25 czerwca 2024

loader

Autor: Tadeusz Wojciechowski

Tadeusz Wojciechowski

Inflacja rządów

Podobno dożyliśmy do czasów powszechnej obfitości. Szczęśliwy naród ma nadmiar wszystkiego – poczynając od coraz wyższych uposażeń i emerytur, przez coraz droższe produkty spożywcze, aż do profesjonalnych i amatorskich kabaretów politycznych. Jako niemal zawodowy pesymista miałem krytyczny stosunek do tych radosnych informacji, ale ostatnie obronne…

Brak dobrego trenera

Wielu trenerów z niemal wszystkich dziedzin sportu uważa, że trzeba uczyć podopiecznych zachowywania się nie tylko w chwilach zwycięstw, ale także w chwilach porażek. Najtrudniej bywa wtedy, kiedy jest się niemal pewnym wygranej i utwierdza się w tym przekonaniu rzesze swoich kibiców, a tu nagle coś…

Wróżbita

Jest w życiu publicznym taki dojrzały wiekiem i stażem działacz prawicowy, który w skołatanych głowach moich przyjaciół zasłynął rewolucyjnymi koncepcjami modernizacji armii w czasie pełnienia zaszczytnej funkcji ministra od obrony. Drugim powodem jego utkwienia w ich pamięci były nieustanne zapowiedzi ogłoszenia nowej prawdy…

Małe trzęsienie ziemi

Po historycznych wyborach zrobiło się chłodniej, ale słońce nadal pomagało utrzymywać atmosferę wykonania „dobrej roboty”. Niektórzy członkowie Rady Sklerotyków ubrali więc niemal zimowe ciuchy i nawiedzili moją przyzbę, przynosząc nawet spory zapas puszek naszego ulubionego czeskiego piwa. Nie oczekiwali zwołania…

Polowanie na sklerotyków

Jeszcze kilkanaście lat temu kombatanci II Wojny Światowej – w tym także Warszawscy Powstańcy – cieszyli się względnie dobrym zdrowiem i starali się ograniczać do niezbędnego minimum kontakty z placówkami medycyny. Specjalna ustawa dawała im prawo zapisywania się na wizyty u specjalistów bez skierowania…

Obóz

To słowo jest bliskie historii mego życia. Jeszcze przed II wojną światową zaszczycałem swoją obecnością wakacyjne obozy harcerskie dla zuchów, czyli najmłodszych harcerzy. Po Warszawskim Powstaniu uczyniłem ten zaszczyt dwóm obozom jenieckim – w Fallingbostel i w Dorsten, a także oddziałowi pracy tego…

Zazdrość i panika

W swoich publikacjach starałem się zawsze unikać słownictwa, które mogło być rozumiane przez czytelników jako atak kierowany przeciwko konkretnej osobie. Tak się zresztą najczęściej składa, że nie zgadzam się z poglądami lub (albo i) działaniami grupy osób – stowarzyszenia, partii, rejonowej albo „branżowej”…

Pacjent czy klient

Ten tytuł jest pozornie bezsensowny. Pacjent korzystający z usługi medycznej de facto jest też klientem. Ktoś za tą usługę płaci.  Najczęściej on sam, albo ubezpieczenie, albo jego pracodawca itd. Ale specyfika tego zakresu usług między innym na tym polega, że może usługobiorcy przedłużyć lub skrócić…

Ostatnia prosta

W końcu, po długiej przerwie, Rada Sklerotyków zebrała się na mojej przyzbie. Rok 2023 w swojej pierwszej połowie nie był dla nas łaskawy. Ubyło nam ponad 20 proc. członków, którzy mniej lub bardziej chętnie przenieśli się do krainy wiecznych łowów. Wspomnieliśmy ich czule, rozlewając do szklanek…

Telefon

Mniej więcej rok temu, po osiągnięciu nieprzyzwoicie wysokiego wieku, zacząłem mieć powtarzające się sny, w których odbieram natarczywie dzwoniące telefony od osób, przebywających już od dawna pod czułą opieką aniołów i anielic. Nie dzwonią tylko ci, którym kazano zamieszkać w gorących galaktykach. Trudno się dziwić –…