Kto powoła Międzynarodowy Trybunał ds. Zbrodni w Iranie?

27 mar 2026

Specjalny Trybunał do spraw Zbrodni Agresji przeciwko Ukrainie zacznie działać już w 2026 r. Jego powołanie może w naszej części świata wydawać się zupełnie naturalną reakcją na potrzebę osądzenia winnych rosyjskiego ataku. Czy tego typu międzypaństwowy sąd nie powinien powstać i w świetle prawa narodów ocenić zbrodni jakich USA i Izrael dopuszczają się na Irankach i Irańczykach?

Z międzynarodowych trybunałów jesteśmy dumni. O tym w Norymberdze, stworzonym dla wymierzenia sprawiedliwości za hitlerowskie barbarzyństwa, uczymy się w szkole. Hollywood kręci o nim filmy. O tym w Tokio, dla osądzenia japońskich marzeń o imperium na Dalekim Wschodzie, wspomina się rzadziej, bo i kary wymierzane innym rasom nie są tak pociągające jak te wycelowane w chrześcijańskich aryjczyków. 

Lata 90te XX wieku przyniosły Międzynarodowy Trybunał Karny dla Byłej Jugosławii oraz Międzynarodowy Trybunał Karny dla Rwandy. Oba okazały się triumfem post- zimnowojennej wiary w prawo międzynarodowe. Orzeczenia tych sądów to krok milowy w dziejach rozwoju prawa narodów. Cytowane są do dzisiaj w orzeczeniach wielu sądów i trybunałów międzypaństwowych i odgrywają tam fundamentalną rolę.

Z punktu widzenia legitymizacji prawa międzynarodowego i jego skuteczności dorobek obu tych trybunałów w istotny sposób wpłynął na postrzeganie roli jaką traktaty oraz zwyczaje mają i mogą mieć w relacjach między członkami ONZ. W szczególności wpłynął na kształt indywidualnej odpowiedzialności karnej za najpoważniejsze zbrodnie międzynarodowe takie jak ludobójstwo, zbrodnie wojenne, zbrodnie przeciwko ludzkości czy zbrodnie przeciwko pokojowi. W konsekwencji międzynarodowe trybunały powołano także dla osądzenia podobnych czynów w Sierra Leone, Kambodży czy Libanie.  

Przełom mileniów przyniósł w zakresie międzynarodowego prawa karnego całkowitą nowość – czyli Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze (MTK). To sąd powołany do ścigania najpoważniejszych zbrodni międzynarodowych. Obecnie jego jurysdykcję honoruje 125 państw. Jak łatwo się domyślić w tej grupie nie ma takich piewców praw człowieka i międzynarodowej harmonii jak Stany Zjednoczone, Rosja, Chiny, Birma, Izrael czy Iran.

Nieobecność Moskwy w tej grupie to jeden z powodów dla których w 2025 r. pod auspicjami Rady Europy powołany został Specjalny Trybunał do spraw Zbrodni Agresji w Ukrainie. Jego celem jest pociągnięcie do odpowiedzialności osób z politycznego i wojskowego kierownictwa Federacji Rosyjskiej kierujących zbrodnią agresji na Ukrainę. Niezależnie od tego odrębne postępowanie w sprawie zbrodni wojennych na Ukrainie prowadzi wspomniany MTK. Wynika to z faktu, że Kijów uznał jurysdykcję tego sądu.

Takiej jurysdykcji obejmującej działania zbrojne Stanów Zjednoczonych i Izraela wobec Iranu zapoczątkowane 28 lutego 2026 r. nie ma jednak żaden międzynarodowy trybunał. Oznacza to, że nie ma obecnie żadnego sądu powołanego do oceny tych wydarzeń. O ile trybunały dla zbrodni w byłej Jugosławii i Rwandzie stworzone zostały w oparciu o rezolucje Rady Bezpieczeństwa ONZ (które miały charakter źródeł prawa międzynarodowego), to z przyczyn oczywistych łatwo zgadnąć dlaczego to samo ciało nie byłoby w stanie dziś zachować odrobiny konsekwencji i stworzyć czy to Międzynarodowy Trybunał do spraw Agresji na Iran czy to Specjalny Trybunał Karny dla Zbrodni Wojennych w Iranie. Taka dawka pokojowych ambicji byłaby nie do przełknięcia dla amerykańskich organizatorów Rady Pokoju.

Skoro ścieżka powołania takiego kolegium przez Radę Bezpieczeństwa odpada to warto wypróbować drugi sprawdzony model – czyli powołanie trybunału na drodze zwykłego międzynarodowego traktatu. Tak powstały sądy w Norymberdze i Tokio, Tak stworzono MTK. Wreszcie tak wprowadzono w życie trybunał do osądzenia moskiewskiej inwazji na Ukrainę. Skoro norymberski rozdział rozwoju międzynarodowego prawa karnego wzbudza dziś taką dumę (i nostalgię za tym, że współpraca międzynarodowa była skuteczna) to nie ma powodów by i ten nowy w podobny sposób nie zapisał się na kartach historii prawa narodów i ONZ.

A czym mógłby się taki Trybunał zająć? Dwa zakresy wydają się zupełnie naturalne.

Po pierwsze – zbrodnia agresji. Amerykańsko-izraelska napaść na Iran w sposób oczywisty narusza zapisany w Karcie Narodów Zjednoczonych obowiązek powstrzymania się od użycia siły zbrojnej przeciwko nietykalności terytorialnej. Jedyną, poza zgodą Rady Bezpieczeństwa, możliwością użycia przemocy byłoby działanie Waszyngtonu i Tel Awiwu w ramach samoobrony. Opowieści administracji USA o ‘nieuniknionej groźbie’ ze strony Teheranu można jednak włożyć między bajki. Potwierdził to sam sekretarz stanu USA wskazując, że powodem amerykańskiej napaści na Iran był …. planowany atak Izraela na Iran (jeśli ktoś tego nie rozumie to jest to objaw zdrowia psychicznego – tego się nie da objąć rozumem). W tej logice atak nazistowskich Niemiec na Polskę miał również charakter samoobrony.

W świetle międzynarodowego prawa karnego zbrodnia agresji oznacza planowanie, przygotowanie, inicjowanie lub wykonanie, przez osobę zajmującą pozycję pozwalającą na sprawowanie efektywnej kontroli nad politycznymi lub militarnymi działaniami państwa lub też nimi kierowanie, aktu agresji, który przez swój charakter, wagę lub skalę w sposób oczywisty narusza Kartę Narodów Zjednoczonych. Zgromadzenie Ogólne ONZ za takie akty agresji uznało przykładowo napaść lub atak sił zbrojnych jednego państwa na terytorium innego lub bombardowanie przez siły zbrojne państwa terytorium innego państwa lub użycie przez państwo jakiejkolwiek innej broni przeciw terytorium innego państwa.

Po drugie – zbrodnie wojenne. Przynajmniej część z militarnych działań USA i Izraela może wypełniać znamiona takich przestępstw. Wszystko wskazuje bowiem na to, że niektóre ataki prowadzone były i są ze świadomością, że spowodują one przypadkową utratę życia lub zranienie osób cywilnych lub szkodę w obiektach cywilnych, które byłyby wyraźnie nadmierne w stosunku do konkretnej, bezpośredniej i całkowitej spodziewanej korzyści wojskowej. Potrójne uderzenie w dziewczęcą szkołę podstawową w mieście Minab, gdzie zamordowanych zostało 175 osób, głównie dzieci, to najlepszy przykład tego typu bestialskich praktyk. Linia obrony oskarżonych na pewno podniosłaby, że pod tą szkołą przebiegały tunele irańskiej armii (albo kto wie, Hamasu lub Hezbollahu), a dodatkowo, że tak naprawdę zgładzono jedynie 175 terroryściątek, więc świat powinien być agresorom wdzięczny.  

Czy taki trybunał to fikcja? W 1940 czy 1941 osądzenie niemieckich zbrodni nazistowskich i japońskich ambicji imperialnych też mogło się wydawać fikcją. Sprawiedliwość wymierzana przez międzynarodowe trybunały ma rzecz jasna swoich krytyków. Nie bez powodu MTK (po angielsku ICC – International Criminal Court) określany jest szyderczo jako International Caucasian Court (czyli, w luźnym tłumaczeniu, Międzynarodowy Trybunał Białej Rasy). Zresztą sąd dla oceny rosyjskiej napaści na Ukrainę to dzieło par excellence ‘atlantyckie’ i stworzone przez państwa unijne, natowskie i sprzymierzone.

Nowy trybunał do osądzenia amerykańskich i izraelskich zbrodni w Iranie miałby szansę na szerokie i autentyczne poparcie państw Globalnego Południa Byłby to zastrzyk legitymacji niezbędnej dla podtrzymania roli, jaką prawo międzynarodowe i prawa człowieka mają ciągle do odegrania w naszym barbaryzującym się świecie.

Najnowsze

Legionista z Widzewa

Legionista z Widzewa

Zanim został bohaterem narodowym Wietnamu, musiał kilka razy uciekać. Pierwszy raz z fabryki w Westfalii. Był tam...

Sprawdź również

Kijów i Berlin mogą ominąć Warszawę

Kijów i Berlin mogą ominąć Warszawę

Polska może pomóc Ukrainie wygrać wojnę, a mimo to przegrać walkę o porządek, który powstanie po jej zakończeniu. Po 2022 roku polska polityka wobec Ukrainy została zdominowana przez ideologiczny entuzjazm. Każdą próbę rozmowy o polskim interesie, gospodarce czy...

Rządy „prawa” czy wielkich korporacji

Rządy „prawa” czy wielkich korporacji

Lekarstwo Pfizera na poprawę ostrości widzenia Firmy z Zachodu przez stulecia korzystały z taniej pracy, tanich surowców, rynku zbytu kolonii. Ale musiały znaleźć sposób na dalszą ich eksploatację, kiedy te odzyskały niepodległość. Zachodni kolonialiści tracili...

Współlokator+ nie ocalił koalicyjnej hipokryzji

Współlokator+ nie ocalił koalicyjnej hipokryzji

Prezydent zawetował ustawę o „osobie najbliższej”. Stało się więc to, co było oczywiste, że się stanie. Nawrocki opowiada bajki o „obronie małżeństwa”, ponieważ jak podkreśla bezustannie „nic, co jest quasi-małżeństwem, nie może liczyć na moje wsparcie”. Krucha jest...

Legionista z Widzewa

Legionista z Widzewa

Zanim został bohaterem narodowym Wietnamu, musiał kilka razy uciekać. Pierwszy raz z fabryki w Westfalii. Był tam polskim, przymusowym robotnikiem. Do Niemiec trafił tam z łódzkiej dzielnicy Widzew. Urodził się w rodzinie tkaczy w 1923 roku. W czasie niemieckiej...

Polska potrzebuje dobrych sojuszników

Polska potrzebuje dobrych sojuszników

Prawdziwy sojusznik powinien być wiarygodny i niezawodny – na dobre i na złe. Polska nie ma takich sojuszników. Od niepamiętnych czasów strategia i praktyka sojuszów stanowiła o jakości i o efektywności polityki zagranicznej danego państwa oraz o sile (lub o słabości)...

Czarnek na dywaniku

Czarnek na dywaniku

Przemysław Czarnek nie został jeszcze premierem, ale już zapowiedział, co zrobi, gdy nim zostanie. Na antenie TV Republika stwierdził, że „zmusiłby na arenie międzynarodowej Ukrainę do radykalnej zmiany kursu wobec Polski i Polaków, nie tylko jeśli chodzi o kwestie...

Sen jako towar luksusowy. Co nam mówi bezsenność?

Sen jako towar luksusowy. Co nam mówi bezsenność?

Od lat powtarza się nam, że „sen to zdrowie” oraz że wysypianie się odgrywa w życiu wielką rolę. Problem w tym stwierdzeniu nie polega na braku jego słuszności, bo trudno zaprzeczyć, że kiedy jesteśmy wypoczęci, obiektywnie lepiej funkcjonujemy. Przyczyna leży gdzie...

Znowu kolejna nagonka

Znowu kolejna nagonka

Polska neohusaria oczywiście nie zawiodła. Bohatersko atakuje nastolatków i małe dziewczynki. Krzyczą, że coś tam „Pamiętamy”, choć niczego oczywiście nie pamiętają. Chodzi wyłącznie o racjonalizację agresji. Dowiedzieli się z social mediów, że „już można”. Należy...