Niszczycielskie libido turbokapitalizmu i jego wrogowie

6 gru 2019

Moim zdaniem studium „Kapitalizm na rozdrożu” profesora Tadeusza Klementewicza jest czymś znacznie więcej niż tylko podjęciem jakiegoś wyodrębnionego aspektu współczesnej rzeczywistości politycznej, ekonomicznej, klasowej, kulturowej – światowej i polskiej, napisanej z lewicowego punktu widzenia.

Ta rzecz o anatomii i straszliwych, niszczycielskich skutkach działania turbokapitalizmu jest summą wiedzy o tym, gdzie dziś znajduje się ludzkość. Klementewicz opowiada, nader przystępnie, o odwiecznej hybris uprzywilejowanych, o ich zbrodniczym imperatywie, libido wyzysku. Rozdział po rozdziale Klementewicz pokazuje owego straszliwego Golema turkokapitalizmu, z jego niezdolnością do samoograniczenia się, co może świadczyć o jego biologicznych, popędowych korzeniach. Punkt po punkcie opowiada politolog z Uniwersytetu Warszawskiego o mechanizmach funkcjonowania gospodarki turbokapitalizmu, o „łagodnej agonii epoki wzrostu gospodarczego”, o „wirówce kapitału”, którą w ruch wprawia władza systemu korporacyjnego, o nowym, krańcowo eksploatatorskim modelu biznesu, o krańcowej „finansjeryzacji gospodarki” aż dochodzi do ponurej konstatacji, definiującej współczesny świat jako „obóz pracy pod nadzorem korporacyjnego capo”, którego rezultatem jest likwidacja państwa dobrobytu, tradycyjnego welfarestate. Odnosi się też autor do klasycznego pojęcia walki klasowej i widzi ją w nowej postaci, mutacji, jako „staro-nową wojnę klasową, w której klasyczny proletariat został zastąpiony prekariatem”, będącym w położeniu nie mniej degradującycm i upokarzającym niż poprzednicy opisywani przez Marksa i po Marksie. Klementewcz sięga jednak głębiej, pod widoczne gołym okiem mechanizmy. Odkrywa przed czytelnikiem takie zjawiska, będące rezultatem omawianego stanu rzeczy, jak psychologiczne i antropologiczne koszty eksploatacji (jej produkt to „depresyjny konformista – nietzscheański ostatni człowiek w turbo kapitalizmie”) i autoeksploatacji, czy inne „zdrowotne koszty pracy w wyczynowym kapitalizmie”. Ostatnie cztery rozdziału poświęcił autor miejscu dzisiejszej Polski w tym piekle, Polski nadal zakleszczonej w uścisku P0-PiS-u, dając jednak wcześniej krótki historyczny, retrospektywny, sięgający aż I i II Rzeczypospolitej, PRL zarys zdarzeń i procesów, które legły u podstaw dzisiejszej polskiej kondycji i tzw. czwartej modernizacji, neoliberalnej, której emblematycznym wyrazem jest przekształcenie „Ursusa w Factory”. W najprostszym ujęciu generalna konkluzja autora co do pozycji Polski w tym wszystkim jest taka, że hasła pisowskiej propagandy o „polskiej drodze narodowej” można między bajki włożyć, bo niezmiennie jesteśmy subordynowanym trybikiem turbokapitalizmu, a wojna kulturowa i podsuwanie kultu „żołnierzy wyklętych” w miejsce „wyklętego ludu ziemi”, budzenie „świadomości narodowej” i tym podobne magiczne sztuczki, to tylko psychologiczna, tania ściema, a przede wszystkim rodzaj środka przeciwbólowego, względnie odurzającego, a Kościół katolicki nie jest niczym innym jak tylko odwiecznym „więzieniem polskiej duszy” (dodałbym od siebie, że także „opium ludu” w najściślejszym marksowskim znaczeniu tego pojęcia). Czy dostrzega autor jakieś światełko w tym tunelu? Wskazuje ciekawą drogę republikańskiej lewicy i jej rozwiązania „trzeciej drogi”, przynoszące zupełnie dobre i obiecujące rezultaty w Niemczech. A więc znów, po krachu wieloletniej hegemonii neoliberalnego turbokapitalizmu, nadzieja idzie od lewicy? Znów nadzieja w „wyklętym ludzie ziemi”, znów „myśl nowa blaski promiennymi”, znów lewica spróbuje „ruszyć z posad bryłę świata”? I czyżby znów „ex Germania lux”? Przed kilkoma godzinami, przed lekturą studium Tadeusza Klemensiewicza, znacznie słabiej rozumiałem jak ten nasz „toczy się światek”.
Tadeusz Klemensiewicz – „Kapitalizm na rozdrożu”, Instytut Wydawniczy Książka i Prasa, Warszawa 2019, str. 337, ISBN 978-83-65304-92-6

Najnowsze

Mistrzostwa Trumpa

Mistrzostwa Trumpa

Human Rights Watch ostrzega, że mundial 2026 w Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Kanadzie wystartuje w „klimacie...

Cena niemieckiej hipokryzji

Cena niemieckiej hipokryzji

Niemcy po raz pierwszy przegrały walkę o niestałe miejsce w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Głosowanie odbyło się 3 czerwca...

Sprawdź również

Bezsilność filozofii wobec głupoty i zła

Bezsilność filozofii wobec głupoty i zła

Dylematy filozoficzne: Po dziś dzień, filozofia (i astronomia) - to moje hobby, na dowód czego przedstawiam niniejsze opracowanie Szanownym Czytelnikom. Filozofia (z greckiego) oznacza umiłowanie mądrości, naukę wszech nauk. Jestem filozofem – amatorem. Stosuję...

Jak system podtrzymuje w nas poczucie winy za brak zatrudnienia?

Jak system podtrzymuje w nas poczucie winy za brak zatrudnienia?

Mój cykl pt. „Jak się czujesz, gdy nie możesz znaleźć pracy?” spotkał się z zainteresowaniem czytelników portalu Dziennik Trybuna. Postanowiłam więc kontynuować temat psychologicznych i społecznych aspektów bezrobocia, choć przyznaję, że nie jest to jedyny powód....

Czy woda wykończy gastronomię?

Czy woda wykończy gastronomię?

Zapachniało PRL-em, Bareją, a być może, nie bójmy się mocnych słów, gułagiem. Otóż od sierpnia restauratorzy będą musieli podawać kranówkę za darmo. To koniec, branża się nie podniesie. Już fakt konieczności płacenia pracownikom jest ledwo do udźwignięcia, a teraz...

Posttrumpizm. Skończmy ze wzrostem gospodarczym

Posttrumpizm. Skończmy ze wzrostem gospodarczym

Los ludzkości spoczywa w dziś rękach tytanów kapitału w rodzaju Jeffa Bezosa czy Elona Muska. To ich pasje i fobie – a nie publiczna debata i decyzja – przesądzają o zakresie prywatności, o pracy dla wszystkich bądź bezrobociu, o jakości życia ludzi i ich relacji z...

Sztuka dyplomacji

Sztuka dyplomacji

Szczęki z wrażenia poopadały zebranym w warszawskiej Filharmonii podczas uroczystości z Dnia Republiki. Święta Azerbejdżanu upamiętniającego powstanie pierwszego, nowoczesnego państwa azerskiego. Demokratycznej Republiki Azerbejdżanu. Szczęki opadały kilka razy, bo...

Grzech ubóstwa

Grzech ubóstwa

Jest w części naszego społeczeństwa skłonność do obwiniania przegrywających o ich porażkę. Po prostu łatwiej zwalać winę za krzywdy na pokrzywdzonych niż przyznać, że żyjemy w niesprawiedliwym systemie. Ta postawa uśmierza lęki, bo pozwala wierzyć, że jeżeli będziemy...

Orzeł Biały kontra Michał Archanioł czy tryzub?

Orzeł Biały kontra Michał Archanioł czy tryzub?

Zełenski oczywiście popełnił błąd nadając jednostce wojskowej miano bohaterów UPA, a z polskiego punktu widzenia nawet zniewagę pamięci polskich ofiar Ukraińskiej Powstańczej Armii. Powinniśmy jako państwo domagać się naprawienia tego błędu. Zdecydowanie. Pewnie...

Wszystkim wszystko

Wszystkim wszystko

Konfederacja wznosi się na fali internetowych awantur. Okazuje się, że nagle stali się obrońcami „klasy pracującej” przed „drapieżnymi artystami”, którzy walczą o minimalne emerytury w wysokości 1900 zł brutto (nie dotyczy to gwiazd, bo te nie załapią się na dopłatę...