Dzieje wielkości i upadku Ryszarda Krauze

27 sie 2018

Niedługo po tej lekturze przejeżdżałem trójmiejską kolejką obok gmachu „Prokomu” w Gdyni. Ciągle to dość imponująca konstrukcja (mimo, że dziś takie nie należą już do rzadkości), mimo że twórca potęgi tej marki dawno już znalazł się w cieniu, nie blasku bogini Fortuny. Krzysztof Wójcik opisał historię wzlotu i upadku Ryszarda Krauze, niegdyś jednego z najbogatszych ludzi w Polsce. Od dzieciństwa i młodości w PRL-owskiej Gdyni lat 50-tych, 60-tych i 70-tych, tej osobliwej, do pewnego stopnia eksterytorialnej krainy aspiracji i interesów dalekich od realsocjalistycznej, szarej normy czasów gomułkowskich i gierkowskich, poprzez okres szczytów świetności „Procomu” i twórcy jego wielkości, po upadek. Czytałem tę wartko skonstruowaną, wciągającą opowieść z zainteresowaniem, choć nie należę do fanów plotkarskich historii z życia milionerów. Podobała mi się w tej opowieści jej antyefeciarskość, wyniesione z lektury wrażenie rzetelności autora. Nie ma tandeciarskich historii a la pudelek czy pomponik, nie ma grzebania w prywatności, szukania romansów etc. Jest dość chłodno zarysowana opowieść o kruchości tak wielu ludzkich nadziei, ludzkiej pychy i ludzkich losów w ogóle. Los Ryszarda Krauze mógłby być dla niejednego ostrzeżeniem. Naprawdę wartościowa lektura.

Krzysztof Wójcik – „Depresja miliardera. Historia Ryszarda Krauzego”, wyd. Czerwone i Czarne, Warszawa 2015, str.339, ISBN 978-83-7700-199-8

Najnowsze

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W...

Sprawdź również

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny i ekonomiczny, powiązany ze środowiskami polskiej prawicy. A także pisarz fantastyczno- naukowy, zdeklarowany antykomunista, współzałożyciel...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W dodatku sądy niechętnie przyznają pełnomocnika z urzędu, twierdząc bardzo często niesłusznie, że sprawa jest prosta. Zaczyna się od tego, że język, którym...

Pochód to moje środowisko naturalne

Pochód to moje środowisko naturalne

Urodziłem się w świętym mieście Częstochowie. Tam, kiedy tylko śniegi z Alej zeszły, roiło się od maszerujących. Płci wszystkich, zwykle pod księżowskimi przewodem. Wtedy nie było tygodnia bez przynajmniej jednej pielgrzymki. Szli górnicy i hutnicy, młodzież...