Bogaci nie mają swoich pieniędzy, jeśli chcą więcej pieniędzy, to muszą je komuś zabrać

13 lis 2025

Tzw. shutdown w USA (sytuacja, w której z powodu braku porozumienia budżetowego urzędy państwowe są zamykane, a wielu pracowników budżetówki wysyłanych jest na przymusowe urlopy bezpłatne) powoli się kończy. Część demokratów dała się zaszantażować do poparcia budżetu przygotowanego przez Republikanów.

Nadal zadziwia mnie jednak kogo Trump i spółka wzięli za zakładników, żeby zmusić Demokratów do poparcia tego księżycowego budżetu. Zacznijmy od tego, że awantura o budżet rozpoczęła się od tego, że Demokraci nie chcieli dopuścić do zdewastowania programów ubezpieczeń zdrowotnych dla niezamożnych.

Wobec tego Trump wstrzymał finansowania bonów żywnościowych dla biednych Amerykanów, do czasu aż Demokraci nie ulegną. Przez cały czas oskarżał Demokratów, czyli w jego języku „komunistów”, za spowodowanie shutdownu.

W czwartek 6 listopada sędzia federalny nakazał administracji Trumpa pełne sfinansowanie bonów żywnościowych dla około 42 milionów osób o niskich dochodach. Sąd przychylił się do stanowiska, że władze celowo opóźniają pomoc w okresie shutdownu. Mimo tego Ministerstwo sprawiedliwości zapowiedziało apelację.

Podkreślmy, mowa o 42 milionach osób, które zarabiają tak mało, że nie stać ich nawet na zakup żywności. To więcej niż ludzi mieszka w Polsce. I to wszystko w kraju, który wydaje setki miliardów dolarów na „wizje” w rodzaju rozwoju tzw. AI, w tym także korzystając ze wsparcia rządowego, a nie jest w stanie zapewnić, żeby klasa pracująca miała za co przeżyć do końca miesiąca.

A to wszystko w kontekście absurdalnych cieć podatkowych dla najbogatszych. Ale skądś na te prezenty dla bogaczy trzeba wziąć i dlaczego nie od pracujących biedaków? Przecież się nie zbuntują, bo wystarczy im pomachać flagą narodową, poopowiadać jakieś historyjki o Wielkiej Ameryce, i tym się najedzą?

Jednak sądząc po spadających sondażach Trumpa, w tym zwłaszcza wśród najmniej zamożnych, te bajki coraz słabiej działają. Stały się zbyt oczywiste. Z drugiej strony Demokraci też nie są orłami i też nie radzą sobie wspaniale, a jeśli wygrywają (poza wyjątkami), to głównie ze względu na rosnącą bezczelność i samouwielbienie Republikanów. Podejrzewam, że tam w nadchodzących dziesięcioleciach może dojść do sporych zaburzeń w politycznej nadbudowie. Mogą się dziać jeszcze bardziej zadziwiające rzeczy.


Źródło: Wolnelewo.pl

Najnowsze

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny...

Sprawdź również

Trump leci z Big Techem do Pekinu. Chodzi o chipy, rynek i AI

Trump leci z Big Techem do Pekinu. Chodzi o chipy, rynek i AI

Donald Trump leci do Pekinu z delegacją, w której polityka spotyka się z interesami największych amerykańskich korporacji. Obok urzędników administracji USA do Chin jadą ludzie, dla których wynik rozmów z Xi Jinpingiem może oznaczać miliardy dolarów w kontraktach,...

Burmistrz Nowego Jorku wybrał krawców zamiast balu miliarderów

Burmistrz Nowego Jorku wybrał krawców zamiast balu miliarderów

Zohran Mamdani, lewicowy burmistrz Nowego Jorku, nie pojawił się na dorocznym balu mody w Metropolitan Museum of Art. W wieczór, gdy muzeum wypełniły gwiazdy, projektanci i miliarderzy, jego biuro pokazało krawców, sprzedawców, dostawców i związkowców. Ludzi, bez...

Jak się czujesz, gdy nie możesz znaleźć pracy?

Jak się czujesz, gdy nie możesz znaleźć pracy?

Część pierwsza – miłe złego początki Tekst archiwalny, napisany ponad osiem lat temu. Choć od tamtego czasu zmienił się mój sposób patrzenia na rzeczywistość społeczną i rynek pracy, zasadnicza wymowa tego tekstu pozostaje dla mnie aktualna — tym bardziej dziś, gdy...

Kryzys na Kubie. Wyspa bez paliwa, turystów i złudzeń

Kryzys na Kubie. Wyspa bez paliwa, turystów i złudzeń

Kryzys na Kubie wszedł w codzienne życie mieszkańców głębiej niż kolejne rządowe komunikaty i zagraniczne sankcje. Brak paliwa oznacza dziś problemy z dojazdem do pracy, dostawami żywności, odbiorem śmieci, funkcjonowaniem szpitali i obsługą turystów. Do tego dochodzą...

Witajcie wśród krezusów

Witajcie wśród krezusów

Wielu Polaków dowiaduje się z końcem kwietnia, że stali się bogaci (albo prawie). A przynajmniej stali się na tyle bogaci, że przekroczyli magiczną linię progu podatkowego. Linia ta została nakreślona twardą ręką premiera Morawieckiego w roku 2022. Skumulowana...

Bomby i pokój

Bomby i pokój

Im bardziej Amerykanie przegrywali politycznie, tym więcej zrzucali bomb. Kolejne wietnamskie piekło zaczęło się od pokojowym rokowań. Konferencja genewska w 1954 podzieliła „tymczasowo” Wietnam wzdłuż 17 równoleżnika na północną Demokratyczną Republikę Wietnamu,...