Czy kiedyś za to odpowiedzą?

2 kwi 2020

Rząd PiS zmarnował mijające pięć lat dobrej koniunktury. W rezultacie, polskie finanse publiczne oraz system opieki zdrowotnej nie zostały przygotowane na epidemię koronawirusa. Tegoroczny, rzekomo „Zrównoważony budżet” stanowił tylko sztuczkę księgową, służącą rządowej propagandzie – w rzeczywistości, planowany deficyt sektora finansów publicznych, po odliczeniu dochodów jednorazowych, miał w 2020 roku wynieść 2,2 proc. produktu krajowego brutto (ponad 50 mld zł), czyli niewiele mniej niż 2,6 proc. PKB odnotowane w 2015 roku. W tym samym czasie 13 państw Unii Europejskiej planowało osiągnąć nadwyżki.
Jednocześnie, w Polsce nie przeprowadzono żadnej gruntownej reformy zwiększającej efektywność służby zdrowia, skupiając się przede wszystkim na wzroście transferów socjalnych.
W sytuacji rosnącej niepewności związanej z możliwymi konsekwencjami epidemii koronawirusa, jeszcze bardziej pilne niż dotychczas staje się ograniczenie niepewności legislacyjnej, wprowadzanej przez obecny rząd. Słusznym kierunkiem może wydawać się zatem apel o zawarcie paktu społecznego pod hasłem „2020 rokiem regulacyjnego spokoju” – postuluje dr. Aleksander Łaszek, główny ekonomista Forum Obywatelskiego Rozwoju. Najważniejszym punktem takiego paktu mogłoby być odroczenie wejścia w życie nowych obowiązków administracyjnych dla firm. Dodatkowym wzmocnieniem takiego paktu powinna być jednoznaczna deklaracja rządu o niewprowadzaniu nowych podatków i innych danin w 2020 roku – uważa FOR.
Do czasu uspokojenia się sytuacji i opanowania rozprzestrzeniania się koronawirusa proponuje on również, aby w najbliższych miesiącach nie przeprowadzać żadnych zmian legislacyjnych, które nie są bezpośrednio związane z reakcjami na zagrożenie epidemiologiczne i skutkami, jakie epidemia może wywołać w społeczeństwie i gospodarce, z wyłączeniem spraw pilnych.
Wstrzymane powinny zostać także wszystkie działania pogłębiające chaos w systemie wymiaru sprawiedliwości i osłabiające poziom praworządności.
Wreszcie, w sytuacji rosnącego zagrożenia epidemią przeglądu wymagają wszelkie obowiązki administracyjne nakładane na przedsiębiorstwa i, szerzej, obywateli. Zasadne może być przesunięcie części z nich w czasie lub ograniczenie sankcji za ich niestosowanie.
W tej chwili jest jeszcze nieco za wcześnie na to, aby decydować o ewentualnym konkretnym zakresie wsparcia dla poszczególnych branż lub podmiotów. Oczywiste jest jednak, że niezbędne jest wdrożenie przez rząd narzędzi, pozwalających zachować płynność firmom i sektorom szczególnie dotkniętym przez epidemię. FOR wskazuje też jednak, że koronawirus nie może stanowić pretekstu do dalszego obchodzenia istniejących reguł fiskalnych, co groziłoby pogłębieniem strukturalnych problemów polskich finansów publicznych.
Niezależnie od tych uwag, wypada też dodać, że konieczne wydają się także skuteczne działania ochronne dla pracowników, niezależnie od tego na jakiej umowie są zatrudnieni. Coraz bardziej zagrażają im powrót bezrobocia oraz bieda – złowrogie efekty uboczne epidemii koronawirusa.
A tymczasem, PiS prze do wyborów, zamiast skupić się na pomocy przedsiębiorcom i pracującym.
Zwalczanie pandemii koronawirusa i związanych z nią konsekwencje dla zdrowia i gospodarki powinno być dla rządzących priorytetem. Zamiast skupić się na służących temu rozwiązaniach, podejmu ją oni niezgodne z prawem działania, których celem jest realizacja planu Prawa i Sprawiedliwości: aby pomimo faktycznego stanu nadzwyczajnego w Polsce zorganizować 10 maja 2020 r. wybory prezydenckie – wskazuje wiceprezes FOR, ekonomista Marek Tatała.
Zdrowie Polek i Polaków, funkcjonowanie przedsiębiorstw i gospodarki czy środki do życia dla pracowników zeszły w ramach parcia do wyborów na dalszy plan
W nocy z 27 na 28 marca posłowie PiS dodali do ustawy o pomocy dla przedsiębiorców i pracujących w czasie epidemii koronawirusa poprawkę zmieniającą kodeks wyborczy. Poprawka umożliwia głosowanie korespondencyjne osobom powyżej 60. roku życia oraz osobom przebywającym w kwarantannie, izolacji i izolacji domowej
Bez względu na to, jakie formy głosowania na odległość byłyby dostępne, same wybory nie powinny odbywać się 10 maja 2020 r., ponieważ w Polce faktycznie obowiązuje stan nadzwyczajny, podczas którego wybory nie mogą zostać przeprowadzone. Rada Ministrów powinna formalnie wprowadzić stan klęski żywiołowej, czyli jeden ze stanów nadzwyczajnych.
W ramach skandalicznej nocnej zmiany kodeksu wyborczego politycy PiS zaproponowali głosowanie korespondencyjne dla części wyborców – chociaż w 2017 r. złożyli projekt likwidujący w całości głosowanie korespondencyjne, argumentując to zwiększonym ryzykiem nieprawidłowości, fałszerstw czy nawet kupowania głosów za pieniądze i alkohol.
Wprowadzając nocne zmiany w Kodeksie wyborczym, złamano kilkukrotnie prawo, w tym Regulamin Sejmu i Konstytucję. Ta zmiana w ustawie, której celem było przecież wprowadzenie mechanizmów wsparcia dla osób doświadczających skutków epidemii, może sprawić, że wejście w życie tych przepisów będzie z winy PiS opóźnione o kolejne dni.

Tegoroczny, rzekomo „Zrównoważony budżet” stanowił tylko sztuczkę księgową, służącą rządowej propagandzie – w rzeczywistości, planowany deficyt sektora finansów publicznych, po odliczeniu dochodów jednorazowych, miał w 2020 roku wynieść 2,2 proc. produktu krajowego brutto (ponad 50 mld zł), czyli niewiele mniej niż 2,6 proc. PKB odnotowane w 2015 roku. W tym samym czasie 13 państw Unii Europejskiej planowało osiągnąć nadwyżki.
Jednocześnie, w Polsce nie przeprowadzono żadnej gruntownej reformy zwiększającej efektywność służby zdrowia, skupiając się przede wszystkim na wzroście transferów socjalnych.
W sytuacji rosnącej niepewności związanej z możliwymi konsekwencjami epidemii koronawirusa, jeszcze bardziej pilne niż dotychczas staje się ograniczenie niepewności legislacyjnej, wprowadzanej przez obecny rząd. Słusznym kierunkiem może wydawać się zatem apel o zawarcie paktu społecznego pod hasłem „2020 rokiem regulacyjnego spokoju” – postuluje dr. Aleksander Łaszek, główny ekonomista Forum Obywatelskiego Rozwoju. Najważniejszym punktem takiego paktu mogłoby być odroczenie wejścia w życie nowych obowiązków administracyjnych dla firm. Dodatkowym wzmocnieniem takiego paktu powinna być jednoznaczna deklaracja rządu o niewprowadzaniu nowych podatków i innych danin w 2020 roku – uważa FOR.
Do czasu uspokojenia się sytuacji i opanowania rozprzestrzeniania się koronawirusa proponuje on również, aby w najbliższych miesiącach nie przeprowadzać żadnych zmian legislacyjnych, które nie są bezpośrednio związane z reakcjami na zagrożenie epidemiologiczne i skutkami, jakie epidemia może wywołać w społeczeństwie i gospodarce, z wyłączeniem spraw pilnych.
Wstrzymane powinny zostać także wszystkie działania pogłębiające chaos w systemie wymiaru sprawiedliwości i osłabiające poziom praworządności.
Wreszcie, w sytuacji rosnącego zagrożenia epidemią przeglądu wymagają wszelkie obowiązki administracyjne nakładane na przedsiębiorstwa i, szerzej, obywateli. Zasadne może być przesunięcie części z nich w czasie lub ograniczenie sankcji za ich niestosowanie.
W tej chwili jest jeszcze nieco za wcześnie na to, aby decydować o ewentualnym konkretnym zakresie wsparcia dla poszczególnych branż lub podmiotów. Oczywiste jest jednak, że niezbędne jest wdrożenie przez rząd narzędzi, pozwalających zachować płynność firmom i sektorom szczególnie dotkniętym przez epidemię. FOR wskazuje też jednak, że koronawirus nie może stanowić pretekstu do dalszego obchodzenia istniejących reguł fiskalnych, co groziłoby pogłębieniem strukturalnych problemów polskich finansów publicznych.
Niezależnie od tych uwag, wypada też dodać, że konieczne wydają się także skuteczne działania ochronne dla pracowników, niezależnie od tego na jakiej umowie są zatrudnieni. Coraz bardziej zagrażają im powrót bezrobocia oraz bieda – złowrogie efekty uboczne epidemii koronawirusa.
A tymczasem, PiS prze do wyborów, zamiast skupić się na pomocy przedsiębiorcom i pracującym.
Zwalczanie pandemii koronawirusa i związanych z nią konsekwencje dla zdrowia i gospodarki powinno być dla rządzących priorytetem. Zamiast skupić się na służących temu rozwiązaniach, podejmu ją oni niezgodne z prawem działania, których celem jest realizacja planu Prawa i Sprawiedliwości: aby pomimo faktycznego stanu nadzwyczajnego w Polsce zorganizować 10 maja 2020 r. wybory prezydenckie – wskazuje wiceprezes FOR, ekonomista Marek Tatała.
Zdrowie Polek i Polaków, funkcjonowanie przedsiębiorstw i gospodarki czy środki do życia dla pracowników zeszły w ramach parcia do wyborów na dalszy plan
W nocy z 27 na 28 marca posłowie PiS dodali do ustawy o pomocy dla przedsiębiorców i pracujących w czasie epidemii koronawirusa poprawkę zmieniającą kodeks wyborczy. Poprawka umożliwia głosowanie korespondencyjne osobom powyżej 60. roku życia oraz osobom przebywającym w kwarantannie, izolacji i izolacji domowej
Bez względu na to, jakie formy głosowania na odległość byłyby dostępne, same wybory nie powinny odbywać się 10 maja 2020 r., ponieważ w Polce faktycznie obowiązuje stan nadzwyczajny, podczas którego wybory nie mogą zostać przeprowadzone. Rada Ministrów powinna formalnie wprowadzić stan klęski żywiołowej, czyli jeden ze stanów nadzwyczajnych.
W ramach skandalicznej nocnej zmiany kodeksu wyborczego politycy PiS zaproponowali głosowanie korespondencyjne dla części wyborców – chociaż w 2017 r. złożyli projekt likwidujący w całości głosowanie korespondencyjne, argumentując to zwiększonym ryzykiem nieprawidłowości, fałszerstw czy nawet kupowania głosów za pieniądze i alkohol.
Wprowadzając nocne zmiany w Kodeksie wyborczym, złamano kilkukrotnie prawo, w tym Regulamin Sejmu i Konstytucję. Ta zmiana w ustawie, której celem było przecież wprowadzenie mechanizmów wsparcia dla osób doświadczających skutków epidemii, może sprawić, że wejście w życie tych przepisów będzie z winy PiS opóźnione o kolejne dni.

Najnowsze

Sprawdź również

Chińsko-amerykański pingpong mocarstwowy

Chińsko-amerykański pingpong mocarstwowy

Część I. Historia. Ewolucja pingpongowa: Dnia 15.11.2023. odbyło się w San Francisco spotkanie Prezydentów Xi Jinpinga i Joe Bidena, którzy uczestniczyli w spotkaniu na szczycie ChRL - USA oraz w XXX konferencji APEC (Asia - Pacific Economic Cooperation). Prezydent Xi...

Turyści z cierpliwością

Turyści z cierpliwością

47 proc. ankietowanych rezerwuje wakacje z wyprzedzeniem, by uniknąć stresu związanego z planowaniem wyjazdu na ostatnią chwilę. Dla 45 proc. respondentów jedną z kluczowych kwestii jest przy tym m.in. bezpieczeństwo w odwiedzanym kraju. Polacy, rezerwując wakacje z...

Strumień świadomości w piekle

Strumień świadomości w piekle

Ani z Zofią Romanowiczową, ani z jej pisarstwem nie miałem nigdy żadnego bezpośredniego kontaktu. Spotkałem natomiast jej męża, Kazimiera Romanowicza, a było to 3 września 1981 roku w prowadzonej przez niego (wraz z żoną) na Wyspie...

Santos rozesłał powołania

Trener reprezentacji Polski Fernando Santos ogłosił listę 25 piłkarzy powołanych na towarzyski mecz z Niemcami 16 czerwca w Warszawie i eliminacyjny do Euro 2024 z Mołdawią cztery dni później w Kiszyniowie. Na liście nie ma 37-letniego Jakuba Błaszczykowskiego, ale -...

Platforma największym „simpem” Kościoła

Platforma największym „simpem” Kościoła

„Simp” to pochodzące z języka angielskiego określenie, dla mężczyzny który robi bardzo wiele by zdobyć sympatię jakiejś kobiety - pomimo, że stale go ona ignoruje, na nawet cynicznie wykorzystuje jego naiwny entuzjazm. Słowo to stanowi dość dobrą paralelę dla tego jak...

Różański mistrzem świata

Różański mistrzem świata

Łukasz Różański (15-0, 14 KO) w walce wieczoru bokserskiej gali „KnockOut Boxing Night 27” pokonał Chorwata Alena Babica (11-1, 10 KO) i zdobył pas mistrza świata federacji WBC w kategorii bridger. Walka zakończyła się w trakcie pierwszej rundy, po...

O roku. Uff. 1989

O roku. Uff. 1989

Nie wiem, czy wyjdzie z tego cykl, ale ostatnio intensywnie się ukulturalniam, a nawet wylądowałem w loży. Choć ukulturalniam się i tam, gdzie nie ma lóż ani róż. Wylądowałem więc w innej epoce, śpiewogrze inspirowanej, być może Katarzyną Gaertner. Takie tam na...

Trudne życie sklerotyka

Trudne życie sklerotyka

Lekarze, specjalizujący się w geriatrii, wiedzą zapewne, że ludzie (a zresztą także inne ssaki) starzeją się w różnym tempie i niejednakowo. Jednych już koło 70-tki zaczynają gnębić usterki pamięci, otoczenie zauważa sklerotyczne zmiany osobowości i często zaczyna...