Cesarz Ameryk bombarduje Wenezuelę

3 sty 2026

Zdobywca nagrody pokojowej FIFA Donald Trump rozkazał bombardowanie Wenezueli, rozpoczynając swoją „krótką specjalną operację wojskową”, tak modną ostatnio.

Nie silił się nawet szczególnie, żeby uzasadnić to posunięcie, bo wiedział, że i tak nikt nie uwierzy. Chodzi o ropę i zmianę władzy na bardziej potulną figurę względem Cesarza Ameryk. Chyba już tylko ludzie o bardzo ograniczonej wiedzy lub percepcji mogą sądzić, że chodzi o „demokrację”. Trump ma tylu niedemokratycznych kolegów, że można by z nich założyć drużynę piłkarską na kolejne mistrzostwa pod szyldem FIFA. Wspieranej zresztą hojnie przez znanych przecież miłośników praw człowieka i demokracji z Arabii Saudyjskiej.

Lata temu już krytykowałem rządy Wenezueli od lewa, za ściemę z tym „socjalizmem XXI wieku”. I zdania, że to była ściema, nie zmieniłem. Ale to nie oznacza, że popieram tego rodzaju krwawe rozprawy dokonywane po raz kolejny na świecie przez USA. Miałem jak najgorsze zdanie na temat rządów Saddama Husajna, co nie zmieni faktu, że protestowałem przeciwko inwazji na Irak, która skończyła się setkami tysięcy trupów. Wolności nie da się przynieść na obcych bagnetach.

Ciekawe, jak to przyjmie ruch MAGA. Przecież Trump obiecywał naiwnym, że będzie kończył wojny, a nie je zaczynał. Oczywiście spora część jest tak ogłupiona, że poprze wszystko, co robi Wódz. Ale już od dłuższego czasu pojawiają się ruchy rozkładowe. Jedna z liderek tego obozu Marjorie Taylor Greene już wcześniej pisała, że Trump zajmuje się wszystkim tylko nie USA. Faktycznie, polityka wewnętrzna „króla Ameryki” jest tragiczna, zwłaszcza w kwestiach gospodarczych. I to odbija się na sondażach. Wątpię, czy tym razem wojna odwróci uwagę od problemów wewnętrznych, jak to się dzieje zwykle w takich momentach. Wręcz przeciwnie, może zaostrzyć podziały na Trumpowym zapleczu.

W każdym razie ten atak idzie zgodnie z logiką zaprezentowaną w „strategii bezpieczeństwa narodowego”, gdzie wprost przyznali sobie prawo do kontrolowania sytuacji na półkuli zachodniej, czyli przede wszystkim w Ameryce Łacińskiej i Karaibach. Ale także… Grenlandii. Trump już wcześniej zapowiadał, że na tej wyspie także mogą zostać użyte siły zbrojne, jeśli uzna to za stosowne. A to wywoła już nieco bardziej gorący konflikt z Europą, jeśli zdecyduje się bronić Grenlandii przed jawną agresją USA. Wydaje się to nieprawdopodobne? Być może. Ale wiele rzeczy, które się wydarzyły w ostatnich latach, wydawało się kiedyś nieprawdopodobne.

Miejmy nadzieję, że zanim do tego dojdzie, problem trumpizmu zostanie rozwiązany przez samych amerykanów, dla których to jednak sytuacja wewnętrzna jest najważniejsza, a tutaj Trump radzi sobie jeszcze gorzej niż ze zdobywaniem Pokojowej Nagrody Nobla. Czy to wielka nadzieja? Nie. Ale zawsze warto jakąś nadzieję mieć.


Źródło: Wolnelewo.pl

Najnowsze

Wzrost cen w sklepach: co przyniesie przyszłość?

Wzrost cen w sklepach: co przyniesie przyszłość?

Ceny codziennych zakupów w Polsce zaczynają ponownie rosnąć, co zaniepokoiło ekspertów. We wrześniu wzrost wyniósł średnio 1,9% w porównaniu z rokiem ubiegłym, co jest większym skokiem niż w sierpniu. Niemniej jednak, eksperci są zgodni, że to nie oznacza trwałej zmiany trendu, lecz raczej zatrzymanie dezinflacji. Wzrosty cen żywności i napojów bezalkoholowych wyniosły 1,1%. Wysokie ceny energii i paliw, spowodowane globalnymi zakłóceniami, mają znaczący wpływ na wzrost inflacji. Prognozy wskazują na dalszy wzrost cen żywności w przyszłym roku, sięgający 4% rocznie.

Karol Nawrocki i kontrowersyjny sojusz z Braunem.

Karol Nawrocki i kontrowersyjny sojusz z Braunem.

Karol Nawrocki, dążąc do zjednoczenia prawicy, rozważa sojusz z Konfederacją Korony Polskiej Grzegorza Brauna, znanego z antysemityzmu i negowania Holokaustu. Plan obejmuje tworzenie jednej listy wyborczej, co wzbudza kontrowersje dotyczące moralności współpracy z tak skrajnymi partnerami. Pytania nasuwają się same: czy negowanie historycznych zbrodni jest granicą politycznej kooperacji? Nawrocki musi zmierzyć się z odpowiedzialnością za potencjalne zatarcie granic między prawdą a politycznymi interesami. Polska historia domaga się szacunku, a polityczne kompromisy nie powinny omijać fundamentalnych wartości, jakimi są prawda i pamięć o ofiarach.

Ponad połowa Polaków negatywnie ocenia bezpieczeństwo polskich szkołach.

Ponad połowa Polaków negatywnie ocenia bezpieczeństwo polskich szkołach.

Ponad połowa Polaków dostrzega fatalny stan bezpieczeństwa w naszych szkołach. 54,4% ankietowanych uważa, że uczniowie są narażeni na agresję i przemoc, co wywołuje alarmujące pytania o efektywność interwencji. Statystyki mogą być mylące – niska liczba zgłoszeń nie jest dowodem bezpieczeństwa, a luki w ochronie wywołują coraz większy niepokój. Co gorsza, szkoły często reagują dopiero na widoczne szkody, ignorując wcześniejsze sygnały. Bez wsparcia z wyższych szczebli administracji, nasze dzieci dalej będą narażone na ryzyko, a dyrektorzy stracą zaufanie do systemu. Jak długo jeszcze będziemy milczeć?

Sprawdź również

110 lat walki o prawa kobiet.

110 lat walki o prawa kobiet.

110 lat temu kobiety trafiały do więzienia za wiedzę o antykoncepcji. Polska była pionierem praw kobiet. Co się z nami stało? 16 października 1916 roku trzy kobiety otworzyły w Nowym Jorku klinikę, w której inne kobiety mogły dowiedzieć się, jak uniknąć niechcianej...

Od PRL do epoki sztucznej inteligencji.

Od PRL do epoki sztucznej inteligencji.

Państwo oddało gospodarkę w prywatne ręce, ale biurokracja nadal kosztuje miliardy W 1989 roku w polskiej administracji pracowało około 162 tys. osób. W 2024 roku administracja państwowa i samorządowa liczyła już blisko 446 tys. etatów. W PRL państwo kontrolowało...