół nie ma możliwości prowadzenia wspólnych treningów. Z kadry Igor Gorgonzola we wtorek ubyły kolejne dwie zagraniczne zawodniczki, Słowenka Iza Mlakar i Polka Zuzanna Górecka, które wróciły do swoich krajów na własną odpowiedzialność. Przed nimi tak samo zrobiły Amerykanki Megan Courtney i Micha Hancock” – powiedział prezes klubu z Novary Enrico Marchioni. Dodał jednak, że reprezentantka Polski i wszystkie pozostałe zawodniczki zagraniczne zapewniły go, że są gotowe wrócić do Włoch jeśli tylko będzie taka potrzeba. A może być, bo wciąż jeszcze nie podjęto decyzji co dalej z zawieszonymi z powodu epidemii koronawirusa zmaganiami w Lidze Mistrzyń. Drużyna z Novary awansowała do ćwierćfinału tych rozgrywek.
We wtorek śladem działaczy żeńskiej ligi podążyli też szefowie męskiej Serie A i także ogłosili zakończenie sezonu. Z tą jednak różnicą, że – podobnie jak zrobiła to nasza PlusLiga – anulowano cały sezon. Liderem włoskiej ekstraklasy siatkarzy po 21 kolejkach była ekipa Cucine Lube Civitanova, której barw broni Mateusz Bieniek. Drugie miejsce zajmował zespół Leo Shoes Modena Bartosza Bednorza, a trzecie prowadzona przez trenera reprezentacji Polski Vitala Heynena drużyna Sir Safety Conad Perugia, której gwiazdą jest Wilfredo Leon, zaś zespół Bartosza Kurka, Vero Volley Monza, plasował się na dziewiątej pozycji. Teraz to już tylko liczby porządkowe, bowiem władze Serie A zakończyły rozgrywki bez przyznawania medali, awansów oraz spadków.