„Żulnalista” biczuje zwariowany świat

31 sty 2022

Być może należałoby przystąpić ad rem, od razu, bez zbędnych ceregieli, do zawartości i jakości tej książki, ale jednak bez krótkiego zarysowania sylwetki autora, jej obraz byłby niepełny. W tym bowiem przypadku nie da się oddzielić książki od autora, bo przez nią przemawia sam, we własnej osobie, Rafał A. Ziemkiewicz, od kilku już dziesięcioleci publicysta prawicowej prasy, można by rzecz – jej weteran, postać niemiła do tego stopnia, że z przyczyny swojej napastliwości i bezceremonialności bywa nazywany „żulnalistą”.

To nacjonalista, zadeklarowany endek, ksenofob, antyeuropejczyk, nie pozbawiony jednak sporej dozy samodzielności, która wprowadzała go kilkakrotnie na kolizyjny kurs z oficjalną linią PiS.
Nie da mu się jednak odmówić tego, że pisze nieźle, zajmująco, wyraziście, choć brak mu własnego, interesującego stylu. „Strollowana rewolucja” to siódma już jego (m.in. po „Polactwie”, „Michnikowszczyźnie”, „Myślach nowoczesnego endeka”, „Chamie niezbuntowanym”) książka publicystyczna. „Wychowany w wierze, że Zachód to ostoja wolności i demokracji, w najbardziej pijanym widzie nie wyobraziłbym sobie, że ledwie trzydzieści lat po tym, jak komunistyczna zaraza haniebnie wygasła w swym kacapskim mateczniku, opanuje ona umysły Zachodu – „wolnego świata”, jak nazywało się go za moich czasów” – napisał we wstępie („Na początek: koniec świata”) do „Strollowanej rewolucji”. Powiada Ziemkiewicz: „Nie sztuka czuć, że świat się psuje czy wariuje, nie sztuka zauważyć, że nadchodzi koniec świata. Sztuką jest ten koniec świata przeżyć i w świecie kolejnym znaleźć to, co będzie dobre, co da się wykorzystać i co trzeba rozwijać.
W zalewie informacji o rewolucyjnych zmianach, pandemicznych restrykcjach, politycznych przewrotach, ulicznych zamieszkach, obalaniu pomników i budowaniu nowych, potępianiu tego, co do niedawna było święte, i uznawaniu za świętość tego, co do niedawna otaczano pogardą albo lekceważeniem – ustalić co jest skutkiem, a co przyczyną”.
I od pierwszego rozdziału („Demokracja niemożliwa i gasnące oświecenie”), Ziemkiewicz biczuje ten świat.
Mamy do czynienia z jego złością i jeremiadą, że – mówiąc hamletycznie – „świat wyszedł z formy” – zbankrutowała demokracja, polityka w ogóle, ekonomia, wolność, kultura, obyczaje. To, co się dokonuje nazywa on „strollowaną rewolucją” według niego inną niż dotychczasowe i najgorszą z nich.
W tej swojej zapiekłej nienawiści do współczesnego świata staje się Ziemkiewicz kimś w rodzaju „Kononowicza” wyższego intelektualnie sortu. I choć nie można Ziemkiewiczowi odmówić racji w niektórych ocenach, n.p. gdy mówi o kompletnym upadku, zmarginalizowaniu kultury wyższej, o zwycięstwie prymitywizmu i dosłowności, a także w niektórych innych kwestiach, to zastanawia, dlaczego w katalogu ziemkiewiczowych pretensji do świata, nie znalazło się n.p. potępienie zniszczenia natury przez człowieka i ani jedno dobre słowo pod adresem ekologów, którzy próbują ten świat ratować. Można przyjąć do wiadomości jego nienawiść do lewicy i idei postępowych, ale z drugiej strony trudno pojąć, dlaczego nadzieję na ratunek dla świata upatruje on w nacjonalistycznych, antydemokratycznych, autorytarnych ruchach politycznych, ksenofobicznych i homofobicznych ruchach polityczno-kulturowych, które ostatnio przybrały na sile. Naprawdę nie sposób uwierzyć, że akurat one mogą uratować świat. Mogą najwyżej uczynić go jeszcze bardziej nieznośnym i strasznym. Innymi słowy, w swojej warstwie diagnostycznej książka Ziemkiewicza jest nader interesująca, ale już w warstwie postulatywnej to bezładna, ideologiczna kanonada obok celu . I choć nie każdy znajdzie upodobanie w czytaniu takich podlanych „żulnalistyczną” żółcią okropności, w lekturze tego katalogu ohydy współczesnego świata, to jako zbiór często trafnych diagnoz i jako obraz myślenia pewnych środowisk, warta jest ona lektury.
Rafał A. Ziemkiewicz – „Strollowana rewolucja”, Fabryka Słów, Lublin-Warszawa 2021, str. 439, ISBN 978-83-7964-674-6

Najnowsze

Świat poza czasem

Świat poza czasem

Od fałszywego „starożytnego” teatru we Włoszech po chińskie rekonstrukcje i polskie rekordy odwiedzin — tekst pokazuje, jak turystyka zamienia miejsca w spektakle, a spektakle w źródło wielkich pieniędzy.

Zakończyła się wizyta delegacji Euroregionu Karpackiego w Chinach.

Zakończyła się wizyta delegacji Euroregionu Karpackiego w Chinach.

Delegacja Euroregionu Karpackiego wróciła z Chin z konkretnymi efektami: nowymi porozumieniami gospodarczymi, naukowymi i edukacyjnymi oraz planami dalszej współpracy z prowincją Henan. Wśród najważniejszych ustaleń znalazły się kontakty biznesowe, memorandum polskiego producenta rolno-spożywczego i zapowiedź powołania Klubu Biznesu Sojuszu Dwóch Gór.

Sprawdź również

Świętujmy razem

Świętujmy razem

Ekip telewizyjnych jeszcze nie było. Zachowały się czarno- białe zdjęcia filmowe i relacje świadków. Zapamiętali, że przyjechał na plac Ba Dinh francuskim samochodem, eskortowany przez gwardię rowerzystów. Półmilionowy, zebrany tłum ujrzał go na prowizorycznej...

Przerwa na obiad to najważniejsze święto

Przerwa na obiad to najważniejsze święto

Dopóki Francja kręci się W Normandii żyją szczęśliwe krowy. Bo są na wolności. Pasą się przez 9 miesięcy na prawdziwych pastwiskach. Z dala od obór. Jedzą, znaną z wykwintnego smaku, normandzką trawę. A przez pozostałe 3 oborowe miesiące, pożywne siano. Z prawdziwej...

„Nie ma jak w domu”

„Nie ma jak w domu”

Pod takim hasłem w dniach 17–19 lipca 2026 r. odbyła się 44. Łemkowska Watra w Zdyni – jedno z najstarszych i najważniejszych wydarzeń kulturalnych społeczności łemkowskiej w Polsce. Od ponad czterech dekad Beskid Niski staje się miejscem spotkań Łemków z kraju i z...

Łaska

Łaska

Paolo Sorrentino zrobił filmu o człowieku, bardzo włoski, bardzo katolicki i odrobinę humanistyczny. Ten humanizm najbardziej uwidocznił się w pokazaniu człowieka, polityka, fikcyjnego prezydenta Włoch. Katolika ale jakby trochę otwartego, cokolwiek to znaczy. Na...

Bugonia

Bugonia

Nie bardzo znam USA. Tę starszą z książek Doctorowa, którego uwielbiam, tę młodszą dzięki Charliemu LeDuffowi. Te ameryki choć sporej odległości w czasie nie różni aż tak wiele. Może to, że w czasach opisywanych przez Doctorowa „amerykański sen” był żywy i dawał,...

Smocze łodzie znów płyną. Chiny obchodzą Duanwu

Smocze łodzie znów płyną. Chiny obchodzą Duanwu

W Chinach rozpoczęły się obchody Duanwu – Święta Smoczych Łodzi. W tym roku przypada ono 19 czerwca i otwiera trzydniową przerwę świąteczną. Dla wielu rodzin to czas krótkiej podróży, spotkania przy stole i udziału w lokalnych wydarzeniach. Według Xinhua chińska kolej...