Historia Polski z perspektywy „ludowej podszewki”

25 sty 2021

„Ludowej historii Polski” Adama Leszczyńskiego nie waham się nazwać dziełem wyjątkowym, fundamentalnym i unikalnym. Ta obszerna (ponad pięćset stron) synteza historii Polski stanowi silny, ostentacyjny kontrapunkt do dominującej „od zawsze” historiografii, skoncentrowanej na tzw. wielkiej polityce, dziejach państw, władzy, zagadnieniach ustrojowych, wojnach, układach, czyli tym wszystkim co kreowały polityczne elity.

„Koncentrowanie się na wielkiej polityce – sojuszach, przemarszach armii, paktach, sejmach i dyplomatycznych intrygach – usuwa w cień to, co jest fundamentalne w przeszłości: odsłonieniu przed oczami czytelnika postaw społeczeństwa, zorganizowanych wokół systematycznej przemocy i ucisku oraz ekonomicznej gry związanej z podziałem władzy i zasobów” – napisał autor w końcowym eseju odnoszącym się do zagadnień metodologicznych historiografii. Warto do tego dodać, że historia pokazana z perspektywy „ludowej”, to także historia zwykłego życia, zazwyczaj pomijanego w „wysokiej” historiografii.
Dzieło Leszczyńskiego opowiada historię Polski jako historię „ludu”, czyli szeroko rozumianych warstw uciskanych i eksploatowanych. On sam tak to uzasadnia-projektuje w eseju metodologicznym, pomieszczonym na zakończenie: „Powiedzmy zatem: „Ludowa historia Polski” powinna być więc historią dolnych 90 proc. społeczeństwa – ludzi rządzonych, a nie rządzących, biednych, a nie bogatych, zwykle niewykształconych i zawsze podporządkowanych władzy. Władzę zaś należy rozumieć nie tylko jako uleganie rozkazom okupanta czy zaborcy, ale także – a może nawet przede wszystkim – jako władzę w rozumieniu społecznych mechanizmów dominacji i panowania. Książka ta musi więc być poświęcona przede wszystkim wewnętrznym relacjom władzy w społeczeństwie polskim – relacjom pomiędzy chłopem a właścicielem folwarku; pomiędzy robotnikiem a partyjnym dyrektorem fabryki w PRL, pomiędzy pracownikiem najemnym a właścicielem w krótkich, ale ważnych okresach polskiego kapitalizmu. „Lud” należy tu więc rozumieć możliwie szeroko – jako tych, który są podporządkowani: chłopów, miejską biedotę, kobiety, Żydów i inne kategorie ludzi (…)”.
Jak zwraca uwagę sam autor, jego praca jest poświęcona trzem głównym zagadnieniom. „Pierwsze z nich to historia mechanizmu wyzysku w Polsce” – napisał. Po drugie, to rzecz o „uzasadnieniach panowania i wyzysku”. „Po trzecie jest to historia oporu wobec władzy – oporu skierowanego nie przeciw obcemu etnicznie okupantowi, ale przeciwko społecznemu porządkowi”. Swoją opowieść będącą dziełem naukowym opartym na bardzo bogatym materiale źródłowym autor rozpoczyna od przywołania wątku polskiego XVIII-wiecznego poety i podróżnika Kajetana Węgierskiego, który skonstatował na Martynice, że los czarnoskórego niewolnika na plantacji, co prawda straszny, ale jednak jest mniej straszny od losu polskiego pańszczyźnianego chłopa. To bardzo wymowny punkt wyjścia dla dalszej narracji. Jej periodyzacja, rozpoczynająca się od zarania dziejów Polski a kończąca na roku 1989 (okres późniejszy nie wszedł w zakres tematyki pracy, zapewne jako zbyt „świeży”, z powodu niewystarczającego jeszcze poziomu poświęconych mu badań) również jest podporządkowana idei dzieła – nie losom państwa, wojnom czy powstaniom, ale dziejom wyzysku i jego fazom (n.p. „Przykręcanie śruby. 1520-1768” czy „Kapitalizm na peryferiach. 1864-1944”, „Wyzysk w imię partii. 1944-1989”). W tym samym eseju Leszczyński zastanawia się, w jaki sposób taka historia „ludowa” powinna być napisana. „Po pierwsze, historia Polaków jest zbyt ważna, żeby oddawać ją historykom piszącym w duchu XIX-wiecznego nacjonalizmu i z perspektywy metodologicznej naiwnego realizmu. Można oczywiście rozumieć uprawianie historii Polski jako streszczanie dokumentów znalezionych w archiwach – w tym zwłaszcza dokumentów przedstawiających działania i plany społecznych elit. Warto jednak mieć świadomość, że nie jest to jedyna możliwa perspektywa metodologiczna, a jej podstawy bardzo wątłe. (…) Mamy dziś w Polsce doskonałe książki poświęcone historii społecznej PRL czy Dwudziestolecia, pokazujące je z perspektywy nieelitarnej (…) Nie ma jednak pracy ujmującej całość przeszłości społeczeństwa polskiego w tym duchu. Próbą takiej reinterpretacji było „Fantomowe ciało króla” Jana Sowy. No i właśnie takie dzieło powstało. To „Ludowa historii Polski”. W swoim obszernym dziele Leszczyński cytuje i przywołuje setki publikacji. Niektóre stanowią dla niego punkt odniesienia, już to z afirmatywnego, już to z polemicznego punktu widzenia. Do tych pierwszych można zaliczyć „Ludową historię USA” Howarda Zinna, który z podobnej perspektywy, jako historię przemocy i wyzysku, ukazał dzieje tego kraju, wzbudzając wielkie potępienie ze strony konserwatywnych elit amerykańskich, którzy uznali to dzieło za „antyamerykańskie”. Wśród drugich warto wymienić „Dzieje Polski” Andrzeja Nowaka, kwintesencję optyki sprowadzającej dzieje kraju do działania i zasług katolickiej elity szlachecko-arystokratycznej, wzorcowy wykwit historiograficznego nacjonalizmu. Jeśli w Polsce nie spotkamy się z podobną reakcją „konserwatywnych i nacjonalistycznych elit” to dlatego, że one zazwyczaj nie czytają.
Dzieło Leszczyńskiego jest tak bogate i wielostronne, że nawet dłuższym omówieniu nie sposób nawet tylko wzmiankować wszystkich podejmowanych przez niego zagadnień, historycznych, ale także kulturowych, socjologicznych czy psychologicznych. Warto jednak przytoczyć choćby takie oto: „Od wieku XVIII w niewielkim stopniu ewoluowały także racjonalizacje, którymi elity na ziemiach polskich uzasadniały sprawowaną przez nie władzę. Warstwy uprzywilejowane uważały, że na nich spoczywa odpowiedzialność za „sprawę narodową”; lud zaś wymaga opieki, czyli edukacji w duchu posłuszeństwa stworzonym właśnie przez narodowe elity instytucjom”.
Jako się rzekło, dzieło Adama Leszczyńskiego jest potężnie udokumentowaną pracą naukową, a przypisy i bibliografia zajmują w niej sumie blisko sto stron. Jej walorem jest przy tym jednak bardzo klarowny, jasny, atrakcyjny w lekturze język jakim została napisana, a przy tym bardzo bogata warstwa egzemplifikacyjnego, empirycznego, bardzo sugestywnego konkretu. U podstaw „Ludowej historii” sytuuje się bogata historiografia, dorobek kilku pokoleń historyków i dziejopisów. Warto wymienić spośród nich choćby Daniela Beauvois, francuskiego historyka specjalizującego się w historii Polski, który jako pierwszy bardzo dobitnie pokazał naturę nieludzkiego wyzysku warstwy chłopskiej przez szlachtę i kler. Taka synteza dawno już powinna powstać, ale dobrze że w końcu powstała. Warto na koniec przytoczyć kilka opinii o niej. Jeden z recenzentów pracy, profesor Roman Baecker, napisał: „Nie jest to opis dziejów do jakiego przywykliśmy. Elity społeczne pojawiają się tu tylko wtedy, gdy dążą do zwiększenia, utrzymania lub usprawiedliwienia swojego panowania. Położenie materialne ludu polskiego, rozmaite przejawy jego emancypacji, oporu i przystosowania są właściwym (i prawie niespotykanym w polskiej historiografii) tematem tej książki. Autor stawia przy tym sporo tez, które dla wielu polskich historyków mogą być obrazoburcze”. Szczególnie godna zacytowania wydaje się być jednak opinia dra Marcina Piątkowskiego, ekonomisty z Banku Światowego: „Książkę Adama Leszczyńskiego powinien przeczytać każdy. Przedstawia ona zupełnie nowe podejście do polskiej historii, pokazujące ją nie z perspektywy rządzących przez stulecia elit, ale z punktu widzenia najbiedniejszych, najsłabszych i najgorzej traktowanych warstw społeczeństwa, chłopów pańszczyźnianych, mieszczan i robotników. To rewolucyjna praca, która powinna na stałe wejść do kanonu lektur i na zawsze zmienić postrzeganie naszej historii”. Warto na koniec zauważyć, że bardzo uczciwa intelektualnie synteza Leszczyńskiego daleka jest od prób tworzenia kontrmitologii i i przekornej apologii, idealizacji ludu oraz stawiania go kompensacyjnie w miejsce elit. Autor „Ludowej historii Polski” starannie wystrzega się tego i także dlatego jego dzieło jest tak cenne. Na koniec: historia historią, ale warto też zapytać – czy i jakie wnioski wynikają z tej arcybogatej w treści syntezy na użytek naszej współczesności czy teraźniejszości. „Ta książka jest (…) przede wszystkim o Polsce. Polska zaś zmienia się przez stulecia w znacznie mniejszym stopniu, niż się Polakom wydaje” – napisał autor. I to jest chyba najtrafniejsza odpowiedź na to pytanie.

Adam Leszczyński – „Ludowa historia Polski. Historia wyzysku i oporu. Mitologia panowania”, Wydawnictwo WAB, Warszawa 2020, str. 669, ISBN 978-83-280-8347-9

Najnowsze

Sprawdź również

Rozpad PiSu czy ustawka Kaczyńskiego?

Rozpad PiSu czy ustawka Kaczyńskiego?

Istotna grupa komentatorów i ekspertów, nie tylko internetowych, uważa, że Kaczyński swoim ultimatum rozpoczął kolejny etap misternej gry mającej na celu odzyskanie utraconego elektoratu i uzyskanie większości w przyszłym parlamencie. Wiara w jego mądrość i posiadanie...

Nawrocki chce znów bezzębnej PIP

Nawrocki chce znów bezzębnej PIP

Prezydent Karol Nawrocki zaskarżył część reformy PIP do Trybunału Konstytucyjnego. Dlatego, że jak domagały się związki zawodowe, powinna być ostrzejsza względem nadużyć ze strony zatrudniających? Wręcz przeciwnie. Domaga się jej osłabienia i ogarniczneia...

Pożegnanie z Jackiem M.

Pożegnanie z Jackiem M.

Z prezydentem Krakowa najdłużej pełniącym swoją funkcję nie sposób rozstać się szybko. To po prostu niemożliwe. Choć formalnie Jacek Majchrowski przestał być prezydentem ponad dwa lata temu, nadal jest punktem odniesienia – zwłaszcza w specyficznej sytuacji, w jakiej...

Ku cywilizacji XXII wieku

Ku cywilizacji XXII wieku

Rozważania wstępne: Futurologiczne przewidywanie rozwoju naszej cywilizacji w XXI i XXII wieku jest przedsięwzięciem niezwykle atrakcyjnym, aczkolwiek bardzo trudnym i ryzykownym – pod względem merytorycznym i intelektualnym. Warto jednak podjąć taką poważną próbę tym...

Wojna z planetą. Ekologiczne koszty zbrojeń

Wojna z planetą. Ekologiczne koszty zbrojeń

Trwa debata nad europejską gorączką zbrojeń. W tle konflikty wokół Ukrainy, Iranu, Gazy, Tajwanu. Mącą ludziom w głowach byli wojskowi, pseudoeksperci z think-tanków, z naciskiem na tanki, ale bez własnych myśli. Główne aspekty tego galimatiasu poznawczo-praktycznego...

Politycy walczą o wpływy, kurierzy o przyszłość

Politycy walczą o wpływy, kurierzy o przyszłość

Rozeszli się, a może się nie rozeszli. Morawiecki z ekipą został wyrzucony czy sami odeszli. Mówią, że lewacy dramatyzują, ale wszystkie inby w lewicowych grupkach są niczym w porównaniu z tymi łzawymi spektaklami na prawicy. W dodatku temat został podchwycony i...

Sprzedamy „tanio” – za 700 tysięcy…

Sprzedamy „tanio” – za 700 tysięcy…

Spółka Skarbu Państwa PKP S.A. oferuje na swojej stronie sprzedaż nieruchomości głównie mieszkaniowych, usytuowanych w różnych miejscowościach, które przedstawia jako „tanie”. Choć niektóre z cen faktycznie nie wydają się w obecnych realiach wygórowane, to wśród ofert...