Stany Zjednoczone i Iran mają w piątek podpisać w Szwajcarii memorandum, które ma otworzyć drogę do zakończenia wojny i wznowienia żeglugi przez Cieśninę Ormuz. Porozumienie nie zamyka sprawy. Ma rozpocząć 60 dni negocjacji nad układem końcowym.
Donald Trump mówił o memorandum podczas szczytu G7 w Évian. Prezydent USA podkreślił, że dokument nie jest ostateczną umową. Dodał też groźbę pod adresem Teheranu.
– Jeśli nie będą się zachowywać, wrócimy do zrzucania bomb prosto na środek ich głów – powiedział Trump dziennikarzom.
Według przecieków opisywanych przez amerykańskie media projekt memorandum ma liczyć 14 punktów. Zakłada zatrzymanie działań wojennych, zniesienie amerykańskiej blokady portów Iranu, wznowienie żeglugi handlowej między Zatoką Perską a Morzem Omańskim oraz irańskie zobowiązanie do nieprodukowania broni jądrowej.
Część ustaleń dotyczy gospodarki. Waszyngton miałby nie nakładać nowych sankcji w czasie negocjacji, a Iran mógłby wznowić eksport ropy. Według wcześniejszych doniesień w grze są też zwolnienia z sankcji na sprzedaż ropy i odblokowanie części irańskich środków za granicą.
Pierwszym testem pozostaje Ormuz. Przez cieśninę przechodzi jedna z najważniejszych tras energetycznych świata. Jej blokada uderzyła w ceny ropy, transport morski i ubezpieczenia statków. Po informacji o porozumieniu ropa Brent spadła w okolice 79 dolarów za baryłkę, ale rynek nadal czeka na regularny ruch tankowców.
Pierwsze irańskie jednostki zaczęły przechodzić przez rejon blokady. Według serwisów śledzących ruch morski chodziło o tankowce należące do National Iranian Tanker Company z ładunkiem kilku milionów baryłek ropy. Pełny powrót żeglugi zależy jednak od bezpieczeństwa na trasie, ubezpieczeń i zasad kontroli nad cieśniną.
Memorandum ma także wymiar regionalny. W projekcie pojawia się zapis o zaprzestaniu działań wojennych na wszystkich frontach, także w Libanie. Izrael nie był jednak stroną rozmów między Waszyngtonem a Teheranem, a izraelskie ataki w południowym Libanie trwały również po ogłoszeniu porozumienia.
Przywódcy G7 nazwali układ szansą na zatrzymanie irańskiego programu wojskowego i potwierdzili znaczenie swobodnej żeglugi. Moskwa również poparła memorandum, podkreślając, że Izrael powinien respektować ustalenia. W regionie nikt nie mówi jeszcze o trwałym pokoju.
Piątkowy podpis w Szwajcarii ma uruchomić rozmowy o sankcjach, programie nuklearnym, Ormuzie i Libanie. Na razie na stole leżą dwa obrazy naraz: tankowce wracające do cieśniny i prezydent USA grożący, że znów zacznie bombardować Iran.










