9 grudnia 2022

loader

Demokracja w Polsce jest w odwrocie

Pod rządami PiS nasz kraj wypadł z pierwszej grupy najbardziej demokratycznych krajów. Polacy mogą tylko zazdrościć Estończykom, Litwinom czy Czechom.

Od 2004 r. Bertelsmann StiftungTransformation Index, regularnie co dwa lata analizuje i ocenia jakość demokracji, gospodarki rynkowej i rządzenia – obecnie w 137 krajach (w 2003 r. w 116 krajach), w tym oczywiście także w Polsce. Chodzi o kraje będące w procesie transformacji oraz rozwijające się. Ostatni jest Indeks 2022. Ocena została oparta na licznych i szczegółowych raportach krajowych (5000 stron) opracowanych we współpracy z ponad 280 ekspertami z wiodących uniwersytetów i ośrodków analitycznych w ponad 120 krajach.
Omawiany tu Indeks Transformacji to jedyny międzynarodowy indeks porównawczy, który mierzy jakość rządzenia na podstawie danych z samooceny i oferuje wszechstronną analizę zarządzania politycznego w procesach transformacji. Raport i Indeks obejmuje analizę i ocenę w okresie od 1 lutego 2019 r. do końca stycznia 2021 r.
Według Raportu Bertelsmanna ograniczona wolność słowa, zakneblowana prasa czy pozbawione uprawnień sądy konstytucyjne to z reguły cechy autokracji. Najnowszy Indeks Transformacji 2022 pokazuje, że praworządność i swobody polityczne także ulegają erozji w coraz większej liczbie krajów. Głównymi przyczynami są nadużycia władzy i kumoterstwo, które zwiększają nierówności ekonomiczne i przyczyniają się do rozłamów społecznych. Skutki obecnej pandemii grożą intensyfikacją tego procesu.
Z raportu wynika, że na całym świecie rośnie liczba ludzi rządzonych słabo lub mniej demokratycznie. Przez szósty rok z rzędu spadły wskaźniki jakości demokracji, gospodarki rynkowej i rządów ujęte w międzynarodowym indeksie transformacji – uzyskując najniższy poziom od początku badań. Spośród 137 badanych krajów Indeks 2022 klasyfikuje 74 kraje jako demokratyczne, a 63 jako rządzone autokratycznie.
Spadające globalne średnie wskaźniki dla demokracji są zasadniczo wynikiem słabszych demokracji i bardziej represyjnych autokracji. Podział władzy uległ znacznej erozji w ostatniej dekadzie w 60 krajach. W 58 krajach prawo do demonstracji i wolność organizowania się zostały ograniczone. Według opinii autorów raportu, wolność wyrażania opinii i wolność prasy zostały ograniczone nawet w połowie badanych krajów. W około 20 proc. krajów będący w procesie transformacji i krajów rozwijających się, jakość demokracji pogorszyła się lub ponownie wzrósł poziom represji.
W opinii autorów raportu Bertelsmanna uderzający jest demontaż rządów prawa i swobód obywatelskich w stabilnych demokracjach. Raport wymienia tu przykładowo hinduski nacjonalizm w Indiach, prawicowy populizm w Brazylii czy autorytarny kurs Węgier. Brigitte Mohn – członek Zarządu Bertelsmann Siftung, stwierdza dobitnie: „ Nacjonalizm i nepotyzm nie są nowe ale stały się akceptowane na całym świecie. Nawet dawni liderzy demokracji, którzy jak Polska czy Węgry znajdują się w sercu Europy, obecnie wykazują niepokojące komplikacje, jeśli chodzi o praworządność i jakość demokracji.” Rezultaty Indeksu 2022 podkreślają, że pozytywne impulsy do transformacji płyną obecnie znacznie rzadziej od rządów, niż od krytycznych społeczeństw obywatelskich, które opierają się demontażowi standardów demokratycznych.
Indeks transformacji (BTI) składa się z trzech subindeksów dotyczących sfery: politycznej, ekonomicznej i rządzenia – i opiera się na 17 kryteriach, 52 wskaźnikach monitorujących i 7.124 wynikach badań.
Subindeks dotyczący transformacji politycznej składa się z siedmiu kryteriów (państwo, podział władzy, partycypacja polityczna, stan prawa, stabilność instytucji demokratycznych, integracja polityczna i społeczna) bazujących na odpowiedziach na 18 zasadniczych pytań ze sfery demokracji. Subindeks dotyczący gospodarki składa się także z 7 kryteriów (m. in. poziom rozwoju ekonomicznego, organizacji rynku i konkurencji, stabilności monetarnej i fiskalnej, poszanowania własności prywatnej) oraz 14 wskaźników monitorujących zwłaszcza sferę gospodarki rynkowej. Subindeks dotyczący rządzenia (governance) krajem liczy 5 kryteriów (m. in. umiejętności kierownicze, zdolność do osiągania konsensusu, współpraca z zagranicą) i 20 wskaźników monitorujących.
Spośród krajów Europy Środkowej i Południowo-Wschodniej zbadano 17 krajów, w tym wszystkie 11 bedące obecnie członkami Unii Europejskiej. One zostaną odpowiednio analitycznie wyróżnione.
Na wstępie warto podać, że PKB na mieszkańca według parytetu siły nabywczej (PPP) dla 2022 r. przyjęto w raporcie na 31.342 USD, a wskaźnik Giniego wynosił 31,8.
W pierwszej dziesiątce krajów liderów (spośród 137) Indeksu 2022 w dziedzinie demokracji, wymieniono w raporcie: Estonię, Litwę, Czechy, Słowenię, Łotwę i Słowację. Polska jest na 24 miejscu a Węgry na 48. Polskę zaliczono do drugiej grupy zaawansowania demokracji, razem z Bułgarią i Węgrami. W Indeksie 2018 Polska zajmowała 11 miejsce – i była w pierwszej grupie, tej najbardziej demokratycznej.
W pierwszej dziesiątce krajów – liderów w transformacji ekonomicznej wymieniono: Czechy, Słowenię, Estonię, Litwę, Słowację i Łotwę. Polska jest tu na 10 miejscu, Węgry na 24. Polskę zaliczono tym razem do pierwszej grupy, najbardziej zaawansowanej w transformacji ekonomicznej, do drugiej grupy zaliczono Chorwację, Rumunię, Bułgarię i Węgry. W Indeksie 2018 Polska zajmowała 9 miejsce.
W pierwszej dziesiątce krajów liderów w jakości rządzenia, wymieniono tylko Estonię i Litwę; Polska lokuje się tutaj na odległym 47 miejscu, Węgry zaś dopiero na 102. Polskę zaliczono w tej sferze do drugiej grupy krajów razem ze Słowenią, Słowacją, Bułgarią i Chorwacją. Węgry zaś dopiero do czwartej grupy, bardzo słabo zaawansowanej. W Indeksie 2018 Polska zajmowała 18 miejsce i także była w drugiej grupie.
Regres naszego kraju jest więc wyraźny, tym bardziej, że odnotowany w tak krótkim okresie. Regres dotyczy nie tylko utraty niezłej pozycji, ale także obniżenia wartości subindeksów po okresie względnie dobrych wyników.
Wartość subindeksu transformacji politycznej (głównie chodzi o demokrację) w 2022 r. wyniosła (w skali 0-10,0) – 7,50 (w 2020 r. – 7,95, a w 2018 r. – 8,55); subindeksu transformacji ekonomicznej wyniosła w 2022 r. – 8,36, podobnie dwa lata temu, a w 2018 r. – 8,61. Wreszcie, transformacji w zakresie jakości rządzenia: 5,30, a w 2020 r. 6,15, zaś w 2018 r. – 6,25. Tu notujemy najgłębszy regres.
Trzeba tu odnotować, że we wszystkich tych trzech rankingach związanych z tematycznymi subindeksami, Węgry uplasowały się na ostatnich miejscach spośród 13 nowych krajów członkowskich w Unii Europejskiej. Nie jest to więc dobry przykład do naśladowania. A przecież niektórzy pamiętają, że Polska i Węgry należały w latach 70. I 80. do najbardziej reformatorskich krajów w ustroju gospodarek centralnie planowanych.
Pełny raport wraz z rankingiem na temat Indeksu Bertelsmanna 2022 oraz raportem dotyczącym Polski można znaleźć na stronach internetowych www.cadal.org. Autorami dość obszernego (65 stron w tłumaczeniu na język polski) raportu polskiego są: S. Donner, H. Hartmann, R. Schwarz i S. Steinkamp.
Już na początku tzw. podsumowania wykonawczego, w raporcie o Polsce autorzy piszą, że „W latach 2019-2021 status polskiej demokracji jeszcze się pogorszył. Rząd Prawa i Sprawiedliwości nie wdrożył zmian wymaganych przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w zakresie środków dyscyplinarnych nakładanych na wymiar sprawiedliwości i poszczególnych sędziów. Zamiast tego, rząd wprowadził dalsze ograniczenia wobec mediów i społeczeństwa obywatelskiego. Samorządy lokalne kierowane przez przedstawicieli opozycji nie są traktowane równo pod względem finansowania i podziału podatków. Mimo to opinia publiczna wyraża silne przekonania o demokracji i potrzebie członkostwa w UE” – kończą autorzy.
Zdaniem autorów, w 2015 r. dość nieoczekiwanie PIS wygrał wybory parlamentarne, a wcześniej prezydenckie i idąc za przykładem Węgier zaczął wspierać redystrybucyjną politykę gospodarczą – ale przede wszystkim kontestował liberalizm i pluralizm oraz ograniczał mechanizmy kontroli równowagi, zwłaszcza w sądownictwie, mediach i sferze kulturalnej. Ponieważ – według opinii autorów – rząd nadal łamie praworządność, kraj przechodzi procedurę zgodnie z art. 7 Traktatu o UE.
W opinii autorów raportu o Polsce, praktyki zarządzania charakteryzowały się głównie koncentracją podejmowania decyzji w centrum rządu, mniejszą debatą i ograniczonymi konsultacjami społecznymi, a tym samym niskimi poziomami dostosowania polityki w oparciu o zewnętrzne informacje zwrotne. Koszt interwencji związanych z pandemią wycenia się 13 proc. PKB. Same interwencje wymagały ok. 60 nowych lub zmienionych aktów prawnych.
Ponieważ całe sądownictwo jest w opinii autorów raportu, niemal pod całkowitą kontrolą polityczną, nadzór sądowy podczas pandemii był bardzo ograniczony. Jako ostatnie niezależne instytucje uznano Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich oraz Najwyższą Izbę Kontroli. Ogólna tendencja rządu do klientelizmu politycznego oraz ograniczanie mechanizmów kontroli równowagi utrudnia bezstronne funkcjonowanie rządów prawa w Polsce.
Obecnie rząd nie angażuje się w zwalczanie niektórych naruszeń prawa. Przeciwnie, nawet angażuje się w działania, które pokazują, że nie uznaje wszystkich grup ludności za obywateli na równych prawach. Osoby LGBTQ+ spotykają się z dyskryminacją ze strony polityków należących do partii rządzącej i niektórych władz lokalnych. Krytycznej i bardzo szczegółowej analizie i ocenie kwestii naruszeń praworządności raport Bertelsmana o Polsce poświęca kilkadziesiąt stron. Nie sposób ich więc nawet tylko wymienić.
Według raportu, w większości krajów Europy Środkowo-Wschodniej i Południowo-Wschodniej utrzymuje się tendencja do destrukcji demokracji i pogarszania się jakości działalności rządów. Negatywne skutki pandemii coronawirusa na rozwój gospodarczy w regionie były mniej dotkliwe niż początkowo sądzono. Istnieje szansa, że podmioty społeczeństwa obywatelskiego w całym regionie będą wypierać autorytarne tendencje oraz złe zarządzanie swoich rządów.
Od 2012 r. średni poziom indeksu demokracji w regionie stale spada, podobnie jak liczba konsolidujących się demokracji. Odwrót obserwowany w Serbii i na Węgrzech jest tak wyraźny, że oba te kraje są o krok od sklasyfikowania ich w Indeksie 2022 jako „wysoce wadliwe demokracje”. Podobnie jak Polska i Słowenia oba kraje są kierowane przez partie rządzące, których autorytarne podejście do sprawowania rządów celowo podważa demokratyczne instytucje i normy. Jedynie rządy państw bałtyckich nadal wykazują „bardzo dobry” poziom subindeksu zarządzanie w ramach Raportu Bertelsmanna 2022.
A jak wypadają nasi sąsiedzi, zwłaszcza aspirujący do Unii Europejskiej? W statystycznym skrócie:
Ukraina (wniosek złożony w Parlamencie Europejskim i przyjęty): 26. lokata w ogólnym Indeksie transformacji (lepiej niż Węgry – 29), w subindeksie demokracji – 36. (Węgry – 48), w subindeksie transformacji ekonomicznej – 26 (Węgry – 24) i transformacji w rządzeniu – dopiero 46 (ale przed Polską – 47 i Węgrami – 102).
Gruzja (wniosek w przygotowaniu): 57. w ogólnym indeksie, 54. w subindeksie demokracji, 57. w subindeksie transformacji ekonomicznej i 59. – w rządzeniu.
Mołdawia: 56. w ogólnym indeksie, 53. w demokracji, 61. w gospodarce i 60. w rządzeniu.
A na tym tle Białoruś: 90. lokata w ogólnym indeksie transformacji, 94. w demokracji, 75. w gospodarce i dopiero 123 (na 137 państw objętych Indeksem transformacji) miejsce w jakości rządzenia.

Indeks Transformacji Bertelsmanna 2022 (miejsca krajów Europy Środkowo-Wschodniej)
Polityka Ekonomia Rządzenie
2 Estonia 2 3 7
3 Czechy 5 2 14
4 Litwa 4 5 3
6 Słowenia 10 4 21
7 Łotwa 8 8 6
8 Słowacja 9 6 15
13 Chorwacja 14 13 25
14 Polska 24 10 47
15 Rumunia 17 19 37
17 Bułgaria 25 18 27
19 Macedonia Północna 22 21 17
22 Czarnogóra 27 25 19
28 Albania 27 35 18
29 Węgry 48 24 102
33 Serbia 51 26 65
39 Kosowo 40 47 41
54 Bośnia i Hercegowina 62 35 106

Małgorzata Kulbaczewska-Figat

Poprzedni

Koronawirus wciąż przeszkadza gospodarce

Następny

Bigos tygodniowy