Stoch nie odzyskał pozycji lidera

Lider naszej kadry skoczków Kamil Stoch nie odzyskał w rumuńskim Rasnowie pozycji lidera klasyfikacji generalnej Letniej Grand Prix.

 

W miniony weekend po raz pierwszy w historii najlepsi skoczkowie świata rywalizowali w Rumunii. Premierowe zawody na normalnej skoczni zakończyły się zwycięstwem Killiana Peiera. Szwajcar wyprzedził Piotra Żyłę, a trzecie lokat zajął lider Letniej Grand Prix Jewgienij Klimow. Rosjanin odebrał prywat Kamilowi Stochowi, bo nasi skoczkowie na półtora miesiąca zostali przez trenera Stefana Horngachera wycofani z rywalizacji. Stoch w sobotnim konkursie wypadł słabiutko i zajął dopiero 13. pozycję.

Lepiej mu poszło w niedzielę, bo był piąty, ale Klimow był drugi tylko powiększył przewagę nad trzykrotnym mistrzem olimpijskim. Drugi konkurs w Rasnovie wygrał Karl Geiger, który w drugiej serii poszybował na odległość 100,5 metra. Niemiec wyprzedził Klimowa o 5,4 pkt. Najniższy stopień na podium zajął Dawid Kubacki, czwarty był Piotr Żyła, piąty Stoch, a szósty Stefan Hula. W czołowej dziesiątce znaleźli się jeszcze Jakub Wolny (był ósmy) i Maciej Kot (wywalczył 10. lokatę). Na zawody do Rumunii przyjechało zaledwie 41 zawodników.

 

Żyła największym rywalem Stocha

Trzeci konkurs Letniej Grand Prix w szwajcarskim Einsiedeln wygrali na spółkę Kamil Stoch i Piotr Żyła. W klasyfikacji generalnej też prowadzą.

 

Zawody w Einsiedeln zaczęły się dla naszych zawodników fantastycznie. Kapitalnie skaczący w kwalifikacjach Piotr Żyła w pierwszej konkursowej próbie potwierdził wysoką formę i wylądował na 115. metrze. Piąty w kwalifikacjach Kamil Stoch wylądował o pół metra bliżej od kolegi z reprezentacji, ale dzięki wyższym notom za styl objął prowadzenie w konkursie. Po pierwszej serii rywale naszych skoczków przecierali oczy ze zdumienia, bo za Stochem i Żyłą trzy kolejne miejsca także zajmowali Polacy – Jakub Wolny był 3. (114 m), Sefan Hula 4. (113 m), a Dawid Kubacki 5. (112 m).

Nie powiodło się jedynie Maciejowi Kotowi, który po pierwszej serii był 26. W drugiej serii znowu skoczył słabo i ostatecznie zajął 27. lokatę. Drugą serię skoków zawalił też Hula, który zaliczył tylko 107 metrów i zakończył zawody na dziewiątym miejscu. Miejsc z pierwszej serii nie zdołali utrzymać też Wolny i Kubacki. Nie zawiedli natomiast Stoch i Żyła. Obaj w drugiej próbie uzyskali po 112,5 metra i zrównali się punktami i obaj stanęli na najwyższym stopniu podium.

 

Stoch znów najlepszy

Kamil Stoch znów nie miał sobie równych w konkursie Letniej Grand Prix w Hinterzarten. W obu seriach oddał najdłuższe skoki i pewnie wygrał. Drugie miejsce zajął Niemiec Karl Geiger, a trzecie Szwajcar Kilian Peier. Tuż za podium uplasował się Piotr Żyła.

 

Lider naszej kadry skoczków był faworytem konkursu i nie zawiódł swoich fanów. Po znakomitej inauguracji letniego sezonu w Wiśle, gdzie wygrał Stoch przed Piotrem Żyłą, a na dodatek nasza ekipa triumfowała w konkursie drużynowym, polscy kibice liczyli, że również w Hinterzarten, drugim przystanku w tegorocznym cyklu Letniej Grand Prix, nasi skoczkowie również odegrają czołowe role. Podopieczni trenera Stefana Horngachera pokazali moc już podczas sobotniej serii próbnej. Wygrał ją Żyła, a na 2. miejscu ex aequo uplasowali się Stoch i Dawid Kubacki.

W konkursie już tak dobrze nie było, ale powodów do zadowolenia też nie brakowało. Po pierwszej serii prowadził Stoch, który skokiem na odległość 110 metrów wręcz znokautował rywali. Ale lekkie zachwianie przy lądowaniu, słabsze niż zwykle nowy za styl oraz dużo odjętych punktów sprawiły, że nasz trzykrotny mistrz olimpijski prowadził z przewagą zaledwie 3,4 punktu nad Karlem Geigerem, chociaż Niemiec skoczył o 6 metrów krócej. Po pierwszej serii zawodów czołową trójkę zamykał Killian Peier. Blisko Szwajcara była czwarty Piotr Żyła, który do rywala tracił tylko 3,5 pkt. Z naszych Stefan Hula był siódmy, 11. miejsce zajmował Maciej Kot, 12. Jakub Wolny, a dopiero 15. Dawid Kubacki.

W drugiej serii szyki skoczkom mieszał wiatr. Na trudne warunki trafił zwłaszcza Maciej Kot i zaliczył tylko 94 metry, zajmując ostatecznie 17. lokatę, najsłabszą z szóstki naszych reprezentantów. Awansowali natomiast Kubacki i Wolny. Pierwszy zajął 10. miejsca, a były mistrz świata juniorów wywalczył znakomitą 8. pozycję. Stoch miał szczęście do pogody, bo gdy usiadł na belce startowej, miał delikatny wiatr pod narty. Nie omieszkał z tego skorzystać i uzyskał odległość 106,5 metra, do tego w znakomitym stylu i mógł cieszyć się z drugiego z rzędu triumfu w cyklu zawodów Letniej Grand Prix. Drugiego w klasyfikacji Geigera nasz mistrz wyprzedził aż o 14,8 punktu. Na normalnej skoczni to prawdziwy nokaut.

Trzecie miejsce utrzymał Kilian Peier. Co prawda w finale Szwajcar skoczył bliżej niż Żyła (100,5 do 102 metrów), ale miał mniej odjętych punktów za wiatr i znacznie wyższe noty, co wystarczyło do utrzymania przewagi i zdobycia pierwszego w karierze miejsca na podium zawodów letniego cyklu. Z naszych zawodników dobrze też wypadł Stefan Hula, który ukończył zawody na 6. pozycji. Po sobotnim zwycięstwie Stoch z kompletem 200 punktów umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej LGP 2018. Następne zawody odbędą się 4 sierpnia w Einsiedeln.