Kapsułki pamięci

18 cze 2021

Tadeusz Chmielewski
Do historii polskiego filmu wszedł brawurowo takimi komediami jak „Gdzie jest generał”, „Jak rozpętałem drugą wojnę światową” czy „Nie lubię poniedziałku”. Choć gdy spotkaliśmy się w kawiarni „Nowy Świat”, był już, i to od dawna, filmowym emerytem, pan Tadeusz sprawiał na mnie wrażenie, jakby nieustannie żył tworzeniem jakiegoś komediowego scenariusza. Zamiast odpowiadać na moje pytania zaczął projektować kolejną komedię, symulował w wyobraźni komediowe postacie, wątki, sceny, a nawet inspirował mnie bym i ja dzielił się swoimi pomysłami w tym zakresie. Z postaciami zrodzonymi w swojej wyobraźni obcował na moich oczach tak, jakby kontaktował się z realnymi osobami. Pan Tadeusz był przy tym osobą bardzo ekspresyjną, nie tylko w mowie, ale także w gestach. Opisywane przez siebie, wymyślone sceny „ilustrował” szerokimi gestami. Podczas tej rozmowy zrozumiałem źródło niebywałego komizmu i dynamizmu jego filmów. Wyobraziłem sobie jaki musiał być w nim dynamit przed laty, gdy jako młody człowiek reżyserował swoje najlepsze komedie, skoro jeszcze jako starszy pan nie uprawiający już swojego zawodu żył nim tak namiętnie.

Andrzej Bychowski
Pan Andrzej był przed laty najsłynniejszym obok Bolesława Gromnickiego parodystą. Po latach pojawił się jeszcze trzeci utalentowany zawodowiec w tej kategorii, Waldemar Ochnia, ale jego aktywność trwała znacznie krócej. Ta forma dziś praktycznie na scenach estradowych nie występuje, do tego stopnia, że prawdopodobnie wielu młodych widzów nawet o niej nie słyszało. Przed epidemią od czasu do czasu spotykałem się z panem Andrzejem, już po tym, jak udzielił mi wywiadu w ogrodzie przy jego domu na dalekiej Pradze Południe. Kiedyś zaprowadził mnie na Saską Kępę, na uliczkę przy której mieszkał w czasie okupacji jako chłopiec. Przywoływał swoje wspomnienia z okresu powstania warszawskiego, gdy z balkonu domu, w którym mieszkał, widział tragicznie zakończoną próbę desantu Kościuszkowców we wrześniu 1944. Dziś z tego miejsca Wisły nie da się zobaczyć, ale w tamtym czasie, przy ówczesnej zabudowie i ukształtowaniu terenu, było to możliwe. Ostatnimi czasy te wspomnienia uczyniły zresztą z pana Andrzeja społecznikiem. Przez pewien czas opiekował się cokołem pomnika generała Zygmunta Berlinga po barbarzyńskim zniszczeniu jego figury przez „nieznanych sprawców”. Chałupniczymi metodami konserwował pan Andrzej napisy na cokole, przynosił kwiaty, zapalał znicze. Kilka razy był indagowany przez podejrzanych typów, którzy interesowali się tym, co robił, zbliżali się do niego i szyderczo pozdrawiali, ale pojawiali się też tacy, którzy czynili nieprzyjazne gesty. Pamiętam jego wzburzenie, gdy bodaj w grudniu 2019 roku zadzwonił do mnie z informacją, że barbarzyńcy, tym razem już w tzw. „majestacie prawa”, dopełnili ostatecznie dzieła zniszczenia, dokonując rozbiórki cokołu. Pan Andrzej, niezwykle utalentowany aktor i artysta estradowy, choć powinien mi się kojarzyć tylko z miłymi wrażeniami, z humorem i dowcipem, kojarzy mi się więc także niestety ze sprawami dramatycznymi i przykrymi. Jednak niemal przy każdym naszym spotkaniu pan Andrzej obdarzał mnie spontanicznie jakąś znakomitą próbką swojego parodystycznego talentu, rozśmieszając mnie i rozjaśniając humorem mroki niewesołych tematów naszych rozmów.

Barbara Wrzesińska
Należy do najściślejszego grona wybitnych polskich aktorek o bardzo szerokim emploi, od dramatycznego po komediowe. Cenię ją za dziesiątki ról, a jeśli miałbym wymienić jej dwa-trzy ulubione wcielenia aktorskie, to wskazałbym Marynę w „Weselu” Andrzeja Wajdy, żonę Karola w „Trzeba zabić tę miłość” Janusza Morgensterna, a także pannę Basieńkę w kabarecie Olgi Lipińskiej. By przeprowadzić wywiad, odwiedziłem ją w jej mieszkaniu na terenie warszawskiego Ujazdowa. Od razu otoczyły mnie jej psy i koty, a to od razu stworzyło nam szczególnie dobrą atmosferę do rozmowy. Pani Barbara w ogóle jest osobą, której bliska jest natura i prostota, o czym świadczył także rustykalny wystrój jej mieszkania. Jest też typem spontanicznej poetki, która potrafi ułożyć zgrabne wierszyki na różne okazje i mnie też złożyła rymowaną dedykację w poświęconej jej książce.

Krystyna Kołodziejczyk
Spotkaliśmy się kilkakrotnie na tarasie sympatycznego lokalu położonego nieopodal ulicy Powązkowskiej. Krystyna Kołodziejczyk jest wspaniałą aktorką, o niewystępującym już w obecnych czasach emploi amantki charakterystycznej z rysem komediowym. Wśród szerokich rzesz widzów jej nazwisko nie należy do najbardziej nośnych i znanych (sama żartobliwie mówi, że jest … za długie). Dlatego przypominam, że jedną z jej najbardziej znanych ról jest rola wiejskiej, jasnowłosej dziewczyny z warkoczem w telewizyjnym filmie Janusza Majewskiego „Ja gorę”, którą próbuje uwieść na sianie na strychu grany przez Jerzego Turka pan Pogorzelski („Pan tu panie Pogorzelski dziewuchę zamierzasz, a ja gorę”) Nasze rozmowy wyszły poza formułę wywiadu i przekształciły się w „cykl” sympatycznych, długich rozmów przy kawie, napojach i jakichś smacznych zupkach. A że Krystyna jest bardzo dowcipną i dobrą gawędziarką, więc powziąłem od niej wiele interesujących, a momentami nawet pikantnych wspominków. Przyniosła też albumy z ciekawymi fotografiami z przedstawień teatralnych, w których grała. Kilka razy do naszego stolika przysiadała się pani Ewa Morell, niegdyś Morell-Frykowska, której mąż Wojciech Frykowski znalazł się wśród osób zamordowanych przez bandę Mansona w sierpniu 1969 roku w willi Romana Polańskiego w Los Angeles i też raczyła nas ciekawymi uwagami i wspominkami. Pani Ewa jest autorką bardzo dobrych wspomnień zatytułowanym „Słodkie życie”, w której z jadowitym dowcipem nakreśliła portrety grona sławnych postaci z kręgu dawnych gwiazd polskiego kina, np. Jerzego Skolimowskiego czy Elżbiety Czyżewskiej A że dni były ciepłe i słoneczne, więc rozkoszowaliśmy się tym wielogodzinnym biesiadowaniem przy stoliku pod chmurką.

Włodzimierz Press
Niezapomniany Grigorij Saakaszwili z „Czterech pancernych i psa”. Spotkaliśmy się w lubianej przez artystów kawiarni „Mozaika” (czy jeszcze istnieje, czy nie zabił jej lockdown?) przy Puławskiej. Ciekawy, kulturalny rozmówca, choć stonowany i skromny, pozbawiony egotyzmu. Sam zwrócił uwagę, że zrobił najmniej spektakularną karierę spośród całej – w sumie – piątki aktorów, którzy odegrali załogę czołgu „Rudy” (Janusz Gajos, Roman Wilhelmi, Franciszek Pieczka, Wiesław Gołas). Powiedział, że zawsze „lepiej czuł się w roli obserwatora życia niż jego uczestnika” i to jest najlepsze wyjaśnienie dlaczego przez całe swoje zawodowe życie pozostawał w cieniu. Zawód aktorski wymaga postawy czynnej, często walecznej, zasada „siedź w kącie znajdą cię” działa w nim być może – o ile w ogóle działa – w bardzo nielicznych, wyjątkowych przypadkach. Znaleźliśmy też jeden szczególnie wspólny temat – Paryż. Ja jestem w Paryżu zakochany od dziesięcioleci i z niezmienną radością tam bywam, pan Włodzimierz bywa tam, bo ma tam rodzinę, co jest skutkiem emigracji części jego rodzin po marcu 1968 roku.

Najnowsze

Grzegorz Braun straci immunitet? Jest piąty wniosek o uchylenie

Grzegorz Braun straci immunitet? Jest piąty wniosek o uchylenie

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek skierował do szefowej PE Roberty Metsoli piąty wniosek o uchylenie immunitetu Grzegorzowi Braunowi w związku z jego wypowiedziami, miał on zaprzeczać zbrodniom ludobójstwa oraz mordowaniu ludzi w komorach gazowych w niemieckim nazistowskim obozie koncentracyjnym i zagłady KL Auschwitz-Birkenau.

Fundusz Norweski Może Wspierać Producentów Broni Nuklearnej

Fundusz Norweski Może Wspierać Producentów Broni Nuklearnej

Norwegia wstrząsa fundamentami europejskiego przemysłu obronnego, rozważając inwestycje swojego państwowego funduszu majątkowego w koncerny zbrojeniowe, w tym produkujące broń jądrową. Kiedyś ostrożna, dziś zdeterminowana w obliczu zagrożeń ze strony Rosji i Chin, Norwegia planuje zniesienie restrykcji i otworzenie się na gigantów takich jak Lockheed Martin czy Boeing. Decyzja kusi ogromnym kapitałem, ale budzi także kontrowersje, z obawami o etykę inwestycyjną. To nie tylko zmiana w polityce, to przejaw nowej geopolitycznej rzeczywistości, gdzie bezpieczeństwo przeważa nad dawnymi zasadami.

Euro słabnie, dolar rośnie w siłę.

Euro słabnie, dolar rośnie w siłę.

Wobec spadającego kursu euro i rosnącego zadłużenia, Europa staje przed zagrożeniem gospodarczym, podczas gdy polski złoty pozostaje stosunkowo stabilny. Słabość euro wobec dolara jest wynikiem wyższych stóp procentowych w USA oraz problemów wewnętrznych Europy, takich jak wysokie ceny energii i powolny rozwój gospodarczy. Polska musi równocześnie dbać o stabilność waluty i kontrolować inflację, co obciąża gospodarstwa domowe. Debata o przyjęciu euro w Polsce otwiera pytania o przyszłość polityki monetarnej i jej wpływ na życie obywateli. Inwestycje w usługi publiczne i bezpieczeństwo energetyczne są kluczowe.

Wzrost cen w sklepach: co przyniesie przyszłość?

Wzrost cen w sklepach: co przyniesie przyszłość?

Ceny codziennych zakupów w Polsce zaczynają ponownie rosnąć, co zaniepokoiło ekspertów. We wrześniu wzrost wyniósł średnio 1,9% w porównaniu z rokiem ubiegłym, co jest większym skokiem niż w sierpniu. Niemniej jednak, eksperci są zgodni, że to nie oznacza trwałej zmiany trendu, lecz raczej zatrzymanie dezinflacji. Wzrosty cen żywności i napojów bezalkoholowych wyniosły 1,1%. Wysokie ceny energii i paliw, spowodowane globalnymi zakłóceniami, mają znaczący wpływ na wzrost inflacji. Prognozy wskazują na dalszy wzrost cen żywności w przyszłym roku, sięgający 4% rocznie.

Sprawdź również

110 lat walki o prawa kobiet.

110 lat walki o prawa kobiet.

110 lat temu kobiety trafiały do więzienia za wiedzę o antykoncepcji. Polska była pionierem praw kobiet. Co się z nami stało? 16 października 1916 roku trzy kobiety otworzyły w Nowym Jorku klinikę, w której inne kobiety mogły dowiedzieć się, jak uniknąć niechcianej...

Kwarantanna i chaos informacyjny w Irkucku – DŻUMA

Kwarantanna i chaos informacyjny w Irkucku – DŻUMA

Kwarantanna, maski i informacyjny chaos po śmierci młodej pracownicy laboratorium W Szelechowie pod Irkuckiem część szpitala znalazła się pod kwarantanną, blisko 200 osób objęto obserwacją, a w ogromnej fabryce aluminium wprowadzono obowiązek noszenia masek. Wszystko...