Eurowirówka

21 gru 2018

Bez echa i głębszej refleksji przemknęła przez polskie media informacja, że oto państwa, członkowie Unii Europejskiej, zgodziły się na ostatnim szczycie swoich przywódców, na utworzenie odrębnego budżetu strefy euro. Zupełnie niezasłużenie, gdyż jest to jedna z najważniejszych decyzji politycznych Unii Europejskiej ostatnich dwóch dekad.

 

Wspólny budżet strefy euro jest niewątpliwie istotnym krokiem w kierunku dalszej integracji Starego Kontynentu. Wspólne wartości jako spoiwo UE okazały się nazbyt mało odporne na ataki mniej lub bardziej zakamuflowanych eurosceptyków, dlatego wiodące gospodarczo i polityczne państwa, zdecydowane kontynuować proces integracji, postanowiły uzupełnić to spoiwo szczególnie mocno wiążącym składnikiem – pieniądzem. Jeden budżet, a dalej jeden system podatkowy, i kto wie, jeden system ubezpieczeń społecznych – to może być nie tylko dla gospodarki bardzo sexy. Z doniesień z grudniowego szczytu przywódców państw Wspólnoty wynika, że przyjęto wersję „miękką” wprowadzania wspólnego dla strefy euro budżetu. Ministrowie finansów zostali zobowiązani do przyspieszenia prac nad budżetowym instrumentarium, tak, aby euro-budżet mógł stać się częścią wieloletniego planowania finansowego UE. Państwa członkowskie, które nie przyjęły europejskiej waluty będą współuczestniczyć w tworzeniu tego instrumentarium – prawdopodobnie na zasadach wypracowanych już dla uczestnictwa ministrów finansów tych państwa w spotkaniach ich kolegów ze strefy euro – prawdopodobnie z podobną, mocno ograniczoną, siłą decyzyjną.

Odrębnego budżetu strefy euro nie tworzy się dla „odfajkowania” na liście zadań do wykonania. Ten budżet ma swoje ważne zadania gospodarcze, polityczne i społeczne. Dlatego warto przyglądać się jego tworzeniu i ewolucji. Sprawa pierwsza: parlament. W klasycznej formule demokracji jednym z głównych zadań parlamentu jest właśnie zatwierdzanie budżetu i rozpatrywanie sprawozdania z jego wykonania. Ponieważ, przynajmniej w początkowej fazie, wspólny budżet ma być częścią wieloletnich ram finansowych UE, to Parlament Europejski będzie prawdopodobnie zatwierdzał jego projekt i udzielał absolutorium z jego realizacji. Ale czy można takie, sztuczne bądź co bądź z punktu widzenia podatnika strefy euro rozwiązanie uznać za trwałe? Jaka będzie sprawcza rola krajów spoza Eurolandu w tworzeniu jego budżetu? Kolejne pytanie: na jakiej podstawie udzielane będzie absolutorium? Innymi słowy kto będzie zewnętrznym, niezależnym audytorem wykonania tego budżetu, prezentującym parlamentowi swoją opinię? Europejski Trybunał Obrachunkowy? Jeżeli tak, to będzie on musiał przejść istotną modernizację wewnętrzną co najmniej powołując w swojej strukturze odrębną izbę dla realizacji tego celu.

Podstawowe jednak pytanie to to, jak wyodrębnienie budżetu krajów Euro wpłynie na sytuację w Europie. Niewątpliwie dotychczasowy Eurolandu zyska nowe, mocne polityczne znaczenie, wytworzy się jakiś nowy ośrodek polityczny, którego decyzje finansowe i gospodarcze przekładać się będą na politykę i stosunki społeczne w całej Unii. Nie wykluczone, że długofalowym efektem tego rozstrzygnięcia będzie przeniesienie centrum decyzyjnego poza Parlament Europejski i Radę. Parlament Europejski przekształcać się będzie w Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy Bis, a więc w strukturę o cechach dużego klubu dyskusyjnego. Euroland natomiast przyspieszy z reformami ekonomicznymi na swoim obszarze a pozostałe państwa, niczym w wirówce, przesuwane będą na coraz odleglejsze od tego centrum rejony, Europa dwóch prędkości stanie się faktem.

Przed nami wybory do Parlamentu Europejskiego. Zapowiedź realizacji projektu wspólnego budżetu strefy euro na porządku dziennym stawia w Polsce pytanie: co z naszym członkostwem w tej strefie? Straciliśmy dużo czasu odwlekając decyzję w tej sprawie ad calendas graecas. Dalej odwlekać nie można. Póki co tylko Robert Biedroń ogłosił, że opowiada się za jak najszybszym przyjęciem Euro w Polsce. A pozostałe partie? Żadna ze startujących partii, a tym bardziej zapowiadana proeuropejska, antypisowska koalicja, nie ucieknie przed jasną, jednoznaczną, wiarygodną odpowiedzią na to pytanie. I im wcześniej się to stanie – tym lepiej.

 

Tekst ukazał się na blogu Jacka Uczkiewicza „Wołania na puszczy”.

Najnowsze

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny...

Sprawdź również

Prawicowy kosmopolityzm

Prawicowy kosmopolityzm

Zbigniew Ziobro, były minister sprawiedliwości, jakoś nie spieszy się do powrotu na łono umiłowanej ojczyzny. Najpierw udał się na długą wycieczkę do Węgier, a teraz kiedy klimat polityczny uległ zmianie, odnalazł się na lotnisku Newark w New Jersey w USA. Warto...

Jak się czujesz, gdy nie możesz znaleźć pracy?

Jak się czujesz, gdy nie możesz znaleźć pracy?

Część pierwsza – miłe złego początki Tekst archiwalny, napisany ponad osiem lat temu. Choć od tamtego czasu zmienił się mój sposób patrzenia na rzeczywistość społeczną i rynek pracy, zasadnicza wymowa tego tekstu pozostaje dla mnie aktualna — tym bardziej dziś, gdy...

Witajcie wśród krezusów

Witajcie wśród krezusów

Wielu Polaków dowiaduje się z końcem kwietnia, że stali się bogaci (albo prawie). A przynajmniej stali się na tyle bogaci, że przekroczyli magiczną linię progu podatkowego. Linia ta została nakreślona twardą ręką premiera Morawieckiego w roku 2022. Skumulowana...

Bomby i pokój

Bomby i pokój

Im bardziej Amerykanie przegrywali politycznie, tym więcej zrzucali bomb. Kolejne wietnamskie piekło zaczęło się od pokojowym rokowań. Konferencja genewska w 1954 podzieliła „tymczasowo” Wietnam wzdłuż 17 równoleżnika na północną Demokratyczną Republikę Wietnamu,...

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny i ekonomiczny, powiązany ze środowiskami polskiej prawicy. A także pisarz fantastyczno- naukowy, zdeklarowany antykomunista, współzałożyciel...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...