Manganum

Uwaga! Tylko dla inteligentnych.

Popatrz tylko jak one się ubierają. Pępki na wierzchu, cycki na wierzchu. Kiedy chodzą to tak tymi cyckami machają. O tak, tak. Skąd u nich tak jędrne cycki skoro mówią, że bieda tam teraz jest?

Prawdziwą biedę to widziałam w Afryce. W internecie. Prawdziwą biedę po cyckach się poznaje. Tam każda ma wyschnięte. Jak wiór. A te przecież biedne nie są. Po cyckach to widzę, po cyckach.

Wiadomo, że one biedne nie są. Moja znajoma zna kobietę, u której nocowała jedna ich rodzina, to widziała ile kasy ze sobą przywiozły! W majtkach szmal schowały i w innej bieliźnie. Co to za kultura, żeby kasę w majtkach trzymać. Wielkich majtach, jak bandery.

Chamski to naród jest i tyle. Żadnej kultury nie przywiozły. Ale czy one, ich kraj stworzył coś ważnego dla naszej europejskiej kultury?
Słyszałyście o jakimś ich malarzu, piosenkarzu albo piłkarzu chociaż?
Bo ja nie, a telewizję ciągle oglądam i radio mam stale włączone.

Szmal w majtach, ale jaja, dawno się tak nie uśmiałam. Ale nie czepiajmy się. Przecież żaden szmal nie śmierdzi, jak mawiają Francuzki.

Ale ona, ta znajoma mojej znajomej, żadnej kasy od nich nie brała, a to co dostała od gminy, to się nie liczy. Mogły się one z nią podzielić swoją kasą, ale nie. Tydzień u niej posiedziały i pojechały dalej. Żadnej wdzięczności, żadnej. A ona tak bezinteresownie wzięła je do siebie. Z dobrego serca. By pokazać naszą tradycyjną gościnność. Gość w domu – bóg w domu, tak moja babcia mawiała.

No to dobry uczynek zrobiła, na niebo sobie zarobiła, a teraz jak wyjechały to spokój przynajmniej ma. I gwarancję, że żadna męża jej nie ukradnie. A moja znajoma słyszała, jak jej znajoma widziała film w internecie. Ukrytą kamerę taką. Jak one się potajemnie zmawiały, żeby naszych popodrywać. Całymi dniami siedzą w salonach piękności. Usta sobie robią i cycki też. Wszystko by naszych chłopów zwabić. Full kasy na to wydają.

Też to słyszałam i jedna moja znajoma też. Ale ja nie wiem, co ci nasi w nich widzą? Spójrzcie tylko! Blade blondyny, farbowane pewnie, cycków prawdziwych nie mają i do tego chude dupy. Kto by na nie poleciał?

Lecą chłopy, lecą. Znajomej mojej znajomej mąż poleciał. Bo one kręcić dupami umiom. I chłopy na to lecą. Głupie, ale lecą.

Mój mówi, że dzieli je na dwie grupy. Te ładne do burdelu, a reszta do sprzątania.

Prawdę mówiąc, jedna z nich u mnie sprząta. I muszę powiedzieć, że dawno nie miałam tak posprzątanego mieszkania jak teraz. Wszystko i dokładnie. Zapytałam, co u siebie robiła? Okazuje się, że to profesor muzyki. U sąsiada znalazła skrzypce. Stare jakieś, od dawna nieużywane. Wyczyściła i jak zagrała, to wszystkim nam łzy poszły.

Bo to nie są źli ludzie. Nie są winni, że na nich napadli i one musiały uciekać. Ale powinny docenić, że ich przyjęliśmy – w domach nawet – i wszystkim się chcieliśmy z nimi podzielić. Niczego nie oczekiwaliśmy za to. Ale przynajmniej odrobina wdzięczności przydałaby się.

Mnie to denerwuje, że one nie umiom się zachować kulturalnie. Wszędzie ich pełno. Na każdym przystanku stoją i pytają. W sklepach kupują. W restauracji trudno o stolik, bo wszystkie zajmują. Moja znajoma poszła do muzeum na wystawę, a tam tłum ich. Po co tam chodzą? Mogłyby siedzieć w domu i nie prowokować swą obecnością. U siebie przecież nie są.

Mnie najbardziej denerwuje, kiedy słyszę jak gadają po swojemu. Co to za język? Zupełnie nie rozumiem. Mogłyby nauczyć się i po naszemu mówić. U nas są. Znajomy Marokańczyk uczył się, uczył i nauczył się, to one nie mogą? Z Europu podobno przyjechały. A najgorzej, kiedy dzwonią do siebie i gadają. Stoją i godzinami gadają. Po co? Czego takie ciekawe?

Stać je na to. Tak samo jak na markowe smartfony i torebki. Skąd kasę na to mają? Przecież nie za sprzątania. U mnie też jedna sprząta i wiem jakie są stawki.

Mnie wkurwiają te ich bachory. Grają na podwórku, wrzeszczą po swojemu. A kiedyś cicho było, bo żadnych dzieci sąsiedzi już nie mieli.

Lepiej niech siedzą na podwórku niż w szkole. Tam tylko biją nasze, a ich matki łapy po socjal do nas wyciągają. A zobacz tylko, jakimi samochodami oni jeżdżą! Jakie mieszkania u nas kupują. W stolicy, nad morzem, wszędzie. Zawsze apartamenty. Znajomy znajomej chciał kawalerkę kupić i nie mógł, bo wszystkie oni wykupili.

Mówią, że wojna u nich, a zobacz ilu ich mężczyzn uciekło do nas! Tacy z nich rycerze, tacy patrioci! A jak tylko na nich napadli to milion ich tu uciekło. I pracę naszym zabierają. Robią za psie pieniądze. Mój nie chce do roboty iść, bo tak stawki zaniżyli, że nie opłaca się z domu wyjść.

Powiedziałam to samo jednemu – remont u mnie robił – to się obraził i z pyskiem na mnie. Że oni bronią też nas, Europy całej, przed wrogimi hordami. Że jego bracia giną za nas na froncie, a siostry pod gruzami bombardowanych miast. Wydarł się na mnie!

I co ty na to?

Spieprzać kazałam dziadowi. Nie będzie mnie jakiś Polaczek pouczał. Mogli się z tym Kremlem dogadać, to nie mieliby wojny. Nas ich wojna nie dotyczy, nas NATO obroni. Za karę nie zapłaciłam dziadowi za remont. Tak miło przyjęliśmy ich, ugościliśmy, a oni żadnej wdzięczności. Takie to Polaczki są.

PS. Taką rozmowę usłyszałem w 2035 roku w miasteczku na zachodzie Europy.

PS 2. Więcej w Fakty Po Mitach

Piotr Gadzinowski

Poprzedni

Wolność, po co wam wolność?

Następny

Ministerstwo Handlu Chin: Mamy nadzieję, że UE nie będzie stosować ceł jako broni