Czy „woke-lewica” nas zgubi?

27 lis 2022

Różne są w Polsce rodzaje lewicy: parlamentarna i kanapowa, pisowska i antypisowska, rewolucyjna i zachowawcza, marksistowska i wolnościowa, i pewnie wiele wiele innych. Każdy może coś dla siebie w tym kramiku znaleźć. Moją „ulubioną”, bo jednak dość szurską, jest ta przebudzona w swojej gorliwej żarliwości, którą zwykliśmy nazywać w rozmowach prywatnych ostatnimi laty „woke” lewicą.

„Woke” lewicowiec przypomina w tak wielu punktach ultrakatolika, że to aż zadziwiające. Trudno zliczyć podobieństwa – od „obrazy uczuć lewackich” (kiedy pozwolisz sobie się nie zgodzić się z jakimś aksjomatem wiary, aktualnym dla tego etapu walki o lepszy świat), przez kultywowanie formy wiecznego wielkiego postu (obligatoryjny weganizm), po bluźnierstwa polegające na niewłaściwym użyciu słów i pomijanie w swoim słowniku konkretnych określeń dotyczących tożsamości, wykonywanego zawodu czy pełnionej roli społecznej. Dodawszy do tego wieczne prezentowanie się jako ofiara najróżniejszego rodzaju prześladowań, niezależnie najczęściej od własnych doświadczeń i generalne pretensje do świata, że nie okazał się przytulną kontynuacją mieszczańskiego domu rodzinnego i kazał na siebie zarabiać, leczyć głowę i trenować ciało, daje to obraz, który – na nieszczęście innych lewicowców – prawica przykleja pod hasłem „lewica”. Dziwić to nie powinno, bo te woke osoby zazwyczaj nie dają zapomnieć nikomu, że wiele z nich cierpi wskutek narcystycznych zaburzeń osobowości.

Mnie, jako typowego prostaka, najbardziej w nich bawi kwestia praktycznej niemożności wyzywania kogokolwiek przez obywatela wokistanu, nawet w najgorszym gniewie czy emocjach. No bo jak. Powiesz świnia – jesteś szowinistą gatunkowym i deprecjonujesz te wrażliwe i inteligentne istoty, odwołasz się do inteligencji – jesteś ableistą, który gardzi ludźmi z niepełnosprawnością umysłową, odwołasz się do wyglądu – typowy body shaming i lookizm, do seksualności – seksizm i slut-shaming, i tak bez końca. Zamiast tej toksycznej agresji powinien ów „woke” lewicowiec rytualnie poświęcić swe myśli rozważaniom nad nadchodzącym klimatycznym Armagedonem, wzruszyć się odwagą świętych aktywistów lub złożyć datek na jakiś zbożny cel.

Dobry „woke” lewicowiec nie powinien bowiem, zgodnie z wulgarnie pojmowaną etyką troski, wyzywać kogokolwiek, a raczej pozostawać pogodnym i pozytywnie nastawionym do reszty ludzkości, pozwalając sobie jedynie na „thoughts and prayers”, z rzadka okraszając je wobec wrogów jakiejś idei uwagami o „zesraniu się” „libka”, choć pewnie to ostatnie też kogoś obraża, np osoby ze zespołem jelita wrażliwego lub cierpiące na chorobę Leśniewskiego-Crohna, ale nie wiem, nie odnajduje się dobrze wśród obywateli wokinstanu.

Niewątpliwie pewna scholastyczna tendencja do fiksacji na języku zawsze tkwiła w lewicy, czego pięknym przykładem są trockistowskie rozważania o tym czy ZSRR jest aby „zdegenerowanym” czy „zdeformowanym” państwem robotniczym” itp kwiatki, ale to co dzieje się dziś w materii dyskusja wewnętrzna w gronie „woke” lewicowców to piękne połączenie liberalizmu w treści i hunweibińskiego maoizmu w formie i to skierowane przede wszystkim do innych lewicowców, bo tych to jedynych jako tako obchodzi. Reszta bowiem ludzkości, dokładnie tak samo jak względem rozważań na temat różnic doktrynalnych miedzy Terlikiem, Godek i Dzierżawskim, ma na to zupełnie wyłożone i nigdy nie słyszała o tym magicznym świecie internetowych kanap, bo dla ogólnego zdrowia psychicznego nie zagląda nigdy do tej bańki.

Patrząc zaś na dzieje lewicy, z pewnością tak właśnie po wokistowsku o komunikacji ze światem myśleli wszyscy strajkujący w dziejach górnicy, hutnicy i stoczniowcy, autorzy karykatur i pamfletów, mówcy sejmowi i trybuni ludowi, liderzy powstań i rewolucji, kiedy pisali swoje manifesty i planowali działania. Nikogo nie urazić, budować sejfspejsy, zapraszać wszystkich pod swój parasol, tulić wszystkich, nikogo nie oszczędzać. Z pewności, niewątpliwie, na pewno.

Ja tam sobie jakoś tam szanuję młodzieńczą chęć zmieniania świata, za jej głupią żarliwość i wiarę w lepszy świat, nawet ogromnym kosztem, ale młodzieńcza dewocja, to coś co brzydziło mnie od zawsze i sprawiało, że nie mam dziś nic wspólnego z żadna zorganizowaną religią. Tymczasem jeśli lewica pójdzie tą drogą to krok po kroku zmieni się w żenującą sektę. Czego i sobie i Wam nie życzę, bo taka opcja nikogo w miarę stabilnego umysłowo do tej opcji nie przyciągnie. A że lewica jest w systemie politycznym potrzebna udowadnia w stu procentach Polska, im mniej bowiem lewicy w Sejmie, tym więcej w Polsce klerykalizmu, autorytarnych tendencji, łamania praw mniejszości i faszystów robiących swoje spędy.

Najnowsze

Światowy Dzień Cukrzycy 

Światowy Dzień Cukrzycy 

Ponad połowa dzieci w Polsce z nowo zdiagnozowaną cukrzycą typu 1 doświadcza kwasicy ketonowej, co może prowadzić do śmierci. Eksperci oraz Polskie Stowarzyszenie Diabetyków apelują o wprowadzenie ogólnopolskiego programu badań przesiewowych, aby zminimalizować dramaty zdrowotne i zainwestować w profilaktykę zamiast w leczenie konsekwencji. Projekt miałby obejmować wczesną diagnostykę dla dzieci oraz osoby z grup ryzyka. Ponadto, wczesne wykrycie cukrzycy może ograniczyć koszty związane z hospitalizacją oraz polepszyć jakość życia pacjentów i ich rodzin.

Komentarz: Siła odnowy. Dlaczego żywotność KPCh ma kluczowe znaczenie dla przyszłości Chin?

Komentarz: Siła odnowy. Dlaczego żywotność KPCh ma kluczowe znaczenie dla przyszłości Chin?

W lipcu 1945 roku Mao Zedong wskazał, że demokracja jest kluczem do uniknięcia upadku władzy, w co wpisał się Xi Jinping w 2021 roku, proponując samorewolucję KPCh jako sposób na dostosowanie się do zmieniającego się świata. KPCh, poprzez ciągłą modernizację i odpowiedzialne zarządzanie, osiągnęła znaczący rozwój gospodarczy, występując jako druga potęga światowa. Przykładem lokalnych reform jest zielona skrzynka na listy w Chongqingu, która umożliwia mieszkańcom zgłaszanie problemów. Efekty tych działań oraz przeciwdziałanie korupcji podkreślają znaczenie odpowiednich kadr dla przyszłości Chin i globalnej gospodarki.

Strażnik konstytucji nie może wybierać, kiedy jej przestrzega. PiS, Nawrocki i cena politycznego podziału

Strażnik konstytucji nie może wybierać, kiedy jej przestrzega. PiS, Nawrocki i cena politycznego podziału

Karol Nawrocki, jako prezydent, próbuje grać rolę obrońcy konstytucji, ale blokuje jej postanowienia, co jest hipokryzją. Nie ma prawa decydować o wyborze sędziów Trybunału Konstytucyjnego, to Sejm pełni tę rolę. Jego działanie, polegające na nieprzyjmowaniu ślubowania od wybranych sędziów, narusza konstytucję i podważa jego wiarygodność. Konflikt wokół Trybunału stwarza podziały w społeczeństwie, z obroną prawa jako narzędziem politycznej manipulacji. Nawrocki traci autorytet jako strażnik konstytucji, gdyż jego działania nie są spójne z jego zadaniami, a sama konstytucja nie jest narzędziem w rękach władzy.

Raport Morawieckiego: Jak rząd nie chronił klientów w krypto?

Raport Morawieckiego: Jak rząd nie chronił klientów w krypto?

Rząd Prawa i Sprawiedliwości miał szczegółową wiedzę o zagrożeniach rynku kryptowalut już w 2018 roku, co potwierdza utajniony raport z 42 rekomendacjami dotyczącymi ochrony klientów. Mimo tych ostrzeżeń, wiele proponowanych rozwiązań nie zostało wdrożonych, co rodzi pytania o odpowiedzialność polityczną w kontekście późniejszych problemów giełdy Zondacrypto.

Goethe-Institut otwiera placówkę w Lublinie. Nowy rozdział polsko-niemieckiej przyjaźni

Goethe-Institut otwiera placówkę w Lublinie. Nowy rozdział polsko-niemieckiej przyjaźni

Polska i Niemcy rozwijają współpracę kulturalną, edukacyjną i społeczną, otwierając Goethe-Institut w Lublinie 8 listopada 2026 roku. Placówka podkreśla znaczenie relacji między narodami, a jej lokalizacja ma wymiar geopolityczny. Współpraca kulturalna nie tylko wspiera dialog, ale też angażuje młodzież w międzynarodowe projekty i wymiany.

200 milionów linii kodu na czterech kołach. Cyberataki na samochody mogą zagrozić bezpieczeństwu państwa

200 milionów linii kodu na czterech kołach. Cyberataki na samochody mogą zagrozić bezpieczeństwu państwa

Współczesne samochody stają się komputerami na kołach, zbierającymi dane o kierowcach i łączącymi się z internetem, co rodzi nowe zagrożenia, w tym cyberprzestępczość i szpiegostwo. Równocześnie Polska ma potencjał, by rozwijać sektor cyberbezpieczeństwa, co wymaga współpracy przemysłu, nauki i odpowiednich regulacji.

Sprawdź również

Żółty Październik

Żółty Październik

W lipcu 1949 roku wiceprzewodniczący Komunistycznej Partii Chin Liu Shaogi odwiedził Moskwę. Stalin potraktował go jak wasala. Pokazał mu mapę Europy i Azji. Potem pouczył, że nowa Chińska Republika Ludowa nie będzie wtrącać do spraw Europy Środkowo-Wschodniej. Nie...