Cesarstwo rosyjskie mogło przetrwać

23 lis 2018

20 listopada o tym, co ostatecznie przesądziło o upadku carskiej Rosji w pierwszej połowie XX wieku, dyskutowało w Warszawie dwóch historyków: brytyjski i polski. Prof. Dominic Lieven i prof. Andrzej Nowak z PAN. Temat spotkania to „Imperium, wojna, rewolucja. Upadek Cesarstwa Rosyjskiego”.

 

Obaj badacze uznawani są za osadzonych w konserwatywnym nurcie. Dominic Lieven, członek British Academy i Trinity College w Cambridge, były doradca Margaret Thatcher, był nieformalną postacią centralną spotkania zorganizowanego przez Polsko-Rosyjskie Centrum Dialogu i Porozumienia w Warszawie. Dyskusja toczyła się wokół tez przedstawionych przez niego w najnowszej książce „W pożogę. Imperium, wojna i koniec carskiej Rosji”.

 

Korzenie rodziny Lievenów

Dodać należy, że prof. Lieven wywodzi się z rodziny wybitych historyków, jest też od stuleci związany z Rosją. Jego książęcy przodkowie służyli na carskim dworze (wcześniej związani byli z dworem szwedzkim) — to ppłk. Lieven właśnie przyniósł list z Moskwy, niezadowolonej wyborowi na króla Polski Stanisława Leszczyńskiego. Prof. Lieven o Rosji pisze z niekłamanym sentymentem, nie ukrywa również, że jego historia rodzinna daje mu mocne zakorzenienie w problemach wewnętrznych tego kraju. Lieven został wielokrotnie nagrodzony: dostał między innymi Order Przyjaźni od Władimira Putina.

Jako drugi panelista wystąpił Andrzej Nowak, jeden z doradców prezydenta Andrzeja Dudy, pracownik PAN i UJ. Nowak również jest wnikliwym badaczem historii Rosji carskiej. W żadnym razie nie można zarzucić mu do niej sentymentu. Był co prawda jednym z naukowców, którzy polecali do druku polski przekład książki Dominica Lievena, lecz wypowiadał się o swoim brytyjskim koledze jako „sympatyku carskiego imperium”.

 

Profesjonaliści

Podczas debaty dało się naturalnie wyczuć, że paneliści patrzą na historię Rosji z zupełnie innych pozycji, ich wymiana poglądów jednak nie wyszła nawet na sekundę z ram intelektualnego sporu, co świadczy o wielkiej kulturze osobistej i profsjonalizmie obu badaczy. Dominic Lieven wysunął tezę, że upadku Cesarstwa Rosyjskiego można było uniknąć: gdyby zachowano weń monarchię, która spacyfikowałaby wewnętrzne nacjonalizmy. Ciepły stosunek profesora do monarchii jest już legendarny (sam Lieven określa siebie jako monarchistę kosmopolitycznego). To zupełnie inny pogląd niż Andrzeja Nowaka, który z kolei podkreśla swoją niechęć do struktur takich jak UE. Jest ideologiem narodowej prawicy i „anarchistycznego konserwatyzmu”. To dwa przeciwne bieguny „starego porządku demokratycznego”.

 

Rosja w perspektywie

Autor „W pożogę…” podkreśla, że na Rosję patrzy z perspektywy porównawczej. W swojej książce bada okres 1904-1920. Wykorzystał całą masę niepublikowanych wcześniej rosyjskich źródeł, aby ukazać, że upadek Rosji wynikał nie tylko z ogólnej tendencji do upadku europejskich mocarstw, a wybuch pierwszej wojny światowej nie był jedynie wynikiem kalkulacji dyplomatycznych Rosji, Niemiec czy Austro-Węgier.

Rosja zamierzała być Żandarmem Europy, choć sama pękała w szwach. Era rewolucji przemysłowej i nowoczesnej demokratyzacji osłabiła monarchię, w której profesor konsekwentnie upatruje zbawienia. Jak słusznie zauważają autorzy portalu Hismtag, „Lieven odtwarza debaty arystokratycznych elit imperium na temat celów i możliwości polityki Rosji wobec Niemiec, Austro-Węgier, Turcji, państw słowiańskich na Bałkanach (Serbia, Czarnogóra, Bułgaria, Rumunia) oraz Francji i Wielkiej Brytanii, w kontekście wyzwań, jakie pojawiają się w polityce międzynarodowej (rywalizacja mocarstw) i wewnętrznej Rosji (dojrzewające nacjonalizmy) na początku XX wieku”.

 

Bolszewicy potrzebni Niemcom

Polski oponent profesora patrzy o wiele krytyczniej na koncepcję Moskwy jako Trzeciego Rzymu. W ciekawy sposób zinterpretował również rewolucje 1905 oraz 1917 roku — nie z punktu widzenia polityki społecznej, lecz koncepcji decyzyjnych elit, które przez zmianę ustroju chciały zapobiec kiełkującym ruchom separatystycznym, ale nie do końca ich plan się powiódł. Obaj autorzy przyznali również, że do pewnego stopnia bolszewicy potrzebni byli wówczas odbudowującym swoją potęgę Niemcom. Obie strony jednak grały tak, by w ostatecznym rozrachunku zmieść tę drugą z powierzchni ziemi.

Dyskusja stanowiła arcyciekawy wstęp do rozważań nad nacjonalizmami XXI wieku, uwarunkowaniami regionu Europy Środkowo-Wschodniej i możliwością powrotu idei imperium w dzisiejszym zatomizowanym świecie. Było to jedno z cenniejszych i pobudzających intelektualnie wydarzeń w stolicy w ostatnich miesiącach. Nic dziwnego, że sala Faktycznego Domu Kultury wypchana była po brzegi.

Najnowsze

Zasłużony publicysta narodowo-katolickiej prawicy Wojciech Cejrowski zauważył, że „podczas uroczystości z okazji 46. rocznicy Porozumień Sierpniowych prezydent przemawiał pod hasłem:„Co jeszcze w nas zostało z Solidarności”.

Zasłużony publicysta narodowo-katolickiej prawicy Wojciech Cejrowski zauważył, że „podczas uroczystości z okazji 46. rocznicy Porozumień Sierpniowych prezydent przemawiał pod hasłem:„Co jeszcze w nas zostało z Solidarności”.

W artykule opisano, jak Związek Zawodowy „Solidarność” stracił swoją istotę i znaczenie w polskim społeczeństwie. Przypomniano o zamierzonych postulatach z Porozumień Sierpniowych, których obecna klasa polityczna nie respektuje. Wspomniano również o konfliktach wśród byłych działaczy „Solidarności” oraz o utracie robotniczego charakteru związku w obliczu współczesnych problemów społecznych.

Czwarty element

Czwarty element

Komentatorzy zachodni i europejscy często analizowali rolę BRICS podczas corocznych spotkań tej organizacji, najpierw oceniając jej potencjalną konkurencję dla tradycyjnych instytucji jak NATO czy Bank Światowy, a następnie bagatelizując jej znaczenie z uwagi na brak formalnych struktur. Obecnie zauważają nową jakość w międzynarodowej współpracy, gdyż BRICS łączy różne ustroje i polityki. Podczas wrześniowego szczytu w Delhi, istotnym tematem będzie sztuczna inteligencja jako nowa siła wytwórcza. Chiny, lider w tej dziedzinie, mają kluczowy wpływ na przyszłość globalnych technologii i gospodarki.

Sprawdź również

Nieuregulowany Kapitalizm: Zondacrypto i Jego Ofiary

Nieuregulowany Kapitalizm: Zondacrypto i Jego Ofiary

Gdy przeciętny polski pracownik zmaga się z drożyzną i niepewnością jutra, prawicowi politycy – mieniący się obrońcami „zwykłych ludzi” – po raz kolejny zostali przyłapani na braniu udziału w neoliberalnym balu na wulkanie. Sprawa giełdy Zondacrypto (dawniej BitBay)...

Świat poza czasem

Świat poza czasem

Trudno uwierzyć, ale przez lata przyciągał rzesze turystów. Pewnie dlatego, że miał znakomite recenzje w Internecie. Pisali, że to „Czarujące miejsce”, „Unikatowe na skalę planety”, „Świat poza czasem i przestrzenią”. Pewnie nie dowiemy się, czy pisał je, lub tylko...

Co stało się z 3,5 mln ha gruntów PGR po PRL?

Co stało się z 3,5 mln ha gruntów PGR po PRL?

Pod koniec PRL-u, państwowe gospodarstwa rolne dysponowały areałem wynoszącym ponad 3,5 mln ha. Te grunty przejęło państwo. Co się potem z nimi stało? Czy dziś część z nich mogłoby trafic pod budownictwo? O likwidacji państwowych gospodarstw rolnych mówiło się dotąd...

Nowa Era Korupcji w Ameryce: Zmiany w Rządzie

Nowa Era Korupcji w Ameryce: Zmiany w Rządzie

„Problem korupcji rządowej w Ameryce wchodzi w nową erę” Problem korupcji rządowej w Ameryce wchodzi w nową erę – to teza, która wraca z nową siłą po publikacji analcznego artykułu CNN z 3 września 2026 roku. W materiale...

Ojczyzna ludobójstwa demokratycznego

Ojczyzna ludobójstwa demokratycznego

Wielu amerykańskich Indian, potomków rdzennych mieszkańców Ameryki Północnej, nie używa banknotów dwudziestodolarowych. Bo widnieje na nich wizerunek Andrew Jacksona. Prezydenta Stanów Zjednoczonych w latach 1829-1837. Wcześniej generała armii USA, wojskowego...

Świętujmy razem

Świętujmy razem

Ekip telewizyjnych jeszcze nie było. Zachowały się czarno- białe zdjęcia filmowe i relacje świadków. Zapamiętali, że przyjechał na plac Ba Dinh francuskim samochodem, eskortowany przez gwardię rowerzystów. Półmilionowy, zebrany tłum ujrzał go na prowizorycznej...

Grupa Wyszehradzka – nadal nieformalna

Grupa Wyszehradzka – nadal nieformalna

1 lipca 2026 roku Słowacja objęła przewodnictwo w Grupie Wyszehradzkiej. Dotychczasowe osiągnięcia Grupy nie są zbyt imponujące. Główną przyczyną niepowodzeń jest nieumiejętność pogodzenia różnych opcji politycznych, często sprzecznych, rządów w poszczególnych krajach...