500 najbogatszych ludzi świata powiększyło swoje majątki w jeden dzień o 336 miliardów dolarów – wynika z danych Bloomberg Billionaires Index. W poniedziałek 15 czerwca ich łączna wartość netto wzrosła do 13,3 biliona dolarów.
Skok nastąpił po ogłoszeniu wstępnego porozumienia USA z Iranem i zapowiedzi ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz. Najpierw napaść USA i Izraela na Iran oraz blokada jednego z najważniejszych szlaków naftowych świata podbiły ceny ropy. Teraz informacja o deeskalacji wystarczyła, by inwestorzy wrócili do kupowania akcji.
S&P 500 wzrósł o 1,7 proc., Nasdaq 100 o 3,1 proc., a Dow Jones Industrial Average zakończył dzień rekordowym zamknięciem. Taniała ropa, drożały spółki technologiczne, producenci półprzewodników, firmy od sztucznej inteligencji i wielkie platformy.
To bezpośrednio podbiło wyceny majątków ludzi z czołówki listy Bloomberga. Elon Musk miał powiększyć fortunę do około 1,11 biliona dolarów, przede wszystkim dzięki udziałom w SpaceX i Tesli. Na wzrostach skorzystali też Larry Ellison, Larry Page, Sergey Brin i inni właściciele dużych pakietów akcji technologicznych gigantów.
Gdy drożeją akcje, nie bogaci się społeczeństwo jako całość, tylko przede wszystkim ci, którzy mają ich najwięcej. Tymczasem wojna i kryzys uderzają w zwykłych ludzi. Na miejscu oznaczają śmierć, zniszczone domy i ucieczkę. Dalej od frontu oznaczają droższą ropę, transport, żywność i rachunki.
Gdy napięcie opada, zwykli ludzie mogą czekać, aż ceny kiedyś się uspokoją. Najbogatsi widzą efekt od razu w stanie własnych portfeli.














