Tysiące osób przeszły w sobotę 13 czerwca ulicami Warszawy w Paradzie Równości. Tegoroczny marsz odbył się pod hasłem „25 lat dumy. 25 lat buntu”.
Była to edycja rocznicowa. Pierwsza Parada Równości odbyła się w stolicy w 2001 roku, a organizatorzy zapowiadali tegoroczne wydarzenie jako największy tęczowy marsz w Polsce.
Mimo niepewnej pogody uczestnicy zebrali się w centrum miasta z flagami, transparentami i hasłami solidarnościowymi. W marszu szły osoby LGBT+, ich bliscy, organizacje społeczne, aktywiści i sojusznicy.
Wśród postulatów organizatorów, jak co roku, znalazły się równość małżeńska, związki partnerskie, ochrona przed dyskryminacją i mową nienawiści, prawa osób transpłciowych, edukacja antydyskryminacyjna, prawa reprodukcyjne, zakaz „terapii konwersyjnej”, ochrona osób migranckich i uchodźczych oraz polityka klimatyczna.
W Polsce pary jednopłciowe nadal nie mogą zawierać małżeństw ani związków partnerskich. Po orzeczeniach europejskich i krajowych sądów ruszyła sprawa uznawania i transkrypcji małżeństw zawartych za granicą, ale wciąż — wbrew temu co uważa część prawicy — nie oznacza to wprowadzenia równości małżeńskiej w polskim prawie.
Osoby LGBT+ od lat wskazują także na brak wystarczającej ochrony przed przemocą motywowaną uprzedzeniami oraz na problemy osób trans w procedurach prawnego uzgodnienia płci.
Według raportu Ipsos z 2024 roku 10 proc. osób w Polsce w wieku 16–74 lata deklaruje, że należy do społeczności LGBT+. Oznacza to niemal cztery miliony osób.
Badanie pokazało też różnicę pokoleniową. Wśród osób urodzonych po 1996 roku jako LGBT+ identyfikowało się 17 proc. badanych, a wśród osób urodzonych w latach 1945–1965 — 5 proc.
Jubileuszowy marsz zakończył się w centrum Warszawy po nieco ponad dwóch godzinach. Na trasie dominowały uśmiechy, kolorowe flagi i poczucie różnorodności. Wśród uczestników można było spotkać ludzi w różnym wieku, rodziny z dziećmi, aktywistów, osoby LGBT+ i ich sojuszników.













